Napiszcie o trudach macierzyństwa

06.12.04, 23:09
Dziewczyny- szczególnie te z malutkim dzidziulkami bardzo was proszę,bardzo,
napiszcie jak mijają wasz dzionki, napiszcie kochane o tym jak nie śpicie po
nocach, jak nie macie na nic czasu, jak trudne jest ząbkowanie, karmienie
piersią i w ogóle o tym jaki to wysiłek!!Ratujcie mnie ,bo mi się dzidziusia
chce!!!Mam jednego syneczka a jakże 3,5 letniego ( Ameryka z nim sam śpi, sam
je, sam sie zabawi).Za dobrze mi się zrobiło bo mam czas ksiażke poczytac ,
na kawę z koleżankami pójść no i nautra swojego się domaga.Wielka siła we
mnie krzyczy.DZIDZIUSIA!A musze wytrzymac jeszcze 6- 7 miesięcy bo mam staż
oświatowy ( kretyński)i jak go przerwę na okres ciąży i macierzyńskiego to
potem zaczynam od nowa po raz trzeci taki staż (żeby przepisy oświatowe
człowiekowi kolejnośc poczęcia dyktowały ,eh ta polityka prorodzinna!!).Tak
więc dziewczyny cała nadzieja w was!!Napiszcie jak to jest ja sobie przypomnę
i wytrzymam jakoś te pół roku!Wesprzyjcie koleżankę.Buziaczki dla Was i
słodkich malutkich,pachnących ,cieplutkich niemowalaczków smile!
    • ela.30 Re: Napiszcie o trudach macierzyństwa 07.12.04, 09:44
      Mam dzisiaj dzień na pisanie o trudach i bolączkach dnia codziennego, a raczej
      nocy. Kubuś niedawno skończył 7 miesięcy i się zaczeło, ze spokojnego dzidzusia
      zrobił się mały "diabełek" w dzień jest ok, ale w nocy daje popalić. Budzi się
      co godzinę i podgryza mnie swoimi nowymi górnymi jedynkami a jak zabieram
      cycusia jest awantura,ostatnio nasz dzień zaczyna się o 5, dobrze że mój mąż ma
      więcej cierpliwości. Pozdrawiam gorąco.
      • adaska1 Re: Napiszcie o trudach macierzyństwa 07.12.04, 12:25
        Dziękuje Eluniu.Już mi się przpomnia przypomnia..wstawałam o 5.30 bo Miłek tak
        się wysypiał a najbardziej na świecie nie lubię wstawać rano.Trzymaj się
        cieplutko - pomomo porannych pobudek .Ada
    • mamaszyma Re: Napiszcie o trudach macierzyństwa 07.12.04, 12:30
      To ja dla odmiany napiszę, ze Szymek nie chce iśc sopać, bawi sie do 23 a w
      nocy ze trzy razy budzi się na cycka. No i większość nocy spi z nami....
      Odechciało Ci sie już?
    • koleandra Re: Napiszcie o trudach macierzyństwa 07.12.04, 12:55
      Najpierw są mdłości, o cholera, jakie utrapienie! Cały dzień jest
      podporządkowany mojemu samopoczuciu a starsze mimo to, że juz samodzielne to
      jakoś wyczuwa te najgorsze momenty i wtedy głowę zawraca a ja się nosem
      podpieram a muszę. No nic, długo to nie potrwa... ale zgaga i tak zostanie.
      Potem wielki brzuch.... ej Adaska, no nie mów, że nie pamiętasz...
      Dobra, brzuch brzuchem ale jak juz sie urodzi.... wiecznie bolące cycki,
      poranione sutki, wiecznie tylko karm, przewijaj a w wolnych momentach zajmuj
      sie domem... a starsze też od czasu do czasu pomarudzi. Pamietam, że o godzinie
      12 w południe ja w piżamie, spocona szłam brac prysznic i w momencie odkręcenia
      wody słyszałam płacz...
      I dalej to samo, kolki, płacz godzinami, karmienie... ale to normalka!! nie daj
      Boże jeszcze jakas biegunka, alergia, a to mało przybiera na wadze a to to a to
      tamto... i wiecznie bałagan w mieszkaniu bo taki 3 latek to jak zechce to
      pomoze ale najczęściej jest zupełnie odwrotnie.
      Nie wiem co tu Ci jeszcze pisać.... ale wiesz co? pomysl sobie, że jak juz
      skończysz to co masz do skończenia i potem zajdziesz w ciążę to ani się nie
      będziesz denerwować, będzie mnóstwo radochy i ten spokój, że wszystko jest po
      kolei tak jak trzeba.
      Chyba trochę pogmatwałam, ale się spieszę. pa.
    • atlantis75 Re: Napiszcie o trudach macierzyństwa 07.12.04, 13:48
      Mam zapalenie piersi. Boli jak diabli, gorączka 38 stopni, dreszcze. Mały ma
      kolki (jutro kończy 3 tyg.), drze się wtedy wniebogłosy. Ma też fazy tak
      aktywne, że nie sposób go uspokoić, pomaga noszenie na rękach, ale kręgosłup mi
      siada i potwornie bolą kolana. Śpię w staniku, wkładki wymieniam co godzinę. W
      nocy pobudka co 2 godziny na karmienie (20 min.) i odciąganie pokarmu (40
      min.,karmię swoim pokarmem, ale butelką). Słaniam się na nogach, o 19-tej kręci
      mi się w głowie ze zmęczenia. Czasami po wyjątkowo ciężkim dniu widzę
      podwójnie. Na szczęście po pracy (ok. 18) bardzo pomaga mi mąż. Nie ma czasu na
      zjedzenie bez pośpiechu, umyciu głowy bez nasłuchiwania, czy płacze, na
      sprzątanie, o czytaniu książek nie wspomnę. Ciążę tez miałam trudną, od 26 tc
      szpital, a potem leżenie w domu na lekach. Miał być poród przedwczesny, a
      przenosiłam o tydzień! Ale wtedy psioczyłam. Zupełnie nie wiedziałam co mnie
      czeka. Wyglądam jak zombi z tymi podkrążonymi oczami, mam wyrzuty sumienia, że
      nie jestem dośc dobrą matką... sad((
      Wystarczy?
      .......... ale tak bardzo kocham mojego Kubusia smile

      No, była okazja, to się wyżaliłam.
      Atlantis
    • adaska1 Re: Napiszcie o trudach macierzyństwa 07.12.04, 19:19
      Dziwczyny.Mozna na was polegać.Nie odechciało mi się..ale zaczyna pracować
      rozumek i wspomnienia.Już mi tak nie żal ,że musze jeszcze pół roczku
      poczekac.Przy okazji Koleandra..masz córcię Adusię? Urodzoną 16 grudnia? Bo z
      innych postów tak mi się wydawało.Ja jestem Adusiawink z 17 grudnia.Pozdrów
      córcię.Ada
Pełna wersja