olunia75
22.12.04, 14:34
No właśnie...
U nas jest tak, że zazwyczaj prezenty są uzgadniane z moją rodziną, tzn. albo
ja z mężem kupujemy coś, za co moi rodzice zwracają nam pieniądze i jest to
prezent od dziedków, albo wprost sugerujemy jaki rodzaj zabawki mogą kupić
młodemu i jest ok.
Gorzej z teściami. Zwłaszcza teściowa, robi beznadziejne prezenty wnukowi:
albo kupuje niewymiarowe ciuchy, albo nie pyta się i powiela prezenty
(zdarzyło się jej kupić już coś co dziecko ma), albo kupuje coś czym się mały
wogóle nie interesuje (pomimo moich próśb żeby akurat ten zakup zastąpiła
innym). Ostatnio kupiła synkowi na gwiazdkę STRZELBĘ!!!!Dla 2 letniego
chłopca. Wkurzona jestem, bo nie uważam takich prezentów za stosowne do wieku
i edukacyjne!Ciekawa jestem do czego(kogo) pozwoli mu strzelać.
Niby ma dobre chęci, ale czy naprawdę tak trudno zapytać się, czy może coś
dziecku jest potrzebne co akurat nadałoby się na prezent gwiazdkowy. Moja
teściowa nie jest zamożną osobą i nie wymagam od niej zakupu drogich zabawek,
i tym bardziej jestem wkurzona że wydaje je na tak beznadziejne prezenty.
Ciekawa jestem jak jest u Was.
pozdr.