Co Ty tyle jesz???

29.11.04, 11:09
Wiecie mnie coś mnie bierze.
W tamtym tygodniu moja siostra mówi, nie jedz tyle, bo ostatnio znowu
przytyłas. Dziś to samo moja mama - co się tyle obrzeraż? Zobacz jak
wyglądasz? A mi się przykro zrobiło. To fakt, ze przed ciążą, ważylam 30 kg
mniej niż pod koniec ciąży, ale i tak 15kg zrzuciłam po ciąży. Co prawda po
ciąży minęło już 14 miesiecy, ale.... Sama chcialabym mniej wazyć. Tylko tak
naprawdę to się nie obrzeram, jem wtedy gdy jestem naprawdę głodna, czasami
zgrzeszę, to fakt, ale jak moglabym nic nie jesć - nie miałabym siły aby
opiekować się moim b. żywym dzieckiem., który swoją wagę ma 14kg.
Takie teksty nie są miłe i to usłyszane od najbliższych osób, szczególnie, że
wiem, ze musze jeszcze trochę schudnąc....
    • enut Re: Co Ty tyle jesz??? 29.11.04, 11:16
      Taaa, tez to znam...
      Tata, ktory mowi mi na pozegnanie: zadbaj o siebie (zamiast milo bylo cie
      wiedziec); mama, ktora ciagle narzeka, ze zle sie ubieram i kupuje mi ubrania
      (takie "na stare baby", a ja lubie w dzinsach); na spotkaniu iles tam lat po
      maturze tylko ja nie uslyszalam, ze fajnie wygladam, tylko ze objadam sie
      ciasteczkami...
      Boli. I to mocno. Nawet nie jade do rodzicow na swieta, bo po kazdym spotkaniu z
      nimi wyje...
      • magda1711 Re: Co Ty tyle jesz??? 29.11.04, 11:31
        Czasami bolą takie słowa.Też czasami słyszałam to i owo na swój temat(nie
        chodzi koniecznie o wagę).
        Ale moja teoria jest taka.Że jeżeli wiesz że jak się czujesz, wiesz że dla
        siebie wyglądasz ok, nie masz kompleksów, akceptujesz siebie, to olewasz takie
        słowa,a w odpowiedzi zawsze sama możesz rzucić tej osobie jakimś podobnym
        hasełem(nie chodzi bynajmniej złośliwość).
        A jeżeli takie słową nas dotykają , to może naprawdę warto się przyłożyć do
        tego żeby coś zmienić i zrzucić te parę kilo.Bo lepsza prawda od bliskich osób
        (od matki, która pewnie mówi to w dobrej intencji), niż obgadywanie za
        plecami:Zobacz jak ona wyglada, znowu zgrubła...(i słyszymy to przypadkiem-to
        dopiero boli).

        • enut Od obcych nie boli 29.11.04, 11:37
          bo co mnie oni obchodza ??? Od wlasnych rodzicow tak... zwlaszcza ze moja mam
          jest grubsza ode mnie...ale ona chodzi przyzwoicie ubrana, a ja w dzinsach...
          Nie potrafie olac takich slow od najblizszych, sa zlosliwe...

          Slowa "no tak, wygladasz jak prawdziwa mamuska" bardzo rania...
    • mamaszyma Re: Co Ty tyle jesz??? 29.11.04, 11:24
      Oj, jak ja dobrze Cie rozumiem... Też to słyszę od siostry, od mamy, od
      męża.... Oni niby zartują, a to tak boli. Ostatnio wymyslili, że wyglądam jak
      Briget Jones, niby zabawne, ale jakos mnie sie nie chciało śmiać. A potem no
      co to głupia jesteś? Nie iwesz że żartujemy? ha, ha, ha
    • aleksandrynka Re: Co Ty tyle jesz??? 29.11.04, 11:42
      jak ja się zdziwiłam, kiedy 4 miesiące po porodzie odwiedził mnie tata ze swoim
      znajomym, u którego spędziłam w ciąży część wakacji, i ten facet powiedział coś
      w stylu - o, przytyło Ci się! No kurde! Szczyt taktu!
      Ale nie przejmuję się. Rok po porodzie nadal mam sporo do zrzucenia, ale każdą
      uwagę na ten temat kwituję: JA KARMIĘ! I ciach, pączka wink
    • el_jot Re: Co Ty tyle jesz??? 29.11.04, 12:38
      To co mnie się przydarzyło będąć w ciąży , chyba w 5,6-tym miesiącu. Mamy na
      wsi działkę i obok sąsiada z rodziną. Sąsiad ok. 35 lat. Nie było mnei ze dwa
      tygodnie na tej działce, a jak przyjechałam to przyszedł do nas i usłyszałam po
      raz pierwszy: aleś TY utyła. No dobra, udałam, że nie słyszę. Poszłam do jego
      żóny , dochodzę do furtki, na podórku stopi cała rodzinka, a ten na cały głos
      ryczy: patrz, jak utyła, siedzi na zwolnieniu w domu i nic nie robi tylko się
      obżera. Wkur.. się niesamowice. Więcej z chamem nie mam zamiaru się spotykać i
      tyle.
    • mamand Re: Co Ty tyle jesz??? 29.11.04, 12:41
      mnie tesciowazawalila 2 tygodnie po porodzie "no, brzuch to ci po ciazy
      zostal", wtedy sie rozesmialam, ale kolejne uwagi kometowalam ostro

      ps. sorki za pisowie, ale mam cycojada narekachwink
    • mamastasia Re: Co Ty tyle jesz??? 29.11.04, 12:48
      A odtwórczyni Briget Jones narzeka że gdy ważyła te 15 kg więcej to miała
      większe powodzenie niż teraz.....
      Może nie trzeba byc całe życie laską z talią osy?
      • mamaszyma mamostasia 29.11.04, 12:59
        Alez ja nie chę miec talii osy, wystarczy mi zwykła, tk ok. 60 cm hihihi
        A powodzenie to ja owszem mam, ogromne u panów powyżej 2 promili we krwi, u
        panów po 50 roku zycia i u panów w pomarańczowych kamizelkach... No i mój mąż
        jeszcze, który nie jest przedstawicielem żadnej z tych grup. QWięc na co ja
        narzekam??? smile
    • le_lutki Re: Co Ty tyle jesz??? 29.11.04, 13:02
      To moj ginekolog, kiedy ostatnio u niego bylam ( rok po porodzie), kiedy
      weszlam na wage (gola jak swiety turecki) stwierdzil - Hm, pamietam pania
      szczuplejsza... I raczej nie wszystko pani poszlo w biust smile)) - w dodatku
      mowil to zupelnie serio, hehe. To a propos moich wowczas 2 kilo nadwagi w
      stosunku do przed-ciaza (48 kg).
      Kiedy mu wyjasnilam z usmiechem, ze staramy sie zaraz o drugie, wiec nie
      chcialo mi sie za bardzo wysiliac, wysile sie jak zakoncze okres rozrodczy - to
      odparl tylko kiwajac glowa: taaaak, tak sie wlasnie kiedys zostaje otyla
      kobieta.
      Mam lekarza prosto z mostu, co? Ale i tak nie zamienilabym go na innego, bo on
      o mnie dba jak nikt, i to o "caloksztalt" - nie tylko o strone ginekologiczna.
      Po prostu dobry lekarz. A ze srednio taktowny? Coz, byc moze. Fakt, ze od
      rodzicow, a juz zwlaszcza od meza bym nie chciala uslyszec podobnych slow, ale
      od nich to ja ciagle slysze, ze nic nie jem i nie dbam o siebie smile

      Tak czy siak, choc nikt z otoczenia nie narzeka mn moja forme po ciazy - ja
      sobie sama obiecalam, ze jak skoncze sie rozmnazac, to sie postaram byc tak
      szczupla i "ksztaltna" jak przed dziecmi (m.in. z wielkiej milosci do meza wink)
      Wiem, ze zwraca na to uwage, choc nic nie wytyka. Wiem, ze mnie nie zostawi bo
      bede miec 3 kilo wiecej, ale ja chce po prostu, zeby patrzyl na mnie takimi
      samymi oczami i byl tak samo dumny....eeeeeh smile
      Pozdrawiam i zycze odpornosci.
      • ewa2233 Re: Co Ty tyle jesz??? 29.11.04, 14:09
        Dziewczyny! A może by tak spróbować odpowiedzieć, choć bardzo bolą głupie
        uwagi - tak na pokaz:
        "Noo! Ale podobam się sobie" ?
        "I ciach, pączka wink"
        I dołożyć UUUŚMIECH!

        A zupełnie nie wiem co złego jest w dżinsach?
        Czy będąc "więcej niż szczupłą" trzeba się ubierać
        w luźne, powłóczyste szaty ???

        Ja schudłam, gdy samej ze sobą było mi źle.
        A nie dlatego, że komuś sie głupio powiedziało.
        To była "krótka piłka".
        Jak postanowiłam to zarządziłam w domu nie pojadanie w mojej obecności
        słodyczy. Ponieważ uwielbiam jeść - zaczęłam zmniejszć kalorie, ale nie
        objętośćwink
        Zamiast 3 kanapki z masłem, wędliną i serem - 3 cieniutkie, cienko posmarowane
        serkiem z sałatą (jak najbardzie "nastroszoną" i pomidorek smile
        A na obiad mało ziemniaków, mało sosu (mniam!) a DUŻO surówki.
        i 3 razy dziennie wstrętna, śmierdząca czerwona herbata.
        Na pociechę Wam powiem, że po ciąży brzuszek mi pozostał crying
        ------------------------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂçççççç
        • enut Re: Co Ty tyle jesz??? 29.11.04, 14:17
          > A zupełnie nie wiem co złego jest w dżinsach?
          > Czy będąc "więcej niż szczupłą" trzeba się ubierać
          > w luźne, powłóczyste szaty ???

          bo to takie nie kobiece... i mezowi przestane sie podobac... i takie tam... Nie
          mowie o powloczystych szatach, ale np. garniturkach. A ja po pierwsze ich nie
          cierpie, po drugie w pracy niewygodne, po trzecie w domu i tak nie bede chodzic
          w garniturku...

          To nie chodzi o to, ze sie nie staramy, ze nie jemy mniej. Ja i sie staram i jem
          mniej i cwicze, ale u mnie w rodzinie wszyscy sa bardziej puszysci niz mniej,
          ale ja "mloda" jestem, wiec mi NIE WYPADA byc gruba...

          A podobno liczy sie to co w srodku, a nie na zewnatrz... Ech zycie...
          • ewa2233 Re: Co Ty tyle jesz??? 29.11.04, 14:29
            Gdyby wszyscy "walili" mi taką "prawdę w oczy" będąc bardziej puszystymi
            ode mnie, moją odpowiedzią byłoby: "a ty?"
            No i dokładałabym "od siebie", że NA STAROŚĆ otyłość jest bardziej niebezpieczna
            smile Taka jestem !!! smileŻeby wiedzieli, że lepiej mnie nie tykać
            (bo jestem nie wychowanasmile
            Mój mąż twierdzi, że kobiety z tłuszczykiem są fajne, bo wesolutkie.
            No i prawdą jest, że mężczyzna się mniej poobija, no nie? smile
            ------------------------------------------------------
            çççççççççççççççççççççĂçççççç
            • enut dzieki Ewa 29.11.04, 14:34
              poprawilas mi humor ! Ja za to sie obijam o mezowskie "chudzizny"...

              Pozdrawiam

              PS. Przepraszam autorke watku, ze tak tu wtargnelam - juz zmykam!
      • gagunia Re: Co Ty tyle jesz??? 29.11.04, 15:43
        o matko, a czemu ty jak swiety turecki stalas? smile
        ja mialam raz sytuacje kiedy po badaniu ginekologicznym lekarz kazal mi zdjac
        koszulke i stanik do badania piersi. a ja zdjelam i czulam sie jak totalna
        idiotka. to bylo dawno (bylam mloda i durnowata) i trafilam do niego
        przypadkiem (mojego nie bylo czy jakos tak). teraz bym mu powiedziala, zeby sie
        wypchal. tym bardziej, ze mlody leszcz, niewiele starszy ode mnie byl i jakos
        podejrzane mi to badanie na golasa calkiem bylo.
        moj osobisty gin najpierw kaze sie ubrac, a pozniej przygotowac piersi do
        badania smile czyli wciagam spodnie i sciagam stanik. lekarza sie nie wstydze, ale
        chodzi o komfort.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja