matylda281 23.11.04, 09:31 Dziewczyny przeczytajcie o pogladach tej pani forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=581&w=17157413 ja jestem w szoku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ivia Re: Matka biologiczna kontra rodzice adopcyjni 23.11.04, 12:27 Mój Boże, współczuję rodzicom adopcyjnym, dziecku, i temu które ma się dopiero urodzić. Myślę, że najlepsze co ta kobieta zrobiła, to to, że oddała tą dziewczynkę do adopcji. I ona śmie nazywać się matką! Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: Matka biologiczna kontra rodzice adopcyjni 23.11.04, 12:44 te posty jako żywo przypominają mi wypowiedzi pseudotatusiów, którzy co prawda alimentów nie płacą, dziećmi się nie zajmuja, ale mają PRAWA. Obowiązki zlali, ale od dziecka szacunek i miłość im się nalezy jak psu buda. Żenujące - jakoś nie potrafię się zdobyć na współczucie - tym bardziej, że z postów wynika że jest to osoba "inteligentna, kulturalna itd", więc jakoś trudno mi uwierzyć, że faktycznie nie miała żadnych szans na wychowanie dziecka i oddanie go do adopcji było jedyną możliwością. Takie osoby nie żyją na pustyni - mają rodziny, przyjaciół, sa w stanie sobie poradzić z przeciwnościami. Z postów wyłania się obraz osoby, która wie czego chce w życiu, daje sobie radę itd. a nie bezradnej matki z patologicznego środowiska, która nie bardzo wie, jak sobie pomóc żeby zatrzymać dziecko. Powalające te posty - przed nią należy czołem bić, bo przez 9 miesięcy była w ciązy i urodziła, ale ci, którzy dzieckiem będą się zajmowac przez 18 lat na żaden szacunek nie zasługują, bo to ich zasrany obowiązek. Ona nadal uważa się za najważniejszą osobę dla dziecka, bo dała mu geny. Zakłada oczywiście, że dziecko usprawiedliwi ją i wybaczy porzucienie. Szczerze mówiąc gdybym była adopotowana i odnalazła biologiczną matkę, to na miejscu takiego dziecka chyba łatwiej wybaczyłabym matce z marginesu - bo ona oddając dziecko do adopcji faktycznie dała szansę na lepsze życie. Jesli okazałoby się że matka biologiczna to osoba "na poziomie", wykształcona i inteligentna - cóz - uznałabym za oczywiste, że oddała mnie z czystego wygodnictwa a nie z konieczności i dla mojego dobra. tym bardziej, jesli niedługo potem założyłaby rodzinę i urodziła rodzeństwo - byłby to widzoczny znak że ja z jakichś względów stanowiłam kulę u nogi i pozbyła się mnie zeby sobie ułozyć zycie na odpowiednim poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_szefusia Re: Matka biologiczna kontra rodzice adopcyjni 23.11.04, 13:27 Potworne. Jak można myśleć w tak skrzywiony sposób. I jeszcze te słowa o poronieniu. Brak mi słów. Ola Odpowiedz Link Zgłoś
wio_sna Re: Matka biologiczna kontra rodzice adopcyjni 23.11.04, 13:52 Nie przeczytałam całego wątku, tylko pierwszy post, może więc dlatego moja opinia jest nieco inna. Nie uważam, że tylko osoby ze złą sytuacją materialną, nie radzące sobie w życiu mogą tym usprawiedliwiać oddanie dziecka. Sytuacje są różne, powody także. Kobieta która emocjonalnie nie radzi sobie z ciążą i perspektywą przyszłego macierzyństwa także nie rokuje najlepiej jako matka. Zaniedbanie to nie tylko brak pieniędzy, to także brak troski, opieki i miłości. A do miłości nikogo nie można zmusić. Nawet matki. MOże ton wypowiedzi tej osoby nie jest odpowiedni, ale zgadzam się, że matki powinny mieć prawo kontaktu, choćby listownego, z oddanymi do adopcji dziećmi, a przynajmniej z ich rodzicami. Myślę, że to dla nich wielki ciężar nie wiedzieć nic o dziecku, z którym są biologicznie i emocjonalnie związane. Rodzicom adopcyjnym taki kontakt także może dać dużo dobrego np. wiedzę na temat chorób w rodzinie dziecka, talentów, zagrożeń. Za każdym razem, gdy choruje wasze dziecko możecie się odwołać do doświadczeń rodzinnych, nie było padaczki, wiec te objawy to raczej nic groźnego, tak samo blada byłaś w dzieciństwie, więc, dziecko ma to po tobie, a nie z powodu choroby, itd. NAprawdę nie doceniamy tej wiedzy. POza tym poznanie biologicznych rodziców jest bardzo ważnym elementem tworzenia własnej tożsamości. Dlaczego mamy tego odmawiać dzieciom adoptowanym, którym i bez tego jest ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_szefusia Re: Matka biologiczna kontra rodzice adopcyjni 23.11.04, 14:39 wio_sna, zgadzam się z Tobą i większość osób odpisujących na Adopcji też to podkreślała, a także zrozumienie dla potrzeby matki biologicznej posiadania informacji o dziecku, zdjęć itp. Większość rodziców adopcyjnych pisała też bardzo ciepło o biologicznych matkach ich dzieci. Ale ton wypowiedzi autorki wątku, argumenty podnoszone w dalszych postach i ogólny wydźwięk wypowiedzi są porażające. Pozdawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
mharrison Re: Matka biologiczna kontra rodzice adopcyjni 23.11.04, 15:55 A nie przypomina Wam to przypadkiem jednego z naszych trolli, bodajże kopiec- arlety z wątkiem o ortograficznym savoir-vivre (która notabene wyłożyła się w nim na słowie "zaRZyj")? Podobna frazeologia, składnia, wtrącenia z łaciny, mentorski ton... Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: Matka biologiczna kontra rodzice adopcyjni 23.11.04, 16:34 Przypomina. Tyle, że o ile w przypadku ortografii można rzecz było uznać za zabawną, o tyle mówienie matkom adopcyjnym, że są wyłącznie wychowawczyniami, do których dzieci powinny mówić "ciociu" oraz twierdzenie, że kobiety, które poroniły zabiły swoje dzieci jest niebywałym okrucieństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
sakada Re: Matka biologiczna kontra rodzice adopcyjni 23.11.04, 16:47 Mnie się też skojarzenie nasunęło od razu... Odpowiedz Link Zgłoś