kaczaba
09.01.05, 19:51
Niby wszystko jest ok, mówi że bardzo kocha, często przytula, mowi miłe słowa
a mimo to,,,,czuję sie taka... zaniedbana. Mój mąż nigdy nie kupuje mi
kwiatów ( jak słyszę od znajomych o bukietach jakie im męzowie sprezentowali
to szlag mnie trafia). Nawet na przeprosiny nigdy nie dostałam byle kwiatka.
Troche mi przykro. Mam wrazenie jakby myślał ze samo bycie jego żoną to
prezent od losu dla mnie i powinnam mu dziekowac ze ze mna jest.
Nigdy tez nie sprawia mi zadnych niespodzianek. Nawet drobnych - jakas
gazetka do poczytania czy czekoladka.
Ja zawsze staram sie mu dogodzić, zrobic miła niespodzianke po ciezkim dniu
- wypożyczam filmy ktore lubi, oragizuje miłe wieczorki. Staram sie staram
sie ze wszystkich sił żeby wiedział że mi zależy.. a on..... no cóż nie robi
nic! Oprócz tego że JEST.
Czy macie dziewczyny moze podobny problem?