Prezenty dla dzieci - uzgadniacie z rodziną???

22.12.04, 14:34
No właśnie...

U nas jest tak, że zazwyczaj prezenty są uzgadniane z moją rodziną, tzn. albo
ja z mężem kupujemy coś, za co moi rodzice zwracają nam pieniądze i jest to
prezent od dziedków, albo wprost sugerujemy jaki rodzaj zabawki mogą kupić
młodemu i jest ok.

Gorzej z teściami. Zwłaszcza teściowa, robi beznadziejne prezenty wnukowi:
albo kupuje niewymiarowe ciuchy, albo nie pyta się i powiela prezenty
(zdarzyło się jej kupić już coś co dziecko ma), albo kupuje coś czym się mały
wogóle nie interesuje (pomimo moich próśb żeby akurat ten zakup zastąpiła
innym). Ostatnio kupiła synkowi na gwiazdkę STRZELBĘ!!!!Dla 2 letniego
chłopca. Wkurzona jestem, bo nie uważam takich prezentów za stosowne do wieku
i edukacyjne!Ciekawa jestem do czego(kogo) pozwoli mu strzelać.
Niby ma dobre chęci, ale czy naprawdę tak trudno zapytać się, czy może coś
dziecku jest potrzebne co akurat nadałoby się na prezent gwiazdkowy. Moja
teściowa nie jest zamożną osobą i nie wymagam od niej zakupu drogich zabawek,
i tym bardziej jestem wkurzona że wydaje je na tak beznadziejne prezenty.

Ciekawa jestem jak jest u Was.

pozdr.
    • sierhart Re: Prezenty dla dzieci - uzgadniacie z rodziną?? 22.12.04, 14:37
      Moja mama konsultuje z nami prezenty, bo chce kupić wnuczkowi to, co go naprawdę
      zainteresuje. Teściowa tego nie zrobiła (ale nie ze złej woli, raczej w ogóle o
      tym nie pomyślała) i w efekcie nasz synek dostanie dwie gitary pod choinkę. smile
    • desire.et Re: Prezenty dla dzieci - uzgadniacie z rodziną?? 22.12.04, 14:44
      tak. raczej tak. Oczywiscie nie wszyscy sie do tego stosuja, ale mowimy, co
      jest potrzebne, czego jest za duzo... Moi rodzice zawsze uzgadniaja, pytaja o
      rozmiar itp, tesciowa po kilku "nieudanych" zakupach tez juz pyta (do dzis
      kupuje za male ciuchy i musi pozniej wymieniac), albo daje pieniazki i my
      kupujemy. Moja siostra wie, bo sama jest mama, wiec jest "w temacie". Szwagier
      robi prezenty rzadko, ale nie sa one jakies "badziewiaste", wiec jest ok. Moj
      synek jest w naszym otoczeniu jedynym dzieckiem, stad tez od wszystkich dostaje
      jakies drobiazgi z okazji swiat, urodzin itp.. (moja rodzinka przysyla poczta,
      jesli sie akurat nie widzimy wink) Kupowanie strzelb, czy tego tyu zabawek jest
      zabronione i wszyscy o tym wiedza. Raz Maly dostal pistolet na wode, ale jak o
      nim zapomnial, schowalismy...
    • lola211 Re: Prezenty dla dzieci - uzgadniacie z rodziną?? 22.12.04, 14:50
      Po kilku nietrafionych prezentach od cioci i tesciowej(moja mama zawsze sie ze
      mna konsultuje)w tym roku podsunelam pomysl, co moglyby kupic, uwzgledniajac
      ich mozliwosci finansowe.
      A z mama i bratem skladamy sie na wspolny, drozszy prezent, zamiast kilku
      tanszych córa dostanie jeden solidny podarek.
    • flurcia Re: Prezenty dla dzieci - uzgadniacie z rodziną?? 22.12.04, 14:53
      U nas jest podobnie. Moja mama albo daje nam pieniądze, żebyśmy coś kupili od niej albo się pyta co kupić. Natomiast teściowie kupują sami i jakie są efekty to szkoda mówić. I prosze mi uwierzyc nie narzekam dlatego, że to teściowie. Do prezentów podchodzę w ten sposób, że osoba która nimi obdarowywuje na pewno miała jak najlepsze intencjie i bardzo się strała, żeby zrobić prezentem niespodziankę. W przypadku prezentów od teściów ciężko nam z mężem nawet tak mysleć. W tym roku Ola dostała górę prezentów, które wyladowały w kącie. Lepiej byłoby uzgodnić co kupić, może się na coś złożyć, żeby kupić 1-3 zabawki a nie reklamówkę. Ola dostała od nich lalkę (Ola m 14 miesięcy a lalce można zdjąć rzęsy malutkie buciki i spineczki we włosach a Ola wszystko bierze do buzi), kilka pluszaków, książeczki i piżamę a`la kimono na 140 cm! I tak jest zawsze. Pluszaki wylądowały w kącie, Bo Olka ma ich całą górę, piżama w szafie, a lalka również w szafie, żeby Ola czegoś nie połknęła. Za to od chrzestnej mojego męża (kobieta samotna i bezdzietna) zawsze dostaje trafione prezenty, którymi sie bawi. W tym roku dostała nakcany helikopter i takiego pajaca a` la strach na wróble.
    • hratli Re: Prezenty dla dzieci - uzgadniacie z rodziną?? 22.12.04, 15:35
      u nas zawsze sa konsultacje. to chyba dluga tradycja, bo odkad pamietam rodzice
      i dziadkowie zawsze przed rozmaitymi okazjami pytali o prezenty - dzieki temu
      nigdy nie mialam pokaznej kolekcji "niechcianych prezentow" na strychu. tak
      jest i teraz - zawsze przed jakims swietem dostaje pieniadze - kazdy rodzic wie
      najlepiej, co jego dziecko potrzebuje. moi rodzice i dziadkowie jedynie kupuja
      zabawki drobne do swojego domu, zeby jasko mial sie u nich czyms bawic. co do
      moich tesciow nie ma rozmowy - nie daja prezentow, jedynie raz czy dwa byly to
      kiedys pieniadze.
      • verdana Re: Prezenty dla dzieci - uzgadniacie z rodziną?? 22.12.04, 16:58
        A tak, konsultują. W ten sposób musiałam zawsze sama wymyslać prezenty dla
        dzieci od całej rodziny - koszmar. A najczęściej jeszcze je kupować.
        Zdecydowanie wole nie zawsze trafione prezenty od teściów, którzy przynajmniej
        nie wymagaja ode mnie dodatkowego latania po sklepach przed swiętami.
        • hratli Re: Prezenty dla dzieci - uzgadniacie z rodziną?? 23.12.04, 00:08
          moi rodzice - tym bardziej moja babcia - kompletnie nie znaja sie na tym, co
          wogole mozna kupic dzieciom. zawsze, gdy kupimy jaskowi np. jakas zabawke, to
          mowia zaskoczeni cos w stylu: "ooooo a takie cos istnieje". malo odwiedzaja
          sklepy, czas im na to nie pozwala. poza tym ja nawet nie wiem co w tych
          sklepach jest - wiekszosc kupuje w necie - a to trwa chwilke wink zadne dodakowe
          latanie nie wchodzi w gre.
        • katse Re: Prezenty dla dzieci - uzgadniacie z rodziną?? 23.12.04, 09:51
          moja teściowa wydała w tym roku pewnie ze 400 zł na prezenty, które są
          KOSZMARNE. Ubranka za małe, kupiła kombinezon i kurtke - kombinezon za mały,
          kurtka dobra, ale po co?? skoro Nisia ma już na ten sezon i kombinezon i
          kurtke. A gdyby spytała - chętnie podpowiedziałabym kilka rzeczy, któe
          przydałyby się nam bardzo.

          K
    • libra.alicja Re: Prezenty dla dzieci - uzgadniacie z rodziną?? 22.12.04, 18:16
      Niech dziadkowie też mają frajdę z kupowania prezentów wnukom!
      Dlatego u mnie robią to sami, ale zazwyczaj jest to skonsultowane, ale nie
      szczegółowo, czyli np. "przyda się książka z obrazkami", ale nie mówię już jaka.
      Nie wszyscy pytają i nie muszą, ale na urodziny córka dostała od wujostwa
      pianinko grające, juz czwarte i to były niepotrzebnie wydane pieniądze. Gdyby
      zapytali chociaż, czy ma coś takiego, można by uniknąć tego. Oddać tego
      prezentu komus innemu nie mogę, bo mała od razu rozpakowała i zaczęła używać.
    • donatta Re: Prezenty dla dzieci - uzgadniacie z rodziną?? 23.12.04, 00:21
      Tak. Rodzice i teściowie uzgadniają, nauczyli się tego i zwykle się tego
      trzymają. Choć bywają wyjątki, I nawet takie lubię. Bo nauczyli się też, czego
      nie tolerujemy my, a co lubią nasze dzieci. Dla mnie osobiście wygodniej jest
      kiedy teściowa nie dzwoni pięć razy w tygodniu pytając się: a to..., a może
      tamto, a czy lepiej... a jaki kolor... A moja mama nie każe mi mierzyć spodni
      od kroku w dół, od pasa w górę, w biodrach, kieszeniach i roporkachsmile I to
      samo robić z bluzkami. I wszystko razy trzysmile Ale nie narzekam. Najczęściej
      dostają fajne prezenty. Sama bym takie chciała...
      • verdana Re: Prezenty dla dzieci - uzgadniacie z rodziną?? 23.12.04, 10:03
        A nie pomyslałyscie, ze dziadkowie moga mieć pomysły, na ktore rodzice sami nie
        wpadną? Uzgadniając wszystkie prezenty (z wyjątkiem ubraniowych, te
        rzeczywiscie raczej trzeba uzgodnić), dzieci zawsze dostają tylko to, co podoba
        się i akceptują rodzice. Gdy kto inny wybiera prezenty dziecko ma szansę dostać
        rzeczy, o których my nigdy byśmy nie pomysleli. A nie wszystko zawsze "pod
        jeden gust".
        • katse Re: Prezenty dla dzieci - uzgadniacie z rodziną?? 23.12.04, 12:00
          verdana
          tak bardzo się ciesze, że napisałaś, że ubraniowe prezenty należy ustalać.
          Bo taka jestem zła patrząc na dwie za małe sukienki (już pomijając ich fason i
          krój), za mały kombinezon i drugą, różową kurtke, aa i jeszcze kapcie zimowe za
          duże - Dominika do nich dorośnie latemsmile)

          ale zabawka - pluszowa żabka zrobiła furorę - to fakt.

          POzdrawiam

          Katse
          • cubus1 Re: Prezenty dla dzieci - uzgadniacie z rodziną?? 23.12.04, 12:19
            Ja naprawde wole gdy te wieksze uzgadniaja ze mna,bo troszke znam sie na rynku.
            Ale maly ma sporo malych zabawek ktorych zakupu nikt ze mna nie uzgadnial i
            niektore lubi a niektore poczekaja na pozniej.Wolalabym jednak aby nikt mu nie
            kupil karabinu,kajdanek...
            W zeszlym roku pojechalismy tez na Swieta do dalszej cioci ktora nie ma dzieci
            i obdarowala go ona zabawkami Tiny Love z ktorych wiekowo juz wyrosl.Widzialam
            ze bylo jej przykro ze maluch sie nimi nie interesuje(bardziej interesowal go
            kot) no ale one byla dla 6 miesieczniaka.Dostal tez puzle drewnane z ktorymi
            sobie nie radzil bo byly powiazane w jakies sznureczki a mial dopiero 1,5 roku.

            Nie mowie ze to rodzice maja wybierac prezenty ale dobrze jest tak m/w spytac o
            zakres,ogolnie czym dziecko sie bawi, z czym sobie radzi.

            A ubranka to juz osobna sprawa.


Pełna wersja