Dodaj do ulubionych

Trzymam kciuki za MEN...

31.05.24, 08:42
...żeby się nie ugiął w sprawie religii. Obok Episkopatu, świeckich katechetów do krytyki dołączyli także dyrektorzy Wydziałów Katechetycznych. Żądają przywrócenia stanu poprzedniego i wycofania się z :łączenia grup, gdy będzie za mało chetnych, wliczania ceny z religii ( i etyki, a ta wiadomo, w wielu szkołach prowadzona jest przez....katechetów, niestety,), ograniczenia liczby godzin do 1 tygodniowo oraz nieumieszczania religii na pierwszej ( zerowej) lub ostatniej godzinie.
Trzymam kciuki, żeby się nie udało.
Jestem zwolenniczką wyprowadzenia religii ze szkół.
Nie mam nic przeciwko temu, zeby ktoś kto chce uczyć o Jezusie, Maryi, itd wysyłał dziecko na religie, ale niech to robi popołudniami i we własnym zakresie. Nie na 3 lekcji między polskim a geografią, w przypadku jednej lekcji a matematyką i biologią, gdy są dwie godziny. Dla dzieci niechodzących na religię oznacza to dwie godziny dłużej w szkole.
Dlaczego na wszystkich uroczystościach szkolnych jest obecny katecheta, a wiele rozpoczyna się od mszy. Co z prawie większością niewierzących i wyznawcami innych religii? O krzyżach w szkołach już było.... ja ich nie chcę.
Rekolekcje i inne uroczystości kościelne - popołudniami. Nie kosztem zajęć szkolnych. Nadmieniam, że nie jestem przeciwniczką uroczystości choinkowych, mikołajkowych, bo to tradycja i atrakcja dla dzieci a nie , dla większości, święto, które ma wymiar religijny.
Dlaczego, gdy już toczy się bitwa o średnią ocen, ktos kto deklamuje pacierze ma być preferowany, bo stopień z religii jest wliczany do średniej.
Czy uczy się religii ( a to jest wiara) czy jest to religioznawstwo ( czyli wiedza).
I o ile nie jestem przeciwniczką nauczania religioznawstwa ( pod warunkiem, że będzie o buddyzmie, judaizmie, innych religiach chrześcijańskich, islamie, hinduizmie, sikhizmie a nawet sięgnie się po wierzenia starożytnych i wyznawców religii animistycznych i innych) o tyle mówię stanowcze nie! dla religii, klepania modlitw, narzucania poglądów, ingerencji w prywatność rodziny.
I nie przekonuje mnie argument, że mogę nie wysyłać córki na religię ( tak robię), bo są, niestety, szkoły w których nie da się odseparować od wpływu katechetów.
Obserwuj wątek
    • 123zielona123 Re: Trzymam kciuki za MEN... 31.05.24, 22:43
      Ne wiem czy kibucuje MEN. Bo z jednej strony rodzicom i dzieciom niewierzącym jest ciężko, a z drugiej Kościół się tak panoszy, że katolikom, przynajmnie części to tez przeszkadza.
    • skumbrie Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 00:15
      Będę pozytywnie zaskoczona, jeśli MEN üsię nie ugnie.
      Obawiam się jednak, że to bylo szol, które się kończy.
    • feniks_z_popiolu Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 07:08
      Wyprowadzanie religii ze szkół nie będzie takie proste. O ile w szkołach ponadpodstawowych młodzież jest już w zasadzie samoobsługowa to w podstawówce, głównie w klasach 1-3/4 już nie. Rodzicom wygodniej gdy ta religia odbywa się w szkole.
      • semihora Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 07:15
        Mają czas i siłę prowadzać na dodatkowe zajęcia, to i na religię dadzą radę.

        Wiara jest bardzo ważna, prawda? Tak ważna, że weszła do szkół i się tam zasiedziała. Większy problem widzę w tym, że w szkole ewentualnie jeszcze dyrekcja może jakoś zainterweniować w razie nieprawidłowości, a o kościelnej wierchuszce można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że są chętni do ogarniania własnego bałaganu.
        • feniks_z_popiolu Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 08:34
          Pewnie.
          Tylko zawsze lepiej mieć mniej obowiązków niż więcej.
        • stasi1 Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 14:13
          Akurat dyrekcja do katechetów ma tylko taki wpływ że im płaci. Realnym zatrudniającym jest parafia. Bez niej dyrekcja może sobie skoczyć
      • hanusinamama Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 21:56
        To ja proszę o zajęcia z plastyki, dodatkowy angielki, jazdę konną i treningi basenowe w szkole...byłoby mi wygodniej zdecydowanie niż wozić samemu
      • awf-33 Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 21:56
        feniks_z_popiolu napisał:

        Rodzicom wygodniej gdy ta religia odbywa się w szkol
        > e.

        Dla wygody rodziców dzieci klas 1-3, starsze dzieci mają mieć religię w szkołach? Aha…cudaczne podejście. Jeśli rodzicowi zależy, żeby jego dziecko praktykowało, no to sorry, ale niech się trochę wysili. To jest tak osobista sprawa, że aż niemoralne jest dopasowywanie reszty świata.
        • feniks_z_popiolu Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 06:09
          Być może i cudaczne podejście.
          Absolutnie rozumiem, że ono drażni osoby niewierzące. Bo wydatkowanie wspólnej kasy, bo marnotrawiony czas uczniów (okienka, rekolekcje), bo indoktrynacja rzymskokatolicka przy wielu okazjach życia szkolnego.
          Ale tego nie da się zmienić jednym rozporządzeniem. Rodzice katolicy ciągle istnieją, kościół tak łatwo nie odpuści, prawica dalej będzie grać kościelną kartą. Moim zdaniem rewolucji nie będzie, raczej zmiany ewolucyjne.
          • marta.graca Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 07:41
            No i chyba tak właśnie jest, zaczynają od zmniejszenia liczby godzin.
            • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 07:59
              Tak? Jest rozporządzenie w tej sprawie? Czy tylko gadają?
              • marta.graca Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 08:31
                Nie mam pojęcia, słyszałam gadanie, ale nie śledzę tematu, bo ani nie pracuję w szkole, ani nie mam dzieci szkolnych. Ale wolałabym, by dłużej potrwało, ale było lepiej przygotowane i skonsultowane z wszystkimi zainteresowanymi.
                • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 08:33
                  No to nie musisz się martwić. Z pewnością potrwa długo. Bo na razie to nawet gadanie ucichło. Zatem, przy dobrych wiatrach, jeszcze co najmniej rok...
      • abria Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 22:02
        a chcą wyprowadzać ze szkół czy wrócić do ustawień konkordatowych? bo przypominam jak to wyglądało po wprowadzeniu konkordatu:

        1) 1 religia na tydzień
        2) katecheci nie opłacani z budżetu
        3) religia nie była na świadectwie
        4) a nawet na skrajnych godzinach
        i parę innych
        • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 22:08
          Jeśli katecheci nie mieliby być opłacani z budżetu, to co MEN obchodziłoby, ile lekcji religii jest tygodniu?
          • abria Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 22:33
            bo zajmuja sale lekcyjne, korzystaja z pradu itd.
          • nick_z_desperacji2 Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 13:42
            Za wynajęcie sali (po godzinach pracy szkoły, czyli jak ostatnie klasa kończy o 16, to po 16) się płaci, o ile w ogóle szkoła dopuszcza taką możliwość.
            • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 18:56
              > Za wynajęcie sali (po godzinach pracy szkoły, czyli jak ostatnie klasa kończy o 16, to po 16) się płaci,

              Ale chyba tylko, jak z infrastruktury szkolnej korzysta firma? Bo jak po 16 odbywają się próby chóru, szkolnego teatru czy kółko młodych chemików, to raczej nie?...
          • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 13:56
            Jeśli pracują w salkach katechetycznych to nic mi do tego. Gorliwi wierni moga mieć i 10 godzin religii w tygodniu - ich sprawa. Jesli natomiast jest to w szkole, w świeckim ( nie wyznaniowym ) państwie to jest to już moja sprawa, a MEN jest, teoretycznie, moim rzecznikiem.
      • attiya Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 10:13
        To niech nie posyłają na nie dzieci, wyjdzie im to tylko na zdrowie. Poza tym jak komuś na religii zależy, to skoro nie ma czasu, toniech rezygnuje z pracy i ku chwale boga szpitala z dziećmi do salek katechetycznych.
        • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 10:35
          attiya napisała:

          > jak komuś na religii zależy, to skoro nie ma czasu, toniech rezygnuje z pracy

          Ale to ty dzwonisz i masz jakieś oczekiwania. Jak ci religia w szkole przeszkadza, to granice otwarte. W Polsce wiekszość osób deklaruje się jako katolicy i żadna władza tego nie będzie ignorować.
          • leosia-wspaniala Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 11:08
            Uważaj z tym deklarowaniem, bo tendencja jest mocno spadkowa.
            • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 11:16
              leosia-wspaniala napisał(a):

              > Uważaj z tym deklarowaniem, bo tendencja jest mocno spadkowa.

              Szybciej spada dzietność, więc najpierw wymrzemy, a dopiero później przestaniemy być katolikami.
              • raczek-nieboraczek-2 Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 16:46
                to jest zagadka, jeśli większość deklaruje się jako katolicy (otwarci na życie) to dlaczego dzietność spada?
                • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 16:53
                  raczek-nieboraczek-2 napisała:

                  > to jest zagadka, jeśli większość deklaruje się jako katolicy (otwarci na życie)
                  > to dlaczego dzietność spada?

                  U katolików pewnie spada wolniej, dlatego zresztą najpierw wymrą niekatolicy. A to, że u katolików spada, to całkiem inny temat - sam katolicyzm też został poddany lewackiej obróbki skrawaniem i po soborze II to bardziej przypomina kólko dyskusyjne, niż religię z niepodważalnymi dogmatami.
          • marta.graca Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 11:13
            Jak ktoś nie jest zainteresowany religią w szkole, to nie posyła na nią dzieci. Tendencja jest spadkowa, więc można przypuszczać, że proces będzie postępował dalej.
          • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 13:19
            Mi generalnie przeszkadza nie tyle sama religia, co notoryczne nie przestrzeganie prawa w związku z organizowaniem jej w szkole. Zamiast wyjeżdżać wolę domagać się przestrzegania przepisów. Nie tylko w tej kwestii.
            • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 13:22
              little_fish napisała:

              > Zamiast wyjeżdżać wolę domaga
              > ć się przestrzegania przepisów.

              Jakich, przepisów, słonko. Tak jak Tusk je rozumie?

              Art. 53. Konstytucji
              4.
              Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób.
              • marta.graca Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 13:37
                To jest możliwość, nie obowiązek.
              • abria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:09
                może być przedmiotem ale nie musi być i po ptakach - przepis jasno mówi że można ja zatem usunac
                • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:16
                  abria napisała:

                  > może być przedmiotem

                  Może być przedmiotem, więc skoro jest, to żadne prawo nie jest złamane, mistrzu prawa i logiki big_grin
                  • abria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 19:43
                    i jak wyleci i jej nie będzie, to takze zadne prawo nie będzie złamane, mistrzu prawa i logiki big_grin
              • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:25
                Może, ale nie musi. I niekoniecznie w skali 2 h tygodniowo ( więcej to niż biologii czy geografii). I nie może naruszać wolności sumienia innych osób. A jej obecność w szkole narusza. Naszą wolność - niewierzących. Bo musimy patrzeć na krzyże, bo musimy brać, nawet bierny udział w uroczystościach kościelnych, bo na zastępstwa przychodzi katecheta, bo zadaje pytania wchodzące w prywatna sferę rodzin niewierzących, bo bywa, na szczęście coraz rzadziej, że dzieci nieuczęszczające na religię są stygmatyzowane, bo zabiera im się 2 h na siedzenie w świetlicy, bo tracą kilkanaście godzin w roku na rekolekcje. To na początek.
              • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:57
                "Jakich, przepisów, słonko. "
                A choćby takich dziubku, że religia powinna być organizowana na wniosek rodziców. Czyli po zebraniu deklaracji. Czyli z automatu leci na pierwszą lub ostatnią godzinę. Co już mnie satysfakcjonuje.
              • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 13:44
                Milion razy było wałkowane. Niech sobie kościół wypożycza budynek szkoły na potrzeby organizowania lekcji religii. Ale na takiej zasadzie, że nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób oraz utrudnianie im życia. A więc nie ingerując w blok zajęć obowiązkowych, nie tworząc okienek i konieczności przesiadywania na korytarzu/tracenia czasu, nie organizując wyjść rekolekcyjnych, ponieważ to ingeruje w tok nauki dla wszystkich oraz bez bezwzględnie bez ocen na świadectwie i bez jakichkolwiek obrządków typu święcenie tornistrów.
          • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 13:29
            Akurat odwrotnie. Jeżeli tobie w świeckiej, i z założenia bezstronnej światopoglądowo, szkole przeszkadza brak religii i krzyża, to granice otwarte. Nie ma znaczenie, ile osób deklaruje się do jakichkolwiek guseł.
            Państwo neutralne w sprawach religii i przekonań oznacza wprost, że nie ma mowy o tym, żeby w świeckiej instytucji jaką jest szkoła odbywały się lekcje z wiary. Inaczej jest łamane prawo.

            Art. 10. świeckość państwa
            1. Rzeczpospolita Polska jest państwem świeckim, neutralnym w sprawach religii i przekonań.
            • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 13:34
              natalia.nat napisała:

              > Akurat odwrotnie. Jeżeli tobie w świeckiej, i z założenia bezstronnej światopog
              > lądowo, szkole przeszkadza brak religii i krzyża, to granice otwarte.

              Nie, to tobie coś przeszkadza, chyba konstytucja.


              4. Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób.


              • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 13:45
                Nie, to akurat tobie coś przeszkadza, chyba konstytucja.

                Art. 10. świeckość państwa
                1. Rzeczpospolita Polska jest państwem świeckim, neutralnym w sprawach religii i przekonań.
                • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 13:50
                  natalia.nat napisała:

                  > Rzeczpospolita Polska jest państwem świeckim, neutralnym w sprawach relig
                  > ii i przekonań.

                  To oznacza tylko tyle, że nikt nie może cię na siłę konwertowac. Inny artykuł konstytucji, który ignorujesz, mówi, że religia konkretnego związku wyznaniowego może być przedmiotem w szkole, nie ma zakazu. Nie można jedynie zmuszać dzieci do uczestnictwa.
                  Jątrzysz ignorując prawo, jesteś bezczelna i agresywna.
                  • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 14:31
                    dracaria napisała:

                    > To oznacza tylko tyle, że nikt nie może cię na siłę konwertowac.

                    Jeszcze czego. Na siłę konwertować. No ludzki pan, powinnam całować po nogach za tę łaskę. big_grin

                    A więc nie. To znaczy dokładnie to, co jest napisane. Państwo (i jego instytucje) są świeckie i neutralne światopoglądowo a wiec jeżeli w ogóle lekcje z wiary w szkole, to tylko i wyłącznie z poszanowaniem wszystkich praw osób innych wyznań jak i ateistów. I bez dyskryminowania.

                    > Inny artykuł konstytucji, który ignorujesz, mówi, że religia konkretnego związku wyznaniowego
                    > może być przedmiotem w szkole, nie ma zakazu.

                    Artykuł o religii w szkole, musi uwzględniać artykuł o świeckości pastwa i jego instytucji i dokładnie wyjaśniłam na czym to polega. Oczywiście że w Polsce te zapisy nie są przestrzegane. Na początku to jeszcze jakoś wyglądało, a potem kler i katole zobaczyli, że mogą sobie zawłaszczyć coraz więcej tej przestrzeni i poszło. Ale konstytucja się nie zmieniła. I oczywiście dla ograniczonego prawackiego móżdżku jest to niewygodne. Nic nowego.

                    I to ty jątrzysz ignorując prawo, jesteś bezczelna i agresywna.

                    Ja nikomu nie zabraniam odprawiać guseł, ale z poszanowaniem moich praw konstytucyjnych.

                    • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 14:40
                      natalia.nat napisała:


                      > Ja nikomu nie zabraniam odprawiać guseł, ale z poszanowaniem moich praw konstyt
                      > ucyjnych.

                      Nikt twoich konstytucyjnych praw nie łamie, sama nawet nie jesteś w stanie konkretnie wskazać, które są rzekomo łamane. Konstytucja chroni jedynie podstawowe prawa, takie jak wolność wyznania, a nie twoje prawo do tego, aby twoje dziecko nie miało okienka w szkole. Religia w szkole jest wskazana jako możliwość w samej konstytucji, więc diabeł wie, o co ci chodzi - najprawdopodobniej zatem tylko o to, aby jątrzyć i uzewnętrzniać swoją agresję i zoologiczny antyklerykalizm.
                      • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 14:59
                        dracaria napisała:

                        > Nikt twoich konstytucyjnych praw nie łamie,

                        Łamie. Nie tylko moje oczywiście. I milion razy wałkowane, dlaczego i w jaki sposób. To że ty chamsko udajesz że tego nie rozumiesz, to żaden argument. Artykuł o świeckości państwa brzmi wprost i jednoznacznie. Mnie nie powinny w ogóle obchodzić jakiekolwiek kwestie religii w przestrzeni szkoły czy innej instytucji państwowej, tak jakby lekcji z wiary tam w ogóle nie było, żadnych okienek, braku zajęć w czasie rekolekcji, zastępstw z katechetką na matematyce,. krzyży na ścianie, święcenia tornistrów w sali gimnastycznej na rozpoczęciu roku szkolnego, etc.
                      • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:19
                        Lamie, łamie- wieszając krzyż i symbole religijne w publicznym miejscu w świeckiej szkole.
                        Konstytucja broni prawo do wolności wyznania, a wolnością wyznania jest brak wyznania.
                        I moim prawem jako ateistki jest przestrzeń publiczna, a więc też moja, wolna od symboli religijnych.
                    • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 14:58
                      I jeszcze jedno.
                      To "świeckie państwo" zostało Polakom narzucone przez postkomunistów i USA, którzy formułowali nam ustrój po komunie. Bez zgody i świadomości narodu, wtedy jeszcze bardziej katolickiego niż dziś, jakieś obce siły wysmażyły nam ustrój "liberalny światopoglądowo", z którym większośc się w ogóle nie utożsamia, poza elementem napływowym i ich progeniturą, sprowadzonym na ruskich czołgach.
                      Każda społeczność powinna mieć prawo do tworzenia państwa, jakie jej odpowiada, a nie narzuconego z góry, więc jak najbardziej Polska powinna być ustrojowo krajem katolickim, a nie "świeckim", cokolwiek to znaczy. A Arabowie powinni móc tworzyć sobie kalifaty, jeśli taka ich wola i nikomu nic do tego, byleby nie narzucali swojego ustroju innym państwom.
                      Tak więc pod względem moralnym i etycznym to nie jest żadna polska konstytucja, przynajmniej w zakresie "świeckości", tylko podstępem i oszustwem narzucona, zatem łamanie tej świeckości - choć w zasadzie nie zachodzi - nie będzie żadnym łamaniem prawa, tak jest nie jest łamaniem prawa nie spłacanie niemoralnych długów. Czegokolwiek byś zatem nie wysmażyła odnośnie tego, czy ktoś łamie świeckość konstytucji, czy nie łamie - bedzie miał do tego łamania moralne prawo, przynajmniej do czasu, gdy większość Polaków będzie katolikami.
                      • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:21
                        Brednie. To sie kwalifikuje do specjalisty. Serio.
                      • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:26
                        Państwo ma być takie, jakie jest zagwarantowane jego obywatelom w konstytucji. Idealne nie będzie nigdy. Ale nie może być tak, że mimo tak jednoznacznego zapisu:

                        1. Rzeczpospolita Polska jest państwem świeckim, neutralnym w sprawach religii i przekonań.

                        jakaś grupa wyznaniowa (przestarzała i nieprzystająca, najczęściej głównie na papierze i w księgach) jest uprzywilejowana na tyle że ingeruje w prawa innych grup do wolności sumienia i przekonań. Nie każdy musi chcieć w ogóle dzielić się z innymi swoimi tak osobistymi sprawami jak wiara. Z jakiej racji dziecko w szkole musi demonstrować komukolwiek że katolicyzm nie jest mu po drodze i być może narażać się tym na jakiś ostracyzm ze strony nauczycieli czy rówieśników.

                        Nie ma takiej opcji żeby ktokolwiek miał jakieś swoje własne prawo moralne (?) do łamania podstawowych praw moralnych innych ludzi i wchodzenia z butami w ich prywatne osobiste życie. Nikt nie ma prawa tego robić nigdy. Dlatego nie bez powodu mamy w konstytucji zagwarantowaną równość wszystkich światopoglądów i przekonań religijnych.
                      • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:01
                        dracaria napisała:

                        > I jeszcze jedno.
                        > To "świeckie państwo" zostało Polakom narzucone przez postkomunistów i USA, któ
                        > rzy formułowali nam ustrój po komunie. Bez zgody i świadomości narodu, wtedy je
                        > szcze bardziej katolickiego niż dziś, jakieś obce siły wysmażyły nam ustrój "li
                        > beralny światopoglądowo", z którym większośc się w ogóle nie utożsamia, poza el
                        > ementem napływowym i ich progeniturą, sprowadzonym na ruskich czołgach.
                        > Każda społeczność powinna mieć prawo do tworzenia państwa, jakie jej odpowiada,
                        > a nie narzuconego z góry, więc jak najbardziej Polska powinna być ustrojowo kr
                        > ajem katolickim, a nie "świeckim", cokolwiek to znaczy. A Arabowie powinni móc
                        > tworzyć sobie kalifaty, jeśli taka ich wola i nikomu nic do tego, byleby nie na
                        > rzucali swojego ustroju innym państwom.
                        > Tak więc pod względem moralnym i etycznym to nie jest żadna polska konstytucja,
                        > przynajmniej w zakresie "świeckości", tylko podstępem i oszustwem narzucona, z
                        > atem łamanie tej świeckości - choć w zasadzie nie zachodzi - nie będzie żadnym
                        > łamaniem prawa, tak jest nie jest łamaniem prawa nie spłacanie niemoralnych dłu
                        > gów. Czegokolwiek byś zatem nie wysmażyła odnośnie tego, czy ktoś łamie świecko
                        > ść konstytucji, czy nie łamie - bedzie miał do tego łamania moralne prawo, przy
                        > najmniej do czasu, gdy większość Polaków będzie katolikami.

                        Ależ masz Piepe ból dupy o to, że świat się zmienia, ojoj. Tak, Polska przez parę wieków była katolicka. Tak jak wcześniej była pogańska. I tak jak będzie laicka. Trend jest nie do zawrócenia już, wręcz przeciwnie - raczej przyspiesza.
                        A twoi przodkowie na ruskich czołgach może i przyjechali, to wyjaśniałoby twoją mentalność. Moi mieszkali w Polsce od wieków.
      • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 13:08
        Dla wygodnictwa jednej grupy nie można dyskryminować innej/innych.
        • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 13:33
          natalia.nat napisała:

          > Dla wygodnictwa jednej grupy nie można dyskryminować innej/innych.

          Nikt cię nie dyskryminuje i nie każe posyłać dzieci na religię. Żyjesz w katolickim kraju i powinnaś móc chociaż zdobyć się na to, aby znieść to jedno czy dwa okienka, w ramach kompromisu, porządku i ładu społecznego. Zamiast tego jątrzysz i judzisz, jakby co najmniej na siłę ktoś cię konwertował.
          • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 14:06
            dracaria napisała:

            > Nikt cię nie dyskryminuje i nie każe posyłać dzieci na religię.

            Dyskryminuje. Moje dziecko musi marnować dwie godziny w tygodniu i przesiadywać na korytarzu podczas lekcji religii grupy uprzywilejowanej (choć tak się składa że jest ona w mniejszości, wiec jednoczesnie twoją teorię można o kant dudy potłuc), chociaż ma co robić w domu. Nie otrzymuje też szóstek na świadectwie z przedmiotu religia. I co roku w czasie rekolekcji traci 3 dni zajęć szkolnych, które potem byle jak są nadrabiane, czasem wcale. Pomijam inne kwestie które dyskryminują w tym kraju wyznawców innych religii oraz ateistów, bo i tak nie pojmiesz.

            > Żyjesz w katolickim kraju

            Chyba cię do reszty porąbało, katolicki trollu silący się na obiektywizm i sprawiedliwość. Nie. Nie żyję w żadnym katolickim czy innym wyznaniowym kraju, tylko świeckim i neutralnym światopoglądowo, dokładnie tak stanowi konstytucja.
            I na nic nie muszę się zdobywać ani nic znosić. W ramach kompromisu, porządku i ładu społecznego to akurat katolicy powinni wreszcie zacząć odprawiać swoje gusła tam, gdzie jest do tego miejsce.

            >Zamiast tego jątrzysz i judzisz, jakby co najmniej na siłę ktoś cię konwertował.

            Akurat ty to robisz. Ja domagam się swoich konstytucyjnych praw. Łaski nikt mi nie robi. Nie podoba się, to nie czytaj.
          • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 14:20
            Ale po co znosić 2 okienka, skoro bez szkody dla nikogo ta religia może być na końcu, po lekcjach?
            W całej edukacji tych okienek jest niemal 1000
            • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 14:43
              Kiedyś przeczytałam w jednym z wątków wpis pani katoliczki, że jak to tak, to byłoby przecież niesprawiedliwe, żeby dzieci niechodzące na religię mogły wychodzić do domu wcześniej, bo miałby wtedy więcej czasu na naukę w domu czy jakieś swoje sprawy albo że mogłyby sobie rano dłużej pospać. Słowem te chodzące na religie byłyby według niej dyskryminowane.
            • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 14:46
              little_fish napisała:

              > Ale po co znosić 2 okienka, skoro bez szkody dla nikogo ta religia może być na
              > końcu, po lekcjach?

              Było milion razy. Nie, nie zawsze jest możliwość, aby religia była na końcu, czy na początku. Ja bym jednak namawiała władzę, jeśli miałabym na nią wpływ, aby nawet nie próbowała się dogadywać z wrzaskunami, dopóki nie zgrzecznieją.
              • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:27
                Zgrzecznieją czyli? Będą potulnie podporządkowywać się katolickiemu dyktatowi? Czarnym i zakonnicom? Będą patrzeć jak księża molestują, gwałcą? Polecam po raz kolejny Zimera. Odniesień aż nadto.
              • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:33
                dracaria napisała:

                > Było milion razy. Nie, nie zawsze jest możliwość, aby religia była na końcu, czy na początku.

                Ale to nie ma być problem dziecka niechodzącego na religię. Jeżeli się nie da dopasować w planie, żeby nie robić komuś kłopotliwych okienek, można zrobić religie w blokach popołudniowym po lekcjach obowiązkowych, razem z innymi dodatkowymi.
                Chamskim i niegrzecznym wrzaskunem jest tylko i wyłącznie ten, kto twierdzi że ma być tak jak jemu jest wygodniej a nie tak żeby było sprawiedliwie i z poszanowaniem dla wszystkich.


                • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:58
                  natalia.nat napisała:


                  > Ale to nie ma być problem dziecka niechodzącego na religię.

                  Jak najbardziej to może być problem, który musisz zaakceptować, zwłaszcza że nie jest to przypalanie gorącym żelazem za bezbożność, tylko okienko w lekcjach. Nie potrafisz się dostosować do życia w takim, a nie innym społeczeństwie i iść na kompromisy, to jątrzyj dalej, bylebyś tylko nikomu realnej krzywdy nie robiła.

                  • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:28
                    dracaria napisała:

                    > natalia.nat napisała:
                    >
                    >
                    > > Ale to nie ma być problem dziecka niechodzącego na religię.
                    >
                    > Jak najbardziej to może być problem, który musisz zaakceptować,

                    Nie muszę i nie musiałam go akceptować.

                    > Nie potrafisz się dostosować do życia w takim, a nie innym społeczeństwie i iść
                    > na kompromisy, to jątrzyj dalej, bylebyś tylko nikomu realnej krzywdy nie robiła.

                    I vice versa.
                    O państwie jakie ono jest, że świeckie i neutralne światopoglądowo decydują zapisy konstytucji i są one wiążące. Zdaniem ograniczonego katolika, który by chciał wszystkim urządzać świat według swojego spaczonego światopoglądu i narzucać swoje gusła w przestrzeni publicznej, mogę sobie co najwyżej, dude podetrzeć. Nikt mi łaski nie robi, a już na pewno nie ty.

                    • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:37
                      natalia.nat napisała:

                      > Zdaniem ograniczonego katolika, który by chci
                      > ał wszystkim urządzać świat według swojego spaczonego światopoglądu i narzucać
                      > swoje gusła w przestrzeni publicznej, mogę sobie co najwyżej, dude podetrzeć.

                      Ty się nie czepiaj tego biednego katolika, tylko swojej liberalnej światopoglądowo ministerki edukacji narodowej big_grin
                      • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:04
                        dracaria napisała:

                        > Ty się nie czepiaj tego biednego katolika, tylko swojej liberalnej światopogląd
                        > owo ministerki edukacji narodowej

                        Nie oczekuję, że rząd złożony również z partii Hołowni i PSLu, po pół roku sprzątania po PiSie zrobi mi tutaj od razu światopoglądową rewolucję. Gdyby taką zresztą zrobili, dopiero byś szczekała.
                        Mnie na tę chwilę wystarczy w zupełności brak pisowskiego betonu i małe kroki ku normalności.

                        • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:19
                          natalia.nat napisała:

                          a.
                          > Mnie na tę chwilę wystarczy w zupełności brak pisowskiego betonu

                          "Najważniejsze, że nie rządzi PiS" big_grin
                          Ja na następne wybory chyba pójdę i zagłosuję na Tuska, albo lewicę. NARESZCIE jest względny spokój, choć żadnej rewolucji nie ma. Wreszcie przestała płynąć do szczujni i trollowni kasa na polaryzację społeczeństwa, na te wszystkie brednie kolportowane w mediach i forach, na "walkę o praworządność", na ciamajdany sejmowe, na cipkomaryjki, na cyrki obwoźne LGBT, na szczucie na KK. Dorwali się do koryta i się uspokoili, bezcenne.
                          • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:18
                            dracaria napisała:

                            > "Najważniejsze, że nie rządzi PiS"

                            Dokładnie tak. Po trzeciej kadencji tych sku... nie byłoby już z mojego kraju co zbierać. Tę kłamliwą, złodziejską i zbrodniczą mafię powinno się zdelegalizować.

                            > Ja na następne wybory chyba pójdę i zagłosuję na Tuska, albo lewicę.

                            Dla mnie to tylko lepiej big_grin
                            • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:40
                              natalia.nat napisała:


                              > > "Najważniejsze, że nie rządzi PiS"
                              >
                              > Dokładnie tak.

                              Definicja sekty smile
                              • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:50
                                Tak, zgadza się, PiS i Konfa to takie sekty, z sekciarskimi wyznawcami. I tak, należy zrobić wszystko, żeby te sekty nie dorwały się ponownie do władzy.
              • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 16:20
                To niech się postarają żeby możliwość była. Zamiast 2 księżulków na cały etat zatrudnić 5 na pół etatu. Katecheci mogą też mieć okienka. No i religia nie musi być bezpośrednio po zakończeniu lekcji. Może być 2 godziny później - tak jak często jest etyka.
          • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:25
            Otóż nie, póki co nie żyję w katolickim kraju a świeckim. I to gwarantuje mi konstytucja. Tak, pis usiłowało z państwa świeckiego zrobic kościelne, ale bezskutecznie. Na szczęście.
            Kompromis polega na tym, że religia odbywa się w budynku szkoły i tyle. Żaden katecheta nie powinien być w świeckim państwie opłacany z budżetu , a więc także z podatków ludzi innych wyznań lub niewierzących. To jest proste jak budowa cepa. Podejrzewam, że telewizje pisowskie ( kiedyś TVP, teraz Republika) skutecznie zrobiła wodę z mózgu. Tym bardziej polecam przeczytanie ze zrozumieniem Zimera.
            • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:54
              soczystagruszka napisała:

              > To jest proste jak budowa ce
              > pa.

              Proste jak budowa cepa są wyniki spisu powszechnego i to ci powinno wystarczyć, ale coż, nikt za ciebie nie będzie czytać i nikt ci nie zabroni głosować na cwaniaków, którzy obiecają ci rzeczy, których nie mogą zrealizować, takich jak zbanowanie religii i krzyży z przestrzeni publicznej.
              • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:33
                dracaria napisała:

                > Proste jak budowa cepa są wyniki spisu powszechnego

                Spis powszechny jest w celach statystycznych i socjologicznych do oceny zmian społecznych.
                Nie ma żadnej mocy prawnej. Prawo w Polsce stanowi konstytucja i jej zapisy.
                • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:21
                  Spis powszechny uwzględnia fakt, że ktoś był ochrzczony. Bardzo, bardzo wielu urodzonych w latach 60-90 i później zostało ochrzczonych, bo rodzice nie chcieli drażnić /chcieli zrobić przyjemność babci ze wsi , a wiadomo, że większość polskiego społeczeństwa ma wiejskie/chłopskie korzenie. I nie ma w tym niczego złego, cenię ludzi, którzy po wojnie uzupełnili wytłuczoną inteligencję zdobywając wykształcenie i zmieniając miejsce zamieszkania. Babcie na wsi zostały, a były one nie tyle katoliczkami co uczestniczkami mszy , bo tak było od dawna, od zawsze.
                  W tej chwili pokolenie urodzonych w latach 90 i ochrzczonych lub nie ( tak jak pisząca te słowa) nie chrzci dzieci, nie posyła ich do komunii, nie bierze ślubów kościelnych. Jest neutralna światopoglądowo.
                  Starsi wymierają, młodsi nie czują związku z kościołem, bo są wykształceni, widzą absurd bajeczki o Jezusku. A jeśli chodzą na mszę to raczej kulturowo. I dlatego zadeklarowali się jako katolicy.
                  • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:13
                    Nie. Nie masz racji.
                    Spis powszechny absolutnie nie ma nic wspólnego z tym, czy ktoś został ochrzczony, czy też nie. Liczy się wyłącznie deklaracja własna osoby, która się spisuje. I nie ma żadnych narzędzi do weryfikacji tego, bo i nie o to chodzi. Może ateista zaznaczyć się jako katolik, katolik może zaznaczyć, że jest buddystą. Chrzest tu nie ma żadnego znaczenia i odniesienia, bo każdy indywidualnie zaznacza sobie to co chce.
                    • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:28
                      A gdzie napisałam, że oświadczenia są weryfikowane? Po prostu pytany składa deklaracje - a, że ochrzczony ( i nie dokonał apostazji) to najczęściej zeznaje, że katolik.
                      I pamiętaj kiedy był spis i kto był wtedy przy władzy - co nie było bez znaczenia dla zeznań.
                      • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:45
                        soczystagruszka napisała:

                        > pytany składa deklaracje - a, że ochrzczony ( i nie dokonał apostazji) to najczęściej zeznaje, że katolik.

                        Debil taki, ten katolik, podczłowiek. Sam by się nie skapnął, że jest katolikiem i nie ma na ten temat zdania, musi spytać mamy, czy go ochrzciła 😂
                        Ty lepiej spytaj swojej mamy skąd ci się wzięło traktowanie katolików jak debili. Żydów, przykładowo, też tak traktujesz?
                      • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:49
                        Nie. Jakby wszyscy ochrzczeni (i nieapostaci) zaznaczali, że są katolikami, to w spisie powszechnym nie byłoby 70% katolików, tylko grubo ponad 90%.
                        Ja akurat apostazję klepnęłam, ale mój mąż nie - a zdecydowanie nie zaznaczył wyznania katolickiego, ochrzczeni jesteśmy oboje wink
                        W Polsce nadal większość deklaruje się jako katolicy. Nie są to wierzący katolicy, jasne, nie praktykują, nie lubią KK, nie chcą zakazu aborcji, mają znajomych gejów i lesbijki i wcale im to nie przeszkadza, żeby ci brali śluby, czy chociaż związki partnerskie - ale nadal deklarują się jako katolicy. Bo święta, bo komunie i śluby, bo babcia.
                        W następnym spisie będzie jeszcze mniej, bo laicyzacja postępuje i to ostatnie religijne pokolenie wymiera. Dla większości ludzi w naszym wieku religia jest tożsama z tradycyjnym obchodzeniem świąt i uroczystości. Dla dzieci nawet to często już nie. Ale procentowo to do obywatele do 44 roku życia ledwo przekraczają 50% (dokładnie to w 2020 było to 55,3%) - więc za 45% spisu odpowiadają ludzie po 44 roku życia - a większość z nich po prostu deklaruje się jako katolicy i tyle.
                        • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:52
                          arthwen napisał(a):

                          > Nie są to wierzący katoli
                          > cy, jasne, nie praktykują, nie lubią KK, nie chcą zakazu aborcji

                          Codzienna modlitwa antyklerykała tongue_out
                          • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 20:01
                            dracaria napisała:

                            > arthwen napisał(a):
                            >
                            > > Nie są to wierzący katoli
                            > > cy, jasne, nie praktykują, nie lubią KK, nie chcą zakazu aborcji
                            >
                            > Codzienna modlitwa antyklerykała tongue_out

                            Tak, oczywiście. Takie zaklinanie rzeczywistości ci pomaga?

                            Statystyki ISKK, dominicantes 29,5% (za rok 2022) i to zobowiązanych, czyli w przeliczeniu to o ile dobrze pamiętam wychodziło coś w okolicach 20% populacji Polski - czyli jak najbardziej można określić, że nie praktykują. Ocena zaufania do KK, patrząc na dane GUS - leci na łeb, na szyję (czyli: nie lubi, w pewnym uproszczeniu), poparcie dla zakazu aborcji oscyluje poniżej 10% (nie chcą zakazu aborcji).

                            Ale jak chcesz się okłamywać, to proszę bardzo - tyle, że nie licz na to, że jeśli głosisz te kłamstwa publicznie, to ktoś ich nie sprostuje.
                            • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 21:02
                              arthwen napisał(a):


                              > Tak, oczywiście. Takie zaklinanie rzeczywistości ci pomaga?

                              No własnie sama zaklinasz rzeczywistość, wciąż tworząc subiektywne kryteria katolicyzmu. Ja ci mogę takie kryterium wymyślić, według którego katolicy już nie istnieją, to naprawdę nie jest problem, każdy głupi to potrafi. Ważne jest to, jak się człowiek identyfikuje. A fabrykowanie jakichś z dupy sondaży, że "większość Polaków chce aborcji" to jest przecież sport korporacyjny antyklerykalnych i antypolskich mediów. Oczekiwanie, żeby ktokolwiek w to wierzył, jest bezczelnością porównywalną ze s*aniem komuś na wycieraczkę. Jak przychodzi co do czego, to przecież referendum nie chcecie i tyle w temacie.
                              • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 21:21
                                Tak, tak, badania ISKK też sfabrykowane przez antyklerykalne i antypolskie media?
                                • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 21:25
                                  arthwen napisał(a):

                                  > Tak, tak, badania ISKK też sfabrykowane przez antyklerykalne i antypolskie medi
                                  > a?

                                  Gdzie jest referendum aborcyjne?
                                  • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 23:14
                                    A po co miałoby być referendum aborcyjne? Nie mamy na co kasy wydawać?
                                    Kto nie chce robić aborcji, to niech jej sobie nie robi, problem solved.
                                    • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 23:22
                                      arthwen napisał(a):

                                      > A po co miałoby być referendum aborcyjne? Nie mamy na co kasy wydawać?

                                      I już wymówki. A przecież katolicy nie istnieją, wszyscy są za aborcją, bla bla bla big_grin
                                      • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 23:56
                                        Chyba ci logika szwankuje bardziej niż zazwyczaj. Skoro wszyscy są za (za wyjątkiem pomijalnego procentu) to po cholerę wydawać kasę na niepotrzebne referendum?
                                        • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 00:18
                                          arthwen napisał(a):

                                          > Chyba ci logika szwankuje bardziej niż zazwyczaj.

                                          Chyba tobie. Skoro można ustalić ilu jest za, to po co w ogóle instytucja referendum? Szwajcaria nie może bazować na sondażach tamtejszej wyborczej? big_grin

                                          • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 00:24
                                            Taaa, mieliśmy ostatnio referendum, czyż nie? Okazało się baaardzo sensowne, bardzo. Ileż to kasy zostało przez PiS wyrzucone w błoto na organizację tegoż referendum i na propagandowe filmiki i spotkania?
                                            • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 01:00
                                              arthwen napisał(a):

                                              > Taaa, mieliśmy ostatnio referendum, czyż nie?

                                              "Rządząca opozycja" (podoba mi się to okreslenie) przecież zrobi uczciwe referendum. Gdzie jest zatem referendum, czego się lewica i tuskiści boją? Napisz do nich i im wytłumacz, że katolików to już prawie nie ma i wszyscy są za aborcją.
                                              • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 14:00
                                                I dlatego właśnie obecny rząd nie będzie wydawał niepotrzebnie kasy - bo w przeciwieństwie do pisowskich złodziei, nie musi w ten sposób finansować kampanii wyborczej tongue_out
                                      • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 08:27
                                        Katolicy, gdy przytrafi im się niechciana ciąża albo obarczona jest wadą genetyczną pierwsi lecą ja usuwać, nie bacząc na religie.
                                        Antyaborcyjne są stare baby, starzy faceci, których to nie dotyczy.
                                • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 08:24
                                  Zaczynamy dochodzić do( absurdów ) ! ( absurdów silnia!) , każda wypowiedź antykościelna staje się antypolską, a te medie, które krytykuja kościól są rzecz jasna anytpaństwowe. Idiotyzm.
                        • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 20:00
                          Dziękuję rodzicom, że mnie nie ochrzcili. Dziękuję dziadkom, że nie ulegli owczemu pędowi i nie ochrzcili rodziców ( co było nieczęste w ich czasach).
                          Święta obchodzimy, ale nie jako wydarzenie religijne a tradycję, choinka, prezenty, nadzieja na śnieg a cały aspekt religijny z opłatkiem na czele nas nie interesuje.
                          Lubię oglądać stare kościoły , ale mają one dla mnie takie same znaczenie jak stare zamczyska czy inne budowle. Wchodząc do świątyni oczywiście zachowuję się w ten sposób, żeby nie przeszkadzać, nielicznym, wiernym, żeby nie obrażać w ich miejscu ich uczuć religijnych ( jakiekolwiek by one nie były) . I bardzo bym sobie życzyła, żeby katolicy w przestrzeni publicznej, czyli także mojej, mnie nie obrażali poprzez nachalne manifestacje swoich symboli i wpychanie się ze swoją religią.
              • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:05
                Zobaczymy za 7 lat, przy następnym spisie.
                Bo po ogłoszeniu wyników tego, wszystkie media (z katolickimi włącznie, chociaż te rzecz jasna w innym tonie) komentowały: Ubyło ponad 6 milionów katolików tongue_out
      • anorektycznazdzira Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 16:57
        O ile sobie życzą chodzenia dziecka na religię.
        Bo jak nie, a takich przybywa z roku na rok, a nawet w miesiąca na miesiąc, to im jest NIEwygodnie, że dziecko ma okienka, wcześniej do szkoły, później do domu.
        Laicyzacja w Polsce dzięki wysiłkom ePISkopatu galopuje, zainteresowanych tą "pomocą" ubywa w tym samym tempie.
        • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:03
          anorektycznazdzira napisała:


          > Laicyzacja w Polsce dzięki wysiłkom ePISkopatu galopuje

          No to jak dotrze do mety, to daj znać. Na razie czytać spis powszechny i sie oddalić.
          • anorektycznazdzira Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:53
            socjolodzy się jasno wypowiedzieli na temat pytań
            polecam więc czytać ze zrozumieniem, a jak ktoś nie jest w stanie, to oddalić się bez czytania
    • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 10:35
      A ja, w imieniu uczniów, trzymam kciuki, żeby MEN najpierw zainteresował się przedmiotami w szkole obowiązkowymi, a jak mu wystarczy czasu i pieniędzy, przeszedł do przedmiotów nieobowiązkowych.
      • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 17:47
        Jak wywali przynajmniej część tych nieobowiązkowych, to na obowiązkowe będzie od razu więcej pieniędzy.
        • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 18:48
          Ale podobno mało dzieci uczęszcza na religię. Więc kasy na te zajęcia chyba też idzie odpowiednio mniej?
          • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 18:50
            Jak się zrobi łączone grupy i 1 godzinę w tygodniu, to pójdzie jeszcze mniej
          • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 19:39
            Jeśli odpadnie jedna godzina religii tygodniowo ( z dwóch na jedną) to koszty będą mniejsze ( zamiast za np. 30 godzin miesięcznie katecheta zarobi za 15).
            Jesli połączy się klasy to odpowiednio mniej.
            Jeśli , oby!, religii nie było w szkole to pensje katechetom płaciłby kościół.
            Dzieci nie siedziałyby w szkole dłużej , bo zniknęłyby okienka.
            Czyż to niewystarczająca wartość dodana?i
            • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 20:31
              A czy MEN ma już projekt, co zrobi z kasą zaoszczędzoną na zmniejszeniu liczby lekcji religii? Bo może być tak, ze te pieniądze pójdą na premie dla pracowników MEN?...
              • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 21:27
                Spiskowa teoria dziejów? Nie wiem, nie pracuję w MEN. Wolałabym, żeby te pieniądze były przeznaczone na dodatkową godzinę angielskiego albo matematykę. Nie sądzę, żeby MEN ryzykował awanturę. Tym nie mniej z dwojga złego wolałabym premię dla pracowników niz pensje katechetów.
                • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 21:34
                  > Wolałabym, żeby te pieniądze były przeznaczone na dodatkową godzinę angielskiego albo matematykę.

                  W sensie, że uczniowie, którzy zostaną pozbawieni lekcji religii, chociaż chciałyby na nie uczęszczać, będą w tym czasie mieć lekcje innego przedmiotu? Ale dlaczego akurat matematyka lub angielski? Nie miałyby prawa wyboru? Bo może akurat ani na dodatkowy angielski ani matematykę nie będą chciały chodzić, tylko na plastykę lub śpiew?
                  • abria Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 21:52
                    nie, na nic nie będą dodatkowego chodzić - program jest przeładowany i trzeba zwyczajnie ciąć ilość lekcji, a nie ich dokładać
                    • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 21:55
                      No widzisz, a soczystagruszka chce dzieciom chętnym do chodzenia na religię dokładać matematykę. Pewnie za karę, ze chcą chodzić na religię.
                      • abria Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 21:58
                        nie, to ty chcesz dokładać
                        • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 22:03
                          Soczystagruszka napisała:

                          " Wolałabym, żeby te pieniądze były przeznaczone na dodatkową godzinę angielskiego albo matematykę".

                          Ja uważam, że w dobie AI lekcje matematyki należy redukować.
                          • abria Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 22:06
                            w dobie AI należy redukować przede wszytskim religię
                            • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 22:10
                              Wiesz, AI potrafi liczyć lepiej niż człowiek. Ale w wierze człowieka nie prześcignie.
                              • katriel Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 22:18
                                > AI potrafi liczyć lepiej niż człowiek.

                                Która? Bo LLMy zasadniczo nie potrafią liczyć w ogóle.
                                • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 22:20
                                  Co to są LLMy?
                                  • katriel Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:55
                                    Large language models - duże modele językowe. Modele sztucznej inteligencji wyspecjalizowane w generowaniu i przetwarzaniu tekstu. Przykładami LLMów są chatboty z serii GPT, a także Copilot Microsoftu. One potrafią lać wodę, ale nie potrafią liczyć ani rozwiązywać problemów logicznych, bo nie są do tego wytrenowane. Być może ktoś gdzieś rozwija sztuczną inteligencję, która potrafi liczyć, ale mnie nic o tym nie wiadomo - dlatego zapytałam, która to mianowicie AI, twoim zdaniem, potrafi liczyć lepiej niż człowiek.
          • livia.kalina Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:54
            na religie idzie rocznie 1,5 mld. To jest chyba mało tylko dla takich złodziei- milionerów jak Morawiecki.
      • abria Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 21:50
        ty przegrałaś i nic już nie musisz
      • mamamisi2005 Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 22:11
        Na religię powinno pójść zero publicznej kasy. Konkordat nic nie mówi nt finansowania. KK niech sponsoruje swoje lekcje i wówczas niech nie łączy i oferuje nawet 5 w tygodniu, jeśli tak chce.
      • makurokurosek Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:11
        Gdy wywali religie to zostanie całkiem sporo kasy na zapewnienie dodatkowych zajęć wspomagających naukę przedmiotów obowiązkowych.
        Przypomnę, że to gmina , a więc szkols , a nie kościół płaci za lekcje religii .
        • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:21
          I o to chodzi. Niech szkola organizuje zajęcia dla zdolnych uczniów i mających problemy . Niech bedą kółka olimpijskie. Niech będą laboratoria ( dla starszych) i zajęcia sportowe.
          Nie będzie dodatkowa ciekawa matematyka i godzina konwersacji z angielskiego. Dla wszystkich. Także katolików.
          • makurokurosek Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:24
            Dokładnie. Episkopat skacze , bo w chwili powrotu religii do salek przykościelnych będzie musiał sam pokrywać koszty tych zajęć, katecheci skaczą bo im godziny , a więc i wypłaty spadną. Nikt z tych świętoszków pogłębianiem wiary się nie przejmuje .
            • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:30
              Jeśli ktoś jest osobą głęboko wierzącą- ma do tego prawo, jego wola, jego sumienie, jego w końcu wiara to nic nie stoi na przeszkodzie żeby uczestniczył w lekcjach swojej religii w salkach katechetycznych ( płacąc za to katechecie lub nie) w skupieniu, w aurze kościoła.
              I niech to robi w wolnym czasie. Nam nic do tego.
              Podobnie jak muzułmanin ma prawo do swoich obrządków i praktyk religijnych, wyznawca judaizmu - swoich, buddysta również.
              Nie robi się w szkole meczeciku ani cerkiewki o synagodze nie wspominając. Nie, nie wiesza się symboli tych religii, nie angażuje muezina .
            • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 14:23
              Przede wszystkim do salek katechetycznych to nikt na religię nie przyjdzie.
              Już religia na pierwszej lub ostatniej lekcji w szkole zasadniczo obniża frekwencję, a w połączeniu z brakiem ocen sprawi że religia niedługo sama się wyrzuci ze szkół.
              Taka to jest właśnie ta wiara.
              • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 15:20
                Bo to jest "wiara" ( cudzysłów celowy). Z miłością do blixniego swego na czele.
          • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:27
            soczystagruszka napisała:


            > Nie będzie dodatkowa ciekawa matematyka i godzina konwersacji z angielskiego. D
            > la wszystkich. Także katolików.

            Uwielbiam to wasze miłosierdzie, które pozwala wam traktować katolików jak ludzi. Bo przecież moglibyście wkopać do dołu i zalać wapnem big_grin
            • marta.graca Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:31
              I tak lepiej, niż nazywanie gejów tęczową zarazą.
              • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:44
                marta.graca napisała:

                > I tak lepiej, niż nazywanie gejów tęczową zarazą.

                I tak lepiej niż rżnięcie głupa i kolportowanie bredni, że ktoś nazwał jakąś grupę ludzi tęczową zarazą.
                • makurokurosek Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 15:18
                  Za chwie wmówisz nam że arcybiskup Jędraszewski nie zrzucił wine za pedofili księży na dzieci.to byte bo czlowiekiem takiego nazwac mie mozna po tych słowach powinno zostać usunięte ze stanowiska .
            • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:31
              Albo trollujesz ( to obstawiam), albo jesteś katolem z wypranym mózgiem.
              Tak, dodatkowe lekcje byłyby dla wszystkich a religia jest tylko dla jej wyznawców. Widzisz róznicę?
            • makurokurosek Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:40
              Wybacz ale póki co szkoły w Polsce sa publiczne, finansowane z podatków obywateli dlaczego więc obywatele sa zmuszani do finansowania zajęć nieobowiązkowych, dlaczego nie uwzględnia się głosu społeczeństwa, które domaga się wyprowadzenia religii ze szkół natomiast promowane jest zdanie osób które na tych zajęciach zarabiają.
              To się nazywa lobbing prawda. Kościół walczy o to z czego ma kasę, a nie o szerzenie wiary, bo tą może szerzyć w salkach przykościelnych, wszak do tego były stworzone.
              • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:45
                makurokurosek napisała:


                > dlaczego nie uwzględnia się głosu społeczeństwa

                Jakiego społeczeństwa, tej nielicznej i sfanatyzowanej grupki antyklerykalnych sekciarzy?
                • makurokurosek Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:54
                  Gdyby tak jak twierdzisz większość społeczeństwa chciała zajęć religii w szkołach, to nie byłoby problemu który istnieje przede wszystkim w szkołach średnich, gdzie tylko nieliczne osoby na zajęcia religii się zapisują.
                  O ile w szkołach podstawowych na zajęcia religii ze względu na komunie i bierzmowanie większość rodziców zapisuje swoje dzieci, o tyle w szkołach średnich chodzi na nie mniejszość.
                  Poza tym mimo, że jestem osobą niewierzącą to szanuję wiarę innych , uważam również, że symbolom religijnym należy się szacunek. Szkoła w której często młodzież puści wiązkę bluzgów, w której podlotki potajemnie się obmacują nie jest miejscem w którym powinien wisieć krzyż i zwłaszcza tobie jako katoliczce powinno to bardzo przeszkadzać , że ktoś przy krzyżu się obmacuje, ale jak widać twoja wiara jest raczej płytka skoro nie przeszkadza ci profanacja symboli religijnych
                  • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 15:13
                    Tak, ja też szanuję symbole wszystkich religii co nie oznacza, że chcę być nimi otaczana. To dwie różne rzeczy.
                    I ci prawdziwie wierzący chcą chwili skupienia, powagi i szacunku dla symboli właśnie.
                    dziwię się, że katolikom nie przeszkadza religia w otoczeniu przytoczonych bluzgów. Gdybym była wyznawcą jakiejkolwiek religii przeszkadzałyby mi obsceniczne rysunki w sąsiedztwie symboli.
                    • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 15:39
                      soczystagruszka napisała:

                      > dziwię się, że katolikom nie przeszkadza religia w otoczeniu przytoczonych bluz
                      > gów. Gdybym była wyznawcą jakiejkolwiek religii przeszkadzałyby mi obsceniczne
                      > rysunki w sąsiedztwie symboli.

                      Jaka ty jesteś dumna z tej swojej śmiesznej konstrukcji myślowej, że "religia ze szkół out, bo to obraza dla religii", dawno nie czytałam czegoś bardziej podszytego fałszywą troską i obłudnego big_grin
                      • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 15:43
                        Nie, dziwię się wyznawcą religii ( jakiejkolwiek), że nie przeszkadzają im między innymi wulgaryzmy na tle ważnych dla nich symboli religijnych. A religia powinna wyjść ze szkół ze stu róznych powodów - jest o tym prawie cały wątek.
                        • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 15:49
                          soczystagruszka napisała:

                          > Nie, dziwię się wyznawcą religii ( jakiejkolwiek)

                          "Współczuję twoim dziecią", dobra, odpadam big_grin
                • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 15:03
                  I to jest właśnie klerykalizm, w najczystsze postaci.
                  Nie wiem czy potrafisz czytać ze zrozumieniem, ale polecam wydaną w 2021 roku w wydawnictwie Znak litera nova, książkę napisaną przez Gregora Ziemera o fanatycznej edukacji. I jak się ona skończyła., Polecam, ale trzeba czytając mysleć.
                  • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 15:29
                    soczystagruszka napisała:

                    > I to jest właśnie klerykalizm, w najczystsze postaci.
                    > Nie wiem czy potrafisz czytać ze zrozumieniem, ale polecam wydaną w 2021 roku w
                    > wydawnictwie Znak litera nova, książkę napisaną przez Gregora Ziemera o fanaty
                    > cznej edukacji. I jak się ona skończyła., Polecam, ale trzeba czytając mysleć.

                    Ciekawy ten Gregor Ziemer, nie wspomniał oczywiście, że rasizm w kulturze zachodu narodził się w Stanach Zjednoczonych, w środowisku protestanckiej (a nie katolickiej) elity, a naziści go jedynie przejęli i "twórczo" rozwinęli? Obarczanie tym syfem katolicyzmu (klerykalizm) świadczy o poważnych brakach w edukacji.
                    • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 15:35
                      Porozmawiamy jak przeczytasz książkę. Celowo nie podałam tytułu przy czym odniesienia do katolicyzmu ( klerykalizmu) są nadto widoczne.
                      • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 15:45
                        soczystagruszka napisała:

                        >odnie
                        > sienia do katolicyzmu ( klerykalizmu) są nadto widoczne.

                        Nie wątpię. Amerykanin, pewnie wyrosły w protestantyzmie, akurat w czasach rozkwitu eugeniki w Stanach i w czasach dylematów, czy głuchym podawać zastrzyk śmierci, czy izolować. Naziści tylko dokonali dzieła, które wymyślili i opracowali ziomale Ziemera. W Europie to kraje protestanckie wprowadzały sterylizację eugeniczną, w krajach katolickich to nie przechodziło, ale taka jak ty pewnie nie odróżnia protestantów od katolików, jeden pies.
                        • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 15:48
                          Odróżniam, odróżniam i o wiele bardziej cenię sobie protestantów.
                          • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 15:50
                            soczystagruszka napisała:

                            > Odróżniam, odróżniam i o wiele bardziej cenię sobie protestantów.

                            Nikogo nie interesuje kogo sobie cenisz, i tak dostałaś tu zbyt dużo atencji jak na swój poziom intelektualny.
              • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:49
                Kościół ma kasę i możliwość manipulowania ludźmi. Najczęściej starszymi. Młodzi na szczęście potrafią przejrzeć na oczy i stąd odejście od religii ( co widać w starszych klasach).
                Niestety, religia w słusznie minionych czasach, utożsamiana była z walką przeciwko ustrojowi z tamtych lat.
                Coraz częściej odchodzi się od slubów kościelnych a jesli już się je zawiera to ze względu na rodzinnych seniorów.
    • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 11:26
      W Polsce duża większość osób deklaruje katolicyzm i to w zasadzie zamyka temat.
      • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 14:57
        Może i większość populacji deklaruje, ale większość licealistów - jakoś nie. I coraz więcej dzieci podstawówkowych również. W tym - wąskim, bo wąskim, zwłaszcza jeśli chodzi o szkoły średnie - gronie jest to mniejszość. A to w zasadzie zamyka temat, bo cóż tego, że babcia jest wierząca, skoro to nie babcia chodzi na religię w szkole tongue_out
        • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 15:02
          arthwen napisał(a):

          > Może i większość populacji deklaruje, ale większość licealistów - jakoś nie.

          Nikogo to nie interesuje. Większość dorosłych, w tym licealistów, deklaruje katolicyzm, a dzieci i ryby głosu nie mają.
          • memphis90 Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 18:37
            Jakaś dziwnie mała ta „większość”…

            „Wśród pokolenia milenialsów w ostatnich dwudziestu latach nastąpił zdecydowany spadek uczestnictwa w praktykach religijnych (z 70 proc. do 40 proc.), zaś w młodszym pokoleniu tempo spadku jest jeszcze większe, bo w ciągu ośmiu lat uczestnictwo spadło z około 60 proc. do 35 proc. „
            • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 18:57
              memphis90 napisała:

              > Jakaś dziwnie mała ta „większość”…

              Spis powszechny sobie poczytaj, zamiast wymyślać na siłę swoje subiektywne kryteria katolicyzmu, które spełnia możliwie jak najmniejsza ilość ludzi, żeby ci pasowało do tezy. Większość się deklaruje i to wystarczy.
              • marta.graca Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 19:36
                A co ma spis powszechny do uczestnictwa w religii? Przecież to nie dzieci i młodzież brały w nim udział.
                glos.pl/dane-za-rok-szkolny-2023-2024-w-liceach-i-technikach-nawet-80-proc-uczniow-nie-uczeszcza-na-lekcje-religii
          • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 16:16
            Takie mamy czasy, że dzieci się jednak o różne rzeczy pyta - i jeśli rodzic nie uznaje tematu za na tyle ważny, żeby przeforsować swoje zdanie (i jak widać religia coraz bardziej wpada w tę kategorię) - to zdanie dziecka się uwzględnia tongue_out
          • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:20
            dracaria napisała:


            > Większość dorosłych, w tym licealistów, deklaruje katolicyzm, a dzieci i ryby głosu nie mają.

            Nikogo to nie interesuje. W Polsce i w instytucjach publicznych mamy w sprawach religii i wyznania równość i neutralność.
            • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:32
              natalia.nat napisała:


              > Nikogo to nie interesuje.

              No to lepiej niech się zainteresuje, bo władza kieruje się statystykami. Dlatego musicie "trzymać kciuki", żeby wam wasz liberalny rząd chociaż ograniczył religię, o skasowaniu nie mówiąc.
              • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:54
                dracaria napisała:

                > No to lepiej niech się zainteresuje, bo władza kieruje się statystykami. Dlateg
                > o musicie "trzymać kciuki", żeby wam wasz liberalny rząd chociaż ograniczył rel
                > igię, o skasowaniu nie mówiąc.

                Nigdy się nie interesowałam waszymi gusłami i nie zamierzam. Nie mają znaczenia statystyki a elektorat. Każdy nawet mały krok w stronę normalności i powolna zmiana na lepsze są milion razy lepsze niż trwanie w pisowsko- konfederackiem betonie i zacofaniu. Więc nie, dla mnie zdecydowanie to nie jest to samo, nawet jeżeli trzeba uwzględnić też postulaty Trzeciej Drogi.
                • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:00
                  natalia.nat napisała:

                  > Nie mają znaczenia
                  > statystyki a elektorat.

                  Nic bardziej mylnego. Oni sami wiedzą, że ten elektorat jest sztuczny i fikcyjny, napompowany przez medialne narracje, bo sami te narracje produkują. Najistotniejsze są statystyki i wiarygodne sondaże, które robią na własne partyjne potrzeby. Doskonale wiedzą, że nawet sporej części ich własnego tak zwanego elektoratu, usunięcie religii ze szkół i walka z krzyżami bardzo źle by się kojarzyły. Tutaj masz próbkę z czym, według AI:
                  • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:27
                    Nie. Elektorat rządzącej opozycji nie jest sztuczny i fikcyjny czy napompowany przez medialne narracje tylko bardzo zróżnicowany, zwłaszcza że w pewnym sensie zmuszony do zjednoczenia się przeciwko wspólnemu wrogowi.
                    Przykład trzech pokoleń: ja, mąż, znajomi, kuzyni, nasze rodzeństwo; obok nasi rodzice zakorzenienie najbardziej w religii; a jeszcze obok nasze dzieci, czyli młode pokolenie wchodzące w dorosłość, które już nie chodzi wcale do kościoła i na religię, wszyscy głosowali na tych, którzy dzisiaj rządzą, ale szczegółowe oczekiwania i cele się na pewno rozmijają. Nowy rząd to też nie jest jednolity twór.
                    Zmiany takie jak zlikwidowanie religii w szkołach czy usunięcie krzyży z publicznych instytucji, są nieuniknione, bo laicyzacja w Polsce postępuje bardzo szybko i tego procesu nie da się zatrzymać. Nawet jeżeli przebiega powoli, a zmiany są wprowadzane stopniowo.
                    • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:38
                      natalia.nat napisała:

                      > Nie. Elektorat rządzącej opozycji nie jest sztuczny i fikcyjny

                      Jest, tak samo jak elektorat pisowski. Jesteście wspólnie z pisowcami ciemną masą, pelikanatem, któremu telewizor i łże - media indukują wzajemną nienawiść, żeby was zagonić do urn. Zwłaszcza skrajne sekty tuskowe są sfanatyzowane, do dziś obalają i *ebią PiS, tam już tylko Choroszcz może pomóc.
                      Nie macie aparatu pojęciowego aby zrozumieć, że czy rządzi PiS, czy PO z ferajną, to nie ma najmniejszego znaczenia. Od biedy kierują się właśnie statystykami, w połączeniu z wytycznymi z zachodu.
                      • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:09
                        dracaria napisała:

                        > natalia.nat napisała:
                        >
                        > > Nie. Elektorat rządzącej opozycji nie jest sztuczny i fikcyjny
                        >
                        > Jest, tak samo jak elektorat pisowski.

                        No to tak samo jak elektorat partii, na którą ty głosowałaś.
                        Jesteście ciemną masą, pelikanatem, któremu telewizor i łże - media indukują wzajemną nienawiść, żeby was zagonić do urn. Zwłaszcza skrajne sekty konfederackie i pisowskie są sfanatyzowane, do dziś obalają i *ebią PO i Tuska, tam już tylko Choroszcz może pomóc.

                        > Nie macie aparatu pojęciowego aby zrozumieć, że czy rządzi PiS, czy PO z ferajn
                        > ą, to nie ma najmniejszego znaczenia.

                        Bzdura. Zdecydowanie ma znaczenie czy rządzi PiS (też Konfederacja, bo to jeden pies, nawet gorszy) czy PO z ferajną. Nie ma żadnego porównania. Jeżeli nie widzisz różnicy między wirusem Ebola a katarem, to albo coś z tobą jest mocno nie tak albo paskudnie manipulujesz i trollujesz.

                        • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:14
                          natalia.nat napisała:


                          > No to tak samo jak elektorat partii, na którą ty głosowałaś.

                          Nie byłam na wyborach, oczywiście i skończ już z tym dennym papugowaniem mnie, nie umiesz sama pisać postów, czy to echolalia?


                          > Nie ma żadnego porównania. Jeżeli nie wi
                          > dzisz różnicy między wirusem Ebola a katarem

                          Jedyną różnicę, jaką widzę to ta, że kiedyś mur na granicy z Białorusią był zły, a teraz jest dobry.
                          • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 13:28
                            dracaria napisała:

                            > Nie byłam na wyborach, oczywiście i skończ już z tym dennym papugowaniem mnie,

                            Jeżeli nie byłaś na wyborach to też oddałaś głos, bo za ciebie wybrali inni. Będę pisać jak mi odpowiada. Nie pasuje, to nie czytaj. Skoro twoje własne słowa pisane do innych ci przeszkadzają, to może pora zmienić infantylne chamskie wyzwiska na argumenty

                            > Jedyną różnicę, jaką widzę to ta, że kiedyś mur na granicy z Białorusią był zły a teraz jest dobry.

                            Faktycznie istotne. A ja widzę kolosalną różnicę. I nie tylko ja. Widać po frekwencji i wynikach.
                    • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:39
                      Moja rodzina jest nietypowa- my początek lat 90 -tych ( mąż 1988) - jesteśmy antyklerykałami. Rodzice koniec lat 50 i 60-68 - podobnie. Żadne z nas nie było chrzczone. Babcia - ochrzczona tuż przed wojną daleka od religii i wiary.
                      • dracaria [...] 03.06.24, 18:53
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:31
                          W PZPR było w pewnym momencie około 2 mln ludzi. Moi akurat nie, ale - tu Cię zaskoczę jak 99% studentów byli w SZSP. Na niepolitycznej uczelni. I sie tego nie wstydzą. A teść był w PZPR, i co z tego?
                    • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:19
                      > Elektorat rządzącej opozycji nie jest sztuczny

                      Co to jest "rządząca opozycja"?
                      • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:37
                        demodee napisała:

                        > > Elektorat rządzącej opozycji nie jest sztuczny
                        >
                        > Co to jest "rządząca opozycja"?

                        O losie 😂
      • abria Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 21:47
        nie, nie zamyka wcale żadnego tematu
      • hanusinamama Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 21:57
        Och taaaaaaaaak. A w kościołach pustki...
      • awf-33 Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 21:59
        dracaria napisała:

        > W Polsce duża większość osób deklaruje katolicyzm i to w zasadzie zamyka temat.

        Zobaczyłabyś te deklaracje, gdyby lekcje religii odbywały się po szkole. Nagle okazałoby się, że deklarujący nie widzą wartości dodanej i nie będą dowozić dzieci.
        • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 22:05
          Najlepiej, jakby odbywały się w szkole na ostatnich lub pierwszych lekcjach. Ja nie wiem, dlaczego to jest takie trudne do załatwienia.
          • sol_13 Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 22:22
            Było milion razy, w dużych szkołach nie da się zrobić tak, żeby wszystkie klasy miały na 1/ostatniej lekcji.
            • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 16:17
              sol_13 napisała:

              > Było milion razy, w dużych szkołach nie da się zrobić tak, żeby wszystkie klas
              > y miały na 1/ostatniej lekcji.

              Oczywiście, że się da. Tyle że księdzu jest niewygodnie. Furda tam, że jak księdzu będzie wygodnie, to niewygodnie jest (bo okienka) dużo większej liczbie osób.
              • la_mujer75 Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 07:33
                Jak zrobiłam dżihad o zmianę planu, aby religia była na skrajnych lekcjach, to usłyszalam, że teraz biedny ksiądz ma 3 okienka...
                • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:23
                  Mnie by to nie ruszyło wink Przecież to oczywiste, że lepiej, żeby ksiądz miał okienka niż kilkanaście czy kilkadziesiąt innych osób, czyż nie?
          • johana7419 Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 22:24
            Licealiści nie wykazują zainteresowania ale jak już dorastają to swoje dzieci zapisują na religię, posyłają do komunii itd..Czyli przywiązanie do tradycyjnych obrzędów nadal jest na wysokim poziomie.
            Nie oczekuję rewolucji, na początek można zrezygnować z 2h np w klasie 7, 8. Te dzieci i tak mają bierzmowanie więc dodatkowe godziny gdzieś w salce.
            Jak będzie, czas pokaże
            • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 23:35
              johana7419 napisała:


              > Nie oczekuję rewolucji, na początek można zrezygnować z 2h np w klasie 7, 8.

              Cóż za łaskawość.
              Póki co to wy musicie zrezygnować z marzeń o bolszewickim usuwaniu religii z życia publicznego, przynajmniej do czasu, jak to klasyk mówił, aż te "stare k...y nie wymrą". Czy to będzie Tusk, czy Biedroń, nikt nie odważy się na żadne radykalne kroki w stronę świeckiej tradycji z lat słusznie minionych, bo mają badania i statystyki i dokładnie wiedzą, czym to grozi.
              • johana7419 Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 05:47
                dracaria napisała:

                > johana7419 napisała:
                >
                >
                > > Nie oczekuję rewolucji, na początek można zrezygnować z 2h np w klasie 7,
                > 8.
                >
                > Cóż za łaskawość.
                > Póki co to wy musicie zrezygnować z marzeń o bolszewickim usuwaniu religii z ży
                > cia publicznego, przynajmniej do czasu, jak to klasyk mówił, aż te "stare k...y
                > nie wymrą". Czy to będzie Tusk, czy Biedroń, nikt nie odważy się na żadne rady
                > kalne kroki w stronę świeckiej tradycji z lat słusznie minionych, bo mają badan
                > ia i statystyki i dokładnie wiedzą, czym to grozi.

                Czym się niby kończy? To kwestia liczb. Skoro w dużych miastach zainteresowanie religią spada to nie będzie się płaciło katechetom za religię w klasie gdzie uczęszcza 10 osób spośród 25. Należy zrobić łączenia.
                W klasie 7, 8 młodzież rzyga religią skoro po 2 lekcjach w szkole mają być na dodatkowych zajęciach na plebani plus msze młodzieżowe. Jak ksiądz jest konserwatywny to ciśnie a efekt jest taki, że młodzi się odwracają do nich i mają ich w Dudzie. Bynajmniej nad tym nie ubolewam, tak prowadzą edukację to efekt może być jeden.
        • marta.graca Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 07:43
          Albo gdyby jak w Niemczech był podatek dla osób, deklarujących katolicyzm. Od razu by się okazało, kto jest prawdziwym katolikiem.
      • koronka2012 Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 11:24
        dracaria napisała:

        > W Polsce duża większość osób deklaruje katolicyzm i to w zasadzie zamyka temat.

        Badania wskazują że większość jest przeciwko finansowaniu religii z budżetu. I to w zasadzie zamyka temat
        businessinsider.com.pl/poradnik-finansowy/oszczedzanie/wiekszosc-polakow-nie-chce-placic-za-religie-w-szkole/1vfpm6y
        • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 11:56
          koronka2012 napisała:


          > Badania wskazują że większość jest przeciwko finansowaniu religii z budżetu.

          Masz kogoś, kto się tobą opiekuje? Jeśli nie, to o to zadbaj, bo grozi ci bycie ofiarą oszustwa na wnuczka, skoro wierzysz w "sondaże przeprowadzone dla gazety wyborczej".
          • marta.graca Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 13:03
            Możesz wrzucić link do sondażu przeprowadzonego dla Ordo Iuris, z którego będzie wynikało, że nie ma żadnych ludzi odchodzących od KK, ślubów kościelnych coraz więcej, a na religię jest tylu chętnych, że się w klasach nie mieszczą?
            • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 13:07
              marta.graca napisała:

              > Możesz wrzucić link do sondażu przeprowadzonego dla Ordo Iuris

              Nie powołuję się na Ordo Iuris, tylko na spis powszechny. Jeszcze coś?
              • marta.graca Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 13:12
                Ale co ten spis ma do tematu religii w szkołach i reszty rzeczy, o których napisałam?
      • makurokurosek Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 15:15
        To nie zamyka tematu ponieważ, większość uczniów szkół średnich na zajęcia religii się nie zapisuje . W szkołach podstawowych zwłaszcza w klasach 7-8 , wiele osób również z tych zajęć rezygnuje . Po to były budowane przykościelne salki katechetyczne aby w nich odbywała się religia .
        Religia w szkołach to nic innego jak profanacja symboli religijnych . Taka wierzaca jesteś, a nie masz nic przeciwko temu by ktoś przy krzyżu bluzgać lub się obmacywal . Przemawia przez ciebie kasa , a nie wiara . Gdybyś była osobą wierzącą jako pierwsza postulowałaby o przeniesieniu zajęć z religii do salek katechetycznych
        • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 15:34
          makurokurosek napisała:

          > To nie zamyka tematu ponieważ, większość uczniów szkół średnich na zajęcia rel
          > igii się nie zapisuje .

          Chyba w Warszawie na Wilanowie. No trudno, większość Polski to nie jest Warszawa z jej dzielnicami zamieszkanymi przez słoiki, wstydzące się swojego plebejskiego pochodzenia.
          • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 15:37
            Na religie nie chodzą nie tylko uczniowie z Wilanowa. Coraz więcej z małych ośrodków nie bojąc się już i na szczęście, proboszcza.
            Choćby w mojej podwarszawskiej miejscowości, fakt inteligenckiej, kościół ( znany w Polsce) jakiś pustawy, znacznie mniej ludzi niż jeszcze kilka lat temu.
          • makurokurosek Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 16:35
            Mieszkam w Poznaniu tu w szkołach średnich na religie chodzi mniej niż 50 % , w wielu szkołach zwłaszcza technikach problemem jest zebranie wrecz 30 osób chętnych z całego rocznika . Tendencja ta zaczęła się od dużych miast ale w obecnej chwili dotyczy również małych miast .

            Dziwne , że nie ustosunkowalas się do problemu profanacji symboli religijnych. Czyżby twoja wiara kończyła się na czerpaniu zysku z zajęć religii.
      • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:54
        dracaria napisała:

        > W Polsce duża większość osób deklaruje katolicyzm i to w zasadzie zamyka temat.

        Temat zamyka to, że mamy w Polsce równość przekonań i religii oraz że państwo i instytucje publiczne są świeckie.

        A więc szkoła może udostępnić Kościołowi sale na zajęcia w taki sposób, aby nie ingerować w czynności szkolne oraz nie dyskryminować innych grup uczniów i to właściwie wszystko, co może jako świecki neutralny światopoglądowo organ


        • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 16:20
          natalia.nat napisała:

          > szkoła może udostępnić Kościołowi sale na zajęcia w taki sposób, aby nie
          > ingerować w czynności szkolne oraz nie dyskryminować innych grup uczniów

          Moze wynająć Kościołowi tak jak piszesz, a może też potraktować religię jak każdy inny przedmiot nieobowiązkowy. Wola ustawodawcy, a ty masz zaakceptować konsekwencje przynajmniej w takim zakresie, aby nikogo nie krzywdzić i nie podburzać do nielegalnych działań takich jak niszczenie kościołów, czy fizyczne ataki na księży.
          • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:16
            dracaria napisała:

            > Moze wynająć Kościołowi tak jak piszesz, a może też potraktować religię jak każ
            > dy inny przedmiot nieobowiązkowy.

            To de facto to samo. Przedmioty nieobowiązkowe nie kolidują z obowiązkowymi zajęciami innych uczniów.

            Wola ustawodawcy, a ty masz zaakceptować kons
            > ekwencje przynajmniej w takim zakresie, aby nikogo nie krzywdzić i nie podburza
            > ć do nielegalnych działań takich jak niszczenie kościołów, czy fizyczne ataki n
            > a księży.

            Ale w Polsce dotyczy to każdego. Katolicy również nie mogą nikogo krzywdzić i podburzać do nielegalnych działań takich jak niszczenie kościołów innych wyznań czy fizyczne ataki na księży innych wyznań albo na osoby ateistów. Niezależnie od wszystkiego.

            Wolą ustawodawcy w związku z zapisami konstytucji o tym, że Polska jest państwem świeckim, neutralnym w sprawach religii i przekonań oraz że religia jako przedmiot nauczania nie może naruszać wolność sumienia i religii innych osób, to właśnie wyznawcy związku wyznaniowego mają zaakceptować konsekwencje w tym zakresie, że te lekcje będą się odbywały w określonym trybie, czyli po albo między zajęciami obowiązkowymi, nie będzie z nich ocen na świadectwie, nie będzie żadnych przerw w szkolnym planie np. na rekolekcje, nie będzie święcenia tornistrów i jakichkolwiek obrządków i dyskryminowania innych uczniów pod kątem wolności sumienia i wyznania.
            • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:28
              natalia.nat napisała:

              >lekcje będą się odbywały w określonym trybie, czyli po albo między za
              > jęciami obowiązkowymi, nie będzie z nich ocen na świadectwie, nie będzie żadnyc
              > h przerw w szkolnym planie np. na rekolekcje, nie będzie święcenia tornistrów i
              > jakichkolwiek obrządków i dyskryminowania innych uczniów pod kątem wolności su
              > mienia i wyznania.

              i to wszystko o tych lekcjach "w określonym trybie", ocenach na świadectwie, święceniu tornistrów masz w konstytucji? To chyba musi być jakiś nakład wydany przez wyborczą tongue_out
              W konstytucji masz tylko tyle, że masz mieć zapewnioną wolność sumienia i wyznania, co oznacza, że nikt cię nie może zmuszać do praktyk. Jak ktoś sobie poświęci swój osobisty plecak, to nie ogranicza tym twojej wolności religijnej. Okienko w lekcjach to nie jest ani dyskryminacja, ani opresja, co najwyżej drobna uciążliwość, a to, co odczuwasz jest związane z tym, że żyjesz w kraju obcym ci kulturowo, na to pomaga wyjazd do któregoś z europejskich kalifatów.
              • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 13:53
                dracaria napisała:

                > i to wszystko o tych lekcjach "w określonym trybie", ocenach na świadectwie, św
                > ięceniu tornistrów masz w konstytucji?

                Owszem. W art. 10 (o świeckości państwa).

                > W konstytucji masz tylko tyle, że masz mieć zapewnioną wolność sumienia i wyzna
                > nia, co oznacza, że nikt cię nie może zmuszać do praktyk.

                Nie tylko to mam w konstytucji. Mam jeszcze to, że Polska jest państwem świeckim, neutralnym w sprawach religii i przekonań. A więc przestrzeń publiczna, czyli urzędy, instytucje i szkoły muszą być neutralne w tych sprawach, ma mowy o jakichkolwiek symbolach religijnych, lekcjach z wiary, obrządkach (np. święcenie tornistrów w szkole, które łamie też zapis konstytucji który ty przytaczasz, bo właśnie zmusza mnie do praktyk, trudno żebym wychodziła z dzieckiem z sali na rozpoczęciu roku, bo odbywa się właśnie kropienie).

                Więc skoro nie odpowiadają ci zapisy w polskiej konstytucji, widocznie żyjesz w kraju obcym ci kulturowo, na to pomaga wyjazd do wyznaniowego bantustanu.

                • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 15:22
                  Ja też niczego więcej nie oczekuję tylko poszanowania moich praw zagwarantowanych Konstytucją ( czyli ustawą zasadniczą).
      • anorektycznazdzira Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:02
        proponuję się wczytać co w rzeczywistości kto deklaruje, zamiast klepać te dyrdymały bez jakiegokolwiek zastanowienia

        bycie ochrzczonym, bycie wychowanym w katolicyzmie, to nie jest BYCIE katolikiem
        katolicy liczą się sami, kosciół publikuje dane ile osób zagląda jeszcze do kościoła (miłosiernie pominę ilu przystępuje do komunii) i to NIE jest większość, to jest dość żałosna mniejszość
        • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:14
          anorektycznazdzira napisała:


          > bycie ochrzczonym, bycie wychowanym w katolicyzmie, to nie jest BYCIE katolikie
          > m

          Nikogo nie interesują twoje subiektywne kryteria katolicyzmu. O czym jak o czym, ale o swoim własnej "identyfikacji religijnej" decyduje się samodzielnie. Ponad 70% tych, którzy udzielili odpowiedzi na pytanie o wyznanie, samoidentyfikuje się jako katolicy i nic innego nie powinno cię interesować.
          • anorektycznazdzira Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:55
            Jaka desperacja big_grin
            Przypominam, że omawiamy potrzebę utrzymywania religii katolickiej w szkołach.
            A tu widzę, nie szkodzi, że ktoś nie chodzi do kościoła (chodzi <30%) i nie posyła na tę religię dzieci, skoro w spisie powszechnym przyznał się do wychowania w katolickiej rodzinie.
            • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:04
              anorektycznazdzira napisała:

              >w spisie powszechnym przyznał się do wychow
              > ania w katolickiej rodzinie.

              Pytanie nie brzmiało "w jakiej wychowywałeś się rodzinie", tylko "jakiego jesteś wyznania".
              Ciekawe ile jest jeszcze takich, którzy odmówili podania wyznania lub wpisało bezwyznaniowec, a nie mają nic przeciwko religii w szkole, na przykład ja i jeszcze duże parę osób, które kojarzę tongue_out Jesteście, antyklerykałowie, w pomijalnej mniejszości.
            • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:08
              No dobrze, ale jeśli w jakiejś klasie nikt nie chodzi na religię, to tej religii chyba nie ma? Bo rodzice deklarują, czy będą posyłać dzieci, czy nie.
              • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:17
                Owszem, jeśli nikt nie chodzi na religię, to religii nie ma.
                • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:41
                  A jeśli chęć uczęszczania deklaruje większość uczniów danej klasy, to szkoła ma ją zorganizować, czy nie?
                  • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:52
                    Serio zapoznaj się z rozporządzeniem, to łatwe do znalezienia i całkiem proste do zrozumienia.
                    Przy czym nawet jeśli na religię chodzi większość, to nadal nie znaczy to, że lekcje religii powinny być w środku zajęć obowiązkowych.
                    • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 20:12
                      > Przy czym nawet jeśli na religię chodzi większość, to nadal nie znaczy to, że lekcje religii powinny być w środku zajęć obowiązkowych.

                      To zależy. Większości jest pewnie wszystko jedno, mniejszość musi się dostosować, jak to mniejszość.

                      Ciekawszy w sumie jest przypadek, jeśli to mniejszość klasy chodzi na religię. Np. 20%. Czy wtedy, jeśli nie ma innej możliwości, lekcje religii powinny odbywać się pomiędzy innymi lekcjami?
                      • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 20:27
                        A niby dlaczego mniejszość miałaby się dostosowywać do dodatkowych zajęć większości?
                        Jak większość będzie chodzić na garncarstwo, to ta mniejszość, która nie chodzi, też ma grzecznie czekać w szkole w trakcie cudzych zajęć dodatkowych?
                        Nie ma opcji, że nie ma innej możliwości. Możliwość zawsze jest, zwyczajnie może być dla chętnych na tę religię mniej wygodna - ale to już nie jest problem niezainteresowanych, nieprawdaż?
                        • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 21:33
                          > A niby dlaczego mniejszość miałaby się dostosowywać do dodatkowych zajęć większości?

                          Bo zajęcia muszą się w szkole odbyć, jeśli są chętni.

                          > Jak większość będzie chodzić na garncarstwo, to ta mniejszość, która nie chodzi, też ma grzecznie czekać w szkole w trakcie cudzych zajęć dodatkowych?

                          No tak! Pod warunkiem, że szkoła jest zobowiązana zorganizować zajęcia z garncarstwa, jeśli znajdzie się choć jeden chętny.

                          Reszta może dołączyć z ciekawości, uczestniczyć w zajęciach np. baletu lub mieć czas wolny między lekcjami. Gdy ja chodziłam do szkoły, to uwielbiałam takie "okienka", ale komuś może się to wydawać stratą czasu. Ale ma opcje baletu, należy szkołę przycisnąć, by zajęcia z baletu zorganizowała.
                          • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 22:31
                            A ja nienawidziłam okienek - były stratą czasu. Nie wiem co można w tym uwielbiać?
                          • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 23:15
                            demodee napisała:

                            > > A niby dlaczego mniejszość miałaby się dostosowywać do dodatkowych zajęć
                            > większości?
                            >
                            > Bo zajęcia muszą się w szkole odbyć, jeśli są chętni.

                            Ale nie muszą się odbywać pomiędzy zajęciami obowiązkowymi. Mogą się odbywać o 18 wieczorem, po lekcjach.
        • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:17
          Ale wątek nie jest chyba o tym, kto jest katolikiem, tylko ile osób uczęszcza na religię i jakie z tego wynikają problemy dla tych, którzy nie uczęszczają.

          A tak przy okazji - czy się mylę, czy istnieje też opcja uczęszczania na lekcje religii w szkole bez brania udziału w praktykach religijnych?
          • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:25
            Istnieje.
            I teoretycznie księża nie powinni oceniać zaangażowania w praktyki religijne poza tymi lekcjami - ale nagminne jest jednak to, że oceniają, zwłaszcza w młodszych klasach (bo tu mają większy wpływ).
            • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:43
              No ale to chyba nie ma dla takich uczniów znaczenia?

              Bo gdybym ja miała dzieci, to bym je posyłała do szkoły na religię, chociaż jestem agnostyczką. Bo jednak cała nasza kultura i prawo zbudowana jest na chrześcijaństwie i nie wyobrażam sobie np. pełnego odbioru polskiej literatury bez znajomości Biblii i katechizmu. A kto lepiej nauczy dziecko Biblii i katechizmu niż katecheci? Mogłabym niby sama w domu, ale po co miałabym tracić czas i nerwy, żeby dawać korki z religii, skoro w szkole nauczyliby go lepiej. Czy uwierzy i będzie praktykować, to inna sprawa, ale wiedzę moje dziecko powinno mieć nie gorszą niż katolicy praktykujący.
              • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:52
                demodee napisała:

                > A kto lepiej nauczy dziecko Biblii i katechizmu ni
                > ż katecheci?

                A propos, gorąco polecam tego pana:

                www.youtube.com/@Marcin.Majewski
                Doktor hab. teologii, biblista, wykładowca uniwersytecki, niesamowicie ciekawie opowiada o Biblii i generalnie całej kolebce naszej kultury.
              • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:57
                "A kto lepiej nauczy dziecko Biblii i katechizmu niż katecheci? " ,🤣🤣🤣🤣🤣
                Doprawdy setnie się ubawiłam. Moje ateistyczne dziecko, które na religię nie chodziło, sakramentów nie przyjmowało, w kościele nie bywa, w klasie maturalnej zaczął chodzić na religię jako wolny słuchacz (z sympatii do księdza). Kiedy ksiądz na jednej z lekcji zrobił konkurs biblijny, to wygrał go właśnie mój syn. Tyle w kwestii "A kto lepiej nauczy dziecko Biblii i katechizmu niż katecheci? ''
                • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:06
                  > Kiedy ksiądz na jednej z lekcji zrobił konkurs biblijny, to wygrał go właśnie mój syn.

                  Więc Twój ateistyczny syn musiał się interesować katolicyzmem, skoro zagiął przedmaturzystów. Bo, ze Duch Święty go natchnął, to nie uwierzę.

                  A tak z ciekawości - gdzie tę wiedzę zdobył?
                  • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:41
                    Przeczytał Biblię. Po prostu.
                    Interesuje się generalnie otaczającym go światem. Czyta, ogląda programy w telewizji i internecie.
                    • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 20:03
                      > Przeczytał Biblię. Po prostu.

                      Tak usiadł 18-latek i przeczytał całą Biblię... W sumie po co, bo chyba nie w celu zaimponowania kolegom-katolikom na konkursie?

                      > ogląda programy w telewizji

                      W telewizji Trwam są programy religijne, także biblijne. Twój syn jest widzem tej telewizji?
                      • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 20:39
                        Nie. Biblia oraz różne aspekty religijne omawiane są nie tylko w TV trwam.
                        Przeczytał bo chciał. Lubi wiedzieć z czym się nie zgadza i dlaczego 😉Nikomu nie zamierzał imponować.
                        • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 20:52
                          little_fish napisała:


                          > Przeczytał bo chciał. Lubi wiedzieć z czym się nie zgadza i dlaczego

                          Skończ już tę błazenadę, bo ciarki żenady przechodzą. Nie ma szans, aby człowiek bez głębokiego przygotowania, przeczytał cokolwiek z Biblii ze zrozumieniem. Ludzie doktoraty i profesury na tym robią, a ty wyjeżdżasz ze swoim genialnym bombelkiem, który se po prostu przeczytał. No w sumie mógł po prostu przeczytać, ale dajmy na to księga kapłańska miałaby dla niego podobne znaczenie, co czytanie czegoś wspak, tego nie da się zrozumieć bez kontekstu i znajomości tradycji, zwyczajów, symboliki, kategorii pojęciowych z tamtych czasów.
                          • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 22:33
                            A te bombelki co chodzą na religię to mają przepraszam bardzo "głębokie przygotowanie"??? Skoro nawet nie pamiętają istotnych faktów i treści zawartych w Biblii - bo z tego był ten quiz, a nie z głębokiej interpretacji i analizy treści na poziomie doktoratu 🤦
                            • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 22:51
                              little_fish napisała:

                              >z tego był ten quiz, a nie z głębokiej interpretacji i analizy treści n
                              > a poziomie doktoratu 🤦

                              No to nie pisz tak, jakby synek ci właśnie zrobił doktorat. Na taki quiz ze szkoły podstawowej/średniej to wystarczy wiedza z obrazkowej Biblii dla dzieci, a nie przeczytanie Biblii ze zrozumieniem od dechy do dechy. Żadna sztuka i żadne niedomaganie intelektualne, że komuś innemu się nie chciało.
                        • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 22:46
                          To ten sam syn, którego nie zapisałaś na etykę, bo miał w technikum 40 godzin obowiązkowych lekcji? I w maturalnej klasie chodził na religię, bo prowadził ją sympatyczny ksiądz?

                          Może syn jednak znajomość Biblii miał z lekcji religii z sympatycznym księdzem, a nie z samodzielnego czytania Biblii i oglądania programów religijnych w tv i internecie?
                          • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 00:04
                            Nie, nie ten sam syn. Wyobraź sobie że ludzie miewają więcej niż 1 dziecko.
                            Nie, nie miał wiedzy z lekcji religii, gdyż bywał na niej okazjonalnie w 3 klasie LO. W przeciwieństwie do reszty kolegów, którzy chodzili na te lekcję 12 lat.
              • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:11
                Poziom nauczania religii w szkołach szoruje po dnie (w tym tonie wypowiadają się wcale nie ateiści, a środowiska katolickie, w tym również niektórzy księża czy zakonnicy), więc podchodziłabym na twoim miejscu zdecydowanie bardziej sceptycznie do "któż lepiej nauczy dziecko Biblii i katechizmu".
                Moje dziecko na religię nie chodzi, a z odbiorem polskiej literatury problemu nie ma żadnego - wręcz przeciwnie, tu akurat jest dużo powyżej średniej.
                • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:20
                  > Moje dziecko na religię nie chodzi, a z odbiorem polskiej literatury problemu nie ma żadnego - wręcz przeciwnie, tu akurat jest dużo powyżej średniej.

                  Wiadomo, dziecko ematki, nie może być inaczej!
                  • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:22
                    Moje dziecko jest akurat wybitnie humanistyczne, ma zdolności językowe, pisarskie, czyta bardzo dużo i bardzo różnorodnych rzeczy. Matematycznie uzdolnione nie jest, chociaż jakiś tam średni, całkiem przyzwoity poziom osiąga (ale i pracy w to musi włożyć więcej niż w naukę chociażby tego języka, czy przeczytanie lektury).
                • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:21
                  arthwen napisał(a):

                  >
                  > Moje dziecko na religię nie chodzi, a z odbiorem polskiej literatury problemu n
                  > ie ma żadnego

                  Nie ściemniaj. Nikt normalny nie jest w stanie przeczytać "Ksiąg Jakubowych" big_grin
                  • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:18
                    Ja przeczytałam, jestem zdecydowanie bardziej normalna niż ty.
                    Moje dziecko nie czytało, to 14-latek, na Księgi Jakubowe ma jeszcze czas.
              • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 14:47
                demodee napisała:

                >nie wyobrażam sobie np. pełnego odbioru polskiej literatury bez znajomości Biblii i katechizmu.

                Przecież Biblia jest omawiana na lekcjach języka polskiego i historii i to dość szeroko, analizuje się konteksty historyczne, kulturowe czy społeczne a gatunki i uniwersalne motywy przewijają się przez całą szkolna edukację.

                A katechizm, czyli podręcznik religii autorstwa kleru, sztuczna wykładnia zasad wiary, moralności i kultu, to akurat nie jest nikomu do niczego potrzebny.

                • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 15:29
                  Mam niezłe wykształcenie humanistyczne ( choć w tej dziedzinie jestem w jakimś stopniu samoukiem). Znajomość Biblii i odniesień , kontekstów historycznych czy literackich wyniosłam ze szkoły a czego mi brakowało ( a były takie sytuacje) to doczytałam.
                  Katechizm jest mi obcy. Nie chodziłam na religię, nie znam modlitw, kolejności mszy, świąt kościelnych. I nie jest mi to potrzebne. Tak jak każdemu ateiście. Jeśli zdarza mi się być w kościele - najczęściej w czasie pogrzebu- to są to mi na tyle dalecy ludzie, że stoję z tyłu i widzę jak się zachowują wierni. Z zasady nie klękam, bo nie chcę drwić z wiary innych. Stoję z opuszczoną głową.
                  Natomiast, gdy dwa lata temu zmarł mój pradziadek i jako ateista miał pogrzeb świecki, znaleźli sie ludzie, którzy nie zważając na uczucia rodziny, w tym mnie w ciąży, w sposób chamski to komentowali.
                  • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 19:46
                    > Mam niezłe wykształcenie humanistyczne ( choć w tej dziedzinie jestem w jakimś stopniu samoukiem).

                    Nic nie rozumiem. Nie studiowałaś nauk humanistycznych (skoro jesteś samoukiem), ale masz "niezłe wykształcenie humanistyczne". Jakie wykształcenie jest "niezłe", a jakie "złe"?
                • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 22:14
                  > Przecież Biblia jest omawiana na lekcjach języka polskiego i historii i to dość szeroko, analizuje się konteksty historyczne, kulturowe czy społeczne a gatunki i uniwersalne motywy przewijają się przez całą szkolna edukację.

                  Nie, no, jasne, jak ktoś kontakt z literaturą ma tylko w szkole i nauczyciel palcem pokaże, że o, tu, tu jest nawiązanie do Biblii, to spoko. Ale jak się czyta bez nauczyciela, to bywa, że bez znajomości Biblii pewnych treści się nie odczyta.
                  • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 05.06.24, 12:59
                    demodee napisała:

                    > Nie, no, jasne, jak ktoś kontakt z literaturą ma tylko w szkole i nauczyciel pa
                    > lcem pokaże, że o, tu, tu jest nawiązanie do Biblii, to spoko. Ale jak się czyt
                    > a bez nauczyciela, to bywa, że bez znajomości Biblii pewnych treści się nie odczyta.

                    I co w związku z tym? Jak to się ma do twojego komentarza na który odpowiadałam, że "nie wyobrażam sobie np. pełnego odbioru polskiej literatury bez znajomości Biblii". No więc jeszcze raz, Biblia jest omawiana w szkole na języku polskim szeroko i zupełnie wystarczająco do znajomości kontekstów, symboli, gatunków i do "odczytywania treści" jak to określasz. Na lekcji religii nie ma tego ani więcej ani lepiej. Te lekcje do niczego innego nie służą poza indoktrynowaniem i praniem mózgów, są szkodliwe dla chodzących, kłopotliwe dla niechodzących i niepotrzebne w przeładowanym planie lekcji.
                    Podsumowując, argument że trzeba posyłać dziecko na religię, żeby mogło poznać Biblię, jest zupełnie nietrafiony i jest zwykłą manipulacją.
                    • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 05.06.24, 19:59
                      100% racji. Dodam, że fakt chodzenia na religie nijak sie ma do znajomości Biblii w aspekcie odbioru literatury, nawiązań itd. Nawiązania są także do ...mitologii greckiej. Czy zatem oznacza, że żeby zrozumieć konteksty, symbole, "odczytać treść" należy biegusiem zacząć modlić się do Zeusa?
                      • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 06.06.24, 21:46
                        > Czy zatem oznacza, że żeby zrozumieć konteksty, symbole, "odczytać treść" należy biegusiem zacząć modlić się do Zeusa?

                        Żeby odczytać konteksty mitologiczne nie trzeba być wyznawcą religii starożytnych Greków i Rzymian. Wystarczy znać mity. Podobnie z kontekstami biblijnymi. Nie trzeba być żydem lub chrześcijaninem, żeby je odczytywać.

                        Im więcej masz wiedzy o mitologii, tym więcej kontekstów w literaturze i sztuce wyłapiesz. Im więcej masz wiedzy o Biblii, tym więcej kontekstów biblijnych wyłapiesz.

                        Mam nadzieję, że teraz zrozumiałaś soczystagruszko, o co mi chodzi.

                        Nie wiem, dlaczego obecnie religia jest źle uczona na katechezie. Kiedy ja chodziłam na religię, była uczona dobrze i w szkole (na polskim, plastyce, muzyce) wyłapywałam więcej kontekstów biblijnych niż uczniowie, którzy na religię nie chodzili.
      • asia_i_p Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 00:34
        Z mojej obecnej klasy na religię chodzi około 1/3 - 1/4 uczniów. Z klasy poprzedniej - 1/10. A mówimy o małym miasteczku.
        Dochodziło do absolutnych absurdów - 5 osób w sumie z dwóch klas miało religię, a bibliotekarka w tym czasie musiała się zająć pozostałymi 50 osobami.
    • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 01.06.24, 22:41
      A jeśli w szkole jest np. chór. (Wykonujący utwory świeckie, żeby nie było). I na próby uczęszczają dzieci z różnych klas, ale tylko chętne i tylko mające odpowiednie warunki głosowe. I ten chór prowadzi osoba nauczycielska z odpowiednim wykształceniem.

      To czy MEN może taki chór zlikwidować całkowicie albo zredukować liczbę prób do 1 godzin w tygodniu, żeby zaoszczędzić?
      • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 05:31
        Nie. Ale bardzo często organ prowadzący nie daje kasy na dodatkowe godziny dla nauczyciela i robi on to z pasji i w czynie społecznym. A próby chóru odbywają się o godzinie 16. Religia na tych samych zasadach - bardzo proszę.
        • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 08:46
          > Ale bardzo często organ prowadzący nie daje kasy na dodatkowe godziny dla nauczyciela i robi on to z pasji i w czynie społecznym.

          No to kto w końcu daje pieniądze na religię/chór? MEN (budżet) czy organ prowadzący (samorząd)?
          • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 09:25
            Na religię póki co budżet, bo to przedmioty ujęte w siatce godzin. Chór nie. Więc jak organ prowadzący przyjmie arkusz organizacyjny z dwiema/czterema/sześcioma godzinami chóru, to płaci. Jak nie ma kasy, to się na taki arkusz nie zgodzi
            • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 09:29
              > Na religię póki co budżet, bo to przedmioty ujęte w siatce godzin

              A co to jest "subwencja oświatowa"? Czy to są pieniądze, które rząd wypłaca samorządowi za każdego ucznia? I czy taka subwencja jest taka sama dla uczniów chodzących na religie i na niechodzących?

              Bo jeśli jest taka sama, to co się dzieje z częścią subwencji, która nie jest wypłacana katechecie, bo uczeń nie chodzi na religię?
              • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 09:39
                Tak, jest taka sama. Idzie na pensję katechety, bo on nie ma płacone od liczby uczniów, tylko liczby godzin. Subwencja za wszystkich uczniów jest wrzucana do "jednego worka" i z niej są pokrywane wydatki szkoły. Wyjątek stanowią uczniowie z niepełnosprawnościami.
                • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 17:05
                  > Tak, jest taka sama. Idzie na pensję katechety, bo on nie ma płacone od liczby uczniów, tylko liczby godzin.

                  No dobrze, czyli np. subwencja na ucznia wynosi 100 PLN, a ma on 10 przedmiotów, w tym religię. Jest 30 uczniów w klasie, subwencja na tę klasę wynosi zatem 3000 PLN, z czego powiedzmy 300PLNów idzie na religię. Jeśli żaden z uczniów nie chodzi na religię, to co się dzieje z tymi 300PLNami, których nie dostaje katecheta, a są wrzucane do worka?
                  • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 18:06
                    To jest rozliczane na szkołę. Więc może dostać katecheta uczący resztę szkoły. Gdyby nikt nie chodził (w całej szkole) to można te pieniądze przeznaczyć na zajęcia dla uzdolnionych/słabszych, chór czy kółko plastyczne.
      • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:18
        Ile prób chóru było w czasie zajęć? Ile godzin lekcyjnych w skali roku przeznaczono na przygotowanie wokalne Dnia Matki, Dnia Nauczyciela, Dnia Dziecka ( nota bene te uroczystości dotyczą wszystkich uczniów, a nie wybranych)?
        Natomiast lekcje religii odbywające się w środku dnia w każdym (!) tygodniu zmuszaja dzieci , które nie uczęszczają do siedzenia w świetlicy a w związku z tym dwie godziny dłużej w szkole.
        Jeśli doliczy się do tego wyjścia na rekolekcje ( znów dzieci niechodzące na religię wałęsają sie po szkole) i jako bonus - nie wszyscy nauczyciele klepią pacierze, ale wszyscy muszą, jako opiekunowie, uczestniczyć w rekolekcjach, nawet jeśli są biernymi obserwatorami.
        Dlaczego facet z kropidłem mamrocze swoje zaklęcia p0 remoncie sali informatycznej/biologicznej/gimnastycznej/boiska? Dlaczego rok szkolny rozpoczyna sie mszą? Dlaczego w klasach wisi krzyż- czyli symbol religii, której nie jestem wyznawcą? Gdzie są moje prawa? Gdzie jest poszanowanie moich wartości?
        • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:49
          > Jeśli doliczy się do tego wyjścia na rekolekcje ( znów dzieci niechodzące na religię wałęsają sie po szkole)

          Tego też nie rozumiem.

          Jeśli rekolekcje odbywają się w trakcie fizyki, to chyba dzieci rekolekcyjne są zwalniane z fizyki i idą do kościoła, czy gdzie tam, a fizyka odbywa się normalnie dla tych, którzy na rekolekcje nie idą?

          U nas tak było z próbami chóru. Przed występami chóru pani od muzyki zwalniała chórzystów z fizyki i matematyki i zabierała na próby. A reszta musiała normalnie siedzieć na matematyce.
          • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:59
            "fizyka odbywa się normalnie dla tych, którzy na rekolekcje nie idą?" W teorii powinno tak być. W praktyce rzadko gdzie tak jest, choć widać zmiany na plus w tym zakresie (np rekolekcje nie trwają cały dzień, a jedną lekcję)
      • anorektycznazdzira Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:09
        Jeśli jakiś idiota wpitolił chór 2x w tygodniu w samym środku lekcji i cała reszta dzieci ma wtedy plan rozwalony okienkami i siedzi bezproduktywnie uwięziona w świetlicy bo chórzyści muszą inaczej się uduszą ćwiczyć w środku lekcji w szkole zamiast w szkółce muzycznej- w taki wypadku tak, należy zlikwidować i zakazać tej łamiącej prawa i dyskryminującej wszystkich nieśpiewających uczniów działalności.
        • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:51
          > Jeśli jakiś idiota wpitolił chór 2x w tygodniu w samym środku lekcji

          Normalnie próby chóru odbywały się po lekcjach. Ale przed występami chórzyści byli zwalniani z lekcji, żeby zintensyfikować próby.
          • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:01
            No. Czyli normalne religia powinna odbywać się po lekcjach, choćby i o 16, natomiast przed sakramentami, żeby zintensyfikować modlitwy, katolicy mogą być zwolnieni z matematyki czy geografii i spędzić ten czas w kaplicy. Oczywiście potem sobie we własnym zakresie nadrobią braki w materiale.
            • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:53
              > Czyli normalne religia powinna odbywać się po lekcjach, choćby i o 16,

              Albo o 8. To zależy od organizacji lekcji.

              > natomiast przed sakramentami, żeby zintensyfikować modlitwy, katolicy mogą być zwolnieni z matematyki czy geografii i spędzić ten czas w kaplicy.

              A nie dzieje się tak?
              • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:45
                Tak, jak najbardziej może być o 8. Byle nie w środku zajęć.
                "A nie dzieje się tak?" Nie, nie dzieje się tak. Religia w środku zajęć, reszta ma okienka. Jak są rekolekcje albo pielgrzymkowe wycieczki to reszta po prostu nie ma zajęć. Choć coraz więcej zmian w tym temacie na szczęście widzę.
                • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:47
                  > Religia w środku zajęć, reszta ma okienka.

                  No to chyba są zadowoleni. Mają wolny czas, na religię nie muszą chodzić ani na etykę...
                  • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:53
                    Nie, nie są.
                  • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 20:07
                    Nie, nie są zadowoleni. Woleliby skończyć lekcje wcześniej i spokojnie pójść na swoje dodatkowe zajęcia, albo zacząć później i się wyspać.
                    Przypominasz mi trochę mojego kolegę ze studiów - kiedy już mieliśmy dzieci wywiązała się dyskusja mniej więcej w tym tonie - przecież te okienka to nic złego, mogą odpocząć, pouczyć się, poczytać (tu nawet padł zawoalowany komplement w moją stronę, że nie chodząc na religię dużo czytałam i dobrze na tym wyszłam). Powróciliśmy do dyskusji kilka miesięcy później, kiedy jego córka na pierwszej lekcji miała WDŻ - nie chodziła na niego, ale ojciec woził wszystkie dzieci do szkoły po drodze do pracy, więc była w szkole o 8 i miała "okienko" - argument, że może się wtedy pouczyć albo poczytać i będzie mądrzejsza jakoś tatusiowi się nie spodobał. Ciekawe dlaczego 🤔
                    • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 21:18
                      > kiedy jego córka na pierwszej lekcji miała WDŻ - nie chodziła na niego, ale ojciec woził wszystkie dzieci do szkoły po drodze do pracy, więc była w szkole o 8 i miała "okienko".

                      Ale jaki związek ma ten przykład z wątkiem? Dlaczego ta córka nie chodziła na WDŻ? To był przedmiot fakultatywny?
                      • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 22:49
                        Jak ty masz takie pojęcie o szkole, to ja nie wiem nad czym my w ogóle dyskutujemy. Tak, to przedmiotów fakultatywny. A nie chodziła, bo zapewne treści nie licowały z religijno -koscielnymi poglądami ojca.
                        A związek ma taki, że koledze katolikowi w ogóle nie przeszkadzały okienka i nie rozumiał problemy, dopóki nie zaczął on dotyczyć jego i jego dziecka.
                        • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 23:00
                          Ale przecież ta córka nie miała "okienka", bo WDŻ, na który nie chodziła, był na ósmą! Mogła przyjeżdżać na drugą lekcję, po WDŻ, chyba?
                          • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 23:17
                            Mogła, ale tatuś przywoził ją na 8 i sam jej robił okienko. I tak jak widać, była w dużo lepszej sytuacji niż dzieci niechodzące na religię, bo te często okienka mają w środku zajęć.
                            • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 23:22
                              No i co takiego strasznego się z nią działo? Była chyba na świetlicy? Zaopiekowana?
                              • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 23:57
                                I co z tego, że zaopiekowana? Szkoła to nie przechowalnia tongue_out
                                • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 19:55
                                  > Szkoła to nie przechowalnia

                                  Ale jeśli ojcu nie odpowiadała świetlica, to mógł córkę przywozić na drugą lekcję.

                                  Bo z tym WDŻem jest tak, jak ematka by chciała, żeby było z religią - jest na drugiej lekcji. I też nie pasuje, bo dziecko na świetlicy musi siedzieć. A jakby dziecko było za stare na świetlicę, to by musiało siedzieć w czytelni. I też by się pewnie rodzicom nie podobało.

                                  Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził (przysłowie).
                                  • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 20:41
                                    WDŻ jest zawsze na pierwszej lub ostatniej. Gdyby tak było z religią byłabym bardzo zadowolona.
                                  • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 23:49
                                    demodee napisała:

                                    > > Szkoła to nie przechowalnia
                                    >
                                    > Ale jeśli ojcu nie odpowiadała świetlica, to mógł córkę przywozić na drugą lekc
                                    > ję.
                                    >
                                    > Bo z tym WDŻem jest tak, jak ematka by chciała, żeby było z religią - jest na d
                                    > rugiej lekcji. I też nie pasuje, bo dziecko na świetlicy musi siedzieć. A jakby
                                    > dziecko było za stare na świetlicę, to by musiało siedzieć w czytelni. I też b
                                    > y się pewnie rodzicom nie podobało.
                                    >
                                    > Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził (przysłowie).

                                    Oczywiście, że mógł! Przecież tu chodzi o hipokryzję tego pana. Jak obce dzieci miały okienko w _środku_ lekcji obowiązkowych, to twierdził, że okienka nie są takie złe. A jak okazało się, że jego córka, z powodu jego wygody, ma okienko, to już tragedia i jak to tak można.
                                    • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 05.06.24, 14:06
                                      Dokładnie. Ale od dawna wiadomo, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. I dużo łatwiej akceptuje się niedogodności, jeśli nie dotyczą nas bezpośrednio.
                              • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 00:06
                                No tatusiowi się zbytnio nie podobało. Mimo że tkwiła tam niejako z winy tegoż właśnie ojca, bo szkoła jej okienka nie zrobiła.
      • asia_i_p Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 00:39
        Eee, ty myślisz, że jak w szkole jest chór, to nauczycielowi ktoś za te próby płaci?

        Ale naprawdę tak myślisz?
        • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 20:02
          > Ale naprawdę tak myślisz?

          Myślę, że nauczyciele, którzy prowadzą zajęcia pozalekcyjne, mają za to płacone. Ci, co siedzą z uczniami nienadążającymi, ci, co robią kółka matematyczno-fizyczne itp. Sądzę, ze płaci za to organ prowadzący szkołę (samorząd) i jeśli mieszkańcy wybiorą radnych, którzy przeznaczą pieniądze na chór i kółko matematyczne, to ten chór i kółko ich dzieci będą mieć. Trzeba tylko dobrze władze samorządowe wybrać.
          • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 20:41
            Myślisz i sądzisz. Ale tak nie jest. A w każdym razie nie zawsze i nie w pełnym wymiarze godzin
            • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 21:42
              > Ale tak nie jest.

              Pisze jak było, gdy ja byłam uczennicą.

              Bo chodziłam też na zajęcia, za które rodzice płacili. Najdroższe były lekcje języków, nie wolno mi było ich opuszczać, "bo od ust sobie odejmujemy, żebyście mogły na języki chodzić, żebyście miały lepiej niż my itd...". Pozalekcyjne zajęcia sportowe były tanie, średnio drogie były lekcje wyrównawcze z matmy, które miałam (nie były to lekcje indywidualne, tylko parę nas matołków było). Chór chyba nie był płatny.

              A teraz nauczyciele zajęcia pozalekcyjne prowadzą za darmo?
              • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 05.06.24, 14:09
                "Pisze jak było, gdy ja byłam uczennicą." - skąd masz wiedzę, za co mieli płacone nauczyciele, którzy cię uczyli?

                "A teraz nauczyciele zajęcia pozalekcyjne prowadzą za darmo?". Tak, wielu prowadzi za darmo. Albo mają płacone symbolicznie, tylko za niewielką część godzin.
                • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 06.06.24, 18:37
                  > skąd masz wiedzę, za co mieli płacone nauczyciele, którzy cię uczyli?

                  Ja nie wiem, jaką część z pieniędzy płaconych przez rodziców uczniów dostawali nauczyciele za moich czasów. Rodzice wpłacali miesięcznie na komitet rodzicielski pieniądze np. na zajęcia wyrównawcze z matematyki. Co się z tymi pieniędzmi dalej działo, oczywiście rodzice nie wiedzieli, sądzili, że oprócz zużytego przez mnie prądu i wody opłacali też trud nauczyciela. A Ty sądzisz, że komitet rodzicielski przepijał te pieniądze?
                  • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 06.06.24, 20:36
                    Komitety rodzicielski opłacał nauczycieli? Ciekawostka....
                    • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 06.06.24, 22:13
                      > Komitety rodzicielski opłacał nauczycieli?

                      Tak było.

                      Mama wpłacała komitetowi pieniądze na zajęcia wyrównawcze z matmy dla mnie, komitet zbierał grupę podobnych mi matołków i organizował matematyka z naszej szkoły, który ćwiczył z nami słupki po lekcjach. Sądzę, że z wpłaconych pieniędzy dostawał jakąś część.

                      Był też SKS czyli Szkolne Koło Sportowe, też płatne i też się odbywało po lekcjach pod opieka pedagogiczną WFistki. Korzystaliśmy ze szkolnych piłek, na sali albo na boisku. Też nie płaciło się pieniędzy pani bezpośrednio do ręki, tylko przez komitet.
                      • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 06.06.24, 22:19
                        Pojęcia nie mam, na jakich zasadach to działało. Ale teraz taka opcja nie wchodzi w grę.
                        • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 06.06.24, 22:28
                          > Ale teraz taka opcja nie wchodzi w grę.

                          A nauczyciel dzisiaj nie może założyć JDG i prowadzić zajęć pozalekcyjnych w szkole? Np. kółka religioznawczego albo chemicznego?
                          • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 06.06.24, 22:29
                            No nie może, bo na ZUS by nie zarobił.
                          • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 06.06.24, 22:49
                            Może założyć. Może też być zatrudniony przez inną firmę niż szkoła. I to jest właśnie super rozwiązanie dla religii! Albo rodzice płacą. Albo KK 😜
                            Ale dyskusja była o nauczycielach, w domyśle zatrudnianych przez szkołę.
              • asia_i_p Re: Trzymam kciuki za MEN... 05.06.24, 20:05
                Nie no, na takie też chodziłam. Ale to były zajęcia prowadzone przez firmy pozaszkolne, szkoła tylko wynajmowała pomieszczenia.

                Sama pracuję jako nauczyciel od 2000 roku. Minus dwa urlopy rodzicielskie wyjdzie około 18-19 lat (czasem odchodziłam/ wracałam w trakcie roku, więc ciężko się liczy). Z tego zajęcia pozalekcyjne prowadziłam zdecydowaną większość czasu, przynajmniej 15 lat. Z tych 15 lat organ prowadzący płacił mi raz przez rok. Oraz w sumie 3 lata płaciły mi projekty unijne.
    • ciri_77 Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 00:54
      Mam nadzieję że konsekwentnie pójdą w stronę normalności. Religii nie powinno być w szkole.
      • johana7419 Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 05:48
        ciri_77 napisała:

        > Mam nadzieję że konsekwentnie pójdą w stronę normalności. Religii nie powinno b
        > yć w szkole.
        >
        Zgadzam się ale to będzie proces ale nie rewolucja. Nie w Polsce
        • ciri_77 Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 08:56
          To może być proces, byle się zaczął i szedł w dobrym kierunku
          • yokai Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 22:02
            O ten proces, powoli, bo powoli ale się zaczyms. Córka trafiła do pierwszej klasy na podstawówki wiejskiej i obawialiśmy się, że będzie jedyną. Okazało się, że jeszcze dwie dziewczynki nie będę chodzi na religię. Klasa jest 15 osobowa. O ile w pierwszym roku religia była wmontowania pomiędzy weszczenoszkolne lekcje, to w 2 klasie juz nie. Plan był tak robiony, że religia była ostatnia.
            Tak wiec zarys społeczny się kształtuje i wskazuje k, że faktycznie czas na zmiany w systemie. Obu poszły, bo naprawdę dość już KK w życiu politycznym
      • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 08:47
        > Religii nie powinno być w szkole.

        A chór wykonujący utwory świeckie? Też nie powinno go być?
        • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 09:29
          A z powodu chóru dzieci, które na chór nie chodzą mają jakieś 900 godzin okienek podczas całej edukacji? Każda szkoła zatrudnia na cały etat co najmniej jednego dyrygenta i przeznacza na to publiczne środki?
          • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 09:33
            Nie wiem, jak jest teraz, ale ja chodziłam na chór w SP i prowadziła go pani od muzyki, nie było dyrygenta.

            Próby odbywały się zasadniczo po lekcjach, ale jak zbliżał się termin jakiejś uroczystości np. Dzień Nauczyciela, Dzień Matki, pożegnanie ósmych klas, powitanie pierwszych klas, a nasz chór na wszystkich dawał oprawę muzyczną, to osoby śpiewające w chórze były zwalniane z lekcji i próbowały. Zaburzało to proces dydaktyczny.

            Więc to właściwie to samo, co teraz religia, chyba.
            • abria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 09:38
              nie, twoje ćwiczenie chóru nie zaburzały żadnego procesu dydaktycznego, gdyż twoja grupka szła w jakieś ustronne miejsce i tam ćwiczyła, a reszta klasy normalnie sie uczyła - więc robiliście to na "swój" koszt

              natomiast w przypadku religii kończy sie tym, że większość szkoły idzie na mszę albo rekolekcje - co faktycznie zaburza cały proces dydaktyczny
              • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 17:09
                > natomiast w przypadku religii kończy sie tym, że większość szkoły idzie na mszę albo rekolekcje

                Chyba mniejszość? Bo przecież chętnych na religię nie ma tak dużo i stąd ten wątek?
            • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 09:41
              No super. To niech uczniowie chodzący na religię zwalniają się z matematyki i idą pomodlić. A reszta w tym czasie się uczy. Wtedy to będzie to samo i absolutnie nie będzie mi przeszkadzać. Pani miała za ten chór płacone? A nawet jeśli, to na pewno nie był to etat. A katechetów w szkole jest najczęściej kilku.
              • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 17:10
                > To niech uczniowie chodzący na religię zwalniają się z matematyki i idą pomodlić.

                A nie zwalniają się?
                • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 18:09
                  Sugerujesz że w jakiejś szkole systematycznie religia jest równolegle z matematyką i kto chce iść na religię, ten się zwalnia z matematyki. A reszta religii (podobnie jak przywołany przez ciebie chór) odbywa się po lekcjach?
                  Czy zwolnienie odnosisz do rekolekcji?
                  W sytuacji, którą przytoczyłaś, uczniowie którzy nie chodzili na chór absolutnie nic nie tracili. W przeciwieństwie do tych, którzy nie chodzą na lekcje religii
        • abria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 09:29
          twój ból d**y pokazuje, że chór powinien być, religii nie smile
          • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 09:48
            abria napisała:

            > twój ból d**y pokazuje, że chór powinien być, religii nie smile

            Ból dudy to mają akurat antyklerykałowie. Władza się zmieniła, ale wszystko po staremu, a do tego nie można za bardzo narzekać 😆
            • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 09:52
              Dlaczego nie można narzekać? Ja narzekam i głośno mówię że mnie władze MEN zawiodły. Nie trzeba było rzucać obietnicami...
              • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 09:57
                little_fish napisała:

                > Dlaczego nie można narzekać? Ja narzekam i głośno mówię

                Dopiero teraz zaczęłaś. Niesprowokowana tylko płaczesz cichutko w kąciku tongue_out
                • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 10:10
                  W sensie gdzie w tym kąciku płaczę?
                  Mówię co mi się nie podoba, nie tylko w tym wątku. To właśnie narzekanie 😃
                  • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 10:14
                    little_fish napisała:

                    > W sensie gdzie w tym kąciku płaczę?
                    > Mówię co mi się nie podoba, nie tylko w tym wątku.

                    Płaczesz cichutko, czyli bez wskazywania winnego smile
                    • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 10:17
                      Czyli kogo? Bo wątek jest zdaje się o MEN. To chyba wystarczające wskazanie?
                      • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 10:31
                        little_fish napisała:

                        > Czyli kogo? Bo wątek jest zdaje się o MEN. To chyba wystarczające wskazanie?

                        Nie rżnij głupa. Są jedynie grzeczne oczekiwania i "trzymanie kciuków", to właśnie nazywam bólem dudy, gdzie nie wypada nawet narzekać, o "ebaniu" władzy nie mówiąc big_grin
                        • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 10:34
                          A ja trzymam kciuki za MEN?
                          • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 10:38
                            little_fish napisała:

                            > A ja trzymam kciuki za MEN?

                            Nie wiem dlaczego uważasz, że mam cię jakoś odróżniać od autorki wątku, która trzyma kciuki. Ta sama sekta big_grin
                            • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 13:21
                              Bo mówisz to bezpośrednio do mnie. Ale rozumiem, że sekta zwolenników kk ma w nosie rozmówcę
                              • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 13:24
                                little_fish napisała:

                                > Bo mówisz to bezpośrednio do mnie. Ale rozumiem, że sekta zwolenników kk ma w n
                                > osie rozmówcę

                                Nie, mam w nosie to, że chcesz, aby traktować cię indywidualnie, podczas gdy masz poglądy i zachowujesz się dokładnie tak samo, jak reszta tuskowej sekty.
                                • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:07
                                  Wyjasnij pojęcie "tuskowa sekrta".....
                                  • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:14
                                    soczystagruszka napisała:

                                    > Wyjasnij pojęcie "tuskowa sekrta".....

                                    Chętnie, ale to nie będzie tania usługa big_grin
                                    • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:18
                                      Spróbuj, potarguję się....
                                      • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:20
                                        soczystagruszka napisała:

                                        > Spróbuj, potarguję się....

                                        Sekta tuskowa polega na tym, że trzyma kciuki za ekipę Tuska i wysyła jej laurki, żeby łaskawie dotrzymała obietnic wyborczych tongue_out


                                        • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:34
                                          Tak, trzymam kciuki za mądre reformy, a że ekipa Morawieckiego/Kaczyńskiego/Szydło zasłynęła z deform i demontażu wszystkiego co napotkała po drodze to już nie moja wina.
                                          Nikt tak nie podzielił społeczeństwa jak Kaczyński i jego wyznawcy. Więc nie dziw sie, że mam większe zaufanie do Tuska niż kaczystów i katoli.
                            • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:06
                              Wywołałaś mnie do tablicy. Wyjaśnij proszę do jakiej to ja sekty należę? Bo jestem ciekawa.
              • skumbrie Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 10:09
                >Nie trzeba było rzucać obietnicami...

                A dlaczego nie? To nic nie kosztuje, a ciemny lud kupi 😆😆😆
            • marta.graca Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 09:53
              Tak, bardzo tęsknimy za tymi pisanymi na kolanie i uchwalonymi na szybko przepisami, które później trzeba było od razu nowelizować.
    • aagnes Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 10:03
      Ta dyskusja jak ta o aborcji toczy sie od dziesiątek lat i kręci się w kółko. NIe, nie bedzie aborcji a religia i ksiądz będą w szkole. to juz zostalo przewałkowane na wszelkie możliwe sposoby. taki by deal nie do ruszenia i koniec kropka.
    • raczek-nieboraczek-2 Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 13:31
      Ile uroczystości szkolnych rozpoczyna się od Mszy?
      Msza szkolna jest raz w tygodniu o 17 nie jest związana ze szkolnymi uroczystościami.

      Nie widzę sensu i potrzeby 2 lekcji religii w tygodniu.
      Zmarnowany czas i potencjał. Przepytuję dzieci i nic nie wiedzą, a wędrówka przez Biblię i Katechizm może być naprawdę ciekawa.
      • marta.graca Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 13:36
        Mogę też wyobrazić sobie, że nauka religioznawstwa mogłaby być bardzo ciekawa i poszerzać horyzonty.
        • raczek-nieboraczek-2 Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 13:55
          czyje horyzonty?

          gdy zaczęłam wchodzić w mitologię hinduską, eskimoską, afrykańską to nie spotkałam nikogo kto by miał o tym pojęcie i chciał porozmawiać
      • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:09
        Wiesz, całkiem nieźle przez 30 z hakiem lat radziłam i radzę sobie bez bajeczek o Jezusie. To co było mi potrzebne przy okazji wyjazdu do Izraela doczytałam.
    • pkt4a Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 13:44
      Dlatego wysyłajmy listy poparcia min. Nowackiej , w formie mailowej , w formie papierowej typu widokówki ,itd
      Niech widzi że obywatele ją popierają.
      • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:03
        pkt4a napisała:

        > Dlatego wysyłajmy listy poparcia min. Nowackiej , w formie mailowej , w formie
        > papierowej typu widokówki ,itd


        Jaja jak berety. Uśmiechnięty rząd defekuje na obietnice, które złozył swojej sekcie, a ci mu chcą laurki z poparciem wysyłać big_grin
        • abria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 14:10
          wygląda jak obrazek o PiS i Konfie
    • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 17:15
      A dlaczego uczniowie, którzy nie chodzą na religię nie mają obowiązkowej etyki w tym czasie? To by rozwiązało kwestię ich wolnego czasu w czasie lekcji oraz subwencji, która jeśli nie idzie na religię, to nie wiadomo, gdzie idzie...
      • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 18:15
        Nie, nie rozwiązałoby to kwestii subwencji, bo potrzebna byłaby 2 razy większa kasa, żeby zatrudnić nauczycieli etyki. No chyba że sugerujesz, że mają się z katechetą dzielić na pół pensją?
        "subwencji, która jeśli nie idzie na religię, to nie wiadomo, gdzie idzie..."
        Przecież ta subwencja idzie na religię. Jeśli w klasie jest 30 osób, a na religię chodzi 15, to katecheta nie dostaje połowy pensji matematyka, choć w przeciwieństwie do niego uczy pół klasy. Pensję dostaję całą, również z subwencji tych niereligijnych.
        • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 19:43
          > Pensję dostaję całą, również z subwencji tych niereligijnych.

          I właśnie, żeby tego uniknąć powinny być lekcje etyki. Klasy łączone.
          • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 19:53
            A dlaczego nie mozna łączyć religii?
            • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 19:54
              Można.
          • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 20:00
            Super. To nie dość że ci niereligijni mają okienka w czasie religii, to dołożymy im obowiązkowo dwie godziny zajęć na które nie chcą chodzić, tylko dlatego, żeby inni mogli chodzić na religię. I jeszcze te zajęcia im zróbmy w grupach międzyklasowych, niech na nie czekają kolejne dwie godziny...🤦
            • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 20:07
              > To nie dość że ci niereligijni mają okienka w czasie religii,

              Jakby była etyka, to by nie mieli okienek, bo by byli na etyce.
              • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 20:25
                Ale oni nie chcą na niej być. Tak trudno zrozumieć? Jak 20 osób chce śpiewać w chórze, to reszta ma mieć obowiązkowe kółko plastyczne?
                • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 20:30
                  To mi się podoba!!!!
                • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 20:44
                  > Ale oni nie chcą na niej być.

                  A niektórzy nie chcą być na matematyce, a muszą.

                  > Jak 20 osób chce śpiewać w chórze, to reszta ma mieć obowiązkowe kółko plastyczne?

                  Doskonały pomysł! Chodzi o to, żeby młodzież jakieś artystyczne działania podejmowała, a nie poświęcała cały czas na matematykę i angielski, bo te umiejętności się sprzedają.
                  • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 21:08
                    "A niektórzy nie chcą być na matematyce, a muszą." Bo jest obowiązkowa. Dokładnie dzieciakom kolejnych obowiązkowych godzin, żeby chętni mogli chodzić na religię, to idiotyzm.
                    • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 21:17
                      > Dokładnie dzieciakom kolejnych obowiązkowych godzin, żeby chętni mogli chodzić na religię, to idiotyzm.

                      Można powiedzieć, że szkoła w ogóle to idiotyzm, można przecież nie chodzić. Ale jeśli uczymy dzieci gramatyki, matematyki lub przyrody, to dlaczego nie pouczyć ich religii lub etyki? Oto link do podstawy programowej przedmiotu etyka

                      podstawaprogramowa.pl/Szkola-podstawowa-IV-VIII/Etyka
                      • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 21:29
                        Nie musisz mi nic linkować. Moje dzieci chodziły na etykę, w podstawówce była fajnie prowadzona. Ale w technikum przy 40 godzinach lekcyjnych, uważamy ja za zbędną
                      • 71tosia Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 00:24
                        Dawniej o wykształceniu decydowała znajomosc greki i łaciny, dzis w dużo większej mierze znajomość nauk ścisłych. Dlatego ja bym nie religii ale fizyki uczyła i to już od pierwszych klas smile
                        • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 07:55
                          > Dawniej o wykształceniu decydowała znajomosc greki i łaciny, dzis w dużo większej mierze znajomość nauk ścisłych.

                          Ciekawe podejście.

                          Czyli dzisiaj człowiek po licencjacie z informatyki jest bardziej wykształcony od profesora od kultury antycznej?
                          • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 09:04
                            Jest to inne wykształcenie. Czy można powiedzieć, że architekt jest gorzej /lepiej wykształcony od lekarza ? Nie, jest inaczej.
                            I o ile znajomość łaciny i greki jest wkładem do kultury i w dzisiejszych czasach swoistym hobby ( fajnym, ciekawym), to wiedza z informatyki w obecnym świecie jest niezbędna.
                            To, że nie ma już ( prawie) nauki greki i łaciny to znak czasu ( signum temporis- gdybym miała być posądzona o brak znajomości podstawowych zwrotów łacińskich).
                            Tak, łacina zniknęła z uniwersytetów medycznych a nomenklatura anatomii człowieka została zastąpiona angielską. Z jakiegos powodu. Nieprawdaż?
                            • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:22
                              > to wiedza z informatyki w obecnym świecie jest niezbędna.

                              To żart jakiś, tak?

                              Współcześnie wcale nie jest potrzebna wiedza informatyczna, wystarczy umieć posługiwać się efektem pracy informatyków (komputerem). Tak samo, jak nie trzeba być mechanikiem samochodowym, żeby prowadzić samochód ani budowniczym mostów, żeby przekraczać rzeki suchą stopą.
                              • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:28
                                Trollujesz. A my bezsensownie wdajemy się w dyskusję z trollem. Bo takich bredni nie napisałby chyba nikt.
                            • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:33
                              > Jest to inne wykształcenie. Czy można powiedzieć, że architekt jest gorzej /lepiej wykształcony od lekarza ? Nie, jest inaczej.

                              Wykształcenie łatwo można porównać, bo przecież są znane "progi wykształceniowe".

                              Więc na przykład osoba, która ukończyła szkołę ponadpodstawową bez matury jest gorzej wykształcona od takiej samej osoby z maturą. (Felek skończył liceum ogólnokształcące, ale nie podchodził do matury, a Teosia ukończyła technikum samochodowe i zrobiła dyplom technika-mechanika i jeszcze maturę, więc Teosia jest lepiej wykształcona od Felka).

                              Xawery jest magistrem pielęgniarstwa, a Zenobia ma licencjat z ekonomii, Więc Xawery jest lepiej wykształcony od Zenobii, bo stopień magistra to tytuł naukowy, a licencjata - zawodowy.

                              Więc na pewno nie można mówić, że osoba po licencjacie z informatyki jest lepiej wykształcona od profesora kultury antycznej albo filozofii.
                              • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 16:56
                                > Wykształcenie łatwo można porównać, bo przecież są znane "progi wykształceniowe".

                                Nie wiem, skąd mi się jakieś "progi" wzięły, przecież wszędzie się wypełnia rubrykę "poziom wykształcenia" i tam są oficjalne nazwy poziomów, więc wiadomo, kto jest od kogo lepiej wykształcony.
                            • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:38
                              > Jest to inne wykształcenie. Czy można powiedzieć, że architekt jest gorzej /lepiej wykształcony od lekarza ?

                              To zależy, jaki tytuł ma ten architekt.

                              Bo ukończenie wydziału lekarskiego jest równoznaczne z tytułem magistra, ale architekt może mieć tytuł magistra, a może tylko inżyniera, co odpowiada licencjatowi.

                              Więc owszem, można powiedzieć, że architekt jest gorzej wykształcony od lekarza, jeśli nie jest magistrem, którym lekarz jest automatycznie.
                          • 71tosia Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 13:13
                            Napewno ten informatyk ma wykształcenie bardziej przystające do wyzwań wspolczesnego świata, 100-150 lat temu człowieka który nie znał łaciny uznawano za niedouczonego dzis za takiego uważamy kogoś kto ma problem z obsługa komputera i nie rozumie podstaw fizyki czy biologii. Świat się zmienia i wymagania stawiane intelektualistom tez, warto to zauważyć i odpowiednio modyfikować proces kształcenia smile
                            • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 13:43
                              71tosia napisała:

                              > Napewno ten informatyk ma wykształcenie bardziej przystające do wyzwań wspolcze
                              > snego świata

                              Współczesny świat to akurat potrzebuje większego nacisku na nauki humanistyczne, filozofię, historię doktryn politycznych i ideologii. Po co nam biologia, matematyka i fizyka, jak grupa oszołomów może arbitralnie stwierdzić i narzucić terror myślowy, że jest 256 płci, że prawdę można ustalić w głosowaniu, albo że prawdy obiektywnej w ogóle nie ma.
                              • 71tosia Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:05
                                Może dlatego ze człowiek ze współczesnym dobrym wykształceniem ścisłym nie da sobie wmawiać ze można leczyc się biorezonansem :a taki jak ty będzie plesc głupoty ze „mu wmawiają 256 płci” smile
                                • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:29
                                  Odpuśćmy. Toż to troll, a my zupełnie niepotrzebnie dolewamy paliwa. Takich bzdur nie jest wstanie wymyslić idiota.
                                • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:50
                                  71tosia napisała:

                                  >będzie plesc głupoty ze „mu wmawiają 256 płci” smile

                                  Klasyka. "Nikt nigdy tak nie mówił". Zes*ało sie, a teraz wycofywanie rakiem smile
                                  Dziś pseudonauka i łysenkizm kwitnie, a efektem są okaleczone i wykastrowane dzieci, o zniszczeniach spowodowanych zamykaniem ludzi w domach nie wspominając. Nie wymażesz tego gumką myszką.
                                  • 71tosia Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 16:54
                                    No tak „wmówili ci”… i nie przychodzi co do głowy ze mając pewna wiedze trudniej jest cos wmawiać?
                                    • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 16:59
                                      71tosia napisała:

                                      > nie przychodzi co do głowy ze mając pewna wiedze trudnie
                                      > j jest cos wmawiać?

                                      Powiedz to pewnemu ojcu w Kanadzie, któremu wbrew jego woli zaczęli kastrować jego własne dziecko, a jego samego zamknęli w areszcie, żeby nie fikał. Wszystko na podstawie z palca wyjętej teorii, że istnieje coś takiego jak "tożsamość płciowa". I ty chcesz kogoś biologii uczyć? Nic ci to nie da, biologię można unieważnić dziś jednym głosowaniem.
                                      • 71tosia Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:09
                                        O płci decyduje wyłącznie to co masz między nogami? Z taka „wiedza” to nic dziwnego ze można ci sporo wmawiać smile
                                        Ps nie wiem kogo i gdzie zamknęli w areszcie „by nie fikał”
                                        • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:17
                                          71tosia napisała:

                                          > O płci decyduje wyłącznie to co masz między nogami? Z taka „wiedza” to nic dziw
                                          > nego ze można ci sporo wmawiać smile

                                          Omineły cię rewelacje z Wielkiej Brytanii, w której na oficjalnej rządowej stronie masz o tym, że "identyfikcja płciowa" to niepotwierdzona teoria. Trochę za późno się skapnęli, bo dopiero po tym, jak pozwolili oszołomom wykastrować znaczną część swoich obywateli w jakichś rzeźniach zwanych klinikami.
                                          • 71tosia Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 20:29
                                            to zależy jak rozumie się „identyfikacje płci”, ale chyba nawet ty rozumiesz ze płeć to trochę wiecej niż tylko genitalia?
                                            • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 20:34
                                              71tosia napisała:

                                              > chyba nawet ty rozumiesz ze płeć to trochę wiecej niż tylko genitalia?

                                              A kto powiedział, że genitalia? Płeć rozpoznaje się po genach.
                      • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 08:59
                        Jestem za elementami etyki na innych przedmiotach. A religia wiąże się z określoną wiarą i światopoglądem więc niech zostanie w salkach katechetycznych.
                        • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:23
                          > Jestem za elementami etyki na innych przedmiotach.

                          Jak widzisz elementy etyki na matematyce?
            • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 15:08
              little_fish napisała:

              > Super. To nie dość że ci niereligijni mają okienka w czasie religii, to dołożym
              > y im obowiązkowo dwie godziny zajęć na które nie chcą chodzić, tylko dlatego, ż
              > eby inni mogli chodzić na religię. I jeszcze te zajęcia im zróbmy w grupach mię
              > dzyklasowych, niech na nie czekają kolejne dwie godziny...🤦

              Logika katolika.
      • abria Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 19:58
        a dlaczego mają chodzić? my nie chcemy żeby był taki obowiązek (chociaż cwaniaczkom twojego pokroju sie ten pomysł podoba), bo program jeat i tak przeładowany

        nam wystarczy jak religia zostanie skrócona do jednej i wywalona na skrajne godziny, żeby moje dzieci mogły sie dłżej wysoać albo szybciej wrocic do domu
        • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 20:01
          Jak religia będzie na skrajnych godzinach to mogą być i 3 jeśli ludzie mają taką potrzebę a kościół to sfinansuje...
      • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 15:13
        demodee napisała:

        > A dlaczego uczniowie, którzy nie chodzą na religię nie mają obowiązkowej etyki
        > w tym czasie? To by rozwiązało kwestię ich wolnego czasu w czasie lekcji oraz s
        > ubwencji, która jeśli nie idzie na religię, to nie wiadomo, gdzie idzie...

        Trzeba jeszcze bardziej komplikować i utrudniać.
        Bo najprostsze i najlepsze rozwiązanie do przepranej mózgownicy nie przyjdzie, czyli żeby lekcje z wiary odbywały tam gdzie ich miejsce czyli w salkach katechetycznych przy kościele i żeby były finansowane przez wiernych.

    • 71tosia Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 20:06
      co to sa te „wydziały katechetyczne” wydziały uczelni? Jakieś jednostki Episkopatu?
      Podejrzewam ze to oświadczenie to jakaś forma obrony nauczycieli religii którzy stracą prace i których sporo kształcono?
      Nawet nie wiedziałam ze sa 2 lekcje religii tygodniowo, czyli pewnie tyle co chemii czy fizyki i niewiele mniej niż matematyki w starszych klasach SP, a to te przedmioty decydują czy będziemy mieć nowoczesne społeczeństwo a nie lekcje religii.
      • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 20:24
        Z tego co czytałam to komórki kurii. Niestety, religii jest więcej niz biologii, chemii, geografii, fizyki. ....i informatyki. Mozna nie wiedzieć gdzie leżą Rysy, ale paciorek to na wyrywki.
    • rb_111222333 Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 20:23
      No ale men jak na razie nie kiwnął palcem w tej sprawie? Czy się mylę i coś, oprócz deklaracji zostało zrobione? Jeśli chodzi o religioznawstwo to jestem przeciwna wprowadzaniu takiego przedmiotu - lepsza byłaby dodatkową lekcja matematyki, kółko zainteresowań albo kasa na psychologa.
      • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 20:27
        Na razie wywalili ocenę z religii/etyki ze średniej. I religia może być łączona - co pewnie i tak nie wypali, bo się plan nie zagra.(Nie widziałam rozporządzenia - czy to łączenie ma być obowiązkowe, czy nie. Jak nie, to w większości przypadków będzie fikcją)
        • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 20:28
          Kroczek do przodu. Maleńki, ale jednak.
        • abria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 12:01
          nie ma problemu by wypalilo: wystarczy wsadzić religie na 07:00 i pół szkoły może na nią chodzić
          • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 12:17
            abria napisała:

            > nie ma problemu by wypalilo: wystarczy wsadzić religie na 07:00 i pół szkoły mo
            > że na nią chodzić

            Ale po co? Zwłaszcza, że antyklerykałowie są agresywni i nienawistni. Troszkę grzeczniej, ładnie poproście, to można się zastanowić.
            • abria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 12:21
              po to, żeby religia była na skrajnych
              po to, żeby bez problemu można było łączyć klasy
              i po to, żebyś dramatisiak miał ból tyłka
              • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 12:23
                abria napisała:

                > po to, żeby religia była na skrajnych
                > po to, żeby bez problemu można było łączyć klasy

                Chciejstwo agresywnej mniejszości nie wystarczy. Na początek schylcie główki i ładnie poproście.
                • abria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 12:26
                  w życiu, fali ateizacji już nie zatrzymacie i to wy raczej poproście byście mogli prowadzić religie, jedną, o 7, i za darmo w szkole
                  • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 12:30
                    abria napisała:

                    > to wy raczej poproście byście mog
                    > li prowadzić religie, jedną, o 7, i za darmo w szkole

                    Póki co to antyklerykałowie muszą trzymać jakieś kciuki, a nie katolicy.
                    • 71tosia Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 13:18
                      A jaki jest sens umieszczania religii na trzeciej lekcji? By ci którzy nie uczestniczą w lekcji poczuli ze maja problem? Bo dlaczego nie na ostatniej chyba łatwo zgadnąć. Z obawy ze nikt nie przyjdzie na te ostatnie lekcje?
      • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 02.06.24, 20:27
        Jak zdeklarowana ateistka o wykształceniu przyrodniczym, jakichś talentach do nauk ścisłych i z zamiłowania humanistka jestem za możliwie szeroką ofertą . Religioznawstwo, może w formie fakultetu dla starszych klas, może elementy na zajęciach z wychowawcą? To też potrzebna wiedza, ale wiedza o religiach ( różnych) a nie religia katolicka.
        • 71tosia Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 00:15
          Akurat Polakom nie zaszkodziłoby wiedzieć cos o judaizmowi, islamie czy buddyzmie ale czy napewno potrzebne jest to juz w pierwszych klasach podstawówki? No i kto miałby tego uczuc - siostra zakonna?
          • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 07:28
            > ale czy napewno potrzebne jest to juz w pierwszych klasach podstawówki?

            Dlaczego nie?

            > No i kto miałby tego uczuc - siostra zakonna?

            Zakonna może być, bo świeckich osób chętnych do uczenia w szkole chyba nie ma zbyt dużo?
            • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 07:58
              Nie, siostra zakonna nie może być - skoro nie życzę sobie żeby moje dzieci miały kontakt z przedstawicielami kk, to dotyczy to również lekcji.
              • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:10
                > Nie, siostra zakonna nie może być

                A lesbijka może być?
                • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 16:25
                  Może.
                  Przy czym nie spotkałam jeszcze nauczycieli, którzy na lekcjach dokonywali comingoutu, czy agitowali za byciem osobą homoseksualną. A nawiedzeńców religijnych i politycznych w tym zawodzie spotkałam jak najbardziej
                  • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 16:49
                    > Przy czym nie spotkałam jeszcze nauczycieli, którzy na lekcjach dokonywali comingoutu,

                    A ten Przemysław Jakiśtam ogłoszony Nauczycielem Roku parę lat temu? Przy odbieraniu statuetki publicznie dziękował swojemu partnerowi.

                    > czy agitowali za byciem osobą homoseksualną.

                    Zakonnicy też byłoby trudno agitować za wstępowaniem do zakonu na lekcji informatyki. Namawiać na welon mogłaby ewentualnie na lekcji wychowawczej w ramach "spotkania z ciekawym człowiekiem", bo innych możliwości nie widzę.
                    • 71tosia Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:04
                      A dlaczego dziwi cie ze ktoś ciesząc się z sukcesu zawodowego dziękujesz partnerowi/partnerce? Bo?
                      Jezeli zakonnica/ksiadz potrafią zachować neutralność w poglądach to niech ucza czego potrafią. Znam ksiedza z tak otwarta głowa ze pewnie spełniłby to kryterium ale w swoim środowisku jest raczej wyjątkiem (co sam potwierdza).
                      • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:13
                        > Bo?

                        Był o tym wątek na ematce. Nie chce mi sie go streszczać, zresztą wszystkiego nie pamiętam, ale informuję, że niektórzy nie widza potrzeby, by nauczyciele kryli się ze swoją orientacją seksualną.
                    • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:04
                      "Przy odbieraniu statuetki publicznie dziękował swojemu partnerowi." - tę statuetkę mu na lekcji wręczali? Po lekcjach nauczyciel ma prawo wyrażać swoje prywatne poglądy
                      • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:41
                        > tę statuetkę mu na lekcji wręczali?

                        Wręczali mu chyba w MENie.

                        > Po lekcjach nauczyciel ma prawo wyrażać swoje prywatne poglądy

                        On nie wyrażał poglądów, tylko dziękował partnerowi. W ten sposób zamanifestował, że jest homoseksualny, co mnie osobiście zdziwiło, bo czy bycie osobą homoseksualną zrobiło z niego najlepszego nauczyciela?
                        • little_fish Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:46
                          A gdyby podziękował żonie, to co by manifestował? Że jest heteroseksualny?
                          • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:54
                            > A gdyby podziękował żonie, to co by manifestował?

                            Ogólnie ludzie się dziwili, że przy takiej okazji laureat wyskoczył z tematem prywatnym. I była teza, że on się tak zachował, żeby pokazać, że jest homoseksualny. Czyli dokonał coming-outu, który był idiotyczny, bo nikogo nie obchodził. Bo jednak większość społeczeństwa uważa, że orientacja seksualna nauczyciela angielskiego nie ma znaczenia dla jakości nauczania.
                            • 71tosia Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 20:21
                              Zwykle przy okazji wręczania nagrody (a dotyczy to nawet Nobla) ludzie dziękują współpracownikom i rodzinie, a zwłaszcza partnerom. Nie ma w tym nic dziwnego.
                              • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 21:55
                                Może. Ale coming-out polega na tym, że się światu/rodzinie/kumplom od pokera/kolegom w pracy ogłasza, że się jest homo. Nie hetero. Ogłoszenie, że się jest hetero nie jest coming-outem.

                                (Chociaż można sobie wyobrazić środowisko, w którym jest, ale wątek nie o tym).
                  • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 17:24
                    > Przy czym nie spotkałam jeszcze nauczycieli, którzy na lekcjach dokonywali comingoutu,

                    To byłoby naprawdę dziwne, gdyby nauczyciel-homoseksualista, dotychczas udający heteroseksualnego, nagle na lekcji oświadczył uczniom, ze jest homo. Bo na tym właśnie polega coming-out.
                    • 71tosia Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:21
                      A może nie udawał tylko nie widział potrzeby opowiadania w pracy o swoim prywatnym życiu i informowania czy ma partnera czy partnerkę.
                      • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:45
                        No właśnie, nauczyciel np. angielskiego nie opowiada o swoim prywatnym życiu i nagle mówi: "O.Wilde'a wsadzili do więzienia za sodomię. A ja chodzę sobie wolny, chociaż też jestem gejem. A teraz przejdziemy do czasowników nieregularnych..."
                        • 71tosia Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 20:18
                          Znasz takiego nauczyciela? Nie pamietam aby w szkole nauczyciele opowiadali uczniom o partnerach także tych hetero.
                          • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 21:56
                            Nie znam, wymyśliłam go na potrzeby wątku.
            • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 08:53
              Nie,nie zakonnica. Te powinny jak najszybciej zniknąć ze wszystkich świeckich szkół. To byłaby religia. Do nauki religioznawstwa - powinnam wziąć to w cudzysłów, ale chodzi o wiedzę , a nie wiarę i o wszystkich religiach, wystarczy historyk, a maluchy mogą usłyszeć kilka słów na ten temat od swojej "pani" ( nauczycielki edukacji wczesnoszkolnej), byle nie w habicie.
          • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 07:58
            > No i kto miałby tego uczuc - siostra zakonna?

            Jeśli siostra zakonna ma odpowiednie wykształcenie i papiery, to może uczyć nie tylko religii, ale także matematyki, przyrody, francuskiego i informatyki. A Ty uważasz, że powinny być dyskryminowane?
            • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 08:57
              Ja uważam, że w szkole kwestie światopoglądowe ( nie mylić z wiedzą o religiach - zważ, że piszę w liczbie mnogiej- i wiedzą a nie "nauką" wiary) nie powinny mieć miejsca. Bo szkoła jest dla wszystkich. Jeśli już, niechętnie, zakonnica stanęłaby przy tablicy i uczyła biologii to także o nowoczesnej antykoncepcji, o ewolucji, o genetyce, o in vitro. A ponieważ w 99,9% okrasiłaby te tematy swoim światopoglądem lub pominęła albo, co gorsza przekazała nieprawdę, to może lepiej nie.
              • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 15:15
                > Jeśli już, niechętnie, zakonnica stanęłaby przy tablicy i uczyła biologii to także o nowoczesnej antykoncepcji, o ewolucji, o genetyce, o in vitro.

                A jakby przy tej tablicy stanęła osoba trans, to by było chętnie czy niechętnie?

                > A ponieważ w 99,9% okrasiłaby te tematy swoim światopoglądem lub pominęła albo, co gorsza przekazała nieprawdę, to może lepiej nie.

                Ale osoba trans też pewnie by okrasiła te tematy swoim światopoglądem. To lepiej tak czy lepiej nie?
            • abria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 12:01
              tak
          • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 08:50
            Tylko nie siostra zakonna! Nie! Jestem zdania, że maluchy mogłyby dostać garść ( dosłownie garść) wiadomości przystosowanych do ich mozliwości od nauczycielki (bo w 99,9% to kobiety) edukacji wczesnoszkolnej.
            Przy okazji wyjazdów np. do Turcji ( wiem, że dzieci emam unikają jak ognia tego kierunku, no, ale inne jeżdżą) powstaje pytanie o muezina i minarety. Mozna to wyjasnić w przystępny sposób. Żydzi w jarmułkach - są, czasem sie ich widzi, kultura żydowska jest obecna czy "prawdziwym" Polakom- katolikom się to podoba czy nie, więc znów pytanie i rozmowa na pół godziny.
            No i dlaczego wchodzac do meczetu zdejmuje się buty ....
            A posągi buddy przywiezione jako pamiątkę z np. Tajlandii - też rozmowa o buddyzmie - oczywiście w formie i skali adekwatnej do wieku i możliwości dziecka.
            A potem - może nie jako osobny przedmiot, bo to wymaga przemyśleń i decyzja nie może zapadać ad hoc-, ale jako blok prowadzony przez historyka. Ma , a w każdym razie powinien mieć, takie kompetencje.
            To jest wiedza.
        • snajper55 Religioznawstwo 03.06.24, 10:18
          soczystagruszka napisała:

          > Rel
          > igioznawstwo, może w formie fakultetu dla starszych klas, może elementy na zaję
          > ciach z wychowawcą? To też potrzebna wiedza, ale wiedza o religiach ( różnych)
          > a nie religia katolicka.

          Religioznawstwo. Przychodzi do klasy były katecheta a obecnie ojciec od religioznawstwa i zaczyna pierwszą lekcję.

          - Kochane dzieci, religii jest wiele, aż trudno byłoby je wszystkie wymienić. Możemy podzielić je na dwie grupy. Religie prawdziwe, czyli chrześcijaństwo i religie fałszywe, czyli wszystkie inne. Ponieważ religiami fałszywymi nie ma co się zajmować, na tej i na następnych lekcjach zajmiemy się przybliżeniem Wam religii prawdziwej, tak niezbędnej w życiu każdego, będącej jego drogowskazem.

          S.
          • demodee Re: Religioznawstwo 03.06.24, 15:18
            Ale nauczyciel (od religioznawstwa i każdy inny) ma do zrealizowania program, z którego jest rozliczany przez władze oświatowe. Więc jeśli ma do nauczenia o buddyzmie, to musi tego nauczyć, inaczej rodzice zgotują mu piekło.
          • soczystagruszka Re: Religioznawstwo 03.06.24, 15:33
            To byłoby nieszczęście. Jednak w dalszym ciągu uważam, jako zdeklarowana antyklerykałka i ateistka, że jakaś forma religioznawstwa ( nauki o wszystkich !!!! religiach) jest potrzebna. Może na polskim, może na historii, może na WOS-ie czy geografii, może na lekcjach z wychowawcą przy okazji wycieczek, wyjść, innych kolegów w klasie.
            • hannibal_lectourer Re: Religioznawstwo 03.06.24, 20:25
              Forma religioznawstwa jest potrzebna, żeby nauczać dzieci jakie sposoby stosują religijne sekty żeby zwerbować kolejnych naiwniaków utrzymujących za własne pieniądze i czasem własną dupę zwykłych kapłanów i wierchuszkę sekt i kościołów. To jest potrzebne a nie nauka, czemu się zdejmuje buty przed wejściem do meczetu. Nauka o tym, do jakich krajów nie jeździć, bo religijne świry mogą cię w danym kraju uwięzić za krytykę danej religii lub lokalnego kacyka/króla czy jego rodziny.
        • cranberries1983 Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:23
          a kto ma tego religioznawstwa uczyć?
          • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:33
            Napisałam kilka razy, na pewno nie katecheta, nie zakonnica czy ksiądz. "Religioznawstwo" czyli wiedza o religiach , moim zdaniem, powinna byc omawiana przy okazji omawiania treści czy lektur na innych przedmiotach. Przedmiotowcy, bez indoktrynacji, bez pitolenia o wierze, ale rzetelna wiedza o buddyzmie, judaizmie, islamie, tak chrześcijaństwie z naciskiem na protestantów , ale też o prawosławnych ( choćby w aspekcie ich kalendarza). Są także wierzenia Słowian, mity , religie ludów afrykańskich.
            Ich obrzędy z punktu widzenia historyka, etnografa, geografa mogą być naprawdę ciekawe. Myslę, że polonista też miałby co nieco do powiedzenia. A na godzinie wychowawczej warto wspomnieć o cmentarzach wyznaniowych ( bardzo ciekawy jest cmentarz żydowski w Warszawie i prawie przez płot tatarski), o cerkwiach i meczetach, o ubieraniu sie w tych miejscach, o zachowaniu.
            • cranberries1983 Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:36
              traktowanie religioznawstwa jako dodatku do historii czy literatury to żart.
              To jest odrębna dyscyplina, która ma zupełnie inny zakres, robienie tego na odwal się to trochę jak WF na korytarzu
              albo trzeba mieć do tego kadry i czas, albo lepiej zrobić matmę, czy język obcy
              • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:42
                Pozostanę przy swoim zdaniu. Oczywiście, że jest to odrębna dyscyplina wiedzy, ale takich jest więcej. Nie ma sensu i tak przełądowanych programów dociążać oddzielnym przedmiotem. Natomiast poświęcenie temu zagadnieniu kilku(nastu) minut , może lekcji przy okazjach, o których pisałam jest wzbogaceniem wiedzy, rozszerzeniem horyzontów, . Moim zdaniem warto.
                • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:46
                  Czyli nie byłoby ocen z religioznawstwa ani sprawdzania wiedzy?
              • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:28
                Ale dzieciom szkolnym nie jest to potrzebne jako odrębna dyscyplina.
                Geologia też jest odrębną dyscypliną, a uczy się jej elementów na geografii.
                Zresztą zarówno na historii, jak i języku polskim (oraz angielskim (tu nie dam głowy, może to tylko u nas, bo program mieli szerszy niż oficjalny)) jak najbardziej są elementy religioznawstwa. Wystarczyłoby je trochę rozszerzyć, bo np religie dalekowschodnie są potraktowane bardzo po macoszemu.
                • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:36
                  Tylko albo aż tyle. W moim dawnym liceum jest taki przedmiot Realioznawstwo. Jest to nic innego niz dodatkowa godzina języka nowożytnego prowadzona w tym języku i mówiąca o życiu, zabytkach, kulturze, polityce, przyrodzie danego kraju ( Anglii, Stanów, Francji, Niemiec, Włoch). Mozna tu bez problemu przemycić wiedzę o religii protestanckiej.
                  • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 21:59
                    > W moim dawnym liceum jest taki przedmiot Realioznawstwo.

                    Ale to chyba jest jakieś kółko zainteresowań, bo w oficjalnym spisie MEN takiego przedmiotu nie ma.
            • hannibal_lectourer Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 20:31
              No ok, ale wiedzo o ateiźmie i w rzetelny sposób przekazanie, że każda religia to ściema, też się będzie do religioznastwa wliczała?
              • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 20:40
                O ateizmie, owszem, ale że ściema, to już ocena. I nie, nie powinno być takich ocen na religioznawstwie.
                Religioznawstwo powinno wyposażyć słuchaczy (uczniów) w wiedzę i narzędzia, dzięki którym sami zdecydują czy i która religia to ściema (bądź nie).
                • hannibal_lectourer Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 21:18
                  No ale założeniem ateizmu jest to, że nie istnieją byty wyższe i automatycznie - że każda religia to ściema - czyli jeśli omawiamy różne religie, należy wspomnieć o ateiźmie (o którym religianci często gęsto wspominają o wierze w brak bogów/boga). Bo inaczej ten wybór będzie niepełny i całe to religioznastwo będzie zwykłą indoktrynacją religijną bez wskazania konkretnej religii/wyznania jako tej jedynej prawdziwej. I nie wiedząc o ateiźmie mają sobie uczniowie wybrać która religia to ściema?
                  • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 21:23
                    Ateizm to jest brak wiary w boga/bogów. I tyle.
                    • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 22:04
                      Upraszczasz zagadnienie, droga arthwen.

                      pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm
                  • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 21:24
                    hannibal_lectourer napisał:

                    > nie wiedząc o ateiźmie mają sobie uczniowie wybrać która religia to ściema?


                    A co, boisz się, że sam nie zdołasz bombelka utrzymać w ateizmie i byle debil wierzący we wróżki ci dziecko zbałamuci? 😂


                    • hannibal_lectourer [...] 03.06.24, 22:09
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 22:23
                        > kiedy zbiórka dzieci była o 8.30 w szkole, po czym zapisani na religię szli na 9 do kościoła na mszę pod opieką WYCHOWAWCÓW a reszta hołoty miała siedzieć w świetlicy - i za nieobecność na tej świetlicy dostawali nieobecności jak na normalnych lekcjach.

                        No to chyba normalne. Święto szkoły (?), dzieci przychodzą do placówki, bo rodzice przecież do pracy idą. I spędzają czas pod opieką wykwalifikowanej kadry pedagogicznej (wychowawców ze świetlicy). A jak nie przyszli do szkoły, to normalne przecież, że mieli wpisaną nieobecność, mieli mieć obecność wpisaną?

                        Jaka to szkoła i kiedy było święto?
                        • hannibal_lectourer [...] 03.06.24, 22:47
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • dracaria [...] 03.06.24, 22:27
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 20:40
                hannibal_lectourer napisał:

                > każda religia
                > to ściema

                To też jest pewien pogląd ideologiczny, że "każda religia to ściema", czyli że nie istnieje coś takiego jak metafizyka. Załóżcie kościół materializmu, zbierzcie tak z parenaście milionów wiernych, to może ustawodawca wam zrobi zajęcia w szkole.
                • hannibal_lectourer [...] 03.06.24, 22:18
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 22:23
                    hannibal_lectourer napisał:

                    > Ale dla czego parenaście milionów wiernych?

                    Musi byc ich większość, to się nazywa demokracja, rozumiesz. Coś przeciwnego do rządów skorumpowanej, liberalno-lewicowej europejskiej arystokracji.
                    • hannibal_lectourer [...] 03.06.24, 22:30
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 22:24
                  > Załóżcie kościół materializmu

                  Już jest taki, to kult kargo.
                  • hannibal_lectourer Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 22:31
                    no k.. nie wierzę wink kult cargo od demodee?
                  • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 22:43
                    demodee napisała:

                    > > Załóżcie kościół materializmu
                    >
                    > Już jest taki, to kult kargo.

                    Nie, coś zupełnie innego ma na myśli. Kościół ograniczonych umysłowo materialistów, wierzących w to, że nie ma nic poza materią, sami są jedynie łysymi małpami, a edukację z fizyki zakończyli na Newtonie.
    • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 16:31
      Forum jest miejscem, gdzie każdy ma prawo wyrażać opinie. Rozsądna dyskusja, nawet gdy dyskutujący mają różne poglądy ma sens. Jednak wymiana postów z dracarią jest albo karmieniem trolla ( ja to obstawiam), albo dyskusja z człowiekiem z klapkami na oczach, zindoktrynowanym i w sumie głupim a w głupocie szkodliwym.
      Po kolejnej absurdalnej wypowiedzi doszłam do wniosku, że szkoda czasu nie tylko na odpowiedzi ale także na czytanie. Dracaria nakręca się a trollowi o to chodzi.
      Niech dyskutuje dla zabicia czasu ( zazdroszczę nadmiaru) sama ze sobą.
      • livia.kalina Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 16:36
        Od dawna piszę, że z dramatysią nie ma sensu wdawać się w jakiekolwiek interakcje. Jej potrzebna jest specjalistyczna pomoc a nie "dyskusje" na forum.
      • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 16:43
        soczystagruszka napisała:

        > Forum jest miejscem, gdzie każdy ma prawo wyrażać opinie.
        > wymiana postów z dracarią jest albo karmieniem trolla ( ja to obstawiam), albo dyskusja z człowiekiem z
        > klapkami na oczach, zindoktrynowanym i w sumie głupim a w głupocie szkodliwym.


        Dyskusja jest dozwolona tylko wtedy, gdy wszyscy się ze sobą zgadzamy, a jak ktoś się nie zgadza, to jest głupim trollem big_grin

    • cranberries1983 Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:22
      a ja trzymam kciuki za rodizców!
      bo to nie jakieś pierdołki z MEN czy Kuratorium decydują
      ale RODZICE!
      Jakby się wzięli w garść, to by już dawno nie było problemu!
      • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:34
        Jestem za , w większości siła., ale bez decydentów albo z decydentami modo pis /konfa niewiele się da.
      • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 18:48
        > bo to nie jakieś pierdołki z MEN czy Kuratorium decydują
        ale RODZICE!

        No oczywiście, i to oni posyłają dzieci na lekcje religii. Społeczeństwo obywatelskie, nie podoba Ci się?
      • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 19:31
        Nie, nie byłoby.
        Nadal jakiś tam procent rodziców chce, żeby ich dzieci na religię - i to w szkole, bo wygodniej - uczęszczały.
        I ok, ale niech ta religia nie koliduje z zajęciami dzieci, które na nią nie chodzą i nie utrudnia im życia.
        Dlatego jak najbardziej zewnętrzne regulacje są potrzebne - właśnie po to, żeby zapewnić to, że ta religia nie będzie kolidować.
        • hannibal_lectourer Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 20:40
          I dopóki będą zastępstwa z katechetami za obowiązkowe lekcje to trzeba się domagać więcej regulacji. Żeby tak jak katecheta/ka nie może objąć wychowawstwa - tak nie może iść na zastępstwo za żadną inna lekcję niż religia.
          • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 20:42
            A ja akurat nie mam nic przeciwko temu.
            Z tego co wiem, to nauczyciel nie może prowadzić lekcji dydaktycznej z przedmiotu, z którego nie ma wykształcenia. Więc ten katecheta jest w klasie na zastępstwie tylko jako dorosły opiekun i ma dbać jedynie o to, żeby dzieci tę godzinę zastępstwa przeżyły bezstratnie i ewentualnie zajęły się zrobienie zadanych przez nauczyciela przedmiotowego zadań. Katecheta na zastępstwie nie może prowadzić swojego nauczania i tyle.
            • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 20:43
              Bezstratnie w sensie zdrowia i życia wink
            • hannibal_lectourer [...] 03.06.24, 21:12
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • dracaria [...] 03.06.24, 21:21
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 21:25
                To składa się skargę do dyrekcji i kuratorium.
                • hannibal_lectourer [...] 03.06.24, 22:16
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • cranberries1983 Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 09:57
          ale niech posyłają

          chodzi mi o to, że wszyssy psioczą na religie, ale cała masa posyła i tak, zeby komunie odbębnić przecież
          a jak katecheta jest oszołomem, to nie zrobią awantury w dyrekcji tylko na forum

          znam szkołę, gdzie przez postawę rodziców, problem się rozwiązał raz dwa, i dyrektorka musiała pzeorganizować plan, żeby usunąc okienka i zastępstwa

          nie ma co czekać na pomoc, trzeba samemu ruszyć 4 lit.
          • soczystagruszka Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 11:52
            Trzeba ruszyć 4litery, ale mimo wszystko wsparcie MEN jest co najmniej przydatne.
            Natomiast zgadzam się, że do komunii frekwencja na religii jest spora ( i to działa na średnią) potem widocznie maleje. A maleje nie dlatego, że zmniejsza się w drastyczny sposób ilość wierzących, ale ci ludzie nigdy nie byli wierzącymi- dzieci posyłali do komunii, bo babcia, bo co to szkodzi ( a może się przydać np. w przypadku ślubu)., potem mają to gdzieś.
            A młodzi ludzie to już w większości zupełnie mają wywalone na religię i wiarę. Szczególnie w dużych miastach.
    • dracaria Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 22:59
      hannibal_lectourer napisał:

      > ja w nic nie wierzę...

      Nikogo to nie interesuje, takich jak ty bezmyślnych przeżuwaczy nie mających nic do powiedzenia poza agresywnym womitem, jest i tak za dużo, idź skąd wypełzłeś.
      • arthwen Re: Trzymam kciuki za MEN... 03.06.24, 23:19
        Owszem, za dużo. Sama jedna przekraczasz normę za jakiś tuzin innych.
      • natalia.nat Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 15:56

        Akurat najbardziej agresywna i bezmyślna, nie mająca nic do powiedzenia i nie umiejąca dyskutować na argumenty, jesteś tutaj ty. Idź ze swoimi wyzwiskami, skąd wypełzłaś.
    • ariathedevil Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 22:26
      Bardzo popieram, chociaż uważam,ze miejsce religii jest w kościele. Dość już panoszenia się pedofilskiej sekty gwałcącej bezkarnie dzieci, zabijającej kobiety i kradnącej polską ziemię. Czekam aż katole sami zaczną swoich szamanów sponsorować. Dość już mam płacenia na tą organizację przęstepcza. Tfu.
      • demodee Re: Trzymam kciuki za MEN... 04.06.24, 22:29
        > Dość już mam płacenia na tą organizację przęstepcza. Tfu.

        Nie wiem, czy nie trzeba by było wypowiedzieć umowy międzynarodowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka