miniakoz
29.12.04, 09:45
jak mówicie na różne rzeczy dotyczace dzieci? zauwazyłam u kolezanek rózne
nazewnictwo, taka mamina twórczosć

bo u nas np kupka to "kupelas" u
kolezanki "kupson", pełna pielucha to "sisiaki", pieluszka to
"pieluchas",całus oraz buzia to "pysiak", taka mała kupka co jej nie widać z
boku pieluchy a robi paskudne odparzenia to "pryk - kupelas" u mojej siostry
to sie nazywa "ukryty przyjaciel", raczkować to "dzidziusiować",pić to
"tutulkać" i tp sama nie wiem skad to sie bierze??? napiszcie jakie u was
panuje nazewnictwo.