Dodaj do ulubionych

Już czwartek...

26.06.25, 09:03
..a to prawie jak piątek.

Co na obiad?

Macie jakieś piękne plany na nadchodzący weekend?

My dziś prawie zaspalysmy z młodą, to się chyba jeszcze nie zdarzyło żeby ona się nie obudziła przed 7.. otworzyłam oczy -chyba tylko dzieki przeczuciu- o 7:40 😱 a o 8:15 młoda musi być w szkole :p może przynajmniej jakiegoś zęba zachowam dzięki temu 🤣

Przeszła w nocy mega burza, dziś rano jeszcze trochę pada, w parku mnóstwo kałuż. Idziemy do szkoły i po drodze widzę stojącego kolesia nie byle jakiej urody. Stoi tak w tym deszczu, taki estetyczny i.... myje stopy w kaluży 😂 jak to można wszystko zepsuć, eh 😅😅
Potem jeszcze odezwał się do mojego psa po hiszpańsku głosikiem eunucha i całkiem mi wszystko oklapło :p
Za to moja młoda widząc go w tej kałuży stwierdziła, że jednak wcale nie wygląda głupio w sandałach na deszczu 😅


Obserwuj wątek
    • heca007 Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:08
      Jeszcze nie wiem. Musze wykonać pare telefonów pracowych ale na to za wcześnie. Zobaczymy jak pójdzie rozmowa...
      Na obiad nie mam pomysłu. Może mielone koreańskie z ryzem i pieczarkami.
      Na weekend planów też nie mam za to w piątek impreza pracowa więc pewnie będę odsypiać w sobotę wink
      • elinborg Re: Już czwartek... 26.06.25, 13:51
        heca007 napisała:

        .
        > Na obiad nie mam pomysłu. Może mielone koreańskie z ryzem i pieczarkami.
        > Na weekend planów też nie mam za to w piątek impreza pracowa więc pewnie będę
        > odsypiać w sobotę wink

        Co to za koreańskie mielone? Dasz przepis?
        Mnie już skręca od wymyślania co na obiad. Sama jem byle co, głównie bez mięsa. Towarzystwo kaprysi i wybrzydza, ryż z jabłkami nieee, leczo nie, kotlet nie, lazania była, burrito się znudziło. I tak w kółko.

    • mariola233 Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:12
      Cześć piękne, ja właśnie wróciłam z TRX,będę pranie wieszać i na obiad zrobię ala karbonare z cukinią i boczkiem, córeczka przychodzi będzie mi włosy malować u mnie nareszcie ma być piękna pogoda 27 stopni i słońce, pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego, spokojnego i upalnego dnia 🌷🌻⚘️🌹🌺
      • trampki-w-kwiatki Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:18
        Mariolka ty jesteś na emeryturze, że masz tyle wolnego czasu czy co?
        • pepsi.only Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:23
          Wystarczy, że ma 12-tki.
          • danaide2.0 Re: Już czwartek... 26.06.25, 12:10
            Co to są 12-tki? (w tym kontekście)?
            • majenkirr Re: Już czwartek... 26.06.25, 13:52
              Zmiana na 12 godzin, podejrzewam.
        • ritual2019 Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:43
          trampki-w-kwiatki napisała:

          > Mariolka ty jesteś na emeryturze, że masz tyle wolnego czasu czy co?

          Raczej jest trollem. A to zdjecie to z jakas opuszczona hala produkcyjna?
          • hrasier_2 Re: Już czwartek... 26.06.25, 10:03
            ritual2019 napisał(a):

            > trampki-w-kwiatki napisała:
            >
            > > Mariolka ty jesteś na emeryturze, że masz tyle wolnego czasu czy co?
            >
            > Raczej jest trollem. A to zdjecie to z jakas opuszczona hala produkcyjna?
            Wbij sobie zdjęcie w Google i co ci powie Al. Wszyscy trolle.
          • szarmszejk123 Re: Już czwartek... 26.06.25, 10:08
            Sala do TRX, widać wiszące paski z sufitu.
          • mava12 Re: Już czwartek... 26.06.25, 15:25
            >Raczej jest trollem

            też nie za bardzo chce mi sie wierzyć w te wszystkie "chrupiace bułeczki" na sniadanie, codziennie! obiad gotowy o 8.00 i jednocześnie praca, i różne inne "pomysły" mariolki pt. 100 pierogów zrobionych przed 9.00.
            O carbonarze z cukinią juz nie wspomnę bo dopiero co przetoczyła sie tu dyskusja nt carbonary..
            • szarmszejk123 Re: Już czwartek... 26.06.25, 15:28
              Mariolka coś kiedyś pisala o pracy?
              Ja myślałam, że ona jest żoną przy mężu i nie pracuje, tylko lata po fitnessach i lepi pierogi 🤔
              • mava12 Re: Już czwartek... 26.06.25, 15:59
                ona nie (nie pamietam) ale tu cos sugerują.
            • ritual2019 Re: Już czwartek... 26.06.25, 16:05
              mava12 napisała:

              > też nie za bardzo chce mi sie wierzyć w te wszystkie "chrupiace bułeczki" na sn
              > iadanie, codziennie! obiad gotowy o 8.00 i jednocześnie praca, i różne inne "po
              > mysły" mariolki pt. 100 pierogów zrobionych przed 9.00.


              I te piekne, pieknego dnia itp. Rozmawia sama ze soba czy tam sam ze soba.
              Do tego te outdated wnetrza z prl/lata 90, przezroczyste talerze itd.
              • szarmszejk123 Re: Już czwartek... 26.06.25, 16:06
                O talerze została zapytania, to sentymentalny spadek po mamie czy teściowej, nie pamiętam.
                • ritual2019 Re: Już czwartek... 26.06.25, 16:32
                  szarmszejk123 napisał(a):

                  > O talerze została zapytania, to sentymentalny spadek po mamie czy teściowej, ni
                  > e pamiętam.

                  Wszystko na tych zdjeciach jest sentymentalnym spadkiem w takim razie. Jedynie pies jest fajny.
              • szmytka1 Re: Już czwartek... 26.06.25, 21:18
                Ja mam jeszcze te czarne durex takie 😁 ale bie lubię ich jeść. Wnętrza, no cóż, nie każdy ma tak wyrobiony gust i fundusze na remonty jak wy. Mam podobne wnętrza, żyję, funkcjonuję. Ostatnio wymieniłam drzwiz na spod śmietnika, bo były w lepszym stanie niż nasze, a takie same 😆
                • szmytka1 Re: Już czwartek... 26.06.25, 21:19
                  Durex 😅 duralex miało być, ale moj słownik wie lepiej
                  • szmytka1 Re: Już czwartek... 26.06.25, 21:19
                    Z nich jeść a nie ich. Więcej czasu zejdzie mi na korekcie jak na napisaniu posta
                  • homohominilupus Re: Już czwartek... 26.06.25, 21:32
                    Czarny durex kiedyś był w sprzedaży 😄
                    • mika_p Re: Już czwartek... 26.06.25, 21:52
                      > Czarny durex kiedyś był w sprzedaży

                      Ale się źle sprzedawał, bo czarny wyszczupla big_grin
      • 00zxc00 Re: Już czwartek... 26.06.25, 14:45
        Carbonara z cukinią i boczkiem?!!!! 😱😱😱
      • akacja06 Re: Już czwartek... 27.06.25, 03:15
        Widzę blok przy Legionów i maly kościół 😃
    • krwawy.lolo Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:13
      Dzisiaj na obiad makarą avec œufs oraz szwarcwaldzkim jambonem. Dokupię jeszcze szczypiorek w muzeum.
      Jutro przyjeżdżają panowie z nową zmywarką.
      • szarmszejk123 Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:15
        Dlaczego w muzeum? Do sklepu nie masz bliżej?
        • krwawy.lolo Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:21
          Muzeum to wioskowe Netto. Nazwę wymyśliła żona, bo odkąd pracuję zdalnie wychodzę na dwór rozprostować kości i często zachodzę do sklepu, niczego nie kupując. W muzeum też tylko oglądasz.
          • piataziuta Re: Już czwartek... 26.06.25, 11:05
            big_grin
          • primula.alpicola Re: Już czwartek... 26.06.25, 12:23
            krwawy.lolo napisał:

            > i często zachodzę do sklepu, niczego nie kupując.
            >

            Moja bacia mawiała "idę po rozum" wink
            • krwawy.lolo Re: Już czwartek... 26.06.25, 14:51
              Fakt, jak się wszystkie zjadło ...
    • simply_z Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:19
      U mnie tak i hmmmm zaczynam doceniac nasze lasy😝
      • homohominilupus Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:19
        Gdzie to?
        • simply_z Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:20
          Santorini, wlasnie czekam na autobus i kolo mnie gdacza Hiszpanki🤣🤣🤣
          • homohominilupus Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:29
            Dzizas, współczuję.
            Jak one mnie tym nap*erdalaniem wkurzają... czasem w barze trzeba się przesiadać bo nie idzie normalnie rozmawiać. Faceci tak nie gdaczą.

            A Santorini zapamiętałam jakoś inaczej, tzn kolory 😉
            • simply_z Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:34
              Jezu tak🤣, chociaz tez katalonki slysze i nasze uszy zdychaja.Moze te kolory zaleza od pory dnia i roku, pieknie ale zero zielenii🙄
      • primula.alpicola Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:28
        O, czy to Santorini?
      • lella_two Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:31
        Ładnie, ale faktycznie łyso😎Ciekawe, czy w takich okolicznościach przyrody można i tak złapać kleszcza( szukam plusów w braku zielonego)
        U mnie na razie poranny wypas kaczek wciąż wystraszonych wizytą Rudej Mendy i podziwianie świata,w ktorym wyszło słońce po deszczach. W planach wyjazd na zakupy, obiad pewnie zostanie sklecony naprędce, może jakieś pad thai?
        • simply_z Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:35
          Nie,tu nawet cykad nie slychac, czasem przebiegnie jaszczurka.
      • alexis1121 Re: Już czwartek... 26.06.25, 12:11
        Piękne widoczki 😍
      • nika_1985 Re: Już czwartek... 26.06.25, 19:24
        Hahah no dokładnie powiem "a nie mówiłam"smile)
    • homohominilupus Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:19
      Lubię Twoje przygody i ich barwne opisy.

      Na obiad mam nadzieję omlet z francuskim serem, masłem i bagietką- refugio po francuskiej stronie Pirenejów celem mojej dzisiejszej górskiej wędrówki.
      • piataziuta Re: Już czwartek... 26.06.25, 11:12
        Tak często łazisz/jeździsz po górach, że przypomina mi się pewien facet na Kościelcu: wszedł na niego w klapkach i gajerze, po czym usiadł i wyciągnął laptopa - zdawało się, że pracował. :p
        • krwawy.lolo Re: Już czwartek... 26.06.25, 11:14
          Offline, czy miał zasięg?
          • piataziuta Re: Już czwartek... 26.06.25, 12:17
            Nie mam pojęcia.
            • krwawy.lolo Re: Już czwartek... 26.06.25, 15:53
              Jak nie miał zasięgu, to ściemniał. wink
              • homohominilupus Re: Już czwartek... 26.06.25, 17:15
                Tam zaraz ściemniał.
                Może był pisarzem?
                • piataziuta Re: Już czwartek... 26.06.25, 19:17
                  albo marketingowcem
                  tacy też pisują rzeczy na sucho

                  pracujesz z tych gór, Homo? suspicious
                  • homohominilupus Re: Już czwartek... 26.06.25, 19:43
                    piataziuta napisała:

                    > albo marketingowcem
                    > tacy też pisują rzeczy na sucho
                    >
                    > pracujesz z tych gór, Homo? suspicious


                    Odrobinę. Prawie nic. No i nie ze szczytu górskiego w klapkach 😎
                    • piataziuta Re: Już czwartek... 26.06.25, 19:57
                      Tak czułam!
        • homohominilupus Re: Już czwartek... 26.06.25, 18:55
          piataziuta napisała:

          > Tak często łazisz/jeździsz po górach, że przypomina mi się pewien facet na Kośc


          Ty wiesz jaki to jest dobty trening?

          1300 kcal wg smartwatcha spaliłam a widoki byly gratis.

          Teraz trzeba te kalorie nadrobić 🦭
          • piataziuta Re: Już czwartek... 26.06.25, 19:21

            >Ty wiesz jaki to jest dobty trening?

            Wiem. smile
            Pod górę lubię, ale w dół moje kolana płaczą.

            >1300 kcal wg smartwatcha spaliłam a widoki byly gratis.

            Echhh...na wodzie się prędzej człowiek utopi, niż tyle spali. wink

            >Teraz trzeba te kalorie nadrobić 🦭

            Smacznego! smile
    • pepsi.only Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:22
      Od świtu przy kompie, nawet na spacerze jeszcze nie byłam. I właśnie w tej chwili zakończyłam pewną rzecz i spotkanie z klientem dziś popołudniu, ufff... przynajmniej raz nie dziergam do ostatniej chwili big_grin
      Mogę zająć się kawką i ematką. tongue_out
      Odkurzacz jeździ, pralka pierze, zmywarka myje, jeszcze umyć podłogi, podjechać po podstawowe zakupy. Ale to po kawie!
      Potem na trochę wrócę do pracy, i mam jakieś pierdółki do załatwienia, podzwonić, odpisać na meila, wyjaśnić fakturkę, pomyśleć nad pewnym zleceniem i wcisnąć go w grafik .... takie tam...
      I przyjedzie córeczka.
      Obiad- chyba zrobię taki typowy, tradycyjny- kotlety z kurczaka, ziemniaczki młode pieczone i mizeria.
      Ale mam też w planach makaron orzo z ogórkiem i koperkiem (może być na kolację, jako sałatka, na zimno) .
      Dawno nie robiłam nic słodkiego. Może sernik na zimno z truskawkami?
      • lella_two Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:35
        Zainspirowałaś mnie tym orzo, przypomniałi mi się, że w Kwestii Smaku jest przepis z botwinką, a ja mam buraczki do przerwania😁
        • pepsi.only Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:45
          Dodaję też łyżkę majonezu, bo jakoś zlepić to trzeba wink

          Oj tak, buraczki poszalały. Też musze przerwać, pewnie w sobotę wezmę się za warzywnik.
          Ale pietruszki, i marchewki nie mam już co przerywać- sarenka wyskubała uncertain i selery- selery zawsze jako pierwsze sarny zjedzą. Teraz już prowizorycznie ogrodziliśmy to przestały wskakiwać na warzywnik. Ale co roku to samo, co roku. Wpadają do nas, jak do baru szybkiej obsługi big_grin
    • gru.u Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:24
      Ja dopiero dziś skończyłam poprzedni weekend 😀

      Na obiad coś fit bo ostatnio było dużo pysznego jedzenia i czas wrócić do codziennych nawyków.

      Plan na weekend piękny bo pierwszy wakacyjny wyjazd zaczynam z dziećmi a do tego przed weekendem finalizuję najgorsze zlecenie jakie w życiu miałam. Oby nam pogoda dopisała to pławienie się w basenie, wylegiwanie na hamaku z książką i posiadówki na werandzie po zaśnięciu dzieci. A jak nie dopisze to zapach deszczu w lesie i rozrywki w domu też fajne. (I znowu będzie że ta grru romantyzuje macierzyństwo zamiast utyskiwać na ciężki los forsownie rozmnożonej samotnej matki która się na pewno urobi po łokcie na wakacjach z bachorami i nic a nic nie odpocznie 😀)
    • daniela34 Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:29
      Na obiad ponoć wątróbka i jarzynowa z młodych warzyw, przynajmniej takie słuchy do mnie dochodzą.
      Na weekend plan obejmuje jutrzejszo-sobotni wyjazd do Wrocławia.
      Jest dobrze!

    • malaperspektywa Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:29
      Dziś urzęduję sama. Mąż długo w pracy, syn wybrał się do parku wodnego i zapowiedział, że wróci późno, bo mają tam być do oporu, a potem jeszcze kebab. Na obiad makaron smażony po koreańsku, resztki z wczoraj.
    • kocynder Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:30
      Czwartkowy wątek na piątek?
      Obiadu dziś nie będzie, ugotuję gar bobu* i dosyć.
      Pogoda wypiękniała wreszcie. W pracy luzik. W piątek mam zamiar obskoczyć dwie imprezy, jedną pracową, jedną prywatną, które się częściowo pokrywają - powinnam zaistnieć w dwóch osobach. W sobotę robię pierogi. A w niedzielę zabieram już czwartoklasistkę, moją chrześniczkę na "balety", czyli bawię się w dobrą ciocię i organizuję atrakcje. Od poniedziałku krótki urlop, więc moje ukochane zadupie kaszubskie.
      * Jak gotujecie, poddajecie i jecie bób? Dodajecie do gotowania przyprawy? Poddajecie z roztopionym maselkiem, z koperkiem? Jecie z łupinami czy obieracie?
      • szarmszejk123 Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:33
        Gotuję w osolonej wodzie i obieram z łupin w trakcie jedzenia - tak lubię najbardziej.
        Ale robię też sałatkę z fetą, ogórkiem i dużą ilością koperku.
        • kocynder Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:39
          Ja jestem bobomaniaczką. W sezonie mogę się żywić w sumie wyłącznie bobem. big_grin
          Też gotuję z solą, ale słyszałam, że niektórzy dodają do gotowania różne inne. Podaję zwykle sam, czasem z koperkiem. Młody jem cały, starszy obieram z łupin w trakcie jedzenia. smile
          • szarmszejk123 Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:43
            Ja uważam że zaletą bobu jest jego smak i on zupełnie nie potrzebuje żadnych innych, poza szczyptą soli :p
        • lella_two Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:39
          Ja tak samo, przyjemność dla rąk, oczu i kubków smakowych. Wszystko z bobem jest pyszne, ale z łupiną nie zjem, a obieranie całości nie mieści się w moim pejzażu wewnętrznym.
      • pepsi.only Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:36
        Na patelni na roztopionym masełkiem przesmażam czosnek, wrzucam bób, i z koperkiem
      • homohominilupus Re: Już czwartek... 26.06.25, 10:03
        Widziałam na IG genialny przepis na bób, smażony z dodatkiem papryczki chilli i czosnku. Zamierzam wypróbować
    • primula.alpicola Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:31
      Na obiad tiramisubig_grin
      Piękna pogoda w końcu, pójdę się poopalać, i do lasu na spacer, a wieczorem trening.
      Głos eunucha sprawia że opada wszystko, niezależnie od urody.
      • szarmszejk123 Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:35
        Ano. Do tego on powiedział coś w stylu " oi, perro", czyli też nie jakoś inteligentnie zagadał 😂 powiedzieć do psa " hej psie", ludzie schodzą na ..psy 🤣
        • primula.alpicola Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:39
          Ja mówię pieskom że są dobrym pieskiem, może i to mało oryginalne, ale pieski zawsze doceniają.
          • szarmszejk123 Re: Już czwartek... 26.06.25, 10:12
            Wiesz, w takich dziwnych okolicznościach i z tym głosem , skoro już zdecydowal się odezwać, mógł powiedzieć cokolwiek innego, dziwniej już by i tak nie było :p a tak, to zmarnował moment na ' oi perro' 😂
    • danaide2.0 Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:40
      Powiało kolonializmem w tym twoim wpisie.

      Na śniadanie, obiad i kolację można sobie zaserwować tapenade z sucharkami. Mam spore zapasy anchois. Mam też fajny przepis z Ottolenghiego z anchois, kaparami, warzywami itp. z patelni, ale tapenade szybciej się robi.
      • szarmszejk123 Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:44
        "Powiało kolonializmem w tym twoim wpisie."

        Rozwiniesz? 🤔
        • danaide2.0 Re: Już czwartek... 26.06.25, 12:08
          Nie big_grin Zwal na moje projekcje.
          • szarmszejk123 Re: Już czwartek... 26.06.25, 12:11
            No weź, zaintrygowałas mnie:p
    • sitniczek Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:52
      Obiadu nie zaplanowałam, wczoraj ja ogarniałam, dziś mam wywalone.
      Dziś jeszcze dentysta, bieżnia, koszulę na zakończenie roku młodemu wyprasować, kąpiel z goleniem wszystkiego co należy, spakować walizkę i nastawić budzik. 7.01 pociąg, potem samolot potem złapać znowu pociąg i tydzień na plaży w nie-ciepłym kraju Belgium.
      • szarmszejk123 Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:56
        Nie no, temperatury w Belgii ostatnio sa dość tropikalne :p
        Dziś akurat pada i jest 20 stopni ale już jutro ma być znów 26 z tendencją wzrostową.
        • homohominilupus Re: Już czwartek... 26.06.25, 10:04
          Kuzwa, za tydzień będę w Warszawie a tam ma być 34 stopnie 😡😤
          • szarmszejk123 Re: Już czwartek... 26.06.25, 10:07
            Nie ma dokąd uciec, co? 😐
            • homohominilupus Re: Już czwartek... 26.06.25, 10:11
              Pueblo moją ostoją ale ile można siedzieć w pueblo
        • sitniczek Re: Już czwartek... 26.06.25, 10:34
          Potrzebuję do przyszłej soboty..
          • szarmszejk123 Re: Już czwartek... 26.06.25, 14:29
            Będzie pani zadowolona wink
            • sitniczek Re: Już czwartek... 26.06.25, 15:05
              Ooooooo.... Tak mi dobrze, tak mi rób..
      • gris_gris Re: Już czwartek... 26.06.25, 16:02
        sitniczek napisała:
        i tydzień na plaży w nie-ci
        > epłym kraju Belgium.
        >
        Zaintrygowalas mnie. Dlaczego tydzien na plazy akurat w Belgi?? Ona z paru rzeczy slynie, ale zdecydowanie nie z wybrzeza smile
        • gris_gris Re: Już czwartek... 26.06.25, 16:03
          Belgii!
          • homohominilupus Re: Już czwartek... 26.06.25, 17:16
            Ale plaża niczego sobie
        • mayaalex Re: Już czwartek... 26.06.25, 17:43
          ale nadmorskie miejscowosci sa calkiem calkiem - i mozna pomiedzy nimi przemieszczac sie najdluzsza linia tramwajowa swiata, chyba 60km. Najwiekszy minus belgijskich plaz i miejscowosci nadmorskich jest taki, ze zawsze jak tylko zrobi sie cieplej, to sa tlumy (i niesamowite korki) - ale nie trzeba siedziec na plazy, mozna pozwiedzac pobliskie miasta, mozna wyskoczyc na plaze do Francji albo Holandii (bo tam zawsze mniejsze tlumy). No i belgijska czekolada, frytki, gofry, krokiety z krewetek, sola z Ostendy. Ten tydzien bedzie bardzo przyjemny, troche upalu a troche po prostu cieplych dni, calkiem milo mozna tu spedzic czas smile
          • gris_gris Re: Już czwartek... 26.06.25, 21:30
            mayaalex napisała:
            . Najwiekszy minus belg
            > ijskich plaz i miejscowosci nadmorskich jest taki, ze zawsze jak tylko zrobi si
            > e cieplej, to sa tlumy (i niesamowite korki) -

            Największy minus tych miejscowości jest taki, ze sa zabudowane blokami. Tylko kilka kilometrów jest naturalne.

            ale nie trzeba siedziec na plazy
            > , mozna pozwiedzac pobliskie miasta,

            Można, tylko ja bym w tym celu nie jechała na wybrzeże, stąd moje pytanie

            mozna wyskoczyc na plaze do Francji albo H
            > olandii (bo tam zawsze mniejsze tlumy).

            Przede wszystkim tam na plaży jest ładnie. Ale po co zatrzymywać się w Belgii nad morzem, żeby tam pojechać, zamiast od razu?

            No i belgijska czekolada, frytki, gofry
            > , krokiety z krewetek, sola z Ostendy. Ten tydzien bedzie bardzo przyjemny, tro
            > che upalu a troche po prostu cieplych dni, calkiem milo mozna tu spedzic czas :
            > )

            W tym tygodniu to będzie fala dzikich upałów od niedzieli do środy…
    • netlii Re: Już czwartek... 26.06.25, 09:54
      Na obiad będzie to co w ofercie lunchowej w pobliskiej knajpie.
      Chyba, że mąż się zmobilizuje - to już wiem, że zrobi kontener spaghetti tongue_out

      Rozpoczynamy sezon imprez plenerowych.
      Od wczoraj nie ma kontaktu z DJ. Mam pewne wyobrażenie graniczące wręcz z pewnością, że UFO go nie porwało tylko pojawi się w przeciągu najbliższych 24h. Nie pierwsza taka sytuacja w branży, więc nie ma paniki. Szczególnie, że to nie on miał być pierwszoplanowym elementem spektaklu. Młody narybek z kolei chodzi jak na szpilkach, lamentują, paznokcie obgryzają, kawe kubkami piją naprzemiennie z litrami melisy na uspokojenie...nawet nie pomyślą aby zadać pytanie "aaa netlii jak Ty se radzilaś w podobnych sytuacjach podbramkowych?". Ano, zawsze mam rezerwowego DJ. Niech się wyrabiają, branża jest stresująca.
    • beata985 Re: Już czwartek... 26.06.25, 10:01
      Ja ostatnio zaspałam we wtorek...po raz pierwszy zdarzyło się ze nie słyszałam budzika, chyba mój organizm źle zaczyna znosić upały.
      Na śniadanie zjadłam truskawki z cukrem i chalką. Zrobilam lemoniadę, na obiad może makaron z truskawkami...znaczy na pewno bo muszę je zużyc...a za chwilę mrożone coffee machiato espresso cappuczino....☕️☕️☕️🕶🕶🕶☀️☀️☀️☀️nadal gorąco 🌡🌡🌡🌡🌡🌡🌡🌡
    • mocca25 Re: Już czwartek... 26.06.25, 10:22
      Na obiado lunch sałatka z podopiecznych pomidorów daktylowych, avocado i banana (przepis z książki Kuchnia dla Kawalerów)
      Na obiadokolacje-nie wiem, będę goszczona.. Weekend dosyć intensywny wyjazdowo-towarzyski. Chociaż się cieszę to trochę zatęskniłam za 'nudnymi" weekendami.

      P.s. i nie mozemy dokończyć remontu drugiej łazienki, choć było/jest tuż, tuż, bo nieozemy wybrać sedesu
      • piataziuta Re: Już czwartek... 26.06.25, 10:59
        Możesz coś więcej powiedzieć o tej sałatce?
        • mocca25 Re: Już czwartek... 26.06.25, 11:15
          Latwizna. Banan i awokado w stopniu dojrzałości jak lubisz. W oryginalnym przepisie świeże pomidory i oliwą. Teraz nie sezon wiec podpieklsm pomidorki w oliwie, z odrobiną ziół prowansalskich i cytryny, oliwą tylko z pomidorków. W sezonie świeże pomidory, ale oliwy już raczej nie. Proporcje , wszystkiego po równo. Odrobiną soli
          • piataziuta Re: Już czwartek... 26.06.25, 11:21
            Dzięki, ciekawe!
      • kocynder Re: Już czwartek... 26.06.25, 11:54
        "Na obiado lunch sałatka z podopiecznych"

        Przeczytawszy ten fragment zaczęłam się zastanawiać, czy nie jesteś nauczycielką...
        • abasia0 Re: Już czwartek... 26.06.25, 12:01
          Zaczęłam mój długi weekend na wsi i mam nadzieję, że będzie nudny.
          Krowy leśne na czwartek przedstawiam
          • alexis1121 Re: Już czwartek... 26.06.25, 12:12
            Ojaaaaa ale cudowne 🐮 😅
          • primula.alpicola Re: Już czwartek... 26.06.25, 12:25
            O, krowa z przeszczepioną głową, jak pies celandine!
        • elinborg Re: Już czwartek... 26.06.25, 14:00
          kocynder napisała:

          > "Na obiado lunch sałatka z podopiecznych"
          >
          > Przeczytawszy ten fragment zaczęłam się zastanawiać, czy nie jesteś nauczycielk
          > ą...
          >

          No co, koniec roku szkolnego, podopiecznych można podpiec i zjeść 😉
          • kocynder Re: Już czwartek... 26.06.25, 14:19
            Przynajmniej do czegoś się przydadzą.... wink
    • snakelilith Re: Już czwartek... 26.06.25, 10:26
      U mnie w nocy trochę padało, ale słońce walczy z ciemnym chmurami z zachodu, jeszcze będzie więc burza. Powietrze jest tak wilgotne, że przy oddychaniu ma się wrażenie wciągania pary. Ja piję jeszcze kawę, zaraz idę na basen.
      Na obiad będą świeże smażone kiełbaski chorizo (nie mylić z suszonym chorizo), do tego sałata i trochę chleba.
      Po południu planuję odgruzować mieszkanie i popryskać lakierem do włosów, by zostało tak na dłużej, bo w niedzielę mam rodzinną wizytę, a od jutra temperatury mają pójść znowu w górę do 34 stopni, w takich warunkach nie robię niczego. Spróbuję wizycie jeszcze ten przyjazd wyperswadować, bo to starszy człowiek, przyjeżdża z innego klimatu, pewnie będzie siedział cały czas w klimatyzowanym hotelu, a nie realizował plan, który sobie uwidział. Ale ciężko to widzę, bo to taki uparty kozioł.....
      Z fajnych rzeczy, wczoraj byłam u fryzjera i jak na razie mam bardzo dobre doświadczenia z tym tureckim salonem. Ktoś jeszcze potrafi obciąć prosto moje włosy.
      • primula.alpicola Re: Już czwartek... 26.06.25, 10:50
        Popryskać lakierem odgruzowane mieszkanie?? Why??
        • piataziuta Re: Już czwartek... 26.06.25, 10:58
          To raczej przenośnia.
          • primula.alpicola Re: Już czwartek... 26.06.25, 12:26
            No nie wiem.
            Może w tym jest jakiś zamysł. I sens.
            • snakelilith Re: Już czwartek... 26.06.25, 22:16
              primula.alpicola napisała:


              > Może w tym jest jakiś zamysł. I sens.

              To nie ma sensu, to rozpaczliwa próba utrwalenia czegoś, co się na długo utrwalić nie da. I na pewno nie lakierem do włosów. wink
        • mika_p Re: Już czwartek... 26.06.25, 20:54
          > Popryskać lakierem odgruzowane mieszkanie?? Why??

          W kwiaciarni psikają jakimś lakierem na liście, żeby się błyszczały
          • snakelilith Re: Już czwartek... 26.06.25, 22:12
            mika_p napisała:


            > W kwiaciarni psikają jakimś lakierem na liście, żeby się błyszczały


            Żywność do zdjęć kulinarnych też się pryska lakierem, by ładniej wyglądało, ale to też nie jest sposób na elegancką kolację. wink
    • piataziuta Re: Już czwartek... 26.06.25, 10:56
      Czepiacie się. Ja tam lubię czasem stopy moczyć w kałuży.

      Na obiad sałatka z indykiem, bobem i czereśniami.
      Na jutro będzie jakiś biały sos do gniotów.
      W weekend planuję wyjść na foila - już pływam lewo prawo, na płasko, czas spróbować polewitować.
      Oprócz tego, standardowo, staram się nie oszaleć.


      • szarmszejk123 Re: Już czwartek... 26.06.25, 12:02
        Żeby to była kałuża w jakimś czystym miejscu, to spoko. Ale to jest duży, miejski park, bardzo uczęszczany oraz lubiany przez różnej maści żuli i narkomanów. Psy szczają, ludzie plują, rzucają śmieci, leży pobite szkło.... ja bym stopy do tej kałuży nie włożyła że względów higienicznych i bezpieczeństwa :p
    • alexis1121 Re: Już czwartek... 26.06.25, 12:04
      Brrrr, dziwny widok 😬 U mnie po staremu, zostałam wciśnięta na modelowanie, w podziękowaniu kupiłam mojej pani tartę z borówkami i czekam 😵‍💫
      Na kolację carbonara szparagowa z Kwestii Smaku.

      • azalee Re: Już czwartek... 26.06.25, 14:34
        Ale fajna sukienka! Co to?
        • kura17 Re: Już czwartek... 26.06.25, 15:48
          > Ale fajna sukienka! Co to?

          en.zalando.de/alemais-monte-midi-dress-maxi-dress-multi-akz21c006-t11.html
          • szarmszejk123 Re: Już czwartek... 26.06.25, 15:50
            Jej, na modelce wygląda o wiele gorzej.
            • srubokretka Re: Już czwartek... 26.06.25, 15:52
              o tak.
            • alexis1121 Re: Już czwartek... 26.06.25, 16:28
              Bo modelce dali za dużą, a moja jest o pół rozmiaru za mała 🤪
          • krwawy.lolo Re: Już czwartek... 26.06.25, 15:51
            Jak za darmo.
          • azalee Re: Już czwartek... 26.06.25, 16:00
            Dzieki Kuro smile
            Rzeczywiscie na modelce duzo gorzej. Poza tym wyprzedana sad
            • alexis1121 Re: Już czwartek... 26.06.25, 16:28
              Musisz polować na te sukienki najlepiej od marca. Tę kupiłam na początku kwietnia i tylko na jednej stronie była (mytheresa), wszędzie indziej już niedostępna.
            • kura17 Re: Już czwartek... 26.06.25, 18:47
              > Rzeczywiscie na modelce duzo gorzej. Poza tym wyprzedana sad

              mnie sie ona pokazala na wielu stronach do kupienia, jak wrzucilam w google lens - moze spobuj tak?
      • aurora20 Re: Już czwartek... 27.06.25, 02:30
        co za okropna kiecka - gratuluje umiejetnosci wybrania najbardziej paskudnej smile

        te rekawy. te bufki. ten kroj zakonnincy/sieroty. ten wzor! ten kolor.

        wszystko co najbrzydsze w jednym.
        • alexis1121 Re: Już czwartek... 27.06.25, 08:16
          OMG 😅❤️
    • kasiamat00 Re: Już czwartek... 26.06.25, 14:34
      Plany: wyleczyć jetlag. Pięć godzin temu wróciłam z Tajlandii, dzisiaj jestem zombie. Na "obiad" był hummus z jakimś chlebem i sok pomidorowy, więcej nie dałam rady w siebie wcisnąć.

      • krwawy.lolo Re: Już czwartek... 26.06.25, 15:24
        Co robiłaś w czerwcu w Tajlandii? Byłaś służbowo?
        • kasiamat00 Re: Już czwartek... 26.06.25, 16:37
          Nie, dwa tygodnie urlopu, na Phuket. Takie naprawdę brzydkie dni były dwa, przez pierwszy tydzień nie padało wcale, fakt że kilka dni było tak upalnych i dusznych, że nawet lokalsi marudzili. W dzień sytuację ratowały baseny (których akurat ten hotel miał w cholerę i jeszcze trochę), w nocy klima. Komary były na poziomie polskiej średniej, nad polską wodą żrą bardziej. Ale ja jestem dziwna i na Teneryfę też jeżdżę z uporem maniaka zimą na północ, deszcz = zielone.
          • krwawy.lolo Re: Już czwartek... 26.06.25, 16:51
            Podobno Phuket jest już całkiem ruski a ceny wyższe, niż nawet na Koh Samui.
            • krwawy.lolo Re: Już czwartek... 26.06.25, 16:53
              Ale w czerwcu chyba trochę taniej, niż w lutym?
    • srubokretka Re: Już czwartek... 26.06.25, 15:06
      Na obiad chlodnik.
      Dzis dzieciaki maja ostatni dzien w szkole, wiec po szkole pewnie zwali mi sie kilkoro do domu. W sobote idziemy do znajomego, bo sie stesknil. Poza tym planuje meczyc flaminga, tak jak to robilam przez ostatni tydzien. Upaly mamy okropne. Klimatyzatory postanowily zamienic sie w wiatraki- nie chlodzily prawie wcale.
      • kocynder Re: Już czwartek... 26.06.25, 18:00
        Nie wiem co to jest to różowe ale zachwycające!
        • miurielamirsa Re: Już czwartek... 26.06.25, 18:11
          Malwa, cudowny kwiat mojego dzieciństwa
          • mayaalex Re: Już czwartek... 26.06.25, 20:22
            Ale jaka piekna odmiana! Ja znam tylko takie zwykle, z jednym rzadkiem platkow, a tutaj caly pioropusz!
            • srubokretka Re: Już czwartek... 26.06.25, 21:28
              Te "zwykle' tez mam. Mialy byc takie jak ta cieno rozowa i biala. Owady je badzo lubia, wiec nie narzekam
              . Czekalam zeby zakwitly dwa lata. Warto bylo. Niestety dopadla je jakas paskuda. Moze ktos z was wie jak to zwalczyc. Moze cos z naturalnych metod?
          • kocynder Re: Już czwartek... 26.06.25, 20:25
            Podpisuję się pod Miu (jeśli nie lubi być zdrabnia na to przepraszam!). Też znam malwę, ale taką zwyczajną. A ta jest niesamowita! Zazdroszczę!
            • kocynder Re: Już czwartek... 26.06.25, 20:26
              Podpisuję się pod May, nie Miu.
          • srubokretka Re: Już czwartek... 26.06.25, 21:29
            > Malwa, cudowny kwiat mojego dzieciństwa

            Moja corka powiedziala, ze jej sie tez kojarza z dziecinstwem, bo uczylam ja robic kwiaty z bibuly i wlasnie tak wygladaly.
      • alexis1121 Re: Już czwartek... 26.06.25, 20:32
        Trzecie zdjęcie- raj na ziemi!!!
        • srubokretka Re: Już czwartek... 26.06.25, 21:32
          Zgadza sie smile Zwlaszcza w 40stopniowym upale.
    • mysiulek08 Re: Już czwartek... 26.06.25, 17:42
      wczoraj byla dostawa ekosreko pstraga teczowego wiec dzisiaj pieczony z ryzem jasminowym - ryz z kruseta oczywiscie tongue_out i salata

      poza tym zima w pelni, wieje i leje, jak nie wieje to w miare cieplo tzn szmatowato wink

      od soboty do wtorku ma byc slonce wiec beda tez przymrozki, tak -3 i tyle

      z zadowoleniem stwierdzilam, ze bez problemu weszlam w portki, ktore byly jakis czas temu mocno obcisle i ciezko sie zapinaly tongue_out a teraz luz w udach i biodrach

      sniadanie zjedzone, ematka przejrzana, wstawie zmywarke i chyba zabiore sie za szycie, zaslony musze skrocic
    • mayaalex Re: Już czwartek... 26.06.25, 17:54
      Dzis jako trojka klasowa organizuje jutrzejsza uroczystosc w klasie corki (przejscie ze szkoły podstawowej do sredniej) czyli prezenty i wspolny skladkowy lunch po uroczystosci (na szczesxie nie sama, mamy super skarbniczke ktora jest bardzo ogarnieta). Mialam piec ciasto ale jest juz tyle ciast ze chyba tylko wezme chipsy, nachosy i precelki oraz slodycze zeby bombelki mialy cos smieciowego.
      W polskim sklepie dzis kupilam ogorki malosolne (boskie) i gotowa zupę-chlodnik w takim kubeczku jak do duzego jogurtu. Nie byla moze genialna ale dodalam swieze ogorki i koperek i w sumie byla ok. Moze sama zrobie w przyszlym tygodniu jak kupie buraczki.
      W weekend cos fajnego chcialabym z corka zrobic bo jestesmy same.
    • szmytka1 Re: Już czwartek... 26.06.25, 18:00
      Kalafiorowa.

      Połamała mi się obudowa maszyby do szycia, taki element wolnego ramienia, do którego mocowana jest klapka dostępu do bembenka. Podczas przeprowadzki ktoś musiał nią łupnać. Smutno mi i jestem zła, takie 2 w 1. Nie wiem czy kupic nową maszynę, czy na olx uzywkę tylko dla tej części, czy koszty robocizny i uzywki to nie będzie prawie nowa maszyna? Ta mi dobrze działa, na moje potrzeby była wystarczająca. Ech nie lubię takich strat. A przedwczoraj stary polamal opiekacz. Maszynę też pewnie on niósł. Co za szkodnik 😡
      • miurielamirsa Re: Już czwartek... 26.06.25, 18:13
        Mam piękne plany na weekend a jestem uziemiona szpitalne.
        Ale może jutro się zlituje i pójdę do domu.
        Do dudy takie chorowanie
        • nika_1985 Re: Już czwartek... 26.06.25, 19:30
          Ehhh jestem zla bo kolejny dzień dzisiaj nie zrobiłam. Wysłałam kilka maili, rano byłam na targu po fasolkę pomidory i arbuza. Kawa na tarasie..nawet przyszło mi do głowy aby kosiarka przejechać trawe, ale z tego gorąca odechciało mi sie. Miałam iść na.plaze, ale również wilgotność taka i zero wiatru,że odechciało mi się.
          Poszłam spać około 14 i wstałam z godzinę temu. Jestem zła,że niby czas zmarnowany..ale z drugiej strony jak żyć i jak funkcjonować w tym.skwarze??? Mega mi on daje się we znaki..a jeszcze lipca nie ma.
          Nie mogę doczekać się na wyjazd do Polski już wkrótce. Mam nadzieję,że będzie chłodniej..ze będę miała czym oddychać. Aktualnie analizuje to..i dochodzę do wniosku,że te Włochy mi zbrzydły na maxa..upały dają tak popalić,że człowiek siedzi tylko zamknięty w domu bo inaczej to zwariować można. Nie wiem..nie chciałabym mieć domu ani w Grecji tym bardziej w Hiszpanii gdzie patelnia. Co innego wakacje tydzień dwa - wtedy się wszystko przeżyje, a co innego mieszkanie. Taka zmierzyła dziś jestem. Może mnie ktoś opieprzyc dzisiaj
          • nika_1985 Re: Już czwartek... 26.06.25, 19:33
            Ucięło mi..ale zazdroszczę tym, którzy siedzą sobie teraz w 23°C ..gdzie jest czym oddychać, da się wyjść i coś zrobić.
            Nie wiem..a może ja jakieś stany przedmenopauzalne mam?? 💆🥵🤔 Ale to chyba trochę za wcześnie..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka