Dodaj do ulubionych

Old habits die hard

08.07.25, 19:38
Zawsze myję głowę wisząc (tą głową) w dół. Dziś zmuszona byłam umyć na stojąco i było mi ciężko. Mm wrażenie, że nie umyłam dobrze.

Picie do śniadania. Najpierw herbata, potem kawa. Odwrotnie mi zupełnie nie smakuje.
Gdy śniadanie jest na bogato i jest jeszcze sok to kolejnosc jest: sok, herbata, kawa.

Na pewno macie nawyki, które trudno Wam zmienić, a w sumie to chodzi o pierdoły. Piszcie jakie.
Obserwuj wątek
    • sueellen Re: Old habits die hard 08.07.25, 19:40
      Mam nawyki ale nie chcę i nie muszę ich zmieniać więc niech żyją !
    • daniela34 Re: Old habits die hard 08.07.25, 19:41
      Mam nawyk głowowy 😀 czyli ten sam co ty, myję włosy głową w dół. Kiedyś nawet ematki ubolewały nad moim kręgosłupem.

      Moczę ciastka w herbacie (biszkopt, herbatniki).

      Herbatę piję z cytryną. Bez cytryny mi nie smakuje.


      • mysiulek08 Re: Old habits die hard 08.07.25, 19:58
        Herbatę piję z cytryną. Bez cytryny mi nie smakuje oj Daniela Daniela, 🤣🤣
        • jottka Re: Old habits die hard 08.07.25, 19:59
          fakt, masz rację. to niepatriotycznie. Daniela, a kapusty kiszonej tam wrzucić nie łaska?smile
          • mysiulek08 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:04
            niekoniecznie od razu kapusta ale 'psuc' smak dobrej herbaty cytryna??? no nie wink
            • daniela34 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:15
              A moze ja piję złą herbatę, mysiulku? Skąd wiesz, że dobrą?
              • mysiulek08 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:16
                pij jaka chcesz 😘 ja ci nie bronie, to mnie sie cytryna nie podoba
                • jottka Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:19
                  herbata nieistotna, ważne dodatki! cytryna jak kapelusz, kapusta kiszona jak łowicka spódnica! czy coś takiego. dedlajn na wczoraj, mózg mi się lasuje, widzę kapelusze w łowickie pasy...
                  • daniela34 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:23
                    Przez twoj dedlajn ja mam teraz wizję, że wyżymam garść kiszonej kapusty do herbacianej filiżanki Rosenthala.
                    A idź Pani!
                    • mysiulek08 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:25
                      ale w kapeluszu i lowickim pasiaku!
                      • bi_scotti Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:37
                        mysiulek08 napisała:

                        > ale w kapeluszu i lowickim pasiaku!
                        >

                        Bez portek z parzenicami sie nie liczy! tongue_out Cheers.
                • azalee Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:19
                  Mysiulku usiądź : ja piję wyłącznie z cytryną i sokiem. Inaczej mi nie smakuje
                  • mysiulek08 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:24
                    ok, ok siedze tongue_out

                    ale jednak mi zgrzyta
                    nie zebym miala cos do cytryny i soku * w herbacie, bo tez takie pijam ale tylko wtedy woreczkowa i jak mnie 'zimno' zlapie ale zeby moje ukochane yunany to nieeeee

                    *sok malinowy, tudziez taki likier albo cassis
                • daniela34 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:21
                  mysiulek08 napisała:

                  > pij jaka chcesz 😘 ja ci nie bronie, to mnie sie cytryna nie podoba

                  No ale mnie piszesz, że "psuję dobrą herbatę"...a może ja naprawiam złą...🤪
                  • mysiulek08 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:24
                    to byl 'skrot' myslowy tongue_out

                    zla z cytryna to i ja pijam tongue_out
                    • simply_z Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:40
                      Noo ja pije czesto z sokiem, z malin albo jezynowym. A w zimie z miodem, cytryna i imbirem.
      • homohominilupus Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:22
        daniela34 napisała:

        > Mam nawyk głowowy 😀 czyli ten sam co ty, myję włosy głową w dół. Kiedyś nawet
        > ematki ubolewały nad moim kręgosłupem.
        >
        > Moczę ciastka w herbacie (biszkopt, herbatniki).

        Mój mąż lubi to!
        Oni tu prawie wszyscy moczą te herbatniki a mnie wzdryga 😁
        Jedyne co maczam to churrosy w gorącej czekoladzie.

        >

        >
        >
        • nenia1 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:30
          homohominilupus napisała:


          > Jedyne co maczam to churrosy w gorącej czekoladzie.

          o mniam...
          • mysiulek08 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:35
            a ja nie moge sie przekonac smile chyba daltego, ze za czurosami nie przepadam a czekolade zwykle sprzedaja mocno slodka
            • sueellen Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:47
              Nie wiem jak można nie lubić churrosow 😋
              • mysiulek08 Re: Old habits die hard 08.07.25, 21:27
                mozna, jak wielu innych rzeczy, chocby np kawy
              • bi_scotti Re: Old habits die hard 08.07.25, 21:56
                sueellen napisała:

                > Nie wiem jak można nie lubić churrosow 😋

                W 2003 roku byl u nas tzw. northeast blackout akurat w momencie (4:10 pm) gdy mielismy odleciec na wakacje surprised Po roznych delays & przygodach po obu stronach Atlantic, dotarlismy wreszcie umeczeni na Plaza Mayor w Madrycie smile Najstarsza, ktora tam na nas czekala, zamowila nam radosnie kawe + churros. I to byly najlepsze (jedyne?) churros jakie mi kiedykolwiek smakowaly. Generalnie nie lubie, unikam, jem wylacznie przymuszona w czyims domu kto "sam, wlasnymi recamy" etc. Ale wtedy, tamte churros byly amazing! unforgettable! the best churros in the world big_grin Ole! Cheers.
          • nenia1 Re: Old habits die hard 09.07.25, 10:16
            no ja miałam zupełnie niehiszpańskie zetknięcie z churrosami, mianowicie byliśmy w Egerze, na Węgrzech. Małe turystyczne piękne miasteczko z mnóstwem urokliwych piwniczek w winami. Jest tam też bardzo słynny na Węgrzech zamek z którym wiąże się legenda z winem Egri Bikave, chyba 2 pod względem popularności winem po Tokaju. No i jak to w Egerze, jakaś impreza plenerowa na rynku, stoją różne stoiska, ale pod jednym największa kolejka. Partner oczywiście tam poleciał, okazało się, że churrosy sprzedają. Smak obłędny, niestety jak za parę lat znowu przyjechaliśmy już ich nie było.
        • szarmszejk123 Re: Old habits die hard 09.07.25, 09:18
          homohominilupus napisała:

          > daniela34 napisała:
          >

          > >
          > > Moczę ciastka w herbacie (biszkopt, herbatniki).
          >
          > Mój mąż lubi to!
          > Oni tu prawie wszyscy moczą te herbatniki a mnie wzdryga 😁
          > Jedyne co maczam to churrosy w gorącej czekoladzie.
          >


          Fuuj, mnie też wzdryga! Nie jadam żadnych rozmokłych rzeczy :p np płatki z ciepłym mlekiem 🤢
          • daniela34 Re: Old habits die hard 09.07.25, 09:29
            Płatków to ja w ogóle nie jadam. Żadnych. Ani z ciepłym ani z zimnym mlekiem, ani z wodą ani z jogurtem. Ani żadnej rzeczy, która płatkowa jest.
            • szarmszejk123 Re: Old habits die hard 09.07.25, 09:33
              Ja jadam granolę jagodową z Lidla ze skyrem i pieczona owsiankę, która jest bardziej ciastem niż płatkami :p
          • senin1 Re: Old habits die hard 09.07.25, 10:03
            > > Moczę ciastka w herbacie (biszkopt, herbatniki).
            >
            > Mój mąż lubi to!
            > Oni tu prawie wszyscy moczą te herbatniki a mnie wzdryga 😁


            O! zupelnie jak Judi Dench w Merigold Hotel. Film uwielbialam, ale ten kawalek to mi zupelnie nie podszedl
          • la_felicja Re: Old habits die hard 09.07.25, 20:52
            Anglicy robią jeszze gorzej - zdarza im się maczać kanapki w zupie! Jak to pierwszy raz zobaczyłam, to musiałam wyjść, niedobrze mi się zrobiło. Nawyki sprzed rozwoju stomatologii, kiedy większość musiała miamlać jakieś miękkie papki, bo nie miała czym gryźć
      • kitty4 Re: Old habits die hard 09.07.25, 12:58
        ooo, tak , cytryna plus imbir plus kilka szt żurawiny i być może jakiś sok malinowy. Może ew cynamon lub gożdziki ....
      • hosta_73 Re: Old habits die hard 09.07.25, 13:05
        daniela34 napisała:

        > Mam nawyk głowowy 😀 czyli ten sam co ty, myję włosy głową w dół. Kiedyś nawet
        > ematki ubolewały nad moim kręgosłupem.
        >
        > Moczę ciastka w herbacie (biszkopt, herbatniki).
        >
        > Herbatę piję z cytryną. Bez cytryny mi nie smakuje.

        Robię dokładnie to samo 😃.
      • lella_two Re: Old habits die hard 09.07.25, 19:02
        Też mam ten sam nawyk głowowy. Ostatnio na wyjeździe miałam do dyspozycji tylko kabinę i klęczalam przed nią. Potem, już z czystymi włosami weszłam pod prysznic i zdałam sobie sprawę, że coś ze mną jest nie tak😎 Wieczorem zawsze piję barszczyk winiary, to jedyna rzecz, co do której wierzę, że ani nie pobudza ani nie jest moczopędna.
    • asia.sthm Re: Old habits die hard 08.07.25, 19:47
      Ja napoje mogę zmienić kolejność ale w życiu nie naczynie. Jak herbata to tylko w tym, jak kawa to tylko w tamtym, sok koniecznie w przezroczystym siamtym.
      Na wyjeździe jakoś wszystko mi jedno, w czym podadzà to niech będzie.
      • asia.sthm Re: Old habits die hard 08.07.25, 19:52
        Aa, i zrastam się z torebkà - nienawidzę zmieniać, a jak już zakocham się w lepszej to jest dramat przy rozstaniu ze starà. I tak za każdym razem.
      • jottka Re: Old habits die hard 08.07.25, 19:55
        kawa w filiżance. herbata w filiżance. nie za dużej, wielgie kubasy to zło. mój kocur fryski w miseczce pod stołem w kuchni, ale kocica ma mieć w sypialni. kawałki kocich paluszków kocurowi należy rzucać przez całe mieszkanie, żeby można je było upolować, kocicy należy podać na drukarkę. i tylko tam, gdzie indziej paluszek nie zostanie spożyty, a ja z pewnością będę cierpieć, gdyż mi sie to należysmile
        • mysiulek08 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:07
          o kocich niezmiennych rytualach to nawet pisac nie bede, za dluga epistola by wyszla tongue_out
      • mysiulek08 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:06
        a to tez
        poranna herbata i do sniadania w politrowym kubasie ale na poppludniowa w filizance i parzona w imbryku
      • sueellen Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:48
        Też nie dam rady napić się wody z kubka. Musi być w przeźroczystej szklance.
    • alina460 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:03
      Też myję włosy na nietoperza. Ale.to w sumie nie nawyk tylko zabieg zgoła praktyczny.
      • kamin Re: Old habits die hard 09.07.25, 19:23
        Ale czemu to miałoby być praktyczne? Praktyczne wydaje mi się wejście pod prysznic i umycie wlosow przy okazji mycia reszty ciała. Po co to robić osobno?
        • wapaha Re: Old habits die hard 09.07.25, 19:27
          kamin napisał(a):

          > Ale czemu to miałoby być praktyczne? Praktyczne wydaje mi się wejście pod prysz
          > nic i umycie wlosow przy okazji mycia reszty ciała. Po co to robić osobno?
          Oj kamin,wychodzą ematkowe braki,nieładnie
          Był kiedyś zajebisty wątek w którym starły się dwie frakcje mycia głowy-zwis nad wanna i pod prysznicem...eh..to było piękne, może nasza borsuczycowa encyklopedia będzie miała link. Złoto 😍
          • asia.sthm Re: Old habits die hard 09.07.25, 20:11
            > Złoto 😍

            O tak, obie frakcje tak zaciekłe w przekonaniu o swojej racji że aż przyjemnie. Zadziwiajàca siła 😃
        • chatgris01 Re: Old habits die hard 09.07.25, 19:27
          Bo branie prysznica z głową w dół jest niewygodne.
    • mysiulek08 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:03
      glowe myje zawsze nad wanna, pod prysznicem i co gorsza z deszczownica, mam tez wrazenie nie do konca umytej
      dzien zaczynam od herbaty, czarnej - bez cytryny ( z cytryna i miodem pijam jakies woreczkowe jak mnie 'zimno' zlapie tongue_out)
      bez sniadania z domu nie wyjde, jesli jest potrzeba jakis badan na czczo, biore cos do przegryzienia zaraz po badaniu/pobraniu krwi
      z cyklu 'nie wyjde z domu' to bez apaszki/szalika itp zamotanego pod szyja i zegarka
      • bi_scotti Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:44
        mysiulek08 napisała:

        > z cyklu 'nie wyjde z domu' to bez apaszki/szalika itp zamotanego pod szyja i ze
        > garka
        >

        smile Jest taka reporter naszego krajowego CBC (Canadian Broadcasting Corporation), Margaret Evans. Donosi z calego swiata, czesto z jakichs strasznych miejsc (wojna, glod, terror etc.) ale zawsze, no zawsze ma cos zamotane na szyi & to najczesciej jest takie jakies bardzo fajne wink Reszte ciuchow miewa "a propos" okolicznosci, z ktorych nadaje ale scarf is a must wink Gdy ja widze zawsze mysle, ze w walizce czy plecaku to ona pewnie ma 85% scarves a reszta to detale big_grin Cheers.
        • mysiulek08 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:47
          skad ja to znam smile
    • arthwen Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:06
      Mam masę różnych takich drobnych nawyków, których nie zmieniam jak nie muszę, ale jednocześnie jestem też na tyle elastyczna, że jak muszę zmienić, to ten jeden czy dwa razy inaczej też przeżyję wink

      Np w domu piję wodę zawsze z tego samego kubka (no dobra, z dwóch kubków, drugi jest awaryjny), i to są moje święte kubki, nikomu nie wolno ich ruszać, ale gdziekolwiek indziej napiję się z czegokolwiek i to w ogóle bez cienia namysłu. W zasadzie w domu też bym mogła pić z czegokolwiek, wcale nie jest tak, że nie będzie mi smakować czy coś, ale po prostu jestem przyzwyczajona, wiem jaką ten kubek ma pojemność itd. Jakby się kubek potłukł, i nie dało się kupić takiego samego, to jakoś to przeżyję, przyzwyczaję się do innego, ale dopóki nie muszę, to jest mój kubek i koniec wink

      Co do mycia głowy, to ja myłam z głową na dół jako dziecko (proste, mieliśmy wannę, a nie prysznic) i zmiana na prysznic i mycie normalnie to była wielka ulga. Umyję nad wanną jak muszę, ale zdecydowanie wolę na stojąco pod prysznicem wink
      • 152kk Re: Old habits die hard 09.07.25, 09:36
        Ja mam nawyki napojowe - gorące napoje ( kawa, herbata) w kubkach (do kawy mam jeden ulubiony, herbata w jak największym), zimne - w szkle (woda - szklanka z uszkiem, piwo - kufel, ew. wysoka szklanka, wino - kieliszek, inne typu sok, cola, piję rzadko, ale jeśli już - to w wysokich szklankach jak piwo).
        Ale zastanawia mnie ten nawyk z myciem głowy - dlaczego nad wanną, a nie w wannie, razem z resztą ciała? Wiem, że nawyki są niezbyt racjonalne, moje też, ale ten jest dość powszechny, a dla mnie niewygodny i strata czasu/wody i ciekawi mnie skąd się wziął?
        • lella_two Re: Old habits die hard 09.07.25, 19:11
          U mnie to proste: kąpię się wieczorem, a głowę myję rano.
        • leyla76 Re: Old habits die hard 09.07.25, 20:46
          152kk napisała:

          > Ale zastanawia mnie ten nawyk z myciem głowy - dlaczego nad wanną, a nie w wann
          > ie, razem z resztą ciała? Wiem, że nawyki są niezbyt racjonalne, moje też, ale
          > ten jest dość powszechny, a dla mnie niewygodny i strata czasu/wody i ciekawi m
          > nie skąd się wziął?

          Kiedyś też myłam normalnie w wannie, razem z resztą ciała.
          Zaczęłam myć osobno odkąd zaczęłam uprawiać tzw. wlosing.
          Najpierw nakładam odżywkę na włosy, myję skórę głowy szamponem, resztę włosów sama piana.
          Łatwiej się to robi , kiedy włosy sa skierowane w dół. Zwłaszcza mycie skalpu przy dłuższych włosach.
          Na już umyte włosy nakładam często odżywkę, wtedy wchodzę do wanny, myję resztę ciała i dopiero spłukuje wlosy, znowu z głową w dół. Jeszcze stojąc w wannie zawijam w ręcznik, bo nie lubię jak mi woda po plecach spływa.

          Drugi powód to , że od czasu problemów z barkiem trzymanie rąk w górze , zwłaszcza prawej stało się problemowe. Jakoś szybko mnie ta ręka zaczyna boleć i się męczyć. Z głową w dół nie musze rąk trzymać w górze.
    • piataziuta Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:06
      Nie wezmę do ust kawy, której pragnę ponad życie, dopóki nie napiję się wody z cytryną. Nie napiję się wody z cytryną, jeśli nie umyję zębów. Niczego nie wezmę do ust jeśli nie umyję zębów i nie wypiję potem wody z cytryną (w desperacji bez cytryny).
      Lubię mieć umyte ręce - przynajmniej raz na godzinę. Jeśli nie ma takiej opcji, nie zjem niczego.
      Lubię opłukać twarz, przynajmniej co trzy godziny i umyć dudę po każdej dwójce. Jeśli nie ma takiej opcji przeżyję, ale lekki dyskomfort jest.
      • jottka Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:20
        podobno zamiast kawy można zastosować technikę oddychania espresso - tak jakbyś jednak wskutek rozlicznych przeszkód do tej kawy nie doszłasmile
        • homohominilupus Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:26
          Że co? 😃 co to ta technika?
          • piataziuta Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:30
            Nie wiem, ale na ista widziałam dzisiaj nową technikę mycia szyb.
            Pijesz wódkę, dmuchasz na szybę i dopiero wycierasz.
            Pewnie coś podobnego...
            • aqua48 Re: Old habits die hard 09.07.25, 18:48
              piataziuta napisała:

              > Nie wiem, ale na ista widziałam dzisiaj nową technikę mycia szyb.
              > Pijesz wódkę, dmuchasz na szybę i dopiero wycierasz.

              Musiałabym mieć na sobie dobrze zamocowaną uprząż dla wspinaczy wysokogórskich żebym przy myciu już drugiego okna tym sposobem nie wypadła na ziemię..
          • jottka Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:45
            bierze się szybko przez 30 sekund głębokie wdechy, ponoć działa, bo to zmusza serce do szybszego bicia, pompuje więcej krwi i się cudownie ożywiasz. ale wolę kawęsmile
      • snakelilith Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:47
        piataziuta napisała:

        > Nie wezmę do ust kawy, której pragnę ponad życie, dopóki nie napiję się wody z
        > cytryną. Nie napiję się wody z cytryną, jeśli nie umyję zębów. Niczego nie wezm
        > ę do ust jeśli nie umyję zębów i nie wypiję potem wody z cytryną (w desperacji
        > bez cytryny).


        Wow. Mam dokładnie tak samo.
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Old habits die hard 09.07.25, 09:23
        Woda z cytryną na świeżo umyte zęby to niezbyt dobry pomysł
        • chatgris01 Re: Old habits die hard 09.07.25, 10:21
          Ale mycie zębów zaraz po wodzie z cytryną to jeszcze gorzej.
        • danaide2.0 Re: Old habits die hard 09.07.25, 10:25
          Nie można myć zębów 20 minut po zjedzeniu owoców, na abarot też?
        • snakelilith Re: Old habits die hard 09.07.25, 11:59
          jak_zwykle_wszystko_zajete napisała:

          > Woda z cytryną na świeżo umyte zęby to niezbyt dobry pomysł

          A skąd to wzięłaś?
          Po pierwsze, zęby lepiej myć zaraz po wstaniu z łóżka, bo na osadach na zębach powstałych podczas nocy- łatwo klei się wszystko co jesz i to sprzyja powstawaniu kamienia i przebarwieniom. Nie mówiąc o bakteriach.

          Po drugie, woda z odrobiną cytryny, to nie jest czysty sok. ChatGPT podaje, że dodanie do szklanki wody 1 dużego plasterka cytryny, co jest już dosyć sporo, obniża ph wody z tego w okolicach 7 do 3 - 4. A nawet kawa może mieć kwaśne ph w okolicach 4 (zwykle pomiędzy 4 a 5,5) więc można się bardzo pomylić co do oceny spożywanych napojów. .

          A po trzecie, jest dokładnie odwrotnie. Zębów nie powinno się myć się zaraz po jedzeniu, zwłaszcza owoców, więc mycie zębów bezpośrednio po śniadaniu byłoby większym problemem.
      • wapaha Re: Old habits die hard 09.07.25, 17:24
        piataziuta napisała:

        Niczego nie wezm
        > ę do ust jeśli nie umyję zębów i nie wypiję potem wody z cytryną (w desperacji
        > bez

        Ha. To.ja inaczej
        Nie zjem.nic po umyciu zębów,musi minąć min kilka godzin . Bywa to.upierdliwe gdy muszę zastosować inna poranną rutynę
        Ew mogę pić samą wodę.
        Syn ma tak samo.
    • hortensja80 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:24
      Kawa tylko na czczo i absolutnie bez dodatku słodyczy…
    • ritual2019 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:24
      Rano pije kawe, jedna, w weekend moze byc wiecej ale nigdy nie pije jej po 12. Kawa tylko czarna, bez dodatkow. Kawy nie wypije z metalowego kubka. Nie chce tego nawyku (jesli tak mozna to nazwac) zmieniac.
      Wlosow nie myje nad wanna, to mega niewygodne. Zawsze na stojaco pod prysznicem.
    • mocca25 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:32
      Wieczorem może być kąpiel lub prysznic - wszystko jedno. Rano kąpiel, często kosztem śniadania (jednak bardziej lubię leżeć niz jeść)

      Kawa jako deser (plus ewentualnie mała czekoladka) lub "posiłek" sam w sobie, nigdy do popijania jedzenia

      Bilety w kinie, teatrze, sali koncertowej itp - zawsze z brzegu, najlepiej blisko wyjścia
      • bi_scotti Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:48
        mocca25 napisała:

        > Bilety w kinie, teatrze, sali koncertowej itp - zawsze z brzegu, najlepiej blis
        > ko wyjścia

        Same here, actually ZAWSZE z brzegu & ZAWSZE blisko wyjscia; w samolocie ZAWSZE aisle & rzad najblizszy mozliwy do exit smile Cheers.
    • migafka357 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:38
      Herbata tylko gorzka, a kawa wyłącznie bardzo słodka. Jak mi ktoś przez pomyłkę posłodzi herbatę, to nie mieszam. Rano muszę wziąć prysznic, żeby się obudzić. Oczywiście zdarza mi się, że nie dam rady wziąć, wtedy cały dzień chodzę śpiąca. Przed zaśnięciem audiobook.
      • mysiulek08 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:42
        Herbata tylko gorzka, a kawa wyłącznie bardzo słodka

        slodzona herbate jakos wypije, wlasnie nie mieszajac i nie dopijajac do konca a kawa, jesli juz, bo nie lubie, to wlasnie slodka i mlekiem a raczej mleko z kawa czyli deser tongue_out
        • migafka357 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:46
          O to to, od razu widać, że się znasz na rzeczy 🙃
          • mysiulek08 Re: Old habits die hard 08.07.25, 21:25
            odrobina cukru czasmi sie przydaje, jak podadza woreczkowa herbate tongue_out
        • alina460 Re: Old habits die hard 08.07.25, 21:07
          Mam rak samo jak Mysiulek. Nie przepadam za kawą, ale jak już to raczej mleko z cukrem z dodatkiem kawy 😀
          • mysiulek08 Re: Old habits die hard 08.07.25, 21:24
            smile na szczescie prosba o cukier i mleko do kawy nie wzudzaja takiego zdziwienia jak prosba o plasterek cytryny do herbaty - poza domem nie mam szans na moje ulubione herbaty - wiec zeby wypic musze 'doprawic' - odrobina cukru nie zawsze pomaga
      • la_felicja Re: Old habits die hard 09.07.25, 21:00
        Gdyby ktoś mi przez pomyłkę posłodził kawę albo herbatę, tobym wylała i zrobiła sobie nową. Niemieszanie by nie pomogło.
        W gościach słodzoną herbatę może jeszcze jakimś wielkim wysiłkiem bym wypiła, ale ciężko by mi było. Tzn w gościach u jakiejś wielce szanownej starszej pani, bo u przyjaciół normalnie bym poprosiła o niesłodzoną
    • lajtova Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:43
      Przydałaby by się wojna żeby pokazać ludziom, że ich przyzwyczajenia są nic nie warte.
      • mocca25 Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:44
        I niedajboze wakacje spędzić nad Bałtykiemwink
    • mika_p Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:45
      Najpierw robię herbatę, potem śniadanie, potem od razu jem. Nie cierpię mieć za gorącej herbaty ani za zimnej.

      Kawę piję w określonym tempie i wkurzają mnie wyjątkowo zimne dni poza sezonem grzewczym, bo mi ta kawa za szybko stygnie i jest NIE TAKA!

      Na bazie zwyczaju wypracowałam sobie supełek na trąbie: jak mam w pracy zrobić coś z samego rana, to w przeddzień piszę sobie notatkę, kładę na pudełku z karteczkami i przestawiam pudełko na lewą stronę monitora. Ma stać po prawej, więc od razu po przyjściu za nie łapię i widzę notatkę
      • mama-ola Re: Old habits die hard 08.07.25, 21:14
        > jak mam w pracy zrobić coś z samego rana,
        > to w przeddzień piszę sobie notatkę

        To jest bardzo dobre. Też tak czasem robię. Przydaje się zwłaszcza w piątek, bo wtedy w poniedziałek rano łatwiej ruszyć z robotą.
    • bazia_morska Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:58
      Kawą nie potrafię zaspokoić pragnienia, piję ja po śniadaniu (albo jako napoj nr 2). W hotelu zawsze zjadam duże śniadanie, bo nie wiadomo czy i o której będzie obiad. Późnym wieczorem piję tylko wodę, herbata mi wtedy nie smakuje.
      Wstaję zawsze prawą nogą. W domu nie mogę nosić biżuterii, bo mnie uwiera.
    • hanusinamama Re: Old habits die hard 08.07.25, 20:59
      Kawa rano. Na czczo. I ni e chdozi o pobudkę a o smak. Lubie ranki z kawą.
      Miałam poprawiany bonding zębów i 2 tygodnie bez kawy.....
    • mama-ola Re: Old habits die hard 08.07.25, 21:09
      Gdy jestem głodna, nie zjem słodkiego. Porada "głodny? na co czekasz? zjedz Snickersa" dla mnie absurd. Najpierw musi być coś innego, choćby bułka.

      Do barszczu musi być makaron. Uwielbiam barszcz (moja ulubiona zupa) i uwielbiam makaron w barszczu. Czysty to dla mnie zmarnowane danie. Do tego stopnia, że gdy nam zapowiedziano na wczasach, że na obiad będzie barszcz czysty, to w desperacji chciałam ugotować makaron we własnym zakresie i na posiłku dorzucić.
      • kamin Re: Old habits die hard 09.07.25, 19:28
        Mam to samo ze słodkim. Mdli mnie jak zjem na czczo słodkie. Za już po śniadaniu chętnie przegryzę herbatniki
    • lilia-anna Re: Old habits die hard 08.07.25, 21:12
      Mycie głowy nad wanna - tak, tez tak mam!
    • alina460 Re: Old habits die hard 08.07.25, 21:12
      Lubię wypić rano wodę z cytryną.
      Zwykle pijam ciepłą wodę.
      W domu zawsze chodzę w klapkach, nie umiałabym w butach.
      W gościach (prawie) zawsze zdejmuję buty.
      Nie wychodzę z domu bez kolczyków.
      Rzecz pierwszej potrzeby u mnie to okulary przeciwsłoneczne.
      Zawsze w domu wycieram w łazience krany do sucha.
      Wszystko w lodówce mam szczelnie zamknięte (zapachy!).
    • taje Re: Old habits die hard 08.07.25, 21:35
      Nie znoszę czytać z nogami w dole - muszę leżeć albo półleżeć z nogami co najmniej w poziomie. Ja zresztą do szczęścia potrzebuję dużego łóżka i tak mogłabym doskonale funkcjonować. No i głowę musze umyć codziennie (każdego ranka). Poza tym chyba nie mam jakichś nawyków.
      • madame_edith Re: Old habits die hard 09.07.25, 10:42
        Tez tak mam z czytaniem i w ogóle siedzeniem. Nienawidzę siedzieć z nogami na dole. Zawsze mam wyciągnięte na coś albo podwinięte. Przy kanapie, tam gdzie ludzie mają stolik, ja mam wielką pufę na nogi smile
        • szarmszejk123 Re: Old habits die hard 09.07.25, 10:45
          Z nogami i siedzeniem też tak mam, ale mnie się wydaje, że to ma jakiś związek z krążeniem. Mnie nogi w czasie siedzenia, nawet nie specjalnie długiego, zaczynają " przeszkadzać", muszę nimi poruszać, bo jakby trochę drętwieją czy coś, niespokojne się robiąwink
          Mąż się że mnie śmieje, że siedzę jak kura na grzędzie:p
        • piataziuta Re: Old habits die hard 09.07.25, 10:50
          Mam to samo.
          Najgorzej jest w samolocie.
          • szarmszejk123 Re: Old habits die hard 09.07.25, 10:55
            Najgorszy lot w życiu przeżyłam będąc w ciąży i z zapaleniem zatok :p nogi myślałam, że na sufit zarzucę i dodatkowo łeb mi pękał:p
            Lądowalam w Amsterdamie a tam, zanim dojdziesz do wyjścia to iiiiidziesz i iiidziesz i końca nie widać... W pewnym momencie miałam kryzys emocjonalny, miałam ochotę siąść tam i płakać , ale jakoś się doczlapałam :p
            • piataziuta Re: Old habits die hard 09.07.25, 11:04
              Dobrze, że Ci przy lądowaniu bębenek nie pękł od tych zatok - Mieciowi pękł.
              Mnie się zdarzyło zarzucić nogi na sufit/na szybę samolotu/na głowę Miecia - plus bycia małą giętką osobą - można kombinować z nogami jednocześnie nie podkładając ich obcym pasażerom pod nos. :p
          • homohominilupus Re: Old habits die hard 09.07.25, 11:01
            Matko

            Mam tak samo.
          • madame_edith Re: Old habits die hard 09.07.25, 13:35
            TAK!
        • default Re: Old habits die hard 09.07.25, 12:09
          madame_edith napisała:

          > Tez tak mam z czytaniem i w ogóle siedzeniem. Nienawidzę siedzieć z nogami na d
          > ole. Zawsze mam wyciągnięte na coś albo podwinięte. Przy kanapie, tam gdzie lud
          > zie mają stolik, ja mam wielką pufę na nogi smile

          To samo 🙂 W salonie mam pufę przed fotelem, na tarasie mały taboret z poduszką - który zresztą, póki pracowałam, służył mi w biurze, bo także siedząc za biurkiem i pracując potrzebowałam umieścić nogi wyżej. Więc miałam pod biurkiem taki taborecik - chociaż niektórzy się z tego podśmiewali.
          W aucie, gdy jadę jako pasażer też zadzieram nogi - podwijam pod siebie albo opieram stopy o kokpit.
          Okropnie się męczę w samolocie czy autokarze....
          • homohominilupus Re: Old habits die hard 09.07.25, 12:36
            Mam identycznie ale w samochodzie trzymaj td nogi na podłodze, proszę.

            Jeśli w razie wypadku aktywuje się poduszka powietrzna to nie chcesz wiedzieć co się z Twoimi nogami/ stawami dzieje. Możesz skończyć na wózku.
          • madame_edith Re: Old habits die hard 09.07.25, 13:39
            Taaaak, ja przy biurku często siedzę po turecku. W autokarze i samolocie cuduję na wszystkie strony. W samochodzie akurat wiem, że nie można, ale na ogół jestem kierowcą i wtedy mi o dziwo nie przeszkadza big_grin
            • default Re: Old habits die hard 09.07.25, 15:55
              Mnie niby nie przeszkadza, gdy prowadzę - wtedy wiadomo, że nie podwinę nogi pod siebie, więc po prostu o tym nie myślę 🙂 Ale jak wysiadam po dłuższej jeździe, to pierwsze parę kroków idę jak paralityk 😀
              I tak, wiem że nie powinno się kłaść nóg na kokpicie.... Ale czasem po paru godzinach jazdy nie mogę się powstrzymać 😐 tak na chwilkę chociaż 🙂
              • szarmszejk123 Re: Old habits die hard 10.07.25, 08:56
                Ja bym sobie chętnie nogi na kokpit zarzuciła w trakcie dłuższej jazdy ale mój mąż szału dostaje, zaraz sobie wyobraża mnie przebita własnymi piszczelami przy jakiejś stłuczce, więc sobie odpuszczam tą chwilę ulgi na rzecz świętego spokoju 😂
    • mama-ola Re: Old habits die hard 08.07.25, 21:38
      Moja mama myje głowę wyłącznie w umywalce. Gdy weszły do użytku inne krany, to przy remoncie musiała się nieźle naszukać, żeby znaleźć taki z odpowiednią przestrzenią, żeby wcisnąć głowę między kran a dno umywalki.
      • mysiulek08 Re: Old habits die hard 08.07.25, 22:07
        sa 'przedluzki' prysznicowe smile

        allegro.pl/oferta/prysznic-turystyczny-umywalkowy-nakladany-na-kran-115cm-12492887808?

        nawet kilka lat temu ratowalo na to w drodze
        • mama-ola Re: Old habits die hard 09.07.25, 06:59
          Tę przedłużkę trzeba by trzymać smile Mama obiema dłońmi symetrycznie masuje głowę, gdy leci woda. Old habits...
      • szarmszejk123 Re: Old habits die hard 09.07.25, 09:16
        Omg, kiedyś dawno temu przyszła do mojej szwagierki jej znajoma fryzjerka robić nam wszystkim włosy.
        Jakież było moje zdziwienie, kiedy szwagierka mi powiedziała, że farbę z włosów prawie do pasa mam zmyć w umywalce 😅😅 (Brodzik im farbował:p) było to bardzo trudne :p
    • kura17 Re: Old habits die hard 09.07.25, 08:11
      ja jem pomidorki koktajlowe tylko w liczbie pierwszej wink
      niestety zaczyna sie to rozprzestrzeniac na inne latwo policzalne rzeczy ... (dawniej byly tylko pomidorki)
      • homohominilupus Re: Old habits die hard 09.07.25, 08:20
        kura17 napisała:

        > ja jem pomidorki koktajlowe tylko w liczbie pierwszej wink

        Chyba zaczynam się Ciebie bać 🤭


        > niestety zaczyna sie to rozprzestrzeniac na inne latwo policzalne rzeczy ... (d
        > awniej byly tylko pomidorki)
        >
        >
      • mdro Re: Old habits die hard 09.07.25, 09:04
        Z pomidorkami albo innymi małymi (a zwłaszcza zdrowymi wink) obiektami IMO nie ma problemu IMO, dość gęsto na początku jest. No i zawsze można sobie wytłumaczyć, że zjadasz dwa i potem, zupełnie oddzielnie, drugie dwa.
        Gorzej z większymi - jak ci się np. na kawałki tortu rzuci big_grin.
        • kura17 Re: Old habits die hard 09.07.25, 09:20
          moja ulubiona liczba pierwsza jest 137 ...
          • homohominilupus Re: Old habits die hard 09.07.25, 09:43
            Nie mam ulubionej liczby pierwszej... 😱
            • kura17 Re: Old habits die hard 09.07.25, 09:50
              ja mam kilka tongue_out
          • atoness Re: Old habits die hard 09.07.25, 12:44
            Pamiętam. I pamiętam dlaczego, bo ja też ją lubię smile
            • kura17 Re: Old habits die hard 09.07.25, 13:07
              kiss
        • alina460 Re: Old habits die hard 09.07.25, 13:34
          A ja często kupuję wiele produktów w liczbie 2. No, tak jakoś mam. Dwa serki, dwa jogurty, dwa masła, dwa mleka itd.
      • bi_scotti Re: Old habits die hard 09.07.25, 13:50
        kura17 napisała:

        > ja jem pomidorki koktajlowe tylko w liczbie pierwszej wink
        > niestety zaczyna sie to rozprzestrzeniac na inne latwo policzalne rzeczy ... (d
        > awniej byly tylko pomidorki)
        >
        >

        W pewnym osrodku odosobnienia, gdy juz wyczytalam wszystko, co bylo available, trafilam na opowiadanie dla mlodziezy pt. "Buraki na swiateczna cwikle" (no idea kto napisal, sorry). Bohaterka liczyla buraki kupowane przez jej matke na swiateczna cwikle (matka kupowala na wage, nie na sztuki) - jesli bylo parzyscie, wierzyla ze czeka ja dobry rok, jesli nieparzyscie, no to kanal ... wink
        Ja licze schody & bardzo nie lubie gdy ich jest wlasnie nieparzyscie suspicious We wlasnym domu one flight mam z 14 stopniami, drugi z 11 + 2 male w bok. Te 11 zawsze mnie wkurza wink I tak codziennie sie mecze big_grin Cheers.
        • atoness Re: Old habits die hard 09.07.25, 15:34
          Ja też liczę schody! Ale nic mnie nie wkurza. Pamiętam rytm schodów z domu, w którym się wychowałam: ta ta ra ta ta ta ra ta ta ta ra ta ta. Trzynaście. Liczę właśnie tak, nie liczbami, i z przyjemnością odkrywam trzynastki gdzie indziej.
    • mdro Re: Old habits die hard 09.07.25, 09:13
      Rano kawa z mlekiem. Najlepiej chudym. Najlepiej niespienionym (w hotelach z samoobsługowymi ekspresami lokalizuję mleko do płatków wink). I najlepiej w dużym kubku. Jak nie ma mleka, to już wolę herbatę.
      Sok, piwo i wino w przezroczystym naczyniu (wino też może być w szklance ostatecznie). Woda może być w kubku.
      Przed wyjściem z domu (także "zaprzyjaźnionego") muszę pójść do toalety, choćbym siusiała 5 minut wcześniej. Podobno niezdrowe. Ale to efekt tresury z dzieciństwa, a nie własny nawyk.
      • aqua48 Re: Old habits die hard 09.07.25, 18:56
        mdro napisała:

        > Rano kawa z mlekiem. Najlepiej niespienionym (w hotelach z sa
        > moobsługowymi ekspresami lokalizuję mleko do płatków wink). I najlepiej w dużym
        > kubku.

        Mam identycznie!
    • szarmszejk123 Re: Old habits die hard 09.07.25, 09:14
      Myje głowę w ten sposób odkąd odkryłam, że pryszcze na plecach robią mi się od spływającej po nich odżywki 🤷😅 i żyję, bez pryszczatych pleców nawet lepiej, niż wcześniej :p
      Ale nawyków jako takich chyba nie mam, jestem flexi :p

      Mój mąż ma nawyk zostawiania wszystkiego wszędzie i potem marudzenia, że wszystkie powierzchnie płaskie w tym domu są zawalone jakimiś rzeczami 😂
      • bene_gesserit Re: Old habits die hard 09.07.25, 17:12
        szarmszejk123 napisał(a):

        > Mój mąż ma nawyk zostawiania wszystkiego wszędzie i potem marudzenia, że wszyst
        > kie powierzchnie płaskie w tym domu są zawalone jakimiś rzeczami 😂

        Znam dom, w którym z identycznym problemem poradzono sobie w ten sposób, że pan domu dostał gabinet, q którym lądowały wszystkie jego porzucone rzeczy. Na pytanie "a nie widzialas mojego..." pada do dziś ta sama odpowiedź - " w twoim gabinecie".
        • szarmszejk123 Re: Old habits die hard 10.07.25, 08:57
          Mój mąż ma taką szufladę. Niestety aktualnie brak wolnego lokalu na gabinet, więc musi po prostu częściej to wszystko przeglądać, bo w szufladzie mieści się mniej, niż w gabinecie:p
      • daniela34 Re: Old habits die hard 09.07.25, 17:19
        Gdybym była żoną twojego męża to ktos był szybko owdowiał. Albo on, albo ja. Bo ja z kolei łażę i wszystko, co leży na wierzchu, natychmiast chowam.
        Bardzo kocham moją przyjaciółkę, ale ile razy ją odwiedzam to aż mnie ręce świerzbią, żeby tak z 3/4 przedmiotów, ktore ma na blatach, schować.
        • szarmszejk123 Re: Old habits die hard 10.07.25, 08:58
          Ja to po prostu raz na jakiś czas wszystko zgarniamy do szuflady, zamykam i znów jest ładnie 😅
    • default Re: Old habits die hard 09.07.25, 09:26
      Śniadanie w łóżku (kiedy jestem w domu, na wyjazdach jednak wstaję do śniadania).
      Kawa ok. 11-tej. Obydwoje z mężem tak mamy, jakiś czas po śniadaniu, właśnie ok. 10-11 musimy wypić kawę, mąż gorzką ale za to z czymś słodkim (ciasto, czekoladka), ja samą kawę ale słodzoną. I kawa plujka koniecznie 🙂 Pijamy kawę z expresu - na wyjazdach, w restauracji itd, ale w domu tylko plujka, taką lubimy najbardziej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka