mc.dongs 06.05.24, 18:34 nie podoba w zachowaniu innej osoby wobec Was? Jak reagujecie jeśli ktoś Wam to powie? Uważacie to za przekraczanie granic? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ta_jedna_karen Re: Mówicie otwarcie co wam się 06.05.24, 18:38 Nie podoba mi się, kiedy ktoś otwarcie nazywa mnie grubą, zamiast powiedzieć - kobieta w kryzysie szczupłości. Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Mówicie otwarcie co wam się 06.05.24, 19:57 Kiedyś się mówiło "szczupła inaczej" Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra1984 Re: Mówicie otwarcie co wam się 07.05.24, 09:49 ja cale zycie majac nadwage (bylo to ok. 10 - 12 kg wiecej) slyszalam ze jestem akurat ... Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: Mówicie otwarcie co wam się 06.05.24, 18:41 Raz mi się zdarzyło, że byłam za szczera, babka się zarzęła drzeć a potem płakać😳, to było w towarzystwie innych osób, więc odpuściłam i czekałam, aż się skończy wytrząsać, bo atmosfera tamtego wieczoru i tak już się mocno zwarzyła. Od tego czasu unikam takich konfrontacji. Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Mówicie otwarcie co wam się 06.05.24, 19:57 Ale co jej powiedziałaś? ze czego ma ci nie robić/jak do ciebie nie mówić? Odpowiedz Link Zgłoś
keep.sweet Re: Mówicie otwarcie co wam się 06.05.24, 23:45 Napisz co jej powiedziałaś Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Mówicie otwarcie co wam się 06.05.24, 18:51 Jak coś uważam za nie w porządku, to punktuję, jak uważam za niezamierzone a niemiłe- pytam czy wie jak ja to odbieram. Grube przegięcia powodują, że się odpalam. Jak reaguję kiedy ktoś mi "to" powie? Ale co: coś nie ok, czy że ja byłam nie ok? Jeśli ja byłam nie ok i ktoś mi to powie, to nie uważam tego za przekroczenie granic tylko za sensowne zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Mówicie otwarcie co wam się 06.05.24, 19:56 Chyba jestem za mało asertywna. Np mam problem, żeby powiedzieć albo mową ciała jakoś dac do zrozumienia jednej babie, żeby przestała mnie dotykać. Ona chce być moją psiapsi, ja jej nie lubię, ale najgorsze, że ma długie, chude, kościste palce, nawet jak siedzę naprzeciwko niej i widzę te szkieletory, to mnie wzdryga. I ona mnie tymi paluchami przy byle okazji łapie za ramię, za łokieć, za rękę..brrr Unikam jej jak mogę, ale wolałabym po prostu zażądać, żeby szanowała moją personal space. Co jest o tyle trudne, że nie mam problemu, kiedy dotykają mnie w ten sposób inne osoby, o normalnych rękach, normalnej długości, pokrytych normalnym ciałem - nie chciałabym, żeby te inne osoby pomyślały, że jestem jakaś dziwna, niedotykalska. Nie chcę też tej babie sprawiać nadmiernej przyrości - to nie jej wina, że ma takie dłonie (niektórzy to zresztą uwazają za piękne) i nie jej wina, że jej nie lubię Odpowiedz Link Zgłoś
eagle.eagle Re: Mówicie otwarcie co wam się 06.05.24, 20:18 Powiedziałam kumplowi że za bardzo mi dogryza. Zmniejszył złośliwości, pewnie nie miał świadomości że dla mnie to było za dużo. I kiedyś przełożony mi powiedział że jestem bezczelna - nie przyjęłam do wiadomości, nie byłam. Więcej nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Mówicie otwarcie co wam się 06.05.24, 20:28 Jestem cierpliwa do czasu. Np. otwartym tekstem powiedziałam kumpeli że poprawia sobie samopoczucie moim kosztem. Czasem się wycofuję i olewam, a czasem wybucham na zimno Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Mówicie otwarcie co wam się 06.05.24, 22:09 Ktoś Ci powiedział coś nie miłego Mag? Zależy jakie granice i gdzie? W pracy powiedzieć coś szefowi to raczej pewne zwolnienie. Tak że są absurdy życia. Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Mówicie otwarcie co wam się 07.05.24, 16:04 hrasier_2 napisał: > Zależy jakie granice i gdzie? W pracy po > wiedzieć coś szefowi to raczej pewne zwolnienie. Tak że są absurdy życia. Niekoneicznie, to zależy od szefa. Kiedyś moja wspólpracownica często krytykowała szefa ale z uśmiechem, żartem i on je coś odpowidał żartem, w sumie to on się śmiał z jej gadania ale ona mu mówiła dużo szcerze bo jak jego nie było to swoje opinie o nim też takie wyrażała na poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkankaroztocza Re: Mówicie otwarcie co wam się 06.05.24, 22:20 Tylko osobom które znam bardziej mówię innym nie. Różnie reaguje zależy czy się z tym zgadzam czy nie, bo niektórzy się czepiają żeby się czepiać, ale to też jak słyszę od osób które znam i się ich nie boję. Do innych się nie odzywam i unikam jak się da. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Mówicie otwarcie co wam się 06.05.24, 22:31 Zależy co to za osoba i jakie mam z nią relacje. Czasami zamiast strzępić się i denerwować dodatkowo wolę po prostu zakończyć znajomość albo jeśli się nie da (nie zawsze jest taka możliwość) wychodzę z (do innego) pomieszczenia i nie robię za publiczność osobie zachowującej się w sposób dla mnie nieakceptowalny. Zazwyczaj pomaga. Natomiast na uwagi innych reaguję, albo nie. Zależy czy uważam je za zasadne, czy za zwykłą złośliwość i próbę wyżycia się nam nie. Jeśli czuję że ktoś próbuje przekraczać moje granice daję temu dobitnie odpór. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Mówicie otwarcie co wam się 06.05.24, 22:33 Dopiero zaczynam i jest to fantastyczne uczucie. Z krytyka mojego zachowania sie nie spotykam (no chyba, ze corka lub maz wtedy biore na klate, przepraszam bo swieta nie jestem). Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Mówicie otwarcie co wam się 07.05.24, 09:52 Całe życie mam z tym problem. Po terapii jest trochę lepiej i zaczęłam delikatnie stawiać granice. Efekt? Minus 2 wieloletnie znajomości. Ale nie żałuję. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Mówicie otwarcie co wam się 07.05.24, 12:23 Ja tez. A tych znajomosci, coz, przykre ale lepiej miec komfort niz godzic sie na niefajne traktowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra1984 Re: Mówicie otwarcie co wam się 07.05.24, 09:52 ja nie potrafilam nigdy tego ani wobec bliskich, dalszych ani obcych ... ani w pracy ani prywatnie. Teraz staram sie tego uczyc, ale wiadomo wychodzi jak wychodzi bo jednak caly czas mysle, ze szczeroscia sprawie przykrosc innej osobie i wlasnie na tym autopilocie dzialam zapominajac ze juz nie jestem dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Mówicie otwarcie co wam się 07.05.24, 09:56 Bardzo zależy jak sformułujesz komunikat co innego jak mówisz: “Zawsze jesteś takim chu..m!” a co innego jak mówisz “rani mnie twoje zachowanie” Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Mówicie otwarcie co wam się 07.05.24, 10:01 A to już zależy komu mówisz. Bo ludzie reagują agresja kiedy dawałaś im po sobie jeździć i nagle się na to przestajesz godzić. Wiem, przetestowałam. Nieważne jak grzecznie im zwrócisz uwagę że Twoje granice przekraczają, i tak się odpalą. I nawet kiedyś o tym wątek zakładałam. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Mówicie otwarcie co wam się 07.05.24, 12:25 Dokladnie. Odpala sie histeria, czesto teraz tak mam a jestem spokojna i kulturalna. Odpowiedz Link Zgłoś
alex_vause35 Re: Mówicie otwarcie co wam się 07.05.24, 18:55 Podejrzewam, że osoba celowo raniąca i miażdżąca innych ma totalnie w dudzie, że kogoś tam rani jej zachowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Mówicie otwarcie co wam się 07.05.24, 14:51 Jak ktoś przegnie już ,to tak.Nie omawiam czyichś błędów , jeśli to się zdarza rzadko albo pierwszy raz. Wydaje zależy od sposobu w jaki się to powie, można ( nie zawsze) z uśmiechem i delikatnie i wcale nierzadko działa. Niekoniecznie trzeba od razu wchodzić w konflikt/ zrywane znajomości itd.jak to rzekomo robią niektóre forumki ( klawiatura wszystko przyjmie...). Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Mówicie otwarcie co wam się 07.05.24, 15:33 Móiwę tylko jeśli to się odnosi sposobu zwracania, odezwania, używania słwonictwa wobec mnie .Jeśli ktoś raz do mnie źle się odniesie to na razie daje spokój ale jeżeli powtarza się , to mówię,ż e to mi się nie podoba i niech przestanie. Rzadko to się zdarza ale jednka jak ktoś przekarcza moje granice to stopuję tą osobę. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Mówicie otwarcie co wam się 07.05.24, 17:48 Owszem, ledwie wczoraj. Pani jest agentem nieruchomości i chciałam obejrzeć mieszkanie w celu kupna. Pani bardzo nieprofesjonalnie zaczęła mnie wypytywać o moje prywatne sprawy ( " a co ty tu w ogóle masz zamiar robić??") a ja jej bardzo kulturalnie powiedziałam, żeby nie wytykała nosa między drzwi, bo jej go ktoś w końcu przytrzasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
eagle.eagle Re: Mówicie otwarcie co wam się 07.05.24, 18:37 Ja mam kolegę którego uwielbiam, on mnie też , ale większość osób go nie znosi. Do nowych osób (o pracę mi chodzi) jest bardzo niemiły, często nazywają go chamem. Dla innych też potrafi być nie miły - znaczy nie kadzi nikomu, nie przymila się, jak widzi że ktoś coś źle robi to komentuje - ale tylko wtedy jak musi z tą osobą bezpośrednio pracować , przeważnie olewa i się nie odzywa. Kiedyś też miałam innego takiego kolegę, jego się albo kochało albo nienawidziło. Uwielbiałam z nim gadać, docinać.sobie. W mojej starej robocie jest więcej takich "toksycznych" osób, kiedyś dziewczyna nie wytrzymała i się po miesiącu zwolniła. Ja pamiętam moje początki też były bardzo ciężkie. Na 50 osób tylko 2 były sympatyczne i pomocne. Odpowiedz Link Zgłoś