bardzo niezręczna sytuacja

08.12.04, 10:48
Na początku relacje z moją teściową były bardzo trudne. Oszczędzę Wam szczegółów, najważniejsze jest w tej chwili to, że czułam się nieakceptowana.
No i po ślubie nie wiedziałam, jak się do niej zwracać. Czekałam na jakąś propozycję, ale takowa nie nadeszła. Byłam gotowa nazywać ją "mamą" - mimo trudności, przez wzgląd na należny jej szacunek, jako matki mojego męża. Zebrałam się więc na odwagę (a wierzcie mi, była potrzebna!) i sama zainicjowałam rozmowę, w rodzaju "teraz jesteśmy rodziną itede". Usłyszałam, że to nie ma znaczenia, mogę mówić, jak mi się chce. Zgodnie z prawdą odparłam, że najłatwiej tak jak dotychczas, czyli na pani, ale czułam się fatalnie. Czułam się odrzucona, a nawet ośmieszona (może dramatyzuję, ale to był taki specyficzny, trudny dla nas wszystkich czas.)
Potem jednak z innych źródeł dowiedziałam się, że forma na "pani" moją teściową mierzi.
Od tamtej pory zwracam się do niej bezosobowo.
I jest mi z tym źle. Tym bardziej, że nasze stosunki bardzo się poprawiły i teraz jest już całkiem dobrze. Czasem traktuje mnie nawet bardziej przyjaźnie niż męża wink CZUJĘ że jestem częścią rodziny.
Ale nie potrafię się przełamać i tak ni stąd ni zowąt zacząć się do niej zwracać "mamo". Na rozmowę też się raczej nie zdobędę.
Co byście zrobiły w takiej sytuacji?
Joanna
    • maja45 Re: bardzo niezręczna sytuacja 08.12.04, 10:58
      Ja również miałam tego typu problem. Stwierdziąm jednak, że matkę ma się jedna
      i nie ma zasadniczo potrzeby mówic do teściowej-obcej przecież kobiety mamo, to
      dla mnie nienaturalne.Mówię zatem po imieniu i jest o.k.
      Pozdrawiam.
      Marta
    • fiszerowa Re: bardzo niezręczna sytuacja 08.12.04, 11:14
      Mysle, ze zblizajace sie Swieta i Wigilia beda doskonalym momentem zeby sie
      przelamac. Ja bym chyba "zaryzykowala" podczas dzielenia sie oplatkiem.
      Wyszloby chyba najbardziej naturalnie.

      pozdrawiam i powodzenia
      Fiszerowa

      ps. Ja do swojej tesciowej zaczelam mowic "mamo" juz przed slubem wink. No ale
      tafil mi sie wyjatkowy egzemplarz wink
      • verdana Re: bardzo niezręczna sytuacja 08.12.04, 11:38
        U nas postanowiono, ze do tesciów bedziemy się zwracać po imieniu.
        Mąż bez oporów mówi po imieniu do moich rodziców.
        A ja bezosobowo do tesciów. 22 rok...
      • mala_mysza Re: bardzo niezręczna sytuacja 08.12.04, 12:00
        Ja bodajże dwa dni po ślubie (jak byliśmy u Teściowej na obiadku)
        powiedziałam "Pani"... i od razu się ugryzłam w język smile) Ale Teściółka na
        szczęście przyjęła to z uśmiechem. smile
        Później przez pewien czas zwracałam się do niej bezosobowo (jakoś ciężko mi
        było się przełamać...).
        Gdy pierwszy raz powiedziałam do Teściowej "Mamo", nasze "układy" zmieniły
        się "jak w kalejdoskopie" smile Nie muszę chyba pisać, że "pochwaliła się" całej
        okolicy - taka była szczęśliwa smile)
        Mogę z nią o wszystkim porozmawiać (kiedyś trzymałyśmy się "na dystans"),
        robimy razem cotygodniowe zakupy, po prostu jest super smile)

        Ale to pewnie dlatego, że mam baaaardzo fajną Teściową smile)
        (wiadomo - czasami mamy odmienne zdanie na różne tematy, ale to normalne smile) )

        Szwagier do swojej Teściowej przez 5 lat mówił bezosobowo. Strasznie to
        przeżywała...
        Gdy po 5 latach szwagier odebrał telefon, krzyknął "Mamoooooo, telefon!!!" - o
        mało nie spadła ze schodów z wrażenia (właśnie schodziła z
        pięterka) smile))))))))))))

        Myślę, że nas to "aż tak dużo nie kosztuje" smile Wiadomo - trzeba się przełamać.
        Ale uwierzcie mi, że te kobiety właśnie na to czekają - na to "pierwsze" Mamo
        od swoich synowych i zięciów. Później już jest tylko lepiej smile

        Może warto spróbować zrobić Teściom taki malutki prezencik na święta smile

        Jeszcze jedno - jestem "oczkiem w głowie" Teścia, ponieważ jako jedyna mówię do
        niego Tato (trzy pozostałe synowe zwracają się do niego bezosobowo).

        Pozdrawiam smile
    • magda1711 Re: bardzo niezręczna sytuacja 08.12.04, 11:53
      Też mam taką sytuację.
      Na początku było ŹLE...Okropnie, czułam się jak ktoś zbędny, byłam traktowana
      jak powietrze, w pełnym wymiarze, jak powietrze...Był mi tak cholernie przykro,
      źle...
      Teraz jest lepiej, duża zmiana ze strony teściowej,ale ja nie umiem się
      przełamać, nie umiem i tyle.To w sumie tylko słowo.A ja nie potrafię za nic w
      świecie się przełamać.Czasami mi się zdarzy że powiem mamo.Ale to sporadycznie.
      I z mojej strony to nawet nie chodzi o to , żeby mieć jakąś sprzyjającą sytuację
      (np święta) , żeby tak mówić-mamo.Ja po prostu mam jakąś blokadę.
      I naprawdę zazdroszczę wam , że mówicie do swoich teściów po imieniu.Dużo
      bardziej bym wolała taką formę, chociaż nie wiem czy była by stosowna , bo
      jednak jest znaczna różnica wieku...Echhh..
      Również czekam na jakieś sugestie.Z chęcią poczytamsmile
    • maderka Re: bardzo niezręczna sytuacja 08.12.04, 12:06
      Nie wiem,czy masz dziecko(dzieci),ale wtedy mogłabyś mówić "babcia",
      powtarzając za dziećmi.Mój mąż też się nie przełamał do moich rodziców, i mówi
      do nich babia,dziadek(zawsze z uśmiechem).Ja do teścia też najczęściej
      dziadek,a do tesciowej babcia,albo mama Basia.Nikt sie nie czuje
      urażony.Pozdrowionka!
      • 26magda3 Re: bardzo niezręczna sytuacja 08.12.04, 12:14
        ja mówię do swoich po imieniu (mamo - też mi nie przeszło przez usta - mimo ze
        teściowa całkiem fajna) - wydaje mi sie, że każda forma lepsza od tej
        bezosobowej. Na poszatku do teścia tak mówiłam, ale stwierdziłam, ze skoro jego
        zięć może mu mówić po imieniu to ja też!!!
        moze pogadaj z mężem, zeby on zagadał ze swoja mamą...
    • tunia78 Re: bardzo niezręczna sytuacja 08.12.04, 12:47
      wrrr, ja do tej pory nie lubę mówić "mamo"tym bardziej ,że teściowa postradała
      wszystkie mądrości świata jeżeli chodzi o naszego synkasad(smalec dla
      9-miesięczniaka to wedłóg niej prawidłowość...ja mówię- albo teściuweczka-bardzo
      jej się to podoba, albo babcia-jeżeli chodzi o sprawy dotyczące sunka, np: wiesz
      babcia że Mateuszek dzisiaj....albo mamo,chociaż etgo nielubię.
      • amatylda Re: bardzo niezręczna sytuacja 08.12.04, 13:11
        Hejka
        U mnie z teściową nie było problemu, bo to naprawdę wspaniała kobieta, ale z
        teściem... musiałam się "polubić" wink
        W każdym razie i tak było mi ciężko zmienic formę z "Pani" na "Mama" (Pan na
        tata) po ślubie i często zdarzyła mi sie wpadka z Pani (ku niezadowoleniu
        teściów). Proponowali mi mówienie po imieniu, ale ja tego nie uznaję - zbyt
        duża różnica wieku itp. Na początku więc dla śmiechu zaczeliśmy mówić z
        mężem "Mama Krystyna", "Mama Grazyna", "Tata Lechu", "Tata Andrzej" jak w
        brazylijskich telenowelach. Teraz mówię już samo: mamo, tato zwłaszcza, że do
        moich rodziców mówię: mamusiu, tatusiu. Wydaje mi się, że możesz spróbować
        tej "wesołej brazylijskiej" wersji a potem naturalnie z niej przejść do formy:
        mama. Albo rzeczywiście skorzystać z okazji świąt i zaskoczyć teściową. Myślę,
        że się nie pogniewa a wręcz ucieszy. A Tobie przecież trudniej jest w obecnej
        sytuacji ("co zrobić?") niż w sytuacji mówienia mamo nawet jak tego nie
        czujesz. Tak myślę... Pokombinuj wink)
        Pozdrawiam ciepło
Pełna wersja