panika przed porodem

14.01.05, 11:13
drogie mamy, Wy macie juz to wszystko za sobą i jakos zyjecie (w co ja
obecnie nie moge uwierzyc-ze to w ogole mozliwe). licze wiec na Wasze madre
slowo.
jestem w 37tygodniu i zupelnie nie wiem,co ze soba zrobic-drugie
przedpoludnie jestem na forum,zeby zagluszyc swoje mysli i strach. od okolo 3
miesiecy nie spie przez ponad polowe nocy,ale teraz dociera do mnie,ze juz
nigdy nie bede spac i ze mam ostatnie w zyciu chwile wolnosci. po prostu
panikuję. wkurza mnie brudna podloga w kuchni, lazienka i ubikacja, ale nie
moge tego umyc-chce urodzic w terminie-staram sie za bardzo nie znizac,zeby
nie ogladac brudnych podlog.
porodem tez jestem przerazona,ale staram sie o tym w ogole nie myslec,
oddalam to jakos od siebie jako cos nierzeczywistego,ale przeciez to niedlugo
nastapi-za tydzien,2,3 lub 4.
mam duzo spraw do zalatwienia i nie moge jeszcze teraz rodzic; urodzi sie
dziecko i ja bede zupelnie odcieta od swiata, teraz moge jeszcze chociaz
wychodzic, choc za daleko tez zajsc nie mam sily,ale chociaz troche. a musze
wystawic oceny, pasek tapetowy odebrac w przyszlym tygodniu,a karnisze beda
dopiero pod koniec stycznia! musze wybrac komode do pokoju dziecinnego! boje
sie,ze nie zdaze. czuje sie,jakby to byly ostatnie tygodnie mojego zycia.
zachowuje sie jak histeryczka i wyrodna matka,ktora mysli tylko o sobie.
    • gagunia Re: panika przed porodem 14.01.05, 11:26
      smile za wiele ci nie doradze, bo ja nestety naleze do osob wrecz przesadnie
      zorgaznizowanych. wszystko mialam dopiete na ostatni guzik. nawet zaliczenie
      stazu wyznaczylam sobie w dniu stawienia sie do szpitala, zeby nie odkaldac na
      o porodzie. zaliczylam o 10, przebralam sie i o 12 juz bylan w szpitalu. dzien
      pozniej urodzilam smile

      odpoczywaj. niech podlogami, atpetami zamie sie maz. a ty w ramach rozrywki
      poogladaj te komody w meblowym. dyryguj wszystkim z pozycji pollezacej smile ja w
      ostatnich 4 tygodniach chodzilam na dlugie spacery, siedzialam na laweczce i
      odpoczywalam ak nigdy w zyciu
      • iwcia75 Re: panika przed porodem 14.01.05, 11:44
        gaguniu, ja z tym zorganizowaniem tez tak mam,ze musze miec wszystkie sprawy
        podomykane-stad tez panikuje,ze nie zdaze (a jeszcze prace mgr musze zlozyc do
        20lutego). od miesiaca jestem spakowana do szpitala w najdrobniejszych
        szczegolach i siedze,jak na szpilkach!
        nie wiem,jak z tymi cholernymi ocenami- wystawilam je olowkiem przed pojsciem
        na zwolnienie,ale sie okazalo,ze zastepstwa za mnie nie ma,wiec pewnie musze je
        wpisac dlugopisem,ale pewnosci nie mam.
    • mik5 Re: panika przed porodem 14.01.05, 11:37
      iwciu,
      na poczatku napewno bedzie tylko dzidziuś i dzidziuś. Ale może trafi Ci się
      taki, który szybko zacznie przesypiac całą noc. Zreszta kiedys musi spać - śpij
      i ty razem z nim (jest to sztandarowa rada dla młodych mam). Na zapas się i tak
      nie wyspisz. Życie się zmieni, przybedzie do waszego domu nowa osoba, którą
      bedzie trzeba opiekowac się, ale poza tym wszystko będzie po staremu.
      Ja rodziłam 6 dni po terminie i w takiej sytuacji wręcz wyczekiwałam porodu, a
      i tak wcale nie było wszystko zapiete na ostatni guzik!
      Trzymaj(cie) się!
    • pannajoanna Re: panika przed porodem 14.01.05, 11:43
      Iwcia, jesli Cie to pocieszy to ja mialam b. podobnie.
      Po pierwsze panicznie balam sie porodu (dwa pierwsze super lekkie, latwe i
      przyjemne), po drugie nekala mnie mysl, ze nie wiem jak poznac kiedy zaczyna sie
      porod (wyksztalcenie medyczne i 2 starszych dzieci !!!).
      Obawialam sie ze po porodzie zostane na zawsze odcieta od swiata. Czulam sie
      wewnetrznie zupelnie nie przygotowana i mialam poczatki paniki.
      Oczywiscie nikt z otoczenia mnie nie rozumial, bo moje strachy byly lekko mowiac
      irracjonalne.
      Urodzilam (wiedzialam kiedy zaczal sie porod - skad - nie wiem), 1,5 doby
      pozniej bylam w domu, tego samego dnia zrobilam imprezke dla 25 osob, tydzien
      pozniej bylam z przyjaciolka na cotygodniowych zakupach i zycie toczy sie tak
      samo jak przed ciaza (a moze nawet i bardziej rozrywkowo).
      Tak wiec widocznie takie strachy to norma. Pozostaje wierzyc , ze mina.
      Czego zyczye Ci z calego serca

      pannajoanna
      • iwcia75 Re: panika przed porodem 14.01.05, 11:48
        dzieki dziewczyny, dobrze wiedziec,ze nie ja jedna tak panikuje- dziwne rzeczy
        dzieja sie jednak w glowach kobiet w 9miesiacu. jedna wielka niewiadoma i
        panika w srodku!
    • coronella Re: panika przed porodem 14.01.05, 11:47
      nie przesadzaj! Bzdury piszesz i sama sie tym nakręcasz.
      Nie chodzi mi o strach przed porodem, bo to jest normalne. Każda sie boi, ale
      jakie masz wyjscie?
      Jak juz sie zacznie, wtedy przestaniesz myslec, ze sie boisz, bedziesz tak
      zaaferowana, zobaczysz- nie wiem, czy to pocieszenie smile

      A co do reszty- wkurzają Cie podlogi?? To umyj je! Zamiast tracic czas na
      glupoty. Nie rozumiem zwiazku pomiedzy urodzeniem w terminie a posprzataniem w
      domu. Bedzesz uwiązna? Jesli sama sie uwiązesz, to bedziesz. Ale dziecko to nie
      wiezienie! Zorganizuj sobie tak czas, zebys miala go na wszystko.
      Co do wysypiania sie- jeszcze nigdy w zyciu nie bylam tak wyspana jak teraz,
      gdy mam dziecko.
      A wiec nie panikuj, bo problemy sa tylko w glowie.
      • iwcia75 Re: panika przed porodem 14.01.05, 11:50
        coronella, nie kus mnie myciem podlog!! smile)) potem leze z jakimis
        niezidentyfikowanymi bolami i w strachu,ze to pewnie porod,a ja mam jeszcze
        tyle spraw.
        a ze te problemy sa w glowie,to ja wiem. a mzoe w calym ciele juz.
        • misiabella Re: panika przed porodem 14.01.05, 12:42
          Iwcia,za bardzo sie przejmujesz.Rozumiem Cie,bo ja tez juz wkrotce mam rodzic
          (termin na 4-tego lutego).I tez to bedzie moje pierwsze dziecko.
          Najlepiej napisz sobie na kartce co masz do zrobienia.Zaznacz to co jest
          absolutnie niezbedne,a reszte sobie odpusc.Co takiego strasznego sie stanie jak
          nawet nie zdazysz kupic tej komody?Nic.Wiec sie tym nie zamartwiaj.W razie
          czego w szkole tez sobie dadza rade bez Ciebie.Przeciez nawet gdy ktos nie
          rodzi,zawsze moze wydarzyc sie cos nieoczekiwanego co go uziemi w domu,w
          szpitalu itd.Nie martw sie tym,na co nie masz wplywu.
          Dziewczyny rodza czasem zupelnie nieprzygotowane,bo maja wczesniaki i jakos
          daja rade.Jak masz juz wyprawke,podstawowe rzeczy,to jest ok,w razie czego
          reszte sie dokupi.
          Aby sie zbytnio nie zamartwiac,spakuj sobie torbe do szpitala,bedziesz sie
          czula lepiej.Umyj spokojnie te podloge,bo Cie za bardzo drazni,albo popros meza
          o pomoc.
          Nie mysl,ze to koniec wolnosci.Zalezy jakie masz podejscie do macierzynstwa.Ja
          nie zamierzam zamknac sie w czterech scianach,bedziemy wszedzie zabierac
          malego,a jak nie zawsze da rade,to od czego jest tata+laktator+butelka?
          Zobaczysz,dla nas dopiero zaczyna sie wielka przygoda!
          Az sama sie dziwie,ze to mnie wcale nie przeraza,moze dlatego,ze juz sie sporo
          w zyciu wyszalalam?
          Mysle,ze dla dziecka najwazniejsza jest radosna,usmiechnieta mama,a nie
          zmeczona matka Polka,dlatego nie bede wariowac na punkcie obiadu na 15,czy
          super czystych okien.Luzik.
          • coronella misiabella brawo !!! 14.01.05, 12:55
            tak trzymaj smile)))
        • ma.pi Re: panika przed porodem 14.01.05, 17:51
          iwcia75 napisała:

          > coronella, nie kus mnie myciem podlog!! smile)) potem leze z jakimis
          > niezidentyfikowanymi bolami i w strachu,ze to pewnie porod,a ja mam jeszcze
          > tyle spraw.
          > a ze te problemy sa w glowie,to ja wiem. a mzoe w calym ciele juz.


          To Ty te podlogi na kolanch szorujesz, a pozniej pastujesz i pucujesz.

          Namocz sciere, nawin na szcztke do zamiatania i troche pojezdzij po podlodze,
          bez zbytnich zamachow. Podloga bedzie czysta, a ty sie nie zmeczysz. A troche
          ruchu tez sie przyda. Takie mycie to i na siedzaca mozna odstawic ;o)

          I tylko mi nie pisz, ze tak podlogi nie da sie umyc. Spokojnie sie da, ja mam
          diale kafle na podlogach i jeszcze nigdy sie nie schylilam przy ich myciu, a
          kafle sie blyszcza.

          Pozdr.
    • iwles Re: panika przed porodem 14.01.05, 13:30
      Najważniejsze, to musisz sobie uzmysłowić, że poród to n i e koniec świata smile
      Życie toczy się dalej. A jak duże będą zmiany? To zależy od maluszka smile

      Jeżeli możesz liczyć na pomoc i wsparcie najbliższych - na pewno znajdziesz
      chwilę dla siebie i na swoje sprawy.

      Pozdrawiam.
      Pociesz się, że już niedługo bedzie Ci się lżej biegało smile A i tak nigdy nie
      uda się zapiąć wszystkiego "na ostatni guzik".
      Trzymaj się.
      Iwona

    • ivia Re: panika przed porodem 14.01.05, 14:13
      Ja w czasie zaawansowanej ciąży bardzo się oszczędzałam, żeby nie przyspieszyć
      porodu. Podobnie jak Ty, bałam się, że nie zdążę czegoś przygotować. Bardziej
      wtedy dyrygowałam i wymagałam (mój mąż to się dopiero ze mną miał), bo chciałam
      ze wszystkim zdążyć. Ale jak już dotarłam do 37 tygodnia to wzięłam się ostro
      za sprzątanie całego domu z myciem okien włącznie. Już nic złego nie mogło się
      stać. Po prostu bym urodziła. No i urodziłam w 38 tygodniu. Szybko i bez
      problemów, nawet łożysko przodujące się przesunęło (może pomogło mycie okien?).
      Pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania
      Ivia
    • sakada Re: panika przed porodem 14.01.05, 18:00
      Dobrze Cię rozumiem. Kiedy była w ciąży też nie mogłam się nadziwić jak kobieta
      może w ogóle przeżyć poród i jeszcze tak spokojnie o nim mówić, jakby nic się
      nie stało. Spokojnie - wszystko się zmieni. Na lepsze. Zobaczysz. Człowiek jest
      w stanie wiele znieść i do wielu rzeczy się przyzwyczaićsmile

      Pozdrawiam
    • nanuk24 Re: panika przed porodem 14.01.05, 18:58
      Iwcia, spokojnie!
      Co Ty, na zawodach jestes, ze wszystko musi byc zapiete na ostatni guzik? Swiat
      sie nie zawali, jak czegos nie zdarzysz.
      Ja w 37 tc. robilam generalne porzadki, bo chcialam, zeby dziecko mialo czysto,
      jak przyjedzie do domusmile POmyslalam sobie, ze jak teraz nie posprzatam, to
      zawsze bede miala balagan.
      He, he, na porodowce, to ja dwa razy bylamsmile I za kazdym razem falszywy
      alarmsmile Urodzilam w 39 tc, dom pozegnalam w strasznym stanie. No coz, nie
      wyrobilam sie ze sprzataniem. Maz po prostu dokonczyl. I wcale nie uwazam, ze
      sprzata gorzej ode mnie.
      A i dziecko bylo laskawe dla mniesmile Pierwsze dwa tygodnie syn przespal. Budzil
      sie co piec godzin na jedzenie! Zjadl, zasypial z powrotem. Teraz ma 5,5 mies. a
      zaplakal moze osiem razy. Taki grzeczny(tfu, tfu).
      Iwcia! Zycie Ci sie nie konczy. Zycie dopiero sie zaczynasmile Nie jest
      powiedziane, ze bedziesz uwieziona. Chyba, ze na wlasne zyczenie.
      Ja 2 tygodniowego malca zostawilam z ojcem i pojechalam sobie z kolezankami na
      zakupy. Z mezem jestesmy ludzmi imprezowymi i zadnej imprezy nie przepuszczamy.
      Wlasciwie, co wekeend sie bawimy, dziecko zabieramy ze soba, on sobie smacznie w
      kojcu spi, a my sie bawimy. Niedziele mam zarezerwowane tylko dla siebie. Maz
      zostaje z dzieckiem, a ja sobie wychodze(jak mam ochote oczywiscie)
      A bardziej sie balam pologu i depresji poporodowej, niz samego porodusmile

      Glowa do gory Iwcia. Wszystkie przezylysmy, to Ty tez przezyjesz.
      Pozostaje CI tylko zyczyc lekkiego porodu i przyjemnego matkowaniawink
      pozdrawiam
      nanuk
      • iwcia75 Re: panika przed porodem 14.01.05, 19:30
        fajnie Was sie czyta, dziewczyny smile ja juz jestem taka nawiedzona na punkcie
        sprzatania, zakupow, meblowania itp. mam to po mojej mamie, ona tez wariuje!
        ale rzeczywiscie, trzeba wyluzowac,zeby dziecko milo zadowolona wypoczeta mame.
        zgadzam sie z tą opinia.
        Nanuk, porodu, pologu i depresji oraz karmienia - tego sie boje. bardzo chce
        karmic piersia,a tu zadnej siary, piersi male...ech
        co do mycia podlogi, to zgadza sie,ze myje ja na kucki smile
        oceny mam juz wystawione. w pracy kazda jedna babka: "jak ty pieknie wygladasz"
        tak mnie nakomplementowaly,a ja sie z trudem dotaczam gdziekolwiek.
        dzieki mojej rodzinie oraz Waszym wypowiedziom troche pogodniej spojrzalam na
        to wszystko. rzeczywiscie- swiat sie nie zawali,jak z czyms nie zdaze,
        nawet,jak nie posprzatam.
        • nanuk24 Re: panika przed porodem 14.01.05, 19:47
          iwcia75 napisała:

          > Nanuk, porodu, pologu i depresji oraz karmienia - tego sie boje. bardzo chce
          > karmic piersia,a tu zadnej siary, piersi male...ech

          Tym, ze nie masz jeszcze siary sie nie przejmuj. Mnie pojawila sie po porodzie.
          Mleko po czterech dniach. Piersi mam bardzo male, a karmie juz prawie szosty
          miesiacsmile Tzn. jedna piers mam duza, a druga mala(karmie tylko jedna) Smiesznie
          to wyglada, ale co zrobic, dziecko nie chce ssac prawej piersi...
          pozdrawia
          nanuk

          ps
          jak urodzisz i bedziesz w stanie o nas pomyslec, daj nam znac, jak Ci poszlosmile
    • flo5 Re: panika przed porodem 14.01.05, 22:02
      Nie wiem czy Cię to pocieszy czy raczej zmartwi, ale moje ostatnie 4 tygodnie
      przed terminem porodu wyglądały tak:
      - jeden tydzien zajmowałam się jakimiś bzdurami, których nawet teraz nie
      pamiętam
      - pozostałe 3 .... bawiłam córcię bo się posieszyła smile))
      A pakowałam się o 2 w nocy po tym jak odeszły wody.
      I zdążyłam do szpitala - jedyne 40 km.

      Pozdrawiam
      • iwcia75 Re: panika przed porodem 15.01.05, 10:32
        jak urodze, to na pewno dam Wam znac, czy przezyłam smile
        mnie zalezy,zeby sie mały nie pospieszył,ale urodzil sie w terminie czyli ok
        10lutego, bo zaraz potem zaczynaja sie ferie i maz bylby z nami. stad sprawa z
        podlogami smile
        tez mam jedna piers troche wieksza. polozne w szkole rodzenia przekonuja,zeby
        robic na odwrot- przystawiac czesciej do tej piersi,ktora ma mniej pokarmu...hm
Inne wątki na temat:
Pełna wersja