cmok6
20.01.05, 20:47
Witam,
Nie wiem co sie ze mna dzieje, ale ja nie chce miec dziecka! Moze jestem
za mloda (27lat). Rujnuje mi to zycie albo moze zrujnowac. Boje sie
powiedziec o tym mezowi. On tego nie zrozumie, bedzie mowil: "jaka ze mnie
kobieta?! Przeciez kazda chce miec dzieci". Teraz planujemy kupic duze
mieszkanie i zaczac starac sie o dziecko, ktorego ja nie chce! Mam dobra
prace, zarabiam nie mniej niz on ale to ja musze zrezygnowc z pracy gdy sie
dziecko urodzi nie on!Jemu jest latwo chciec miec dziecko bo on sobie
przyjdzie z
pracy i usiadzie na kanapie i tyle sie bedzie dzieckiem zajmowal! Nie
rozumiem, zeby powolac dziecko na swiat trzeba dwoje ale zeby je wychowywac i
zajmowac sie nim to tylko kobieta jest od tego! A tak nie powinno byc!
Powinnien tak samo musiec sie zajmowac i cos poswiecac dla dziecka nie tylko
ja! To jest straszne ze to wszysto jest zawalone na kobiete!Ale zeby je
zrobic to sa pierwsi ale zeby sie dziecmi zajac to ostatni, bo liczy sie
tylko wygodne zycie.I jak ja mam chciec miec dzieci skoro nie mam wsparcia a
najwiekszym dzieckiem jest moj maz! Mysle ze nie jedna kobieta ma takie
zycie. czemu my nie mozemy stworzyc sobie wygodnego zycia?! Urodzic i zawalic
wszystko na nich, wrocic sobie do pracy potem do domku obaidek pod nos,
popodzucac bobaska a jak zrobi kupke oddadc go tatusiowi i powiedziec "o
chyba cos zrobl" z taka
skrzywiaona mina. Zyc nie umierac nie prawdaz Panowie!
Niestey ale spotykam sie z obrazem nieodpowiedzilnych mezczyzn co kroku
chodzby moje kolezanki z pracy. jakie one maja zycie, ciagle sie zamartwiaja
o dzieci, zapracowane, wracaja zmeczone do domu-drugiej pracy i jeszcz =e nie
maja pomocy od mieza bo musza jego tez obslugiwac. i to ma byc szczesliwe
zycie we dwoje!? Mysle ze chcialabym miec dziecko ale bez meza Nie wychodze
za maz zeby jego obslugiwac tylko zeby byl moim partnerem i wsparciem, ojcem
z prawdziwego zdazenia by nie taktowal mnie jak przedluzenie swojej Mamuski
ktora za niego wszystko robila.Nie wiem moje malzenstwo to chyba pomylka, nie
nadaje sie na czyjas sluzaca. Npiszcie co myslice, jak
wyglada wasze macierzynswo i malzenstwo.
Pozdrawiam
Zalamana