iwcia75
14.01.05, 11:13
drogie mamy, Wy macie juz to wszystko za sobą i jakos zyjecie (w co ja
obecnie nie moge uwierzyc-ze to w ogole mozliwe). licze wiec na Wasze madre
slowo.
jestem w 37tygodniu i zupelnie nie wiem,co ze soba zrobic-drugie
przedpoludnie jestem na forum,zeby zagluszyc swoje mysli i strach. od okolo 3
miesiecy nie spie przez ponad polowe nocy,ale teraz dociera do mnie,ze juz
nigdy nie bede spac i ze mam ostatnie w zyciu chwile wolnosci. po prostu
panikuję. wkurza mnie brudna podloga w kuchni, lazienka i ubikacja, ale nie
moge tego umyc-chce urodzic w terminie-staram sie za bardzo nie znizac,zeby
nie ogladac brudnych podlog.
porodem tez jestem przerazona,ale staram sie o tym w ogole nie myslec,
oddalam to jakos od siebie jako cos nierzeczywistego,ale przeciez to niedlugo
nastapi-za tydzien,2,3 lub 4.
mam duzo spraw do zalatwienia i nie moge jeszcze teraz rodzic; urodzi sie
dziecko i ja bede zupelnie odcieta od swiata, teraz moge jeszcze chociaz
wychodzic, choc za daleko tez zajsc nie mam sily,ale chociaz troche. a musze
wystawic oceny, pasek tapetowy odebrac w przyszlym tygodniu,a karnisze beda
dopiero pod koniec stycznia! musze wybrac komode do pokoju dziecinnego! boje
sie,ze nie zdaze. czuje sie,jakby to byly ostatnie tygodnie mojego zycia.
zachowuje sie jak histeryczka i wyrodna matka,ktora mysli tylko o sobie.