nie wiem jak reagowac

21.01.05, 13:11
Moja 4 letnia corka jest z natury dosc grzeczna. Jednak nie zawsze sie slucha,
co wcale mnie nie dziwi smile. Wtedy staram sie jej powiedziec, ze zachowala sie
nie grzecznie, ze sprawila mi przykrosc, ze tak nie wolno itp. Staram sie
oczywiscie nie krzyczec. Po takim "skarceniu" ona wychodzi z pokoju ze
spuszczona glowa, siada na podlodze i mowi sama do siebie, ze jest nie
grzeczna, ze jest nie dobra dla mamy, dla taty, dla babci itp. I potem pyta,
czy ja kocham.
Nie wiem czemy tak robi. Zawsze staram sie jej tlumaczyc, ze jest bardzo
dobra, madra, grzeczna i ze tylko w tym momencie zle zrobila. I codziennie jej
powtarzam, ze ja bardzo kocham nawet, jak jest nie grzeczna.
Co robic? Zastanawiam sie, czy ona tak specjalnie sie zachowuje (jest troche
przebiegla smile czy jednak czuje sie skrzywdzona moimi uwagami. Ale jakos
przeciez musze jej zwracac uwage...
    • koleandra Re: nie wiem jak reagowac 21.01.05, 13:19
      Ja myslę, że specjalnie. Przyuwazyła, że po takiej jej reakcji mamusia zaczyna
      tłumaczyc i przepraszać...
    • marghe_72 Re: nie wiem jak reagowac 21.01.05, 13:36
      Powiedz Jej,ze Ją kochasz zanim zaczniesz mówic,ze źle postąpiła .
      Albo po tym jak Jej wytłumaczysz ,ze źle zrobiła itp..
    • mayessa Re: nie wiem jak reagowac 21.01.05, 13:36
      Tez tu podejrzewam "niezly szwindel"
      • ewa2233 Re: nie wiem jak reagowac 21.01.05, 13:39
        Ja w takich razach mówiłam "To, że Cię kocham jest oczywiste, ale teraz nie ma
        nic do rzeczy".
        -----------------------------
    • matkatina Re: nie wiem jak reagowac 21.01.05, 22:33
      No właśnie, może powiedz, że mama kocha, czy jesteś grzczna, czy też
      niegrzeczna, ale zrobiłaś mamie dużą przykrość. Albo spróbuj zignorować i
      popatrz na reakcję. Na pocieszenie dodam, że moja trzyipółlatka też tak ma...
    • goska_mama_kasi_i_gabrysi Re: nie wiem jak reagowac 21.01.05, 23:22
      kochamcie napisała:

      > Moja 4 letnia corka jest z natury dosc grzeczna. Jednak nie zawsze sie slucha,
      > co wcale mnie nie dziwi smile. Wtedy staram sie jej powiedziec, ze zachowala sie
      > nie grzecznie, ze sprawila mi przykrosc, ze tak nie wolno itp. Staram sie
      > oczywiscie nie krzyczec. Po takim "skarceniu" ona wychodzi z pokoju ze
      > spuszczona glowa, siada na podlodze i mowi sama do siebie, ze jest nie
      > grzeczna, ze jest nie dobra dla mamy, dla taty, dla babci itp. I potem pyta,
      > czy ja kocham.

      Myślę, że cały problem tkwi w zwrocie "sparwiła mi przykrość".
      Córeczka czasem robi coś złego (np. rozwala, psuje, biega, nie słucha). Może to
      robić bo jest wściekła z jakiegoś powodu, bo może być zmęczona, bo może nią
      targać jakieś inne uczucie, o którym mama nie ma pojęcia. Dziecko (jak i każdy
      dorosły) nie ma wpływu na to jakie uczucie się pojawia, uczucia się pojawiają i
      są. Mamy wpływ tylko na sposób wyrażenia tego uczucia.
      Jeśli będziesz mówić, że jest Ci przykro, to może córeczka połączyć to tak -
      mamie jest przykro, że jestem zła (a na to, że pojawia się złość dziecko nie ma
      wpływu).
      Gdyby moje dzieci się tak zachowywały (wygląda to na poczucie winy) -
      martwiłabym się i szukała przyczyny, błędu jaki popełniam.

      Co do zwracania uwagi.
      Nie odwołuję się do uczuć. Mówię, że nie robi się tego bo...
      - nie wrzeszczy - bo innym uszy pękają
      - nie rzuca, bo się rzeczy psują
      - nie biegnie na oślep, bo można się uderzyć.
      Często działa też przytulenie (to przy wściekłości z powodu zmęczenia).

      Moje córeczki mają: Kasia - 6 i pół roku, Gabrysia - za dwa miesiące 4 lata.
    • goska_mama_kasi_i_gabrysi Re: nie wiem jak reagowac 21.01.05, 23:31
      Polecam uwadze wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=5272155&v=2&s=0
      (zwłaszcza posty Joannybo)
Pełna wersja