"Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazience"

31.01.05, 09:47
Dziewczyny po pierwsze byłam zmuszona zmienić nick.Nie mogłam się zalogować a
hasło znałam na pamięc.Nie wiem co się stało więc z Kluski25 zmieniłam się w
misiek kasie i już.No nic ale do rzeczy.Otóż moje dziecię chodzi do
przedszkola.Ostatnio zaczęła mówić,że pani zamyka niegrzeczne dzieci w
łazience na"przysówke",czyli na zasuwke,z tego co rozumiem.Nie chciało mi się
wierzyć,w to co mówi bo przecież dzieci wymyslają różne historie.Nie
przejęłam się tym,ale Kasia ostatnio powiedziała,że pani zamknęła Olę w
łazience bo ona biła dzieci.No więc się pytam,czy Ola tam płakała w tej
łazience.Kasia na to,że tak,bo się bała.Skwitowała ta sytuację
zdaniem:Mamo,ja jestem bardzo grzeczna,bo się boję być sama w łazience!.No i
co ja mam zrobić?Iść do pani?Przecież nie powie mi że zamyka dzieci w
łazience.Jutro mam dzień otwarty w przedszkolu,więc zerkną czy jest zasuwka w
łazience,ale nie sądzę.Co radzicie porozmawiać z panią,bo sama nie
wiem.Jednak jeżeli to prawda to co to za metody???Pomózcie.Magda
    • misiek.kasia Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 09:49
      To jeszcze ja.Dodam tylko,że młoda bardzo lubi chodzić do przedszkola,kocha
      panie,teraz jest chora więc nie chodzi,ale już teskni za przedszkolem.no i co o
      tym mysleć?
      • l.e.a Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 09:52
        Nie bagatelizowałabym sprawy, watpie czy dziecko w wieku przedszkolnym
        potrafiło by zmyslic coś takiego ! Może porozmawiaj z rodzicami innych dzieci ?
        Takie zachowanie przedszkolanek jest KARYGODNE !!!( łagodne słowo ).

        Pozdrawiam - lea
    • gagunia Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 09:51
      Zareagowalabym od razu. Skontaktowalabym sie z mama tej Oli i spytalabym czy
      dziecko sie skarzylo. Jesli tak, to zjechalabym babe rowno, powieadomilabym
      dyrekcje, az odechcialoby jej sie do roboty przychodzic.
      • iwcia75 Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 12:21
        nie gaguniu, tak nie mzona- najpierw trzeba isc do zrodla,czyli do tej pani i
        wprost zapytac. latanie od razu do dyrekcji uwazam za niesmaczne
        • gagunia Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 22:05
          przeciez mowie, ze najpierw bym babe zjechala. poza tym watpie, zeby sie
          grzecznie przyznala: tak, zamykam dzieci w lazience, bo nie potrafie sobie z
          nimi poradzic.
    • mamadwojga Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 09:53
      Jak dziecko tak mówi to pewnie pani zamyka w tej łazience. Dzieci nie są w
      stanie takich rzeczy wymyślić. Tylko że za to pani grozi przynajmniej
      zwolnienie z pracy. Gdyby w przedszkolu mojego dziecka pojawiło się choć
      podejrzenie takiej praktyki na pewno zrobiłabym awanturę na pół miasta.
      Najpierw radzę porozmawiać z innymi rodzicami, potem z panią i dyrekcją.
      • black_currant Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 11:54
        Popieram Gagunię. Też zaczęłabym od rozmowy z mamą Oli.

        A co do dziecięcej wyobraźni - moja córka ostatnio opowiadała niani, że ja (!)
        ją zbiłam i schowała się pod stół i płakała. Nie wiem skąd jej to przyszło do
        głowy, szczególnie, że wychowujemy ją 'bez klapsów' nie mówiąc o jakimkolwiek biciu.

        Mi mówiła, że niania przyprowadziła do domu czarnego pana (pod drążeniu tematu
        miał to być murzyn, a nie kominiarz), który siedział cały dzień u mojego męża
        przy komputerze.

        Tak więc dzieci potrafią czasem zmyślać. Chociaż oczywiście nie wolno
        bagatelizować sytuacji i trzeba wszystko dokładnie sprawdzić.

        Pozdrawiam

        -----------------------------
      • iwcia75 Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 12:23
        mamodwojga, rozmowa z rodzicami? po co? od razu nalezy isc prosto do tej pani i
        zadac pytanie wprost, wyrazic swoje zdanie na ten temat. nie robi sie awantury
        na pol miasta tylko z powodu podejrzen- tak sie wlasnie psuje komus opinie bez
        powodu
        • milarka Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 13:07
          iwcia75 napisała:

          > mamodwojga, rozmowa z rodzicami? po co? od razu nalezy isc prosto do tej pani
          > i zadac pytanie wprost, wyrazic swoje zdanie na ten temat. nie robi sie
          > awantury na pol miasta tylko z powodu podejrzen- tak sie wlasnie psuje komus
          > opinie bez powodu

          Moim zdaniem, najpierw należałoby porozmawiać z innymi rodzicami - zwłaszcza z
          rodzicami tej Oli, która podobno była zamknięta, jeżeli inne dzieci potwierdzą,
          że pani zamyka dzieci w łazience to poszłabym od razu do dyrekcji - bo co może
          powiedzieć owa pani? może np. zaprzeczyć - i co wtedy?
          Rozumiem Iwciu, że wypowiadasz się tutaj z pktu widzenia nauczycielki, ale
          zamykanie dzieci jest czymś NIEDOPUSZCZALNYM!!!, z taką panią nie miałabym
          raczej o czym rozmawiać.
          • iwcia75 Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 13:26
            milarko, wypowiadam sie zpktu widzenia nauczycielki,ale nie tylko o to mi
            chodzi. dzialanie rodzicow tez lepiej,zeby bylo skuteczne,a latanie do dyrekcji
            sposobem skutecznym nie jest. uwierz mi. jesli to mloda pani,to dostanie tak po
            uszach,ze jej sie odechce pracy raz na zawsze-a to chyba nie o to chodzi,tylko
            o to,zeby zmienila swoje postepowanie. nie skresla sie nikogo za 1
            przewinienie,ktore w dodatku jest podejrzeniem jedynie. jesli to starsza
            nauczycielka z kolei, to dyrekcja wstawi sie za nia i tez nic nie wskuracie.
            dlatego trzeba z nia osobiscie porozmawiac i powiedziec,ze to sie wam nie
            podoba, nalezy tez to zrobic w miare kulturalnie, nie od razu z awantura.
            zdecydowana wiekszosc nauczycieli jest otwarta dla rodzicow i chcetnie poslucha
            ich rad lub konstruktywnej krytyki. to rodzice czesto boja sie nioepotrzebnie
            tego kontaktu.
    • 18lipiec hehe 31.01.05, 11:22
      Jak nie ma innego wyjścia, to może żeby nie zwariować zamyka te najbardziej
      niegrzeczne...swoją drogą jak obserwuję dzieci znajomych to wcale się nie
      dziwie........
      • katse tylko do 18lipiec 31.01.05, 11:30
        18lipiec

        do tego posta to ja Cię nawet lubiłam - może dlatego, że nie uważnie czytałam
        Twoje wypowiedzi.

        K
        • 18lipiec Re: tylko do 18lipiec 31.01.05, 11:45
          Nie powiem gdzie to mam. Jednym postem nie mogłam zmienić aż tak twojego
          stosunku do mnie,wiec sądzę ze to tylko taka mała prowokacja i chęć
          przyczepienia się.
      • inia25 Re: hehe 31.01.05, 11:34
        no tak jak dziecko jest energiczne i żywiołowe, to może mu od razu buzie
        plastrem zaklejac i wiazac rece z tylu?????
        koszmar, pani w przedszkolu powinna byc odporna na obcowanie z "niegrzecznymi
        dziecmi", a jak nie moze sobie poradzic, to czy nie mozna porozmawiac z
        rodzicami takiego urwisa?????
        ja bym tego nie zostawila bez interwencji!!!
        • 18lipiec Re: hehe 31.01.05, 11:46
          Nie wiem jakie Ty urwisy widzialaś, ale ja widziałam takie że zamknięcie w
          łazience to baardzo łagodna wersja walki o chwilę spokoju...
          Tak samo jak są niekompetente przedszkolanki, tak samo są dzieci z którymi
          wytrzymać się nie da.
          • mama_szefusia Re: hehe 31.01.05, 12:42
            Tylko, że pani przedszkolanka nie pracuje w przedszkolu po to żeby mieć "chwile
            spokoju".
            • 18lipiec Re: hehe 31.01.05, 12:53
              Najbardziej właśnie wspołczuję przedszkolanką. Wolałabym być górnikiem niż
              zajmować sie dziecmi.
              • iwcia75 Re: hehe 31.01.05, 13:05
                ano Lipiec, musze ci przyznac racje. parcuje w tym zawodzie (nauczyciel) tylko
                6lat,a czuje sie jak wrak zawodowy. nauczylam sie radzic sobie z dziecmi,ale
                jakim kosztem i ile to wymaga pracy,to ja tylko wiem.
          • nanuk24 Re: hehe 01.02.05, 02:18
            18lipiec napisała:

            > Nie wiem jakie Ty urwisy widzialaś, ale ja widziałam takie że zamknięcie w
            > łazience to baardzo łagodna wersja walki o chwilę spokoju...
            > Tak samo jak są niekompetente przedszkolanki, tak samo są dzieci z którymi
            > wytrzymać się nie da.
            >

            Lipiec. Przedszkolanka, o chwile spokoju to moze sobie powalczyc ze swoimi
            dziecmi u siebie w domu. W pracy jest, zeby pracowac a nie odpoczywac. Dla mnie
            jej postepowanie jest karygodne, takze zareagowalabym od razu.
        • ewa2233 Re: hehe 31.01.05, 11:58
          Ja bym tam dziecku wierzyła, ale przed rozmową z panią skontaktowałabym się z
          mamą jakiegoś innego przedszkolaka (np. poszkodowanej Oli).
          Gdyby się potwierdziły informacje - wtedy przed rozpoczęciem spotkania,
          poprosiłabym panią na stronę i powiedziałabym, co usłyszałam (z zaznaczeniem,
          że nie tylko od mojego dziecka). Ggdyby pani zaprzeczała (a na 100% będzie)-
          powiedziałabym, że nie chcę robić dochodzenia czy to prawda, tylko chciałam
          zwrócić uwagę, bo jednak dzieci się CZEGOŚ boją.
          -----------------------------
          • iwcia75 Re: hehe 31.01.05, 12:34
            Ewo, taki sposob postepowania, jaki zaproponowalas pzryniesie najlepsze
            rezulataty. najgorsze co mozna zrobic,to leciec zaraz do dyrekcji z awantura.
            nie tylko to malo taktowne,ale czesto krzywdzace i malo skuteczne. czy w was,
            nawet gdybyscie cos zle zrobily, nie wywolaloby to buntu??

            mama pewnej mojej uczennicy, gdy sie ze mna spotykala, to prawie mi w tylek
            wchodzila, "pani iwonko to, pani iwonko tamto" jednoczesnie poleciala gdzies
            naskarzyc,ze niczego nie nauczylam jej corki (prawda- jej akurat niczego nie
            nauczylam przez 4lata). efekt- nie mam ochoty patrzec ani na matke, ani na
            corke, a winna sie nie czuje.
            • ewa2233 do iwci75 31.01.05, 12:43
              Chyba mnie nie zrozumiałaś iwciu75!
              Napisałam by podejść DO PANI (nie do dyrekcji!!!) w dodatku - na osobności
              i powiedzieć, że słyszałam o czymś takim i nie dochodzę czy to prawda tylko,
              że COŚ dziecko wystraszyło! By pani zwróciła uwagę.
              Mój syn odmówił chodzenia do przedszkola, bo pani KRZYCZY.
              NA INNE DZIECI!
              -----------------------------
              • iwcia75 Re: do iwci75 31.01.05, 12:48
                Ewo, dobrze Cie zrozumialam-przeczytaj ejszcze razsmile napisalam,ze to,co Ty
                zaproponowalas (podejscie do pani) przyniesie dobry skutek. absolutnie sie z
                toba zgadzam.
                o checi latania natychmiast do dyrekcji i awantury na pol miasta pisal kto
                inny, niewazne zreszta,ale uwazam to za lekki nietakt
                • ewa2233 do iwci75 - ok :) 31.01.05, 12:49
                  -----------------------------
        • iwcia75 Re: hehe 31.01.05, 12:27
          oczywiscie,ze pani przedszkolanka powinna porozmawiac z rodzicami,jesli z
          dzieckiem sa klopoty. ale niestety takie rozmowy czsto (choc nie zawsze)malo
          daja, bo rodzice zwykle mowia,ze "on juz taki jest",a w domysle "a radz sobie
          sama, babo, skoro taki zawod sobie wybralas"
    • melka_x Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 11:57
      Dzieci mają bujną wyobraźnię, jednak prawdopobieństwo, że tego typu historia
      jest zmyślona wydaje się nikłe. Ja bym chyba na Twoim miejscu porozmawiała
      najpierw z przedszkolanką, a później z dyrekcją. Wygląda na to, że
      przedszkolanka nie radzi sobie z dziećmi, czyli nie nadaje się do takiej pracy.
      Nie mówiąc o tym, że zostawienie i zamknięcie dziecka w jakimś pomieszczeniu
      bez czyjejś obecności jest de facto zostawieniem dziecka bez opieki.
    • iwcia75 Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 12:19
      pamietam,ze jak chodzilam do przedszkoila to tez nas zamykano w lazience ( w
      trojke, bo bylo nas 3 takich wariatow),ale nic mi sie od tego nie stalo. pewnie
      gorzej by bylo, gdyby mnie tam sama zamykali
      • ligia76 Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 12:37
        W łazience mnie nie zamykali, ale w kącie stałam codziennie.
        Podczas mojej "kariery" przedszkolnej rozbiłam wazon z paninego biureczka, rozbiłam jeden z żyrandoli (nie pamietam jak, bo wysoko dyndało), nagminnie wyrzucałam zabawki przez ogrodzenie itd.
        Mama przychodząc po mnie, prawie zawsze zastanawiała się co zrobiłam tym razem
        smile
        Zamykanie w łazience to "lekka" przesada, dziecko może w ten sposób skutecznie zrazić się do instytucji przedszkola i nabawić lęków.

        Pozdrowienia
        Ligia
    • maw51 Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 12:37
      Jak byłam mała też kilka razy zostałam zamknięta w przedszkolu, nie w łazience
      tylko w schowku na materace bez okien. Nie robiłam nic strasznego po prosty
      byłam bardzo szybkim dzieckiem i czasami szybciej coś robiłam niż myślałam. W
      przedszkolu, do którego chodziłam to była często stosowana kara. Co dziwne do
      dziś to pamiętam. Nie wiem może przez to mam klaustrofobie
      • kiranna Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 13:10
        Nie pamietam kar ze swojego przedszkola, pamietam za to nagrody smile
        Najgrzeczniejsze dziecko "opiekowalo sie" najnowszymi zabawkami, kazdy chcial
        byc grzeczny! Do dzis pamietam jak przyszla kolej na mnie i bylam mama pieknej
        wielkiej lali smile Jaka bylam szczesliwa!
        Nie wiem czy u nas byly kary, moze tak, chyba stawiano dop kata, ale ja ich
        naprawde nie pamietam, wiec o czyms to swiadczy. Kary zazwyczaj wywieraja
        pogromny wplyw na mloda psychike, wiec cos by pewnie zostalo w mojej pamieci.
      • 18lipiec Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 13:14
        Z tego co pamiętam to i wobec mnie stosowano rózne kary, podobne do
        opisywanych.
        Nie zauważyłam by to się na mnie jakoś odbilo.
        • inia25 Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 13:24
          na niektorych dzieciach kazda kara odbija sie inaczej. po twardzielach to
          splywa, ale dziecko wrazliwe moze miec jakies urazy.
          rozumiem kary w stylu: stanie w kacie, niebawienie sie zabawkami itp. Ale
          zamykanie w łazience???? to dla mnie koszmar jakis
          • 18lipiec Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 13:41
            To może trzeba by wychowywać dziecko na twardziela a nie na płaczące ciepłe
            kluchy.
            • lola211 Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 01.02.05, 00:15
              "Wychowywac na twardziela" kilkulatka.Lipiec, Twoja ignorancja w temacie
              pt."dzieci" jest coraz bardziej widoczna.Ne bede Ci tlumaczyc dlaczego, bo to
              rozmowa ze slepym o kolorach by byla.
        • melka_x Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 13:32
          18lipiec napisała:

          > Z tego co pamiętam to i wobec mnie stosowano rózne kary, podobne do
          > opisywanych.
          > Nie zauważyłam by to się na mnie jakoś odbilo.

          Ty może nie zauważyłaśwink))
          • 18lipiec Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 13:41
            Bo się nie odbiło. Byłam dzieckiem które olewało takie sprawy.
            Nie ryczałam, nie skarzyłam. Po prostu olewała to.
          • wieczna-gosia To jak z ta belka ;) 31.01.05, 14:58
            melka_x napisała:

            > 18lipiec napisała:
            >
            > > Z tego co pamiętam to i wobec mnie stosowano rózne kary, podobne do
            > > opisywanych.
            > > Nie zauważyłam by to się na mnie jakoś odbilo.
            >
            > Ty może nie zauważyłaśwink))

            i bynajmniej nie chodzi o marka wink
        • janet3 Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 21:57
          18lipiec napisała:

          > Z tego co pamiętam to i wobec mnie stosowano rózne kary, podobne do
          > opisywanych.
          > Nie zauważyłam by to się na mnie jakoś odbilo.
          >
          > Odbiło odbiłosmile))
          Właśnie ty jesteś tego najlepszym przykładem że tak karać dzieci nie wolnosmile))
        • seala Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 01.02.05, 00:21
          18lipiec napisała:

          > Z tego co pamiętam to i wobec mnie stosowano rózne kary, podobne do
          > opisywanych.
          > Nie zauważyłam by to się na mnie jakoś odbilo"

          Oj odbiło się, odbiło. I to bardzo.
    • ivia Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 13:28
      Mój syn będąc jeszcze w przedszkolu stłukł kamieniem szybę (od drzwi
      balkonowych) ale nikt go nigdzie nie zamykał i nie stawiał do kąta. Była jednak
      w przedszkolu pani, której się panicznie bał, bo ona krzyczała na dzieci. Ja
      bardzo długo o tym nie wiedziałam, bo on bał się o tym powiedzieć. Kiedyś
      powiedział przez przypadek a ja go wypytałam o resztę. Zanim jednak doszło do
      bezpośredniej konfrontacji z panią przedszkolanką, przeprowadziłam prywatne
      śledztwo, czy tak faktycznie jest. No i było. Pewnego razu byłam świadkiem, jak
      p. Marlenka się zwraca do 5-letnich dzieci (byłam z synkiem w szatni a ona nie
      słyszała, że ktoś wszedł), i wg mnie to mało powiedziane, że krzyczała, ona się
      na nie wydzierała i wrzeszczała. Wtedy poszłam do niej i zupełnie grzecznie
      przedstawiłam jej wersję mojego synka i zapytałam, czy muszę przenieść go do
      innego przedszkola. A ona na to, że jemu się tylko tak wydaje, że może czasem
      podniesie głos, ale ona już tak ma, i wszyscy wiedzą, że ona tak się zwraca do
      innych itd. Powiedziałam, jej tylko, że mój syn ma 5 lat i nie musi wiedzieć
      czy ona tak ma czy nie, jest wrażliwym dzieckiem i boi się jej, i jeśli taka
      sytuacja się będzie powtarzać to będę zmuszona go zabrać z tego przedszkola.
      Pani była bardzo miła i zapewniała, że nie ma najmniejszej potrzeby. I powiem
      szczerze, że już więcej nie było takich sytuacji, a przynajmniej mój syn się
      nie skarżył a podpytywałam go często.

      Ivia
      • iwcia75 Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 13:30
        no i obylo sie bez skarg do dyrekcji i awantur smile
        • jemma Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 13:49
          Miałam kiedyś mały problem w przedszkolu mojej córki z jedną z pracujących tam
          pań,nie poszłam od razu do dyrektorki,porozmawiałam spokojnie z wychowawczynią
          i problem zniknął.Jednak powiedziałam sobie ,że jeśli ta rozmowa nic nie da,to
          pójdę do pani dyrektor,to byłaby ostateczność,byłoby mi ciężko to zrobić
          pewnie,ale nie zostawiłabym problemu nie rozwiązanego.Nie było to takie poważne
          jak zamykanie dzieci za karę,co uważam,za conajmiej dziwne praktyki w
          przedszkolu
          • iwcia75 Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 13:59
            jemma, zgadzam sie z toba jesli chodzi o to,ze gdy rozmowa z pania nic by nie
            dala, wtedy trzeba zglosic zle zachowanie dyrekcji. zwykle jednak taka rozmowa
            wystarcza. zawsze oczekiwalam tego,zeby rodzice przychodzili do mnie
            bezposrednio z problemami i uwagami. skarg do dyrekcji boje sie panicznie.

            nie wiem,jak jest w przedszkolach,ale w szkolach panuje okropna atmosfera
            miedzy nauczycielkami...ech ostatnio i tak rodzice sie opamietali z tymi
            skargami do dyrekcji,ale byl czas,ze skarzyli jak za przeproszeniem najgorsi
            donosiciele i widzialam,ze jak na jakas byla skarga, to inne babki az rece
            zacieraly.
            • jemma Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 14:11
              Wiem,Iwcia mam siostrę nauczycielkę
    • kasia_wp Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 13:45
      horror po prostu ,a mój synek idzie niedługo do przedszkola
    • misiek.kasia Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 14:48
      Dziewczyny dzięki za wszystkie odpowiedzi.Jak już pisałam jutro jest dzień
      otwarty więc zrobię wywiad.Na szczęście wiem która kobieta jest mamą Oli więc
      zapytam.Nie chcę lecieć od razu do dyrekcji ze skargą bo kurcze za mało mam
      dowodów.Ufam mojemu dziecku,ale od kiedy poszła do przedszkola,opowiada różne
      historie,jednak z palca raczej nie wyssała,coś takiego musiało być.Co do pani
      przedszkolanki,kobieta jest juz starsza,ona wychowywała mojego męża w tym
      przedszkolu.Niedługo idzie na emeryture.Może poprostu już je nie zależy,nie
      wiem.Naprawdę Wam dziękuję i napiszę jutro co i jak.
      • semali Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 23:54
        misiek.kasia napisała:

        > Co do pani
        > przedszkolanki,kobieta jest juz starsza,ona wychowywała mojego męża w tym
        > przedszkolu.Niedługo idzie na emeryture.
        Skoro to starsza osoba, już przed emeryturą to jak najbardziej prawdopodobne, że
        stosuje takie praktyki, tak jak tu już kilka osób napisało i również znam to z
        doświadczenia kiedyś przedszkolanki często stosowały takie kary. U mnie w
        przdszkolu kiedyś zamknęły dzieciaka (był chyba strasznie niegrzeczny) w jakiejś
        komórce, a potem panikowały, bo coś go tam pogryzło i miał ślady no i bały się,
        co na to jego rodziece powiedza.
        Wyjaśnij sprawę koniecznie, najpierw porozmawiaj z maą Oli potem z nauczycielką
        ale obstawiam na 100% że dzieci tego nie wymyśliły.
        Pozdrawiam. Ewa
        Może poprostu już je nie zależy,nie
        > wiem.Naprawdę Wam dziękuję i napiszę jutro co i jak.
    • wieczna-gosia Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 15:00
      Pogadalabbym z przedszkolanka. Mi tez sie wydaje nikle ze dziecko wymyslilo. A
      jesli nawet- to najwyzej sie o tym dowiesz.
      Jesli jest to prawda- to nie po to sie konczy studia o kierunku pedagogicznym
      zeby dzieci gdziekolwiek zamykac. A z innymi rodzicami rozmawialas? Warto wink
    • grrrrw Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 16:47
      Zajrzłabym "na grupe" i zorientowała sie, co to własciwie znaczy w
      przedzkolu "łazienka".
      Zazwczaj łazienka to obszerne pomieszczenie z oknem, przeszklone na sale
      zabaw, znajduja sie tam kabinki na sedesy i rzad umywalek i wieszaczkow na
      reczniki.
      Umieszczenie za kare dziecka w takim pomieszczeniu, podczas gdy reszta dzieci
      spedza czas w sali ogolnej wydaje mi sie zupełnie rozsadne. Jest to po prostu
      wersja stania w kacie.
      Stosowałabym, jesli dziecko ustawione w kacie dalej popisuje sie, spiewa,
      pokrzykuje i przeszkadza prowadzic zajecia grupowe.
    • miriam_b Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 31.01.05, 21:59
      ja proponuje pogadaćsmile...sprawdzić najpierw tą zasuwke czy jest...a potem
      porozmawiać...u nas było z mydełkiem...córa w domu myje rączki sama i ciągle
      jak przychodziła z przedszkola narezkała że pani nie chce jej dać mydełka tylko
      chowa wysoko na szafce a one myją tylko wodą...więc poszłam spytałam a pani na
      to że jednorazowe zdarzenie i zawsze mydełko jest...narobiłam apni poprostu
      wstydu b oprzy niej spytałam córkę czy mydełka nie było tylko raz czy zawsze
      nie ma...a córa zaczęła się poprostu upierać że nie ma zawsze...pani nie
      protestowała i zrobiła się batrdzo czerwona(poza tym problem powtazrał się u
      znajomej której córa mówiła to samo)...i powiedziała że mydełko już napewno
      będzie..po czy zakończyłam rozmowę mówiąc że dziecko nie zapamięta w ten
      sposób jednorazowego zdarzenia powtarzając je dzień w dzień i sie
      skarżąć...podziałało...mydełko jestsmile
      • mmsol Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 01.02.05, 13:18
        Wszystkim którzy w tej rozmowie wypowiedzieli się ZA zamykaniem dzieci w
        łazience (bez różnicy z oknem czy bez) czy też w jakimkolwiek innym
        pomieszczeniu powiedziałabym że NIC nie wiedzą o dzieciach i ich wychowaniu -
        nawet jeśli wydaje im się inaczej. Stwierdzenie że skoro mi się nic nie stało
        to innym też jest poprostu bezmyślne. Polecam program (choć nie wiem czy jest
        jeszcze emitowany w TP) o ,,zaklinaczce dzieci,, - doskonale jest tam pokazane
        że nawet najbardziej rozbrykane dzieci to nie diabły z piekła rodem, po prostu
        mają swoje problemy i niepotrafią jeszcze ich rozwiązywać, a są osoby które
        potrafią pomóc, wiedzą jak postępować..szkoda że tak mało takich ludzi.
        Pewnie pani która rozwiązuje problemy tych dzieci i ich rodzin skrytykowałaby
        niejedno postępowanie naszych przedszkolanek.
        A tak na marginesie znałam jedną przedszkolankę która była wspaniałą osobą,
        wszystkie dzieci ją kochały i słuchały się jej - była miła ale stanowcza, miała
        to coś co nazywa się powołaniem ...
        pozdrawiam
        mmsol
    • grrrrw Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 01.02.05, 14:59
      W szkołąch szpitalach oraz oczywiscie w przedszkolach nie ma zadnych zasówek na
      drzwiach do łazienki. A jesli nawet, to chyba raczej od srodka taka zasuwaka
      powinna byc. Wiec moze to jakies inne pomieszczenie gospodarcze zwane lazienka
      z zasuwka od zewnetrznej strony ?
    • ariana1 Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 01.02.05, 15:48
      Ciekawa jestem finału tej absorbującej sprawysmile
    • misiek.kasia Re: "Mamo,pani zamyka niegrzeczne dzieci w łazien 02.02.05, 12:02
      No jestem dziewczyny.Byłam wczoraj na zebraniu.Niestety mamy Oli nie
      było,wogóle była tylko siódemka rodziców i żadne nie było w temacie.Dzieci nie
      mówiły o czymś takim.W łazience nie ma zasuwki tylko haczyk,co mnie też dziwi
      bo niby po co on tam jest?Pani była baaardzo miła,chwaliła dzieciaki.Kurde sama
      nie wiem co mam mysleć,jestem w kropce.Nie chcę oskarżać kobiety,jeszcze
      zapytam innych rodziców,ale przecież nie mogę olać sobie tego co mówi mi moje
      dziecko.Niestety narazie moje dziecię jest chore,40 stopni gorączki,wymioty
      więc do przedszkola nie chodzi.Wiem,że większość z Was poszłaby do pani i się
      zapytała wprost,ale nie było jak każdy miał do pani jakieś pytania a ja
      musiałam zwiewać bo dziecko chore i już tęskniło.Dziękuję Wam za rady,i za to
      że jednak przejmujecie się,że można na Was liczyc.Magda
Pełna wersja