tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK!

13.01.05, 14:55
Witam,
wczoraj usłyszałam i jeszcze dzisiaj nie mogę się otrząsnąć - może to
nieprawda?
Mój znajomy z Wawy opowiedział mi o tym, że działają w stolicy, cóż -
schroniska, noclegownie, przechowalnie - dla małych dzieci CAŁODOBOWE I
CAŁOTYGODNIOWE! Czyli rodzice oddają dziecko na kilka dni do takiej
instytucji i mają je z głowy. Ja wiem, że są sytuacje losowe (bo np
dziadkowie na drugim końcu Polski, nagła sprawa itp). ale niektórzy podobno
robią tak często! A już kompletnie mnie zabiła historia, jak to pewnego dnia
rodzice przyjechali zobaczyć się z dzieckiem i zabrać je do aquapqrku o,
uwaga - pierwszej w nocy! Opiekunki obudziły dziecko, a rodzice odwieżli je z
powrotem o 3 (też w nocy!) Opiekunki był wstrząśnięte, ale chcą mieć pracę,
wiec siedzą cicho.
Co o tym wszystkim sądzicie? Może ja jestem jakaś niedzisiejsza, cholera
jasna.
jaga
    • sol_bianca Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 13.01.05, 15:09
      Masz jakieś źródło tych informacji, czy tylko opowieści kolegi? Bo nigdy o czymś
      takim nie słyszałam.
    • aniask_mama Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 13.01.05, 15:10
      4 lata temu szuałam opiekunki. Była u mnie pani, która wcześniej pracowała w
      żłobku tygodniowym i była to podobno "normalna" sprawa kilkanaście lat temu -
      takie przechowalnie po prostu były.
      Dzieci rodzice zabierali tylko na weekend, ale... podobno byli i tacy, którym
      zdarzyło się "zapomnieć" (sic!) i po dziecko nie przyjść.
      Wydawało mi się to nieprawdopodobne, ale jak widze forma podobna ostała się do
      dziś...
    • p.hadam Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 13.01.05, 15:11
      > uwaga - pierwszej w nocy! Opiekunki obudziły dziecko, a rodzice odwieżli je z
      > powrotem o 3 (też w nocy!) Opiekunki był wstrząśnięte, ale chcą mieć pracę,
      > wiec siedzą cicho.

      Czym byly wstrzasniete ???
      Skoro taka instytucja dziala i ma takie reguly, ze mozna dziecko "pobrac" i
      "oddac" o dowolnej to czym tu sie wstrzasac? I za co tracic prace?

      Sama instytucja to inna sprawa. Ale takich instytucji "moralnie watpliwych"
      mozna znalesc mnostwo. Dopoki nikt nie zmusza do korzystania z nich to niech
      dzialaja jesli tylko maja klientow. Klienci tez maja swoj rozum.

      Pozdrowka
      Hadzio
      • ma.pi Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 13.01.05, 15:51
        p.hadam napisał:

        > > uwaga - pierwszej w nocy! Opiekunki obudziły dziecko, a rodzice odwieżli
        > je z
        > > powrotem o 3 (też w nocy!) Opiekunki był wstrząśnięte, ale chcą mieć prac
        > ę,
        > > wiec siedzą cicho.
        >
        > Czym byly wstrzasniete ???


        A tak wogole to czy w necie mozna sprawdzic w jakich godzinach jest otwarty
        warszawski aquapark?

        Pozdr.
        • ma.pi Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 13.01.05, 15:57
          ma.pi napisała:

          > p.hadam napisał:
          >
          > > > uwaga - pierwszej w nocy! Opiekunki obudziły dziecko, a rodzice odw
          > ieżli
          > > je z
          > > > powrotem o 3 (też w nocy!) Opiekunki był wstrząśnięte, ale chcą mie
          > ć prac
          > > ę,
          > > > wiec siedzą cicho.
          > >
          > > Czym byly wstrzasniete ???
          >
          >
          > A tak wogole to czy w necie mozna sprawdzic w jakich godzinach jest otwarty
          > warszawski aquapark?
          >
          > Pozdr.
          >

          Znalazlam. Aquapark Wesolandia - otwrty od 7 lub 8 rano do 22. Pan pewnie cos
          slyszal tylko sam nie wie co i gdzie i plotki powtarza coby pikanterii
          opowiesci dodac.

          Pozdr.
    • mama_radka Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 13.01.05, 15:12
      Był kiedyś taki program, o dzieciach bogatych ludzi, może inaczej robiących
      zawrotną karierę - też mną wstrząsnęło - bo w zasadzie takie dzieci są
      pozostawione samym sobie, był taki komentarz - ze potem dzieci nie radzą samymi
      z sobą, stad się biorą narkotyki, samobójstwa itp. rzeczy.
      Takie przechowalnie to tragedia XXI wieku. Nie wiem, po co sie decydować na
      dziecko w takim przypadku, no chyba, ze była to wpadka - mówie tu o ludziach,
      którzy nagminnie przechowują tam swoje dziecko, oczywiście zdarzają się wypadki
      losowe i to rozumiem. Ale nie rozumiem ludzi, którzy nie pragną być ze swoim
      dzieckiem tylko je porzucają, a od czasu do czasu sobie o nim przypomną, a
      chyba to nie o to chodzi. Biedne te dzieci, współczuję im.
      • jaga2003 Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 13.01.05, 15:19
        mama_radka napisała:

        > Był kiedyś taki program, o dzieciach bogatych ludzi, może inaczej robiących
        > zawrotną karierę - też mną wstrząsnęło - bo w zasadzie takie dzieci są
        > pozostawione samym sobie, był taki komentarz - ze potem dzieci nie radzą
        samymi z sobą, stad się biorą narkotyki, samobójstwa itp. rzeczy.

        No właśnie tak! To był mój dalszy tok myślenia.

        > Nie wiem, po co sie decydować na
        > dziecko w takim przypadku

        Dokładnie tak! Po co to dziecko???? Chyba po to, bo w pewny wieku wypada mieć
        potomka, a poza tym firma raz w roku organizuje piknik i ci bez dzieci nie mają
        szans na zbliżenie z zarządem.
        Słyszałam też o takich klubach popołudniowych - czyli dzieciak na 8 do
        przedszkola, a po przedszkolu do 21 w innym przedszkolu...
        Ehhh, biedne, biedne dzieci. I biedni, żałośni rodzice. Za 10 lat ocnką się z
        ręką w nocniku.
        jaga
        • p.hadam Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 13.01.05, 15:25
          > Dokładnie tak! Po co to dziecko???? Chyba po to, bo w pewny wieku wypada mieć
          > potomka, a poza tym firma raz w roku organizuje piknik i ci bez dzieci nie
          > mają szans na zbliżenie z zarządem.
          > Słyszałam też o takich klubach popołudniowych - czyli dzieciak na 8 do
          > przedszkola, a po przedszkolu do 21 w innym przedszkolu...
          > Ehhh, biedne, biedne dzieci. I biedni, żałośni rodzice. Za 10 lat ocnką się z
          > ręką w nocniku.

          Ale to sa pytania do rodzicow, a nie do owych "przechowalni". Przechowalnie
          powstaly bo byla taka potrzeba na rynku. Tak samo jak burdele, sklepy
          monopolowe, sklepy z bronia - sa, bo jest potrzeba na rynku. A ich klienci to
          maja swoje mozgi (chyba).

          Pozdrowka
          Hadzio
          • jaga2003 Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 13.01.05, 15:31
            p.hadam napisał:

            >> Ale to sa pytania do rodzicow, a nie do owych "przechowalni". Przechowalnie
            > powstaly bo byla taka potrzeba na rynku.

            I to jest przerażające sad(

            jaga
          • milarka Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 13.01.05, 15:43
            p.hadam napisał:

            > Ale to sa pytania do rodzicow, a nie do owych "przechowalni". Przechowalnie
            > powstaly bo byla taka potrzeba na rynku. Tak samo jak burdele, sklepy
            > monopolowe, sklepy z bronia - sa, bo jest potrzeba na rynku. A ich klienci to
            > maja swoje mozgi (chyba).

            Tylko, że jak ktoś idzie do burdelu, czy sklepu monopolowego to jest to raczej
            jego sprawa. Natomiast jeżeli zostawia się dzieci w takiej przechowalni to po
            prostu się je krzywdzi.
            To tak jakbyś powiedziała, że jak ktoś bije dzieci to inni nie powinni się
            wtrącać, bo w końcu ci rodzice mają swoje mózgi.
            Otóż rodzice nie zawsze mają swoje mózgi...
            • p.hadam Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 13.01.05, 15:45
              > Tylko, że jak ktoś idzie do burdelu, czy sklepu monopolowego to jest to raczej
              > jego sprawa. Natomiast jeżeli zostawia się dzieci w takiej przechowalni to po
              > prostu się je krzywdzi.
              > To tak jakbyś powiedziała, że jak ktoś bije dzieci to inni nie powinni się
              > wtrącać, bo w końcu ci rodzice mają swoje mózgi.
              > Otóż rodzice nie zawsze mają swoje mózgi...

              Niestety bicie dzieci jest nielegalne, a oddawanie do przechowalni jest legalne.
              Tak samo jak karmienie dzieci TYLKO cukierkami jest karygodne, ale legalne.
              I mase innych przykladow.

              Pozdrowka
              Hadzio
    • aziolek Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 13.01.05, 15:30
      Nie wiem czy dzialaja ale wiem ze w latch 60-70 takie placowki dzialaly. Moj
      maz byl wychowywany przez caly okres przedszkolny przez taka placowke.
      Dowiedzialam sie o tym fakcie od jego cioci, matka nie ma wyrzutow sumienia.
      Jak sie dowiedzialam, to nie moglam uwierzyc ze matka moze wlasne dziecko oddac
      na caly tydzien do takiej placowki!! No ale coz sa ludzie i stolki sad
      Metody wychowawcze jakie moj maz chce stosowac wobec wlasnych dzieci sa zywcem
      wyjete z tej przechowywalni. Zapewne to byly traumatyczne przezycia dla niego
      bo nigdy o nich nie chcial i nie opowiadal.
      Pozdrawiam
    • lola211 Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 13.01.05, 15:33
      Mnie juz nic nie zdziwi, chocby dlatego, ze napatrzylam sie w szpitalu na
      dzieci i tych pozal sie boze rodziców.
      Ostatnio- 3 letnia dziewczynka przyjeta z zap. pluc, pozostawiona bez niczego,
      ani mydla, ani soczku, nawet ciuszkow brak, matka zjawila sie dopiero po 2
      tyg.ja odebrac jakby nigdy nic.Lekarze nawet nie mogli sie z nia skontaktowac,
      bo podala nieaktualny adres.
      Przez ten czas dziecko jak sierota.Oczywiscie zaopatrzylam to dziecko w
      ciuszki, srodki higieniczne, owoce, itp., kapalam,czesalam, itp.,ale co z tego,
      dziewczynka sama jak palec.
    • gosik75 Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 13.01.05, 15:34
      ??? Co się dzieje z tym naszym światem...
    • burza4 Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 13.01.05, 16:01
      Kiedyś w jakiejś gazecie był artykuł o takich "przechowalniach" i rodzicach,
      którzy są zmuszeni z nich korzystać. Szczegółów nie pamiętam, ale opisywane tam
      przypadki były takie, że ta instytucja była niejako jedynym wyjściem ze
      skomplikowanej życiowo sytuacji. Żadne z rodziców w tym artykule nie traktowało
      tego jako ucieczki od zajmowania się dziećmi, wszyscy bardzo przezywali fakt,
      że nie mają innego wyjścia. Był ojciec, który został sam z dwójką dzieci, matka
      zdaje się zmarła, a z zawodu był kierowcą i jeździł w trasy - nie było nikogo
      kto by się dziećmi zajął w czasie jego nieobecności - stąd to przedszkole. Niby
      można powiedzieć, że powinen rzucić tę pracę w diabły i poszukac innego
      zajęcia, tak aby być z dziećmi, ale nie jest to takie proste. Podejrzewam, że
      chodzi też o to, że w państwowych przedszkolach mozna liczyć na jakies ulgi w
      przypadku cięzkiej sytuacji, a opiekunkę opłaca się z własnej kieszeni i nie ma
      zmiłuj.
    • mamand Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 13.01.05, 17:17
      jakiś czas temu czytałam artykuł (prawdopodobnie w Newsweeku, ale nie dam
      głowy) o tygodniowy żłobku, były tam wypowiedzi matek, dyrektorki i opiekunek.
      przyjmowane są tam dzieci tyko samotnych rodzców, którzy ze względu na godziny
      pracy nie mogą oddać dzieci do normalnych placówek. poruszyła mnie historia
      ojca 2 małych dzieci, którego żona umarła, a no pracuje po 12 godz. na dobe, bo
      jeślinie będzie pracował to zabiorą mu dzieci. ci rodzice nie oddają tam
      dzieci, bo chcą tylko bo muszą sad
    • anek.anek a czy oddawanie dziadkom na wychowanie 13.01.05, 17:18
      jest normalne? Do "przechowalni" swojego nie oddałabym - bo nie muszę.
      o przechowalaniach słyszałam tyle, że to drugi dom dla dziecka. Możesz
      przywieźć o każdej porze, zostawić na jak długo musisz. Dzieci mało, opiekunek
      dużo. Zastępcza rodzina tak naprawdę. Równie chore jest dla mnie oddawanie
      dziecka dziadkom na wychowanie co jest dużo bardziej popularne niż te
      przechowalnie.
      • jaga2003 Re: a czy oddawanie dziadkom na wychowanie 13.01.05, 21:05
        anek.anek napisała:

        >Równie chore jest dla mnie oddawanie
        > dziecka dziadkom na wychowanie co jest dużo bardziej popularne niż te
        > przechowalnie.

        Nie zgadzam się. Dziadkowie zazwyczaj kochają swoje wnuczki i to jest
        podstawowa różnica pomiędzy nimi a jednak przedsiębiorstwem - w końcu opiekunki
        nie są w stanie zajmować się z miłością każdym z dzieci. Wiem z doświadczenia -
        moim synkiem zajmuje się i niania i moja mama i widzę róznicę na korzyść tej
        drugiej, chociaż niania jest bez zarzutu.
        I chciałam podkreślić, że nie chodzi mi o rodziców, którzy nie mają wyjścia -
        niestety, są tacy, którzy nie chcą sobie zawracać głowy dzieckiem w tygodniu.
        I to jest moim zdaniem - i na szczęście widzę, że nie tylko moim - przerażające.
        jaga
        • wieczna-gosia Re: a czy oddawanie dziadkom na wychowanie 14.01.05, 13:37
          z punktu widzenia rodzica- oddawanie na wychowanie dziadkom nie jest normane.
          Ale pod wzgledem emocjonalnym jest o wiele bardziej naturane, bo pozbawiajac je
          naszej pieczy nie pozbawiamy dziecka milosci w ogole.
    • sdomitrz Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 13.01.05, 20:11
      Na forum Żłobki kiedyś jedna mam napisała, że takie instytucje są potrzebne
      chociażby rodzicom nie mającym pomocy rodziny a pracującym na zmiany - np.
      lekarze, pielęgniarki, kasjerki w Tesco, ochroniarze i t.p. Tu jest trochę
      prawdy - nie zarabiają tyle, by opłacić opiekunkę, a trzeba coś zrobić z
      dzieckiem, gdy idą do pracy
      • e_r_i_n Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 13.01.05, 20:24
        Tak, tyle ze wtedy byloby to oddawanie od czasu do czasu, nie na caly tydzien.
        Co do samej instytucji, to sie zgadzam - sa, bo jest taka potrzeba.
        A dzieciom, ktore sa tam z wygody rodzicow (bo pewnie jakies takie sie tam
        znajda), a nie dlatego, ze nie ma innej opcji, wspolczuje.
        Ja tez mam taka sytaucje, ze w Warszawie jestem sama z mezem i trzyletnim
        synkiem. Skutek jest taki, ze gdy musimy zrobic zakupy, Wiktorek na dwie
        godziny idzie 'do kulek', a do kina chodzimy, gdy jest u nas np. moja mama.
        Nigdy nie przyszlo mi do glowy oddanie synka do calodobowego przedszkola. I nie
        wiem, co by sie musialo stac, zebym to zrobila.
        • ewaand Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 14.01.05, 09:47
          Jak już kilka dziewczyn napisało był jakiś czas temu wywiad z dyrektorką
          jedynej takiej placówki w Warszawie (żłobka tygodniowego). Każda sytuacja jest
          indywidualnie analizowana po to żeby korzystały z tej instytucji WYŁĄCZNIE
          osoby w trudnej sytuacji życiowej (jak samotnie wychowujący dzieci rodzi
          pracujący na zmiany).
          Piszesz, że ty też masz taką sytuację, że w Warszawie jesteś sama z mężem i
          trzyletnim synem.
          Przecież Ty nie jesteś SAMA ale z mężem, a too zasadnicza różnica. Ja również,
          mimo,że dzidkowie mieszkają w Warszawie, robie zakupy z synem i to bardzo
          często sama i nie widzę w tym specjalnego problemu. Do kina nie chodzimy bo nie
          ma kto zostać z małym w domu i już, jak będzie starsz to nadrobię. Ale tej
          sytuacji nie mozna porównywać z sytuacją np. samotnie wychowującego dwójkę
          dzieci ojca, który pracuje jako kierowca na długich trasach.
          A co do pierwszego postu to żaden z Warszawskich basenów nie jest czynny dłużej
          niż do 22-23, więc jest to ewidentne koloryzowanie.
          pozdrawiam
          Ewa
          • e_r_i_n Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 14.01.05, 09:54
            ewaand napisała:

            > Piszesz, że ty też masz taką sytuację, że w Warszawie jesteś sama z mężem i
            > trzyletnim synem.
            > Przecież Ty nie jesteś SAMA ale z mężem, a too zasadnicza różnica.

            Oczywiscie, ze to roznica. Ale zapewne do takiego zlobka trafiaja dzieci z
            pelnych rodzin, czasami dla wygody rodzicow.
            I zeby nie bylo - ja sie nie skarze na swoja sytuacje.
            • ewaand Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 14.01.05, 10:18
              Czytałam artykuł opisujący żłobek tygodniowy w Warszawie (jeśli oczywiście o
              tej placówce mowa) i wierz mi nie ma możliwości żeby tam podrzucały na kilka
              dni osoby po prostu wygodne. Bardzo trudno jest zakwalifikować dziecko do tej
              placówki i zdecydowanie nie jest to miejsce gdzie przyjmą dziecko bo rodzice
              chcą pojśc raz w tygodniu razem do kina czy na zakupy.
              Ale tez gdzieś na forum czytałam o przedszkolach prywatnych, które rozszerzają
              swoją działalność właśnie o opiekę nocną w przedszkolu. I to jest już raczej
              dla wygodnych ale i mających sporo kasy, bo nie sądze żeby można było zostawić
              dziecko, które na codzień nie chodzi do tego przedszkola. I
              takie "przechowalnie" są juz trochę po za rozsądną kontrolą i byc może o takie
              właśnie chodzi.
              pozdrawiam
              Ewa
              • e_r_i_n Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 14.01.05, 10:24
                ewaand napisała:

                > Czytałam artykuł opisujący żłobek tygodniowy w Warszawie (jeśli oczywiście o
                > tej placówce mowa) i wierz mi nie ma możliwości żeby tam podrzucały na kilka
                > dni osoby po prostu wygodne. Bardzo trudno jest zakwalifikować dziecko do tej
                > placówki i zdecydowanie nie jest to miejsce gdzie przyjmą dziecko bo rodzice
                > chcą pojśc raz w tygodniu razem do kina czy na zakupy.

                A możesz mi podrzucić gazetę z tym artykułem? Albo jakiś link?
                • ewaand Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 14.01.05, 11:52
                  www.infor.pl/pisma/?P180=m58.2003.008.000000700
                  To jest skrót z artykułu, który czytałam w wersji gazetowej jakieś 2 lata temu,
                  tu widzę, że jest mowa o dzieciach karierowiczów, tam nie było tym mowy. w
                  tamty artykule Pani dyrektor opowiadała o sytuacji, w której rodzice nie mogą
                  zabrac dziecka na weekend. Ona te dzieci osobiście odwoziła do pogotowia
                  opiekuńczego w piątek i również osobiście je z niego w poniedziałek odbierała.
                  Stworzyła w żłobku izolatkę i przyjmuje również chore dzieci, mając świadomość,
                  że to dla nich najlepsze wyjście.
                  To bardzo smutne, że ludzie znajdują się w tak krytycznych sytuacjach
                  życiowych, ale i dobrze, że jest taki żłobek.
                  pozdrawiam
                  Ewa
                  p.s. jeśli nie uda Ci sie otworzyć strony, napisz na jaki mail przesłać.
                  • e_r_i_n Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 14.01.05, 12:03
                    Przczytałam i powiem szczerze, że mi ciarki po plecach przeszły.
                    Ech, smutne to...
        • iwonaw2 Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 14.01.05, 18:42
          No to ja mam tutaj teściową, która po prostu nie chce opiekować się moim
          dzieckiem. Mała jest chora, mąż wyjechał na prawie tydzień a mnie pozostaje
          albo płacić 100 za dzień (to dla mnie potwornie dużo) opiekunce albo brać
          urlop - co może być źle postrzegane przez mojego szefa. I tak czasem sobie
          myślę, że kiedyś chyba byłam zbytnią optymistką.

          Pozdrawiam

          Iwona
    • ligia76 Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 14.01.05, 12:13
      Pomysł w miarę niezły.
      Zdarzają się sytuacje naprawdę tragiczne np. matka samotnie wychowująca dzieci, brak rodziców, musi iść do szpitala.
      I co wtedy ?
      Ale "przechowania" tylko w sytuacjach bardzo awaryjnych, a nie wtedy gdy rodzice chcą np. pobalować.

      Pozdrowienia
      Ligia
      • kag1 Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 14.01.05, 12:41
        Instytucja jest bardzo potrzebna dla osób znajdujących się w sytuacjach
        podbramkowych np właśnie owa samotna matka i jakaś sytuacja życiowa. Ale
        historia o odwiedzaniu dziecka jest tak straszna że az nieprawdopodobna, a
        jeśli zdarzyła się faktycznie to personel przedszkola powinien to zgłaszać do
        odpowiednich instytucji, a te powinny objąć kuratelą taką rodzinę bo to
        patologia.
    • dosiamamafilipa Re: tygodniowe przechowalnie dla dzieci - SZOK! 14.01.05, 15:09
      hej
      dla mnie to tez dosc dziwna sytuacja ze decydujesz sie na dziecko nie myslac co
      dalej. opowiem wam cos jak sie spotkalam z tymi wlasnie zlobkami. Mam znajoma
      lekarke ktora adoptowala chlopca bo sama dzieci nie mogla miec, potem juz od
      malenkiego oddawala go wlasnie do zlobka tygodniowego. dla mnie to byla chora
      sytuacja bo jak mozna bylo sobie wytworzyc wiez miedzy dzieckiem a nowa mama
      jak widzi sie je tylko w weekendy i to nie kazdy bo brala dyzury( choc nie
      musiala bo przecierz do 3 roku nie trzeba) wiec niech nikt nie mowi ze to
      rodzice sie decyduja tylko ci dla ktorych jest to ostatecznosc, bo dla niej nie
      byla a poprostu chciala wszystkim udowodnic ze sama da rade.
Pełna wersja