martucha1
02.12.04, 15:24
Jak ona, do cholery, to robi? Zajmuje się małą (11 miesięcy, raczkije z
prędkością swiatła, wszystko ściąga) około 9 godzin (mała w tym czasie śpi
około godziny). Na spacery wychodzą dwa razy po 2 godziny. Po powrocie z
pracy w mieszkaniu czyściutko, poprasowane, mała wybawiona i obie zadowolone.
Siedzę teraz od dwóch tygodni w domu bo musiałam leżeć ze względu na
zagrożoną ciążę i wiem, że niania nie odpuszcza jeżeli chodzi o małą, cały
czas do niej gada i bawi się z nią, gotuje jej zupki a porządek jak był tak
jest.
Kiedy kończy się weekend podzcas którego my z mężem zajmujemy się małą padamy
na nosy ze zmęczenia, bałagan w domu taki, że szkoda gadać. Mała dostaje
obiadki ze słoiczka i nie prasujemy.
Sama nie wiem - może ona jest kosmitką

?
Marta