Co na urodziny dla szesciolatki????

25.01.05, 22:24
Przyda sie kazdy pomyslsmile)
    • pola777 Re: Co na urodziny dla szesciolatki???? 25.01.05, 22:29
      ja ostatnio kupilam 7 letniej kuzynce blyszczyki do ust z sephory i male
      perfumki . Byla zachwycona .
    • inia25 Re: Co na urodziny dla szesciolatki???? 25.01.05, 22:31
      a kim jest szesciolatek: synem, chrzesniakiem, czy synem kolezanki?
      przyjacielem syna, czy kolega z zerowki??

      zaleznie od zainteresowan:
      syn - gra do playstation (jesli posiada takowe), fajny album, ksiazka, jakis
      odlotowy plecak
      chrzesniak - cos z drozszych zabawek typu edukacyjnego (nie wiem jakie sa dla 6
      latkow)

      takie propozycje - moja cora ma dopiero 9 miesiecy, wiec....

      dla pozostałych - fajna ksiazka, gra planszowa, komplet zolnierzykow??
      • inia25 teraz doczytałam ze to dla dziewczynki - sorki 25.01.05, 22:32
        w3ypadaja zolnierzyki.
        ale moze rzeczywiscie - komplet malowidel - widzialam w smyku fajne
        • mamagd Re: teraz doczytałam ze to dla dziewczynki - sork 25.01.05, 22:39
          Jest to dziewczynka, corka kolezanki z pracy.
      • monika19782 Re: Co na urodziny dla szesciolatki???? 27.01.05, 19:17
        Zestaw do robienia bizuterii
        Ciastolinę jakąś fajową
        Zestaw pieczątek

    • lola211 Re: Co na urodziny dla szesciolatki???? 25.01.05, 22:49
      torebka-zwierzak,kosmetyki niekoniecznie do malowania, ale np. mydelka czy
      fajny szampon- w Sephorze ogladalam takie komplety, moja "zaczytuje sie"
      Karolcia(o koraliku i kredce), fajne farby fluorescencyjne czy metaliczne,farby
      zelowe do szkla
      • inia25 Re: Co na urodziny dla szesciolatki???? 25.01.05, 22:54
        no to obstawiam fajny plecaczek kolorowy.
        a czym pasjonuje sie owa pannica??? moich znajomych cora w tym wieku jest
        zafascynowana konmi - wiec wszytko vco ma wizerunek konia jest u niej mile
        widziane.

        a moze fajna ksiazka??
        • inia25 wiem!!!! 25.01.05, 22:55
          ostatni 6-o letniej kuzynce kupilismy gre MEMO - byla wniebowzieta. to tag gra
          w ktorej zapamietuje sie pary karteczek-kolorowych obrazkow. koszt okolo 30 zl
    • semali Re: Co na urodziny dla szesciolatki???? 25.01.05, 23:33
      Z prezentów jakie dostała pod choinkę mojej sześciolatce najbardziej podobała się:
      lalka w stylu Barbie (wersja zimowa z deską surfingową, akcesoriami i ciuszkami)
      torebka - pluszowy piesek, gra Granny "Rodzinki", Puzzle 160 elementów,
      mięciutka lalka przytulanka. Kolejność w jakiej podałam nie jest przypadkowa smile))
      Zestawem do malowania też by nie pogardziła, ale już ma.
    • sylviakia Re: Co na urodziny dla szesciolatki???? 26.01.05, 09:13
      a może zapytaj mamy dziewczynki?
      bo np moja sześcioletnia Asia dostała zestaw do makijażu który do razu odpadł
      bo owszem jej się podobała ale że alergik to od razu dostała krostek a my z
      mężęm uwazamy ze 6-latek to nie malowanie... za to... prezentem extra był konik
      my llittle pony i malutki plusozwy kotek, lalka barbie my scene... puzzlami eni
      pogardzi bo bardzo lubi układać no i bajka z barbi w roli głównej(kaseta
      kosztuje ok 30 zł)...
      a na urodiznki córci teraz kupiłam śliczną koszulkę do spania z owieczką za 30
      zł w Smyku...
      Sylvia
      • mamagd Re: Co na urodziny dla szesciolatki???? 26.01.05, 20:39
        Jutro moze wybiore sie na zakupy to wykorzystam jakis pomysl. Niestety
        rozczaruje wszystkie mamusie polecajace kosmetyki bo malowidla to napewno nie
        beda,ale takze tym mamusiom dziekuje za inne pomysly.Jesli ktos chcialby
        jeszcze cos dodac bylabym wdziecznasmile)
    • anek.anek Re: Co na urodziny dla szesciolatki???? 26.01.05, 23:59
      Sześcioletniej siostrzenicy ostatnio kupowalismy (z różnych okazji i bez):
      -kosmetyczke pełną kolorowych gumek i spinek do włosów (jestem przeciwna
      kosmetykom upiększającym dla takiej dziewczynki)- w tym dwie takie "srebrne"
      z "diamentami" - szczyt kiczu, ale młoda była zachwycona
      - ksiązki, ksiązki, ksiązki - Zocha je uwielbia i jest na etapie "Ani z
      Zielonego Wzgórza" i innych ównie powaznych
      - puzzle 3D - drogie, ale super. Tyle, że trudne, bo 500 elementów. Trefla.
      Obrazek jest jakby hologramem, przestrzenny (złudzenie)
      - lalkę Pocahontas (firmowana przez disneya, na wzór Barbie)
      - spódniczkę (lubi się stroić)
      • lola211 Re: Co na urodziny dla szesciolatki???? 27.01.05, 09:52
        (jestem przeciwna
        > kosmetykom upiększającym dla takiej dziewczynki)

        Tak mnie to zastanawia, wiele osob podkresla iz kosmetyki dla dziewczynki sa
        be.Rozumiem, ze nie chca by z dziewczynki rosla pudernica, ktora juz od zarania
        sie tapetuje i odnajduje w tym przyjemnosc, ze to takie puste, o to chodzi?
        Sama tez widzac kiedys takie malowidla pukalam sie w czolo.Ale- moja obecnie 6
        latka praktycznie od zawsze siega po moje kosmetyki.Maluje sie paluszkiem, bez
        lusterka, cieniami, kredkami po twarzy, wyglada jak Indianin w barwach
        wojennych, czasem siegnie po przejrzysty blyszczyk do ust.To taka zabawa, po
        jakims czasie to zmywa,m gdy jej sie znudzi.Lubi tez na niby smarowac sie
        sztyftem dezo pod paszkami, prosi by ja skropic kropelka perfum.Spora radosc
        jej to daje.Oczywiscie w tym wszystkim nasladuje swoja mame, gdybym sie nie
        malowala pewnie by takich zabaw nie bylo.Zastanawiam sie czy nie kupic jej
        wlasnego zestawu, chocby dlatego ze chyba sa bezpieczniejsze dla skory niz te
        dorosle wersje, czy to rzeczywiscie takie niewychowawcze?
        Jednak jest to calkiem niewinne zachowanie, nie maluje sie zgodnie z zasadami
        sztuki wizazu, nie paraduje w makijazu po ulicy.
        • anek.anek Re: Co na urodziny dla szesciolatki???? 27.01.05, 12:02
          Lolu, wiem, że to naturalne zachowania. ale jest czymś innym dla mnie
          sporadyczne malowanie z mamą jej kosmetykami, a posiadanie własnych.
          Jestem konserwatywna w tym względziesmile
          Syn ubóstwia golić się razem z tatą, a później właśnie odrobina wody
          kolońskiej. I byłby pewnie zaszczycony gdyby dostał własną "wodę po goleniu".
          Ale nie kupię. Malowanie się z mamą ma ten urok, że miło spędzacie czas
          wyłącznie na babskich sprawach. To dla mnie element wychowawczy (chociaż głupio
          to może brzmieć, własne kosmetyki to przekroczenie magicznej bariery. I traci
          urok samo malowaniesmile Mam syna, nie córkę, może życie kiedyś zweryfikuje ten
          pogląd.
          • lola211 Re: Co na urodziny dla szesciolatki???? 27.01.05, 12:18
            Hmm, moje poglady byly takie same, zycie zweryfikowalo.Kojarzylam kosmetyki dla
            malych dziewczynek ze "stara- malenka", wypindrzona siusmajtka czy tez
            kandydatka bioraca udzial w wyborach malej miss.W rzeczywistosci wyglada to
            zupelnie inaczej.
            Pozdrawiam.
            P.S. A moja mala tez sie "goli" razem z tata, patyczkiem od lodow lub
            szpatulka.smile)
            • mamagd Czy twoje dziecko sie maluje-zmiana tematu :)) 27.01.05, 18:31
              Lola,
              co prawda ja zaczelam ten watek i nie chialam chyba tego powiedziec,zreszta
              kazdy ma swoje dziecko do wychowania. Ale porownam Ci dwie rzeczy o ktorych
              piszesz.
              1. "Spora radosc jej to daje........Zastanawiam sie czy nie kupic jej
              wlasnego zestawu"-moze malowac sie takze na niby,moja corka tez ma duzo pedzli
              do malowania ale nie sa to kosmetykami.
              2."A moja mala tez sie "goli" razem z tata, patyczkiem od lodow lub
              szpatulka.smile)"-dlaczego w takim razie tez jej nie dasz prawdziwej maszynki do
              golenia skoro to jej sprawia radosc tak jak postepujesz w przypadku
              kosmetykowsmile)

              To na tyle, ocenimy swoje racje za kilka lat smile)
              Mamagd
              • lola211 Re: Czy twoje dziecko sie maluje-zmiana tematu :) 27.01.05, 18:44
                Naprawde nie dostrzegasz roznicy pomiedzy kosmetykami a maszynka z ostrzem? Tak
                samo nie dam jej do reki prawdziwej wiertarki, to chyba zrozumiale.
                Jaka krzywde moze wyrzadzic sobie kilkuletnia panna kosmetykiem? Raczej go nie
                zje, do oka tez nie wsadzi.
                A jak kupuje dziecku balsam do ciala, tylko dla niej, taki z apteki, to tez źle
                robie? W koncu to tez jest prawdziwy balsam tylko dla niej, ktory nawet pachnie.

                Ja wcale nie chce prostowac osob, ktore sa na nie, zastanawia mnie tylko, czym
                wam sie tak te kosmetyki narazily? I jakie niebezpieczenstwa czyhaja na dzieci,
                ktore w wieku paru lat mialy wlasny zestaw do malowania?
                > To na tyle, ocenimy swoje racje za kilka lat smile)

                Ze niby co? Zwichnieta psychike bedzie dziecko mialo, jak sie jej kupi zestaw
                do smarowania po buzi?
    • adrianna_c Re: Co na urodziny dla szesciolatki???? 27.01.05, 09:56
      mamagd napisała:

      > Przyda sie kazdy pomyslsmile)

      Jako maniaczka książek własnie książki kupuję na prezenty dla dzieci. Ostatnio
      własnie dla sześciolatki była to książka "365 zagadek" - siostrzenicy bardzo
      się spodobała.
      ADA
    • agnisiaz Re: Co na urodziny dla szesciolatki???? 27.01.05, 10:00
      a u mnie furrorę robi gra i kto to jest czy cos takiego disneya graja dwie
      osoby zadając sobie pytania i zgadując na wzajem, kosztuje nie mało bo ok 55 zł
      ale jest naprawde super
      polecam
      aga mama wiki
    • ebbe Re: Co na urodziny dla szesciolatki???? 27.01.05, 10:56
      Polecam książkę pt."Mała księżniczka", a oprócz tego coś do zabawy.
      Książka jest najpiękniejsza na świecie. Pamiętam ją z własnego dzieciństwa.
      Teraz czytam prawie 6-letniemu synowi i też mu się podoba.
      • ewa2233 Re: Co na urodziny dla szesciolatki???? 27.01.05, 11:09
        zestaw "żelków" do malowania!!
        Maluje się tym na folii (może być "koszulka" jak na dokumenty) najpierw czarną
        robi się kontur, za 1/2 godziny wypełnia kolorami. Po 10 godzinach można
        oderwać i przykleić na szkle (np. na oknie).
        Dostał taki zestaw mój 10 latek i przez całe ferie maluje, maluje ...
        Hicior po prostu!
        -----------------------------
Inne wątki na temat:
Pełna wersja