Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie.

26.11.04, 11:39
Nie wiem, czy nie powinnam napisac na jakims miedzynarodowym forum, ale tu
jestescie mi jakos tak bliskie, ze... Ale do rzeczy. Moje dziecko jest
dwujezyczne. Tzn chce, zebyy tak bylo. I tu jest problem. W domu
podzielilismy sie rolami, tata mowi do niego po niemiecku, ja po polsku. Ze
mna rozmawia raz tak, raz tak.. po niemiecku jest latwiej, tym bardziej, ze
chodzi do przedszkola. Jak sie bawi sam, mowi do siebie po niemiecku, czasem
wtraca polskie slowka. Ale chce, zeby umial sie wyslowic po polsku z prostej
przyczyny. Po pierwsze jest to jezyk, ktorego uczy sie jkby nie patrzec za
darmo i ma byc drugim jezykiem ojczystym, po drugie, dziadkowie mieszkaja w
Polsce i NIE WYOBRAZAM SOBIE, zeby nie mogli dogadac sie z wnukiem. A teraz
meritum: W Niemczech mieszka rowniez moja tesciowa i jej siostra z rodzina...
Prosze setki razy: mowcie do Malego po polsku. Nie, po co... Niewazne, ze oni
kalecza ten jezyk niemilosiernie, zero gramatyki, polskie wyrazy w
niemieckiej formie... moglabym mnozyc tysiace przykladow.. Tesciowa czasem
usprawiedliwie, bo jej partner Niemiec nie zna polskiego i ona przy nim ma
mowic do dziecka po niemiecku, ale kiedy jest sama tez nie chce po polsku
mowic... Ciocia tak samo. ZGROZA!!! Oni mnie w ogole nie sluchaja, czasem
Maly u nich zostaje, wtedy juz w ogole nie mam kontroli.. Co ja mam robic?
Maz sie nie wtraca, a ja walcze z wiatrakami.... Mam ich olac i nie
przyjezdzac?? W takim malym gronie jest to trudne.. Ju mi rece opadaja..
Najgorzej, ze Mlody powtarza te dziwadla jezykowe... Co robic? Jakie jest
Wasze zdanie??
    • desire.et Re: Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie. 26.11.04, 11:41
      sorki za literowki... to emocje wink))
      • martyna1985 Re: Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie. 26.11.04, 12:05
        Witaj! Moja siostra mieszka w Niemczech, ma męża Niemca. Synek ma niecałe 2
        latka. U niej jest podobnie jak u Ciebie, tzn. siostra mówi do małego po
        polsku, szwagier po niemiecku, no niektóre wyrazy jakie zna to mowi po polsku.
        Malutki tez chodzi do przedszkola ( od 3 dni), rozumie i po polsku i po
        niemicku. Tak samo jest z mowieniem. Co łatwiej mu powiedziec po polsku to
        powie po polsku co latwiej po niemiecku powie po niemiecku, np nie mowi pilka
        tylko ball, nie mowi Maerchen tylko baja itd. Moim zdaniemTwoje dziecko chcac
        nie chcac bedzie znalo 2 jezyki. Wiadomo ze w przedszkolu bedzie mowil po niem
        bo nikt go nie zrozumie.A tesciowa delikatnie mowiac "olej' niech sobie mowi
        jak chce, wazne zebys Ty rozmawala z nim w naszym jezyku. Pozdrawiam!
        • kasia_wp Re: Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie. 26.11.04, 12:37
          Witaj, Nie znam takiego problemu z autopsji, ale miałam kiedyś nauczycielkę -
          polonistkę, która wyszła za mąż we Francji i tam urodziła dwoje dzieci.
          Opowiadała, że ona mówiła do nich tylko po polsku ( plus książeczki, bajki
          video, polska telewizja) etc natomiast mąż, cała jego rodzina tylko po
          francusku. Każde wakacje dzieci spędzały ( spędzają) w Polsce u dziadków; przez
          lato chodziły do przedszkola, bawiły się z rówieśnikami etc. Nasiąkały drugim
          językiem naturalnie. Nie wiem czy to były wystarczające zabiegi, bo straciłam
          kontakt z tą rodziną, ale wówczas
          (mając ok. 3-5 lat) na pewno rozumiały wszystko po polsku, potrafiły się
          porozumieć z otoczeniem.
          Myślę że powinnaś odpuścić teściowej a z synkiem postępować zgodnie z Twoimi
          przekonaniami, na pewno wyniesie doskonałą znajomość niemieckiego z
          przedszkola, a polskiego nauczy się mimochodem. Najważniejsze to chyba być
          konsekwentnym. Głowa do góey, pozdrawiam serdecznie.
    • pannajoanna Re: Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie. 26.11.04, 12:59
      Witaj

      Twoj problem nie jest mi obcy.
      Przerabialam dokladnie to samo.
      Mix jezykowy moich dzieci przyprawial mnie o zawrot glowy.
      Mieszali jezyk polski z niemieckim i dialektem szwajcarskim.
      Dzis mowia w tych 3 jezykach, bezblednie oddzielajac jeden od drugiego.
      Musisz niestety przecierpiec ten okres, kiedy Twoj synek miesza slowa i
      konsekwentnie mowic do niego tak jak zalozylas (tzn. Ty po polsku, Maz po
      niemiecku). Trwac to bedzie kilka lat. Ale potem jest zazwyczaj ok. I skoro
      mieszkasz tam na stale to bedziesz chyba musiala dopuscic do siebie ta mysl, ze
      niemiecki bedzie jego pierwszym jezykiem, a polski drugim.
      Wazna jest konsekwencja (Twoja) w mowieniu do malego po polsku - prawidlowo i
      bez wtretow z jezyka niemieckiego. Nauczy sie napewno, tylko zajmie mu wiecej
      czasu- w koncu uczy sie dwoch jezykow na raz.

      Pozdrawiam

      pannajoanna
      • abiela Re: Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie. 26.11.04, 13:33
        Desire czemu Twoj maz mowi do synka po niemiecku? Z tego co rozumiem (skoro
        tesciowa i jego siostra znaja polski) tez zna polski? Synus w otoczeniu
        niemieckim (zwlaszcza, ze chodzi do niemieckiego przedszkola) bezproblemowo
        wchlonie niemiecki, a Twoja rola jest zapewnianie mu jak najwiekszego kontaktu
        z jezykiem polskim, poprzez czytanie polskich ksiazeczek, moze jakies polskie
        bajki, kasety, piosenki, czeste wyjadzy do Polski. Mysle, ze tu duza pomoca
        byloby gdyby i tata mowil po niemiecku.
        Mam wrazenie, ze tesciowej nie zreformujesz (skoro dotychczasowe rozmowy nie
        pomogly) a synek na poczatku bedzie powtarzal bledy ale otoczenie w przedszkolu
        i potem szkola je na pewno wyeliminuja, tak jak eliminuja bledy naturlanie
        popelniane przez dzieci, gdy ucza sie mowic.
        Pozdrawiam i zycze powodzenia i wytrwalosci!
        • desire.et Re: Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie. 26.11.04, 14:21
          maz mowi po niemiecku, poniewaz ustalilismy, ze jedno z nas bedzie mowic po
          niemiecku, drugie po polsku. Poniewaz ja mowie o wiele lepiej po polsku (w
          koncu nauczycielka bylam) - ale to brzmi, przeciez ja mowie perfekt po polsku!,
          to JA ucze Malucha naszej ojczystej mowy. Maz mowi za to swietnie po niemiecku.
          Z tesciowa i JEJ siostra jest ten problem, ze one nie mowia po niemiecku
          dobrze, tylko kalecza jezyk okrutnie i jeszcze w ten sposob mowia do mojego
          dziecka, mimo prosb, zeby rozmawialy z nim po polsku... Przedszkole juz "robi
          swoje" i synek super sobie tam radzi.
          • le_lutki Re: Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie. 26.11.04, 14:27
            Hej!

            Z tego co piszesz dalej ni w zab nie moge pojac po kiego czorta Twoj maz mowi
            do dziecka po niemiecku?? I to w sytuacji, kiedy chcesz, zeby dziecko bylo
            dwujezyczne! Nawet w rodzinach mowiacych TYLKO i CIAGLE po polsku, a zyjacych
            za granica, sa nikle szanse, ze dziecko nauczy sie polskiego w rownym stopniu
            jak swojego drugiego ojczystego jezyka (a prawie na pewno jezyk tego kraju
            wezmie gore od momentu pojscia do przedszkola/szkoly) - a Wy jeszcze nawet w
            domu ograniczacie mu te nikle szanse podciagniecia sie z polskiego. Nie
            rozumiem, szczerze mowiac. Jesli Twoj maly nauczy sie niemieckiego, to wierz
            mi - nie dlatego, ze ojciec bedzie do niego mowil w tym jezyku. Wystarczy
            tydzien w niemieckim przedszkolu. A w dodatku reszta rodziny nie chce do niego
            mowic po polsku - to niech ojciec wlasnie "kompensuje" mowiac po polsku do
            dziecka ile sie da!
            Pozdrawiam
            • desire.et Re: Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie. 26.11.04, 14:33
              hmmm... on nie tak do konca mowi tylko po niemiecku... (tu niekonsekwencja
              zalozenia), po polsku tez, owszem. wink))
    • kokolores Re: Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie. 26.11.04, 13:35
      Hallo!
      Ja tez mieszkam w Niemczech i przerabialam podobne problemy. Moja cora ma
      obecnie 7,5 roku ,chodzi do 2-ej klasy. Mowi perfekt po niemiecku i lamanie(tzn
      z bledami) po polsku. W Polsce nie ma problemow z dogadywaniem sie.
      My (ja i moj maz) oboje jestesmy Polakami ,ale moj maz mowil z mala wiecej po
      niemiecku ,ja zas po polsku. Z bacia i ciocia tez wojowalam ,ale sama staralam
      sie byc konsekwentna. Duzo daly rowniez odwiedziny (przynajmniej raz w roku ) w
      Polsce oraz czeste rozmowy telefoniczne(sa teraz takie tanie 01079 np.)po
      polsku z babcia ,ciocia ,kuzynka. Czytalam jej tez polskie bajki ,ogladalysmy
      polskie kasety. Nie martw sie !!Niech oni wszyscy mowia jak im sie chce. Ty
      chyba najwiecej spedzasz czasu z malym i Ty musisz konsekwetnie mowic po
      polsku. Dla mnie to tez nie jest do przyjecia ,ze wnuk nie moze sie z babcia
      dogadac!
      Swgo czasu bylam nawet u nauczycielki i spytalam czy sa jakies problemy z
      dwujezycznoscia mojej cory. Nie ma zadnych. Moja cora nawet mi czasm zwraca
      uwage ,zebym nie mieszala jezykow(czasem brakuje mi jakiegos slowka i wstawiam
      niemieckie)!!Zasob slow polskich (mojego dziecka) nigdy pewnie nie bedzie taki
      jak dzieci urodzonych i wychowanych w Polsce ,ale to nie jest takie wazne.
      Trzymam Ci kciuki ,nie daj sie!!
      :o)
      • desire.et Re: Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie. 26.11.04, 14:30
        Z polskimi ksiazeczkami, bajkami itp nie ma problemu, w te rzeczy jestem
        uzbrojona po zeby wink)) Telefony tez mam obcykane, nie tylko ten numer (jak
        sprawdzisz na www.billiger-telefonieren.de/ masz najtansze numery w
        danej chwili. Szkoda mi tylko, ze jestem jedyna osoba, ktora chce, zeby to
        dziecko znalo dwa jezyki. Najbardziej wkurza mnie to, ze tesciowa z ciotka za
        wszelka cene chca byc bardziej niemieckie niz sami Niemcy, a to wypada
        zalosnie... Zdaje sobie sprawe, ze niemiecki bedzie pierwszym jezykiem mojego
        Malego, a polski drugim, ale tu nie ma problemu.Decydujac sie na zycie w tym
        kraju trzeba sie z tym liczyc. Poza tym, uczac go juz od poczatku mowic po
        niemiecku chcielismy, zeba mogl sie dogadac w przedszkolu juz na starcie.
        Widze, jaki to jest problem np u tureckich dzieci, ktore mowia tylko w swoim
        ojczystym jezyku i traci sie mnostwo czasu, az zalapia i grupa ruszy w
        odpowiednim tempie... U nas nie bylo tego problemu. Dodatkowym punktem, jesli
        chodzi o jez. polski bedzie szkolka polska (przykoscielna), dzieciaki maja
        jezyk polski, geografie i historie Polski.. i oczywiscie religie. Ale na to
        mamy jeszcze czas, bo Patrick ma dopiero 3 latka.
        Dzieki za wsparcie.. juz mi sie lepiej zrobilosmile Chociaz jak znowu uslysze: was
        du willst du? albo no nimmst du ten Teller, to mnie krew zalewa... wink))))))
        • desire.et Re: Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie. 26.11.04, 14:35
          aha - Maly rozumie absolutnie wszystko po polsku, co do niego mowie. Dlatego
          grazni mnie tlumaczenie tesciowej i jej siostry (o reszcie nie wspomne), ze jak
          one mowia do niego po polsku, to on nie rozumie. Bzdura.
          • abiela Re: Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie. 26.11.04, 15:07
            Zgadzam sie w 100% z le_lutki. Nic dodac, nic ujac. Po prostu ja bym
            wykorzystywala kazda mozliwosc kontaktu z polskim, a zwlaszcza ojca!
            Ale z drugiej strony odnosze wrazenie, ze problemem jest nie tyle dwujezycznosc
            Patricka a tesciowa. Dodam, ze ja tez nie znosze tego typu osob - tzn.
            kaleczenia jezyka i traktowanie siebie bardziej niemiecko niz Niemcow. Dlatego
            tez unikam m.in. srodowisk polskich tu w Niemczech.
            Desire zycze Ci powodzenia i wsuystkiego dobrego dla Patricka.
            • desire.et Re: Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie. 26.11.04, 15:22
              Anula, dzieki.. Nie wiem, czy problemem jest tesciowa, pewnie tez, a raczej nie
              tylko ona, ale takze jej siostra z rodzina.. Moj maz mowi po polsku do Malego,
              a jakze, ale poniewaz lepiej mu wypowiadac sie po niemiecku (niestety,
              ubolewam), wole, zeby mowil w tym jezyku. Po polsku czesto mu brakuje slow (tu
              brak checi ze strony jego matki kiedys tam).. W ogole dluga historia wink)) W
              kazdym razie Ja jako Ja na pewno duzo robie z Malym (tu sie pochwale).. synek
              zna wierszyki i piosenki po polsku, dostaje od mojej siostry regularnie Misia,
              ktorego czytamy, mnostwo polskich ksiazeczek, prenumeruje Mamo to ja, - tam tez
              sa bajki dla dzieciaczkow... Jako rytmiczka robie z Malym duzo cwiczen na
              podstawie polskich piosenek itd itp... Tak wiec sobie nie mam nic do
              zarzucenia. Moze to problem wieku, moze 3 latka to za malo, zeby oczekiwac, ze
              synek bedzie swobodnie sie po polsku wypowiadal? Nie wiem... Poczekam te pare
              latek i mam nadzieje na efekty, o jakich pisza mi doswiadczone emamy wink)))
              • abiela Re: Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie. 26.11.04, 15:54
                Desire chyba rozumiem co masz na mysli, piszac o mezu. A moze on przy Tobie i
                synku, troche poprawi swoj polski? Skoro tak wiele robisz z synkiem, to mysle,
                ze spelniasz najwazniejszy punkt zaszczepienia w nim zainteresowania Polska i
                jezykiem polskim. Nawet jesli teraz nie chce, to mysle, ze kiedys to
                zaprocentuje. Na pewno kiedys nadejdzie taki moment, ze synek skorzysta z tej
                wiedzy. Choc spodziewam sie, ze moze byc ciezko i moze sie buntowac, zwlaszcza
                gdy pojdzie do szkoly.
                Pozdrowienia,
            • kokolores abiela 26.11.04, 15:57
              abiela napisała:
              "...Dlatego
              > tez unikam m.in. srodowisk polskich tu w Niemczech."

              A ja wprost przeciwnie ,mam bardzo duzo polskich znajonych z roznych koncow
              polski(slask,pomorze,polska srodkowa,wschodnia) i nikt z nas nie ma problemow z
              polska mowa.Gadamy wszedzie po polsku i nie wstydzimy sie tego!!!
              Kazdy z nas zna bardzo dobrze niemiecki ,ale po kilku lampkach wina bawimy sie
              zawsze po polsku.Moze dlatego moja corka dwujezycznosc u siebie widzi jak cos
              normalnego i chwali sie wszedzie ,ze zna drugi jezyk.
              Pozdrawiam.
              • abiela Re: abiela 26.11.04, 16:42
                kokolores napisała:

                > abiela napisała:
                > "...Dlatego
                > > tez unikam m.in. srodowisk polskich tu w Niemczech."
                >
                > A ja wprost przeciwnie ,mam bardzo duzo polskich znajonych z roznych koncow
                > polski(slask,pomorze,polska srodkowa,wschodnia) i nikt z nas nie ma problemow
                z
                >
                > polska mowa.Gadamy wszedzie po polsku i nie wstydzimy sie tego!!!

                Ja sie jezyka polskiego nie wstydze, pracuje w miedzynarodowym srodowisku i
                moja znajomosc polskiego jest bardzo ceniona. Jednak, pewnie ze wzgledu na
                specyfike miasta w ktorym mieszkam - bliskosc granicy, trafiam tu na takich
                Polakow, z jakimi w Polsce nigdy bym sie nie zaznajomila, nie mowiac juz o
                przyjazni. Ciagle rozmowy, w lamanym polskim i jeszcze goraszym niemieckim o
                urzedach i porady gdzie, co i jak zalatwic nie sa dla mnie dobra baza dla
                znajomosci. Kiedys trafilam przypadkowo do jednej z organizacji polskich,
                ktorej prezes (czy jak go nazwac) pochodzil nawet z moich okolic, ale po prostu
                nie bylam w stanie zniesc jego stalych wywodow beznadziejnosci Polski (jest w
                NIemczech kilkanascie lat) i drugi raz tam nie zawitalam.
                Ale odbiegam od tematu. Sednem sprawy byla dwujezycznosc synka desire - a jej
                starania podziwiam i bardzo cenie.
        • kokolores desire.et 26.11.04, 16:00
          Mnie tez interesuje taka polska szkola mozesz mi na priva. lub tu napisac w
          jakim rejonie mieszkacie.
          Pozdrawiam.

          P.S. Ja narazie probuje sama uczyc corke polskiej pisowni ,ale ciezko nam to
          idzie.
    • ewap_mama_alexa Re: Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie. 01.12.04, 03:17
      Wyciagam do gory zeby sie dopisac, bo temat jest dla mnie bardzo aktualny.
      Mieszkam w Stanach, maz jest Amerykaniniem, syn ma 4,5 roku. Tez chcemy zeby byl
      dwujezyczny, wiec od poczatku w domu do niego mowimy po polsku. Na szczescie maz
      zna polski dobrze, owszem bledy robi czasem, ale ja po angielsku tez wink
      Miedzy soba rozmawiamy w obu jezykach. Dla Alexa polski jest zdecydowanie
      pierwszym jezykiem. pozno zaczal mowic, wlasciwie rozkrecil sie w czasie wakacji
      w Polsce jak mial 3 lata. Z jednej strony ciesze sie ze po polsku tak dobrze
      mowi, z drugiej troche zaczelo mnie martwic ze po angielsku duka i nie moze sie
      dogadac z kolegami, rodzina itp. Pierwszy rok w przedszkolu nie spowodowal
      wiekszej zmiany, Alex po angielsku rozumial wszystko, mowil chetniej i lepiej po
      polsku. Zaczelam myslec ze moze lepiej byloby gdyby maz mowil do niego tylko po
      angielsku, zeby maly sie szybciej nauczyl, ulatwiloby mu to kontakty z
      rowiesnikami. A tymczasem po dwoch miesiacach chodzenia do przedszkola w tym
      roku jego angielski poprawia sie w takim tempie, ze teraz boje sie o polski! Bo
      do mnie czesto gada po angielsku, wprawdzie jeszcze latwo mozna go "przestawic"
      na polski, ale twierdzi ze mowienie po angielsku mu sie podoba. Z czego sie
      ciesze wink Kontakt z polskim poza domem ma w stopniu ograniczonym, mamy tu troche
      znajomych Polakow, ale nie widujemy sie codziennie. Duzo czytamy, sluchamy
      bajek, ogladamy na video. Ale czytamy i ogladamy tez po angielsku. Wiem ze kazda
      wizyta w Polsce 'ustawia go do pionu', on rozumie ze trzeba po polsku mowic. Na
      szczescie jezdzimy dosc czesto. ALe widze ze schody sie zaczely i teraz trzeba
      bedzie duzo nad tym pracowac.
      Jesli moge Ci cos doradzic - namow meza zeby do dziecka mowil po polsku. Nawet
      jesli nie jest to polski perfekcyjny. Obydwaj sie beda uczyc. Bledy zawsze
      mozesz skorygowac.
      Na tesciowa i reszte rodziny pewnie rady nie ma, zupelnie nie rozumiem takiego
      podejscia. Moze uda Ci sie meza zbuntowac i jego posluchaja?
      Bo Twoje argumenty 'za' znajomoscia polskiego sa niepodwazalne.
      Z niemieckim maly sobie poradzi, bo ma ten jezyk wszedzie dookola, tak jak moj
      Alex angielski. Ale nad polskim musimy popracowac, fajnie byloby zeby dla
      naszych dzieci byl sprawa naturalna i nie kojarzyl sie z przymusem nauki.
      Pozdrawiam,
      Ewa
      • desire.et Re: Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie. 01.12.04, 12:38
        oczywiscie, ze moje argumenty sa niepodwazalne. i tego bede sie trzymac. A jak
        nie, to .. no wlasnie.. glowa muru nie przebije, ale JA mam zamiar
        przypilnowac, zeby moje dziecko znala moj jezyk ojczysty. I tego bede sie
        trzymac. Pozdrawiam wink
      • aleksandrynka Re: Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie. 01.12.04, 14:58
        Właśnie chciałam opisać pewien przykład z usa:
        Mieszkałam kiedyś u pewnej babki w Chicago, matki dwójki dzieci. Syn 20 lat,
        córka 13. Oboje urodzili sie i wychowywali w stanach, ale matce bardzo
        zależało, żeby dzieci mówiły po polsku (mąż też polak, ale wiadomo, jak bywa).
        Postawiła sobie to za punkt honoru. No i tak: do dzieci mówili wyłącznie po
        polsku, kiedy one odpowiadały cos po angielsku mówiła, ze nie rozumie, że mają
        to wyrazić po pol. Syna posyłała regularnie do polskiej szkoły, co mu sie
        bardzo nie podobało - inni maja soboty wolne, a on nie! Ale babka była twarda,
        nie popuściła, i chłopak zdał nawet polską maturę... Nie wiem, o co chodzi, to
        chyba nie taka sama matura, w każdym razie podobno niewiele polskich dzieci to
        tam osiaga. Gadałam z tym chłopakim wielokrotnie i nie słychać było nawet
        miniumum angielskiego akcentu (!!!) mimo, ze przeciez w szkole, w telewizji, z
        kumplami słyszy tylko angielski. Zaimponowało mi to. Teraz jej córa też się
        buntuje, ale mama postawi na swoim. I mi sie to podoba.
        Mam rodzinę w ny, gdzie jest dwójka dzieci, które z polskim są baaardzo na
        bakier. Kiedyś przyjechały do ojczyzny na wakacje i tata powiedział: tu jest
        Polska i mówimy po polsku. OK. Kiedy wrócili chłopiec na lotnisku powiedział -
        tu jest Ameryka i tu mówimy po angielsku... Ale Ci rodzice nie dbali o ojczysty
        język, sama wielokrotnie słyszałam, ze im "stołowali" samochód, i inne
        kwiatki...
        Proponuję więc konsekwencję i upór, czyli wszystko to, co do tej pory robisz.
        Pozdrawiam!
    • judytak Re: Mam dla Was nietypowa sprawe!! Pomozcie. 01.12.04, 11:46
      poradziłabym dać sobie spokój z teściową
      (jak dotąd nie zrozumiała, o co ci chodzi, to już nie zrozumie)
      i regularnie wysyłać dziecko do Polski do rodziny (do dziadków, ciotek, kogo
      tam masz)
      nie wiem, w jakim wieku jest twoje dziecko, ale trzy-czteroletnim dzieciom już
      takie wakacje dobrze służą :o)

      pozdrawiam
      Judyta
Pełna wersja