czego nigdy nie zrozumiecie u faceta?

01.02.05, 12:38
ja nie zrozumiem 3 rzeczy:
1) jak można isc z gazetą do kibelka i siedziec tam tak długo (próbowałam)
2) nierozróżniania kolorów - tylko podstawowe np seledynowy to niebieski smile!
3) braku domyślności - cały rok mówisz co byś chciała na urodziny a i tak
dostajesz wazon z pobliskiej kwiaciarni, kupiony na ostatnią chwilesmile
Pewnie by sie jeszcze cos znalazło np sikanie w plenerze NA COS a nie w pustke
i tp ale czekam na wasze spostrzeżeniasmile
    • 18lipiec Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 12:47
      -tego że nie opuszczają deski w kiblu
      -tego że nie umieją powiedzieć stop jeśli chodzi o picie- każdy kogo znam!
      nawet mój rzadko pijący ojciec nie wie kiedy powiedzieć stop
      -tego że nie zauważą nowego koloru włosów ale odrosty TAK! - przynajmniej mój
      tak ma.
      -tego milczenia po kłótni kiedy ja chcę koniecznie o "tym" porozmawiać
    • mayessa Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 12:54
      Ja chodze do klopa z gazeta i siedze tam strasznie dlugo. Nawet nie wiesz jakie
      to przyjemne.
      • wegatka Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 13:00
        He, he ja też tak mam, dawniej chodziłam nawet z krzyżówką, a teraz uwaga! nie
        spadnijcie z krzeseł - gdy namiętnie grywałam w Socobana (chyba tak to się
        nazywało) to zdarzało mi się iść do klopa z laptokiem smile))
      • kasia_sapulka Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 13:14
        - czemu woli zostać jeszcze jedną noc w Warszawie z kumplami niż przyjechac
        wcześniej do nas
        - jak poprzedniczka nie rozumiem czemu nie potrafią powiedzieć stop przy
        alkoholu
      • kazia76 Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 02.02.05, 10:23
        pewnie że przyjemne,tylko nogi drętwieją
    • lgosia1 Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 13:02
      nie rozumiem, dlaczego łatwiej jest odmówić prośbom żony niż prośbom dalszej
      rodziny lub obcych?
      • malagos2 Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 13:11
        jestem tolerancyna, naprawdę - pozwalam palić w lóżku - choć nie rozumiem,
        godzę się na siedzenie z laptopem w łazience, na mokry ręcznik rzucony byle
        gdzie, na brudne skarpetki pozostawione na podłodze w sypjalini itd ale za
        cholerę nie zrozumiem jak można jeść zimną zupę i wogle jeść byle co i byle
        jak. Brrrr
    • wegatka Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 13:13
      Nie zrozumiem czemu grubi i obleśni faceci (nie piszę o swoim smile) uważają się
      za supermenów, a o kobietach mających ciut nadwagi wyrażają się z pogarda.
      • 18lipiec Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 13:19
        Właśnie, trafiłaś !!!!!!!!!!!!

        I nie rozumiem jak mało wykształceni,mało zarabiający,obleśni i glupi faceci
        mają wymagania co najmniej - modelka, po Harvardzie z zarobkami w Euro!
        • wagulek Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 13:41
          za Chiny nie moge zrozumieć, jak można od 11 miesięcy robić dziecku codziennie
          kilka razy butlę-i za KAŻDYM RAZEM na moja prośbe, zeby zrobił małemu butlę
          zadaje to samo pytanie "ILE"-przecież robi to codziennie, za kazdym razem
          mówię, ile wody, ile miarek kaszki itd-jakoś ciężko to zapamietać? A jakos jak
          mnie nie ma domu-mały nie gloduje, dostaje swoją butlę, bez tego pytania-nie
          rozumiem....
          nie rozumiem, jak mozna siedzieć godzinami w wannie z juz zimną wodą i czytać
          gazetę
          jak cięzko odmówić koledze, a jakoś żonie bez problemu...
          oraz wszystko co powyżej napisałyście-tez nie rozmumiem...pozdrawiam.
    • gagunia Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 13:46
      miniakoz napisała:

      > ja nie zrozumiem 3 rzeczy:
      > 1) jak można isc z gazetą do kibelka i siedziec tam tak długo (próbowałam)


      haha, tez tocze wojny o to.
      a druga sprawa jak moznanie wiedziec, o co sie baba wkurzyla albo obrazila.
      przeciez to oczywiste smile ciezko kapujacy sa ci faceci. wkurzaja mnie pytania: o
      co ci chodzi?
    • martelia1 Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 13:53
      Przyklad z gazetą w kiblu moge zrozumieć, tak ma moj maz i ojciec.
      Umiar w piciu moj akurat ma i w tym jest pewnie jednym z niewielu...
      A nie zrozumiem:
      - jak poprosze o umycie naczyn to mowi, ze umyje, ale trzeba na to czekac dosc dlugo, wiec z nieceirpliwosci sama myje,a potem on na to, po co, przeciez i tak bym umyl
      - ze nigdy sie nie nauczy gdzie sa ubranka dzieci i nozyczki do paznokci, zawsze myli szafki i nigdy ich nie zamyka
      - nigdy nie chowa swoich ubran, skarpet i reczniki rzuca na podlodze
      - ze kladzie do pralki kolorowe z białymi
      - ze jak do niego mowie, patrzy w monitor i nawet po minie nie widac, czy mnie slyszy czy nie
      - ze po klotni nie mozemy tak po prostu porozmawiac, tylko jest cisza przez dzien lub dwa, i potem jest jak dawniej



      • minerwamcg Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 15:35
        > - jak poprosze o umycie naczyn to mowi, ze umyje, ale trzeba na to czekac >
        dosc dlugo, wiec z nieceirpliwosci sama myje,a potem on na to, po co, przeciez
        > i tak bym umyl

        Ano cóż, jak chcesz zniechęcić faceta do mycia naczyń, to rób tak dalej. Wiem
        doskonale z własnego doświadczenia, że wyegzekwowanie czegoś od męża (czy
        niemęża) kosztuje często więcej wysiłku, niż zrobienie tego samej. Ale kto
        mówił, że ma być łatwo?
      • a_weasley Najpierw go demoralizujesz, a potem masz pretensje 01.02.05, 15:37
        Co do motywu (ktoś inny też podawał)

        > A nie zrozumiem:
        > - jak poprosze o umycie naczyn to mowi, ze umyje, ale trzeba na to czekac
        dosc
        > dlugo, wiec z nieceirpliwosci sama myje,a potem on na to, po co, przeciez i
        tak
        > bym umyl

        to sama sobie jesteś winna. A po co? A kopnąć typa w rzyć, ruszaj się leszczu
        odłóż tę gazetę mówiłeś że pozmywasz to pozmywaj ja chcę sprzątnąć umyte i mieć
        spokój. A nie, to poczekać do następnego posiłku.
        Co z obiadem? Jak pozmywasz, to będzie.
        W przeciwnym razie facet podświadomie zaczyna stosować odmowę przez zwłokę. My
        jesteśmy prości. I racjonalni. Po co rozwiązywać problem, który rozwiąże się
        sam, wystarczy nic nie robić?
        • melmire Re: Najpierw go demoralizujesz, a potem masz pret 01.02.05, 15:40
          Moj jest odporny na takie chece. Kiedys miesiac (MIESIAC) czekalam, naczynia
          zgnily i juz nie pamietam kto pozmywal, chyba znajomy ktoremu nas sie zal
          zrobilo big_grin
    • ivia Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 13:56
      nie rozumiem jak można codziennie myć samochód a w sezonie letnim co tydzień
      kosić trawę, odgłos kosiarki doprowadza mnie do szewskiej pasji, i jeszcze nie
      rozumiem jak można wciąż oglądać programy motoryzacyjne gdzie zawsze mówią to
      samo a w przerwie reklamowej ciągle klikać pilotem
      Ale faceci są z Marsa
    • mariola233 Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 14:39
      -dbac o samochod lepiej niz o zone i dzieci
      -rzucac skarpety gdzie popadnie
      -nie wiedziec w kturej szafie sa ubranka dziecka za kazdym razem sie pytasmile
      -jak mowie zmyj na czynia to mowi ze potem a mnie szlag trafia bo i tak musze
      sama je umyc
      -jak cos sobie przypomne to dopiszesmile
      • leliwina Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 15:03
        He he he, jakbym czytała o moim!! :oD
        A ja nie pojmuję jak można:
        -nie odróżniać części garderoby dziecka (śpiochy=pajacyk=rajstopki - doprawdy
        niepojęte), ale na pamięć zna numery kolejnych modeli Nokii i aparatów
        cyfrowych (włącznie z ilością pikseli) niepojęte!!
        -kupować wszystkim PRAKTYCZNE prezenty (kiedyś dostałam "piękne" świeczniki
        zamiast bukietu róż :o)))
        -kochać się w skarpetach (brrrr)- ten zwyczaj już prawie zwalczony ;o)
        -gapić się w monitor przez 5 godzin non stop (oglądając testy aparatów
        cyfrowych)
        -nie odróżniać kredki do oczu od kredki do ust (ha ha ha)- a ja mam odróżniać
        dwa identyczne aparaty od siebie (ha ha ha)
        :oD
        Fajny wątek!! Uśmiałam się po pachy
        Pozdr, Basia
    • l.e.a Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 14:48
      wyjśc z pod prysznicu i założyć skarpetki , w których chodziło się cały dzień uncertain

      alkoholu pije bardzo mało, nigdy nie widzialam go pianego
      do toalety ja wchodzę z książką smile
    • aneta76 Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 14:49
      Z powyzszych postow wydaje mi sie wynika, ze po prostu nie rozumiemy jak drugi
      czlowiek moze byc inny niz ja, albo inny niz ja bym tego chciala...
      To chyba sie nazywa brak tolerancji czy jakos takwink
      • miniakoz Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 16:13
        tu nie chodzi o nietolerancje przynajmiej nie taki był mój cel bo mi jako
        kobiecie tez mąż sie dziwi ,np ze rozróżniam samochody po kolorach a nie po
        markach i nic w tym złego zeby czasem sie pośmiac z tych różnic, zwyczajów
        jakkolwiek to nazwac.Czasem sie naśladujemy nawzajem i duzo przy tym
        zabawy.Pozdrawiam
    • dotima Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 16:35
      > 3)braku domyślności - cały rok mówisz co byś chciała dostać na urodziny a i
      tak dostajesz wazon z pobliskiej kwiaciarni, kupiony na ostatnia chwilęsmile

      No właśnie! Ja jeszcze co rusz wzbogacam się o świecznik tudzież kieliszki.
      Wszystko oczywiście kupione godzinę przed sad
      Nie rozumiem też, że oni nigdy nie mają ochoty "pogadać", zgłębić temat. Jak
      dochodzi do poważnej rozmowy (chodzi mi o takie po kłótni czy jakimś wyskoku) -
      milczą jak zaklęci. A mnie to milczenie tylko rozkręca i brak reakcji
      doprowadza mnie do szału. Wtedy cała "procedura" trwa o wiele dłużej wink
      Nie mogę też pojąć tego siedzenia przed kompem - forum rozumiem ale
      przekładanie "czegoś" z jednego miejsca na inne (no to mi te zabiegi
      wyglądają) - za Chiny!
      No i jeszcze to "zaraz" jako odpowiedź na każdą prośbę!!! Wrrr..

      A to mój Mateuszek smile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14413389
    • madzesa Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 16:53
      Świetny wątek , pośmiałam się i wiem , że nie jestem sama z różnymi przywarami
      męża. Nie rozumię np, jak można
      1. nie spać 2 dni ,bo w nocy siedziało się przy komputerze i przeglądało aukcje
      itp, dotyczące rzeczy na które i tak kasy nie ma
      2.po nieprzespanej nocy jechać do pracy(jest przedstawicielem więc duuużżżo
      jeździ)
      3.na kuszące propozycje "choć spać" mówić "JUŻ" i siedzieć dalej przed monitorem
      4.nie wiedzieć gdzie w domu są:ręczniki, pościel i inne rzeczy
      5.nie wiedzieć w co ubrać dziecko )mówię zawsze że w ubranie)
      6. dzwonić do znajomych i rodziny i zaczynać od "co słychać"
      7.gadać przez telefon godzinę z kolegą z pracy jak właśnie z tej pracy wrócił
      8.o klapie, skarpetkach i ubraniach nie piszę bo było
      9.na moje "porozmawiajmy" - mówić" nie teraz" a potem mieć pretensje, że nie
      rozmawiamy
      I dużo innych...
    • aluc Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 19:57
      jak mu dewocjonalia w chodzeniu nie przeszkadzają smile))
      oprócz tego jestem w stanie zrozumieć wszystko
      • mama.krzysia.kacperka Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 20:42
        smile)))))))))
        dlaczego mój mąż czegoś szuka i mówi"tego tutaj nie ma"ja patrze,a leży jak byk
        na samym wierzchusmile
    • maw51 Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 21:04
      A ja nie rozumiem jak można mieć tak krótką pamięć, co dwa tygodnie zostaje z
      małym sam, bo ja jadę na zjazd i nigdy nic nie wie, co je ile je, kiedy śpi za
      każdym razem musze mu pisać instrukcje obsługi dziecka z wszelkimi szczegółami
      godzinowo. I to tak od 7 miesięcy
    • janet3 Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 21:07
      A ja nie rozumiem
      -jak można mieć zawsze ochote,,,, nawet wtedy kiedy ze zmęczenia się pada na
      pysk
      - jak można rano zostawić dziecku pidżamke a na to założyć sweterek i spodenki
      i fiuuuu na spacerek
      -no i te wszędobylskie skarpety a tak w ogóle to równy z niego gośćsmile)))
    • karola.v Re: tak czytam i czytam... 01.02.05, 21:11
      I stwierdzam ze ONI WSZYSCY SĄ TACY SAMI ! big_grin
      • joanna35 Re: tak czytam i czytam... 02.02.05, 10:53
        I to jest pocieszającewink
    • nanuk24 Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 21:22
      Jak mozna po kapieli dokladnie sie nie wycierac, zalozyc na mokre cialo ubranie
      i przytulac sie do zony
      Jak mozna nagminnie - w czasie snu - spadac z lozka lub kanapy. W efekcie dwa
      polamane stoliki.
      Jak mozna grac w gry komputerowe przez 24 h na dobe?
      Jak mozna nie domykac szafek kuchennych
      nie wiedziec, gdzie trzymamy buty
      jak mozna notorycznie gubic portfel i telefon
      po co mezowi komorka skoro nie moge sie dodzwonic, bo rozladowany?
      jak mozna jesc obiad o 12 w nocy?
    • mbkow Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 21:23
      nie rozumiem:
      1. jak mozna SPAC OBOK RYCZACEGO DZIECKA???!!!?!?
      2. jak wyzej
      3. jak wyzej
      ....
      45. no jak mozna spac obok dziecka, ktore sie drze 30cm od jego ucha?????!?!?!?
      ....
      100. no przeciez lezy obok i ryczy juz z 20 minut!!!!
      101. jak mozna potem pojsc do pracy i powiedziec koledze, ze nasze dziecko
      bardzo dobrze spi!!!!????!?!?!
      wiecej mi nie przychodzi do glowy, bo to pochalnia cale moje niezrozumienie....
    • anet22 Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 21:57
      Przeczytajcie sobie tutaj:
      www.manifest.prv.pl/
      ale uwaga: to jest napisane baaaardzo prostym językiem wink
      Pozdrawiam
      Anet
    • zaga25 Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 22:47
      Jesteście super!!!
      A ja myślałam,że tylko mój mąż jest taki nierozgarnięty.
    • mama_milenki Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 01.02.05, 22:50
      Super wątek. Naprawdę nieźle się uśmiałam. I stwierdzam, że niektóre kobitki
      mają naprawdę "udanych" facetów.
      U mnie ogólnie nie jest aż tak źle, bo mój czasem posprząta, skarpety wrzuca do
      kosza z brudną bielizną. No dzieckiem, to niewiele się zajmuje - no ale on
      przecież "pracuje 8 godzin"!!! (jak nieraz słyszę).
      A moje prośby, żeby czasem pozmywał, dały taki skutek, że kupił zmywarkę! Tylko
      dalej jest problem, bo proszę żeby powkładał do niej naczynia i włączył.
      No i największy - że tyle siedzi przy kompie!!! A jak ja usiądę wieczorem kiedy
      dzidzia już smacznie śpi, to wkółko powtarza że mam iść spać, bo późno.
      Oprócz tego, brak czasu i chęci na poważne rozmowy.
      To wszystko mi przeszkadza, ale można z tym żyć, bo wiem że jest też odwrotnie!
      Pozdrawiam
      • anulka.p Re: czego nigdy nie zrozumiecie u faceta? 02.02.05, 09:13
        <<<"ja nie zrozumiem 3 rzeczy:
        1) jak można isc z gazetą do kibelka i siedziec tam tak długo (próbowałam)
        2) nierozróżniania kolorów - tylko podstawowe np seledynowy to niebieski smile!
        3) braku domyślności">>>

        O rany, z tym nierozróżnianiem kolorow to prawda! A myślałam, że tylko ja
        trafiam na takie egzemplarze. Np. poprosilam mojego męża, żeby będąc w centrum
        handlowym wszedł do jednego sklepu i zobaczył jakie mają kombinezoniki zimowe
        dla dzieci. Poszedł a jakże i mówi, że są fajne, pomarańczowe. Trochę się
        zdziwiłam, bo pomarańczowe kombinezony?.... No ale może. Za kilka dni jesteśmy
        tam, mężulo pokazuje mi te pomarańczowe, które okazują się być... beżowe, i to
        taki delikatny, kremowy beżyk. Osłupiałam.
    • kubusala Dzięki dziewczyny!! 02.02.05, 23:01
      Bardzo Wam dziękuję za ten wątek, bo juz myślałam,że z moim jest coś nie tak.
      -Mój chodzi do klopa z "komórką" bo ma w niej jakąś idiotyczną gierkię i bije
      na klopie rekordy.
      - kolory identyczne, raz mu kazałam kupić paprykę: czerwoną, zieloną i żółtą-
      zniecierpliwiony tym zapisywaniem na kartce takich ilości pyta: i jaką
      jeszcze???, odpowiadam: niebieską! - zapisał...
      -nie rozumiem jak można posprzątać całe mieszkanie w 15 minut
      -nie rozumiem jak można nie czuć momentu w którym sie upijasz i potem paśc na
      pysk
      • thaures Re: Dzięki dziewczyny!! 03.02.05, 00:52
        Nie rozumiem jak można:
        1.Napuścić wody do wanny i wejść do tej wanny dopiero za godzinę, gdy woda jest
        już zimna,
        2.Wyłączać wszystko z kontaktu przed wyjściem z domu- ostatnio jest to czajnik
        elektryczny, bo komuś w pracy się sam włączył. Podejrzewam,że za parę lat
        będzie próbował to robić z lodówką,
        3.Szykować się na na każdą imprezę w ostatniej chwili-potem ja już gotowa
        czekam na niego nudząc się okrutnie,a on szuka czegoś ( i wyłącza przy okazji
        te nasze elektryczne urządzenia),
        4.Postanowić, że od jutra się odchudza i słowa dotrzymać-schudł 15 kg!
        5.Szukać czegoś i po otrzymaniu odpowiedzi-leży tam gdzie zawsze- zawsze bez
        problemu przynosić daną rzecz.
        6.Wąchać skarpetki czy się jeszcze nadają do użycia!
        Ale mąż jest kochanym człowiekiem i mu wybaczam!!
        • kubusala Re: Dzięki dziewczyny!!ha,ha,ha 03.02.05, 09:36
          Ja też nie rozumiem jak można powiedziec,że sie od jutra odchudza i dotrzymac
          słowasmile))))))
        • miniakoz Re: thaures - czy my nie mamy tego samego męża? 03.02.05, 11:20
          wszystko identycznie , moze mniej p 2) ale włącznie z 6)to to samo dodatkowo
          prosi mnie bym mu powachała spodnie lub głowe czy jeszcze moze być czy lepiej
          juz umyc ja zawsze mu odpowiadam, że to zalezy jak sie z tym czuje ale on po
          prostu nie wiesmileAle oczywiście też mu wybaczam bo ja tez mam swoje za koszulą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja