yola66
16.12.04, 14:14
Kocham Święta Bożego Narodzenia... to najpieknieszy czas w roku, kiedy można
być z bliskimi i mówić im bez końca jak bardzo się ich kocha....
Niestety nie w tym roku... Po długich debatach rodzinnych muszę spędzić te
święta u teściów.... i już ryczę z tego powodwu - a to jeszcze tyle czasu!
Zastanawiam się jak sobie z tym poradzić? Jak nie mieć minorowego nastroju i
nie wyżywać się na mężu? Nie płakać swojej mamie w słuchawkę... Jak sobie z
tym poradzić??
Szanuje swoich teściów - są dobrymi, miłymi ludźmi.... ale tak naprawdę
widujemy się raz na 3 - 4 miesiące... a więc praktycznie ich nie znam.... My,
oni i moja rodzina mieszkamy daleko od siebie i nie ma
możliwości "podzielenia" świąt - żeby część spędzić u nich, a część z moimi
rodzicami.... Strasznie jestem związana z moja rodziną. Moi rodzice bardzo
nam pomagają - zarówno finansowo jak i psychicznie. Pomimo odległośći
widujemy się parę razy w miesiącu.
jednak decyzja jest podjęta i muszę jechać do nich.... i jak to zrobić, żeby
pomimo wszystko były to piękne święta, a Moje Dziecko miało piekne
wspomnienia. Bo tak naprawdę robie to dla mojego syna, bo zdaję sobie sprawę,
że potrzebuje kontaktu z jednymi i drugimi dziadkami...
Poradzcie jak sobie poradzić z samym sobą i swoimi uczuciami...
Jola