strasznie mi smutno

25.12.04, 01:05
chcialabym zniknąć, znowu mam doła i nie wiem co by się działo ze mną gdyby
nie ta mała istota, która właśnie rozwala się na moim łóżku. Jeszcze te
świeta , wam życzę zdrowych i wesołych sobie spokoju. Smutno pozdrawiam mama
Lukaszka
    • monmor Re: strasznie mi smutno 25.12.04, 08:32
      uśmiechnij się! dla tej małej istotki naprawdę jesteś całym światem - a nie
      chcesz przecież, aby ten świat był smutny - no nie?ja też gdy jest mi źle
      przytulam się do mojego synka i wiem, że to, że on jest jest najważniejsze a
      cała reszta się nie liczy!
    • marianka15 Re: strasznie mi smutno 25.12.04, 21:02
      A co się stało? Jest konkretny powód do smutku? Może się wygadaj, niektórym to
      pomaga... Zrozumiemy, może uda się dziewczynom Tobie pomóc? Przynajmniej choć
      trochę wesprzeć...
      • mama_kakaszka Re: strasznie mi smutno 28.12.04, 12:14
        chodzi o małżeństwo moich rodziców - rozpada się, moja mama 4 lata temu musiała
        wyjechać do pracy za granicą (mieliśmy straszne długi)tata wtedy nie pracował -
        teraz pracuje, ale to co zarobi wystarczyłoby na egzystencję a nie na życie, a
        mama chciałaby jeszcze dom wyremontować. Mogłaby szukać tu pracy, ale za ile??
        Na utrzymaniu rodziców jest jeszcze 3 rodzeństwa. No a tacie właśnie odbija
        ponad 2 lata temu przyczepiła się do nieg taka jedna niszcząca, Boże co to za
        baba - jak się wszystko wydało to potrafiła do mnie i męża dzwonić że niby się
        z jej mężem spotykam, a ja właśnie byłam po porodzie. Nie chcę tego rozwlekać
        bo jakoś nie łatwo mi o tym pisać. Wydzwaniała do mnie do domu, szczuła mojego
        tatę na mamę, że ta niby się puszcza - bo ona ma takie informacje - a on
        wieżył, piekło w domu. Później niby się uspokoiło. Teraz mama przyjechała na
        Święta, a on nawet sie nie odzywa, prezentu do tej pory nie rozpakował, przed
        przyjazdem mamy gadał coś o rozwodzie, ale nie wiem dlaczego czy faktycznie
        tego chce czy tylko gada zeby dobić. Jestem w takim stanie, że tylko się
        zdenerwuje zaczyna mnie boleć głowa, drentwieją mi ręce twarz, jak przy
        migrenie. W tym roku piszę pracę dyplomową i trochę to dla mnie za dużo
        dziecko, uczelnia, rodzice, rodzeństwo o które wiecznie się zamartwiam i
        jeszcze mąż, jest kochany ale bardzo choruje i dlatego czasem mam dość.
    • bdra1 Re: strasznie mi smutno 27.12.04, 11:25
      tak chyba jest z kobietami, co jakis czas maja doła i swiat sie wali??
      Tylko jak sobie z tym radzic?????
    • iwles Re: strasznie mi smutno 28.12.04, 12:55
      mamo-Łukaszka - to bardzo duzo jak na jedną głowę.
      Pozostaje mi tylko życzyc Ci, aby wszystko dobrze sie ułozyło. Żebyś była
      spokojna, opanowana i nie brała wszystkiego tak głęboko do serca. Bo może sie
      to odbic na twoim zdrowiu, a pamietaj: masz dziecko do wychowania i dla niego
      musisz być zdrowa.
      Dbaj o siebie i pomyśl czasami o sobie. Długi spacer - może choć na chwile
      poprawi twój nastrój.
      Trzymaj się.
      • mama_kakaszka Re: strasznie mi smutno 28.12.04, 14:03
        dziękuję wszystkim za wsparcie, dzisiaj świat wydaje się być piękniejszy może
        to dlatego że mam robotkę, a napewno dzięki Wam, nie powiem żebym była zupełnie
        uleczona, ale miło wiedzieć, że ktoś powie "głowa do góry". Pozdrawiam Ania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja