andallthat_jazz
05.03.26, 10:57
Pieknie jest i bylo, ale jutro by sie juz dluzylo. Wypoczelam, ale mam dosc relaksu powoli. W lesie blocko jak gwint, wiec chodzenie raczej emeryckie. Podczas porannego spaceru trafilam pierwszy raz na naturalny cmentarz (czyli drzewa zamiast nagrobkow. Fajna idea. Mozesz z tablicy zeskanowac kod i odnalesc wlasciwe drzewo. Troche irytuja mnie wszechobecne korpoludki i ich specyficzny jezyk. Laza stadami, przekrzykuja i kolczuja nawzajem. Kelner pociwszal, ze dzis ma byc ich mniej. Oprocz nich emeryci i tyle. Plusy takie, ze korpoludki w ciagu dnia sa na szkoleniach, wiec spa pusciutkie. Absolutnie nie zaluje, ale juz wystarczy. 😅 Pozdrawiam