Chora mama-pomocy.

22.11.04, 13:16
Siedzę w domu z moimi córeczkami. Mam dreszcze , zatkany noś, okropnie boli
mnie głowa. Mam ochotę tylko wetknąć nos pod kołdrę , a tu się nie da.
Sześciolatce musialam zrobić obiad ( w tym czasie moja półroczna córcia
spała) a kiedy się położyłam aby choć chwilkę odpocząć to właśnie się
obudziła. Teraz muszę dać jej zupkę, przewinąć - a tu w głowie łupie, ledwo
stoję na nogach. Zażywam tylko paracetamol i cerutin. Poradźcie coś na to
moje przeziębienie. Karmię piersią i w aptece pani tylko poleciła
paracetamol. A może macie jakieś domowe sposoby na zwalczenie tego stanu. Mąż
w pracy a ja tu z dzieciaczkami siedzę i staram się jakoś trzymać.
Pozdrawiam.
    • michatka Re: Chora mama-pomocy. 22.11.04, 13:21
      drobno posiekana cebula zagotowana w szklance mleka, po lekkim przestygnięciu
      można dodać miodu - wypić ciepłe, zjeść cebule i w miarę możliwości wskoczyć
      pod koc (mikstura jest paskudna ale pomaga)
      moja znajoma stosuje miksturę z cytryny - pokrojoną na kawałki zagotopwuje w
      małej ilości wody i chyba też dodaje miodu
      zyczę zdruffka wink
      Ania
      aha a gdyby Ci nie przeszło to do lekarza, sa przecież nawet antybiotyki które
      można bezpiecznie brac przy karmieniu
      • zuziarozia Re: Chora mama-pomocy. 22.11.04, 13:29
        Dzięki, ale mleko odpada, bo mała ma skaze, cytryna też bo jest alergikiem.
        Zostaje mi syrop z cebuli. Sama myślałam o mleku z czosnkiem - tylko to mleko.
        Jak jutro będzie tak źle to pójdę do lekarza, tylko muszę męża z pracy wyciągać-
        a to nie jest takie proste. Niestety babci nie mam w pobliżu.
    • ewitek01 Re: Chora mama-pomocy. 22.11.04, 13:26
      współczuję; też przechodziłam chorobę razem z dzieckiem (co prawda jednym), ale
      mnie gorzej zmogło niż mojego rozbrykanego dwulatka;
      masz sok malinowy ? pij dużo, gorącego...
      a czosnek ? też pomaga...
      do nosa polecam jakiś aerozol (otrivin, nasivin, bo podczas karmienia Cirrus
      nie wchodzi w grę (a wg mnie jest najbardziej skuteczny);
      odpoczywaj ile się da: małej włącz bajkę (hmmm... bardzo pedagogiczne, co? ale
      czasem tak trzeba...); i pozwól mężowi wyręczać Cię przez te kilka dni wink
    • i2h2 Re: Chora mama-pomocy. 22.11.04, 14:49
      Możesz brać granulki homeopatyczne, np. Boiron czy Dagomedu. Są jeszcze jakieś
      płynne homeopatyczne, mają oznaczenia literka- cyferka. Mnie pomagały, zresztą
      moja lekarka je przepisywała. A do lekarza idź swoją drogą.
      • isma Re: Chora mama-pomocy. 22.11.04, 15:02
        W granulkach homeopatycznych jest laktoza. Dziecko ma skaze bialkowa.
    • ka12 Re: Chora mama-pomocy. 22.11.04, 15:03
      Zuziuróziu,
      podaję co może karmiąca piersią wg. pani M. Staszewskiej:
      na gardło - Tantum Verde, Septolete
      na przeziębienie - Pyrosal, wit.C, herbatki z lipy, malin, bzu czarnego, miód,
      sok malinowy, syrop Stodal
      przeciwgoraczkowe - preparaty z paracetamolem
      Trzymaj się!
      • zuziarozia Re: Chora mama-pomocy. 22.11.04, 15:52
        Bardzo dziekuję. Paracetamol mam, pyrosal tez. Na szczeście gardło nie drapie,
        tylko ciężko przelykac. Idę po pyrosal do apteczki, paracet. wzięłąm przed
        chwila. dziewczynki, nawt grzeczne, chyba rozumieją, że mama chora. Czekam na
        męża, miał mi coś kupic na katar.
        Trzymajcie sie! Nie chorujcie!
        • procesor Re: Chora mama-pomocy. 22.11.04, 22:31
          Inhalacje - Olbas jest swietny.
          Nacieranie chocby Wickiem czy inny rogrzewajacym smarowidłem.
          Herbata z dodatkiem imbiru, cynamonu i gozdzika.
          Gardło - płukac najzwyklejsza woda z sola, ma byc letnie.
          No i jesli mozesz - naturalny antybiotyk - czosnek. Kromka chleba cienko maslem
          i posiekany czosnek na to. Gryzc starannie.

          No i tradycyjny rosół - ale to juz musi być z prawdziwej kury nie kurczaka,
          gotowany co najmniej 2 godziny - też naturalny antybiotyk (jakies białko..) się
          uwalnia jak gdzies wyczytałam.
          I na tym kończąc życzę zdrowia i - smacznego. smile
    • ewalewi Re: Chora mama-pomocy. 22.11.04, 22:48
      ha, wiem , że to zabrzmi dziwacznie, ale to sposób mojej prababci na bolace
      gardło...baaaaardzo skuteczny acz niekonwencjonalny.
      no więc tak, trzeba wziąć spory kawałek ligniny i zmoczyc w bardzo zimnej
      wodzie, owinąc nim gardło na to zawiązać dość ciasno folię do żywności ( taka
      cienką co to się ciężko rozwija ) i na to szalik z czystej wełny ( wersja
      luksusowa - z kaszmirusmile ) i to ciaśnieuteńko spiąć-zawiązać na całą noc...
      ( nie należy przesadzać, można się udusić )Wiem , że to brzmi głupio ale
      naprawdę pomaga ( na gardło ) U nas wdomu, zawsze były tylko bańki i w.w tajny
      sposób. Nie pamiętam lekarstw, antybiotyków, ani niczego w tym stylu, zawsze
      pomagało.
      Pozdrawiam i życze szybkiego powrotu do zdrowia albo w wersji egoistycznej -
      zaufanej i zaradnej opiekunki i leżenia w łóżeczku z książką smile Ewa
      • zuziarozia Re: Chora mama-pomocy. 24.11.04, 15:09
        Dziękuję wszystkim za wsparcie. Niestety bez lekarza i antybiotyku się nie
        obeszło. Przy 39 stopniach trudno normalnie funkcjonowac i zajmować się
        dzieciakami. Chyba nie ma nic gorszego niż chora mama, kiedy w poblizu brak
        pomocy babć. Mam nadzieje, że dzisiejsza noc będzie już lepsza .Życzę wam dużo
        zdrowia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja