Przypadkowy ojciec

15.12.04, 08:47
Synek jest tylko dla mnie... Co za ciemnota! Synek to nie zabawka, którą ma
się tylko dla siebie. To człowiek, który będzie żył swoim życiem. Nie da się
go zamknąć w szafie, ani włożyć do szuflady... Pogratulować synkowi mamusi...
    • mama_ameleczki Re: Przypadkowy ojciec 19.12.04, 16:23
      Ja mam bardzo podobną sytuację. Ojciec mojej córeczki też nie chce jej uznać
      ani sie z nią widywać. W takiej sytuacji moim zdaniem należy wystapić do sądu z
      pozwem o ustalenie ojcostwa( bo dziecko ma prawo mieć w papierach wszystko w
      poządku)ale da dziecku swoje nazwisko( przecież Ty go wychowujesz, Ty bedziesz
      chodzila na wywiadówki itp.). Jeżeli masz trudna sytuacje należy wystąpić
      również o alimenty. Nawet jeśli pieniedzy Ci nie brakuje powinnaś to zrobić(
      niech drań przynajmniej raz w miesiącu przypomni sobie, że ma dziecko, ale to
      juz zależy od Ciebie).Jeśli chodzi o zmuszanie do kontaktów to nieda rady i nie
      ma sensu. Niemożna nikogo zmusic do miłości. Poza tym po co? Przecież Twoje
      dziecko jest takim wspaniałym cudem, ze nie kochać go to grzech i miłość do
      niego powinna być nagrodą a nie obowiązkiem czy katrą. Może ten pan kidyś
      zmądrzeje i bedzie szukał z synem kontaktua on go wtedy oceni za całe życie i
      sam zdecyduje czy mu wybaczy i da mu taką szanse.
      • mama_ameleczki Re: Przypadkowy ojciec 19.12.04, 16:28
        Ale koniecznie trzeba załozyc sprawe o ojcostwo. Upokorzenie( dla matkie ale
        PRZEDEWSZYSTKIM DLA DZIECKA) to jest jak dziecko nie ma wpisanego ojca!
        wyobraźcie sobie czy chcielibyście tak mieć? Napewno nie. To wygląda tak jakby
        matka nie wiedziała kto jest ojcem!!!
      • motyl_nocny Re: Przypadkowy ojciec 21.12.04, 18:56
        Dlaczego od razu dran?
        Gdy dziecko pojawia sie przypadkowo trudno wymagac od faceta by je pokochał,
        skoro niewiele laczy go z jego matka.Milosc ojcowska jest inna niz
        matczyna,kobieta czuje to dziecko w sobie, caly jej organizm przestawia sie na
        pokochanie dziecka, taka natura.Faceci sa tego pozbawieni od zarania. Jak zatem
        taki facet ma sie cieszyc z narodzin dziecka, ktorego wcale nie chcial? Kobieta
        w takiej sytuacji ma wybór- urodzi lub usunie, facet jest zdany na wybór
        kobiety.
        Nie bronie facetów,zeby jasnosc byla, jednak naprawde nie wymagam od nich by
        palali miloscia do dziecka tylko dlatego, ze powstalo z ich plemnika.





    • oktawianka Re: Przypadkowy ojciec 20.12.04, 22:28
      Uważam, że nie powinno się ojcu dzicka robić prezentu i niczego od niego nie
      żądać i pozwolić mu żyć jak gdyby nigdy nic. Było was dwoje w momencie poczęcia
      dziecka. Oboje jesteście dorośli i musicie ponosić konsekwencje swoich czynów.
      Jest ojcem, więc dlaczego miałby sobie żyć spokojnie, gdy ty będziesz borykać
      się z problemami dnia codziennego? Posiadanie dziecka kosztuje, i to nie mało,
      więc z pewnością przyda ci się każdy grosz. I zbieraj jeszcze rachunki za
      wszystkie rzeczy związane z porodem i dzieckiem. Możesz żądać od ojca udziału w
      kosztach za 3 ostatnie miesiące ciąży i 3 pierwsze miesiące po urodzeniu
      dziecka. Myślę, że nie powinnaś tego odpuścić.W życiu bywa różnie. Gdyby ciebie
      zabrakło na świecie, to jedyną osobą wobec której dziecko będzie mogło mieć
      jakieś roszczenia finansowe, będzie właśnie ojciec dziecka.Kiedyś przeczytałam
      mądre zdanie: Każdy może być ojcem, lecz nie każdego stać na to, by być tatą.
      Znajdziesz jeszcze dziecku tatę, który da mu miłość i ciepło, ale póki co
      ojczulek niech też odczuje, choćby po kieszeni, że ma dziecko.
      Co do spotkań, to z pewnąścią sąd ustali jakieś dni, a czy ojciec z tego
      skorzysta, tego się na razie nie dowiesz.
      Ja jestem w troszeczkę podobnej sytuacji. Ojciec dziecka zostawił mnie w
      połowie 6 miesiąca ciąży. Oczywiście barzo nas kochał, ale wybrał inne,
      rozrywkowe życie. Jest alkoholikiem, który ponad wszystko kocha życie
      towarzyskie. Będę rodziła na początku lutego, również synkasmile Zostałam
      postawiona przed trudnym wyborem. Również nie chciałam wpisywać ojcia w akcie
      rodzenia, ale niby dlaczego? Oboje byliśmy dorośli. Dlaczego sama mam ponosić
      wszystkie koszty i wydatki? A są nie małe. Jedyne, co mnie trapi to nazwisko.
      Chciałabym, by dziecko nosiło moje, lecz w momencie uznania dziecka przez ojca,
      w momencie ustalenia ojcistwa, ponoć dziecko nosi nazwisko ojca. Chyba, że
      ojciec dobrowolnie zgodzi się na twoje nazwisko. Ja na to nie mogę liczyć, ale
      myślę, że ty masz szansę. Powodzenia.
    • miriam_b Re: Przypadkowy ojciec 20.12.04, 22:32
      mój były mąż od czasu kiedy się wyprowadził z domu (córa miała 2 latka_)nie
      chciał się z nią widywać...ja najczęściej robiłam mu awantury że gfo nie
      ma...bo obiecywał małej a poem nie przychodził...ale to straszne było jak
      dziecko czekało i nic...długo to trwało...kiedy córa miała trzy lata w ogóle
      się nie zjawił już nawwet na urodzinkach...przestałam dzownić i
      opierniczać ...kontakt się urwał dopiero na sprawie rozwodowej uzyskałam
      alimenty i oczywiście przyznano mężowi widzenia ale z nich nie
      korzysta....strasznie mi żal mojej córki...jestem teraz z kimś innym i córa
      traktuje go jak ojca...ale musi wiedzieć że jest też ten bilogiczny...tylko
      powiem jej to chyba póżniej bo ona teraz go w ogóle nie pamięta...
    • waranka no tak.. 11.01.05, 14:31
      moja córka ma 16 lat..słowa złego o ojcu nie powiedziałam...chciałam utrzymac
      kontakt,zeby dziecko miało szanse...sama ja utrzymywałam 13 lat..trzy lata
      straciłam prace...moje dziecko mi poiwiedziało" Mamo ,przeciez mam Tate"
      zadzwoniłam.Powiedział,ze im więcej czasu mija ma coraz większe wyrzuty
      sumienia .teraz regularnie przysyłya pieniadze.Dziecko ma moje nazwisko,nie ma
      przeprowadzonej sparwy o alimenty.Ot tak.On dzieci nie ma.ja tez sama
      jestem ,bo dziecko miało mieć komfort spokoju.Słowa nie pwoedziałam złego o
      nim,to jest jej ojciec,gdyby o moim ktos zle mówił nawet jesliby miał racje
      raczej bym cierpiała,Byc dzieckiem drania to niefajnie.Ludzie stało sie co sie
      stało.Nie myslec o sobei tylko o dziecku.
    • makowapanienka2 Owszem pogratulować 11.01.05, 15:07
      dolby2 napisał:

      > Synek jest tylko dla mnie... Co za ciemnota!< Zanim coś się napisze i potępi
      trzeba trzeba dokładnie przeczytać i nie przekręcać słów autorki. Dziewczyna
      napisała że ,,synek ma tylko mnie". Nie zauważyłam żeby autorka traktowała
      dziecko jak zabawke, wręcz przeciwnie postanowiła urodzić i wychować dziecko
      chociaż wiedziała że ze strony ojca nie będzie miała żadnej pomocy. Podziwiam
      mamy które prypadkowo zaszły w ciąże i mimowszystko postanowiły urodzić dziecko,
      bo domyślam się jak ciężko być samotną mamą. A pogratulować to można ojca który
      nie chce przyznać się do swojego syna. Zarówno kobieta jak i facet powinien mieć
      świadomość że nie ma 100% antykoncepcji i może się tak zdażyć że zostanie
      poczęte dziecko.
      pozdrawiam wszystkie samotne i nie samotne mamusie
    • ewma Re: Przypadkowy ojciec 14.01.05, 15:46
      Absolutnie nie zasługuje na to aby go nazywać ojcem, niby dlaczego?
      Dlatego,że przyczynił się do powstania tego niewinnego dzieciątka?
      Jedyne co powinnaś zrobić to załatwić sprawę alimentów.Bo to że dziecka nie
      chce widzieć nie oznacza , że nie musi go utrzymywać. Zycze powodzenia
Pełna wersja