juz nie wiem , wysiadam

16.01.05, 23:01
Czy sa tu mamy ktore same od poczatku wychowuja dzieci bez pomocy babci
tesciowej etc. ? Zazdroszcze mamom ktore mogly sie wyspac dwie godzinki
dluzej bo babcia zaopiekowala sie dzieckiem ktore nie chce spac np. Moje
dziecko od samego urodzenia zle sypia i ja razem z nim teraz kiedy ma juz
siedem miesiecy sa noce ze mam naprawde dosc !! Jestem znerwicowana zamiast
sie cieszyc macierzynstwem mam doly . Mieszkam z mezem ale on ciagle pracuje
wiec ja w wiekszosci zajmuje sie dzieckiem i wstaje do niego w nocy . On
twierdzi ze nie potrafie sie zajac dzieckiem bo placze!!! Ech pocieszcie mnie
ze nie jestem sama , jak opanowac swoje nerwy kiedy dziecko sie budzi w nocy
i nie chce spac a mnie sie chce tak potwornie spac ?! Jak Wy sobie radzicie z
tym ?
    • bea.bea Re: juz nie wiem , wysiadam 16.01.05, 23:25
      łącze się z Toba w bulu smile
      Ja również nie "kożystałam " z pomocy babć, było mi ciężko ale jednocześnie
      ominął mnie nawał " dobrych Rad" uwag itp.....więc mamy pierwszy plusik
      Na domiar złego smile pracuję praktycznie od momętu narodzin ( bo juz na porodówce
      z komórką w łapie musiałam pilnować paru spraw )
      Na szczęście pracuje w domu ....ale bnie jest to łatwe i najczęściej zaliczam "
      nocną zmianę" kiedy w około spokój.
      Oj ale nie narzekajmy...podziele sie z toba moimi pomysłamiby jakos było łatwiej
      ....

      1. mój syn nigdy nie miał łózeczka, spał z nami bo był strasznie ciężki , a mój
      kręgosłup nie wytrzymywał ciągłego wyciągania go z łóżęczka, niestety
      towarzystwo malucha było zarówno uciązliwe jak i stresujące , ( chodzi o zgnioty smile
      więc w pokoju przeznaczonym dla niego połozyliśmy na podłodze duży materac i tam
      on śpi.....a ja kursuje między moimi panani zwykle zostając u małego ok 3.00 (
      zapomniałam nadmienić , że on ma 15 miesięcy i nadzal cyckuje w nocy)
      powiem , zrobiło sie wygodniesmile
      zauwazyłam , ze kiedy jestem z nim to potrafi przespać cała nocsmile
      a kiedy chce cycka , to obsługuje się sam...czasem nawet nie pamiętam smile

      2. warto zorganizować sobie chociaż na jeden dzień opiekunkę.....bałam się tego
      okrutnie ale, zobaczysz odpoczniesz...pare godzin dla siebie ....super..
      nawet gdyby miała być zmałym w drugim pokojusmile

      3. mam dużo szczęścia , bo pode mną mieszka wspaniała dziewczyna która ma troche
      młodszą dziewczynkę.....nasze maluchy bawie się razem codziennie....raz u niej
      raz u mnie.....każda ma chwile dla siebie , az dwójką wbrew pozorom jest mniej
      zachodu.

      4 i chyba najważniejsze , by znaleźć sobie bratnią duszę....najlepiej z
      dzieckiem......

      życzę ci dużo wytrwałości , i cierpliwości...a zauważyłam , że im dzieciak jest
      starszy tym więcej jej potrzeba...pozdrawiam cieplutko...

      pomyśl ,że żadna teściowa do garów ci nie zagląda smile))
      • andaba Re: juz nie wiem , wysiadam 16.01.05, 23:28
        Wychowałam czworo bez pomocy - plusów ma to zdecydowanie więcej niż minusów,
        uwierz.
    • kalpa Re: juz nie wiem , wysiadam 17.01.05, 03:53
      od zawsze jestem mama samodzielna bez żadnej babci, a moje synki są już spore.
      chwilami mi ciężko, ale nie tylko dlatego, ze brak mi pomocy.
      Po prostu nikt tak nie dopieści wnuków jak czuła babcia.
      trudno.
      Kalpa
    • nanuk24 Re: juz nie wiem , wysiadam 17.01.05, 04:21
      No, to ja tez sie dopisuje do Wassmile
      Moja mama(ktorej nie widzialam 5lat)mieszka w Polsce, tesciowa mieszka w
      Rosji(jej w ogole nie widzialam), a my z mezem w Stanach, bez blizszej ani
      dalszej rodziny. Jestesmy zdani tylko na siebie. I szczerze mowiac to mi
      odpowiada. W przyszlosci nikt mi nie zarzuci, ze mi pomagalsmile
      Jezeli jestes bardzo zmeczona, moze sprobuj wynajac jakas opiekunke do dziecka,
      chociaz na kilka godzin. Odespala bys chociaz te nieprzespane noce...
      pozdrawiam
      nanuk
    • koa5 Re: juz nie wiem , wysiadam 17.01.05, 04:28
      My tez sami wychowujemy nasze dziecko (13 m-cy). Babcie sa daleko, maz pracuje
      do 18-ej, a ja chodze ciagle zmeczona. Nigdy jeszcze nie mialam chwili dla
      siebie. Zawsze wszedzie jestem z dzieckiem. Nie mamy zadnych opiekunek, cioc,
      znajomych, ktorzy mogliby z nim zostac. Ale uwierz, wole to niz mieszkanie z
      moimi rodzicami i ich pomoc. Doswiadczylam tego przez 2 m-ce i nigdy nie
      chcialabym tego powtorzyc. Sami radzimy sobie z problemami i jakos dajemy sobie
      rade. Zycze wytrwalosci! Na pewno bedzie juz tylko lepiej. Moze troche sie
      pogorszy przy zabkowaniu... ale potem to juz z gorkismile))
    • kolorko Re: juz nie wiem , wysiadam 17.01.05, 08:44
      Ja nie korzystałam z żadnej pomocy, a dgy mój synek skończył 7 miesięcy
      zaczęłam pracować w domu, głównie nocami, potem doszło drugie dziecko. Radzę
      sobie w ten sposób, że nie mam czasu myslec o tym, jak mi zlesmile Zrezstą
      zauważyłam, że im więcej mam obowiązków, tym lepiej sobie radzę- ale bałagan w
      domu mam cały czassad
      Jeśli chodzi o sen- może spróbuj przespać sie w dzień z dzieckiem, co do
      nocnego spania, u mnie niestety skończyło się tym, że dzieci sypiałay z nami (
      karmiłam piersią 2 i 2,5 roku), bo tylko wtedy miałam szansę na jakiś sensad
    • koleandra Re: juz nie wiem , wysiadam 17.01.05, 09:35
      Ja wychowuje dziecko praktycznie bez niczyjej pomocy. Kiedy Ada miała 2
      miesiące cierpiała na potężne kolki ale przyznam się szczerze, że to było tylko
      za dnia! Pamiętam nieprzespane noce kilka dni, tygodni po narodzinach - tak do
      2 miesięcy właśnie. Od samego początku starałam się uczyc dziecko, że noc jest
      od spania a dzień od jedzenia i czuwania. Nie stosowałam żadnych tam
      książkowych metod, kierowałam się własną intuicją i udało się to w miarę
      bezboleśnie. Spróbuj może skorzystać z jakichś porad, słyszałam o książce,
      która uczy jak nauczyc dziecko spać. Jakoś nie miesci mi sie w głowie żeby tak
      duże dziecko nie przesypiało nocy.
      No niestety ale mąż musi Ci trochę pomóc chociażby przestając Cię krytykować.
      Napisz może dlaczego dziecko nie chce spać? Dlaczego płacze nocą? Jest głodne?
      Boli je coś? Może ząbkuje - ale to przecież przejściowe.
      Kup w aptece herbatke Bobo Vity dla dzieci z jabłkiem i melisą - jest baaaardzo
      skuteczna, podaj ją dziecku wieczorem lub nocą.
      Cóż Ci jeszcze poradzić? Może nie biegnij od razu do dziecka jak zapłacze....
      daj mu te 5 minut czasem.
    • ewma Re: juz nie wiem , wysiadam 17.01.05, 09:56
      Ja też jestem w tej sytuacji że nie mam z kim zostawić córeczki, ponieważ moi
      rodzice mieszkają w innym kraju.Teraz mała ma już 2 latka więc jest troche
      lepiej,ale też trzeba się nagimnastykować żeby wyjść wieczorem.Jedyne szczęście
      że mam młodsza siostre która pomiędzy jedną randką a drugą zgadza się z małą
      posiedzieć.Więc rozumiem cię doskonale i potwierdzam czasem można zwariować.
Pełna wersja