jagienkaa
11.01.05, 13:05
Wiecie co, po raz pierwszy od matury (kurczę, prawie 6 lat) muszę się uczyć.
Do egzaminu. I potwierdziło się to, co podejrzewałam od urodzenia Dominika :
wraz z mlekiem młody chyba wyssał ze mnie moją pamięc

poważnie, nie umiem
się skoncentrować, dzisiaj nie pamiętam tego czego się uczyłam wczoraj,
ciągle myślę o sprawach domowych, jak coś czytam to na szybko (wszytko robię
szybko, na odpieprz) i zapamiętuję z tego 50%. Nie pamiętam co zrobiłam na
obiad w czwartek, kiedy Dominikowi wylażł pierwszy ząbek, o której zawiozłam
młodego do opiekunki.
Proszę, pocieszcie mnie, że któraś z was ma podobnie, i co się na to
cholerstwo robi?