wegatka
17.01.05, 14:35
A stres jest związany z egzaminami. Od września chodzę do szkoły. Miałam 11
lat przerwy w nauce. Myślałam, że uczenie się nie będzie mi sprawiać
trudności, a jednak ... Przez trzy kolejne weekendy mam po 4 egzaminy,
właściwie w pierwszym było nawet 5 - razem wszystkich jest 13. Po zdanych
9-ciu jestem wykończona, od soboty ciągle boli mnie głowa. Na samą myśl o
kolejnym weekendzie trzęsą mi się ręce. Za każdym razem, gdy mam wejść na
salę, wydaje mi się, że mam kompletną pustkę w głowie i prawie umieram ze
strachu. Jak na razie idzie mi dobrze, nawet bardzo, ale wciąż mam wrażenie,
że to kwestia przypadku - spasowały mi pytania. Ja wiem, że to pierwsza sesja
i że przy następnych może być łatwiej, jednak teraz jakoś wcale mnie to nie
pociesza. Może wy znacie jakieś sposoby na radzenie sobie ze stresem
przedegzaminacyjnym?
Pozdrowienia. Rozdygotana Wegatka