Nawał w piersiach

01.02.05, 18:24

Witam,
W piątek urodziłam cudną córeczkę. Wczoraj zaczął się nawał w piersiach.
KAsia nie nadąża wyjadać wszystko z piersi. Na razie sciągam nadmiar (nawet
120 ml z dwóch piersi jednorazowo) i później okładam lodem. Pełne piersi mam
teraz co 2 h, jak to zahamować? Dzidzię teraz karmię tym co wcześniej
ściągnęłam (srasnie mam pogrzione sutki, więc jest mi wygodniej).

Czy to co robię jest ok, czy może popełniam jakiś błąd i za chwilę otworzę
mleczarnię?

Pozdrawiam,
Justyna
    • gagunia Re: Nawał w piersiach 01.02.05, 18:42
      lodem aboslutnie, rob cieple oklady, ktore ulatwia przeplyw pokarmu! lod
      powoduje kurczenie, a nie rozszerzanie kanalikow mlecznych. nie odciagaj zbyt
      duzo, tylko tyle, zeby poczuc ulge. zbyt duze odcaganie powoduje wieksza produkcje.
      przeciwblowo mozesz wziac np nurofen albo paracetamol - w przypadku, gdybys zle
      sie poczula (ja przy nawale mialam obawy jak przy grypie)
      na bolace sutki - bepanthen. nie trzeba zmywac przed karmieniem, nie szkodzi
      dziecku.
      • gagunia i jeszcze jedno - wazne! 01.02.05, 18:44
        wylej to mleko sciagniete - w piersiach masz wystarczajaco! karm tylko piersia,
        a nie butelka - to sie szybko unormuje.
    • milarka Re: Nawał w piersiach 01.02.05, 19:05
      Po pierwsze - nie karm mlekiem ściągniętym, tylko bezpośrednio z piersi,
      po drugie - nie ściągaj zbyt dużo pokarmu (bo w ten sposób napędzasz kolejne
      litry mleka) - tylko tyle, żeby cię nie bolało,
      po trzecie - można robić zimne okłady, ale bezpośrednio przed karmieniem trzeba
      wtedy robić ciepłe okłady

      Ja tak robiłam i pomagało, w sumie nawał trwał u mnie mniej więcej 2 dni.

      Na pogryzione sutki - bepanthen

      • malgosiek2 Re: Nawał w piersiach 01.02.05, 20:34
        Nie rozumiem dlaczego ma wylewać ściągnięte mleko przecież można zbierać mleko
        cały dzień trzymać je w lodówce i potem zamrozić.Zamrożony pokarm w zamrażarce
        można przechowywać nawet do pół roku.Jeśli planujesz po macierzyńskim wrócić do
        pracy to będzie jak znalazł.Nie marnuj pokarmu tylko rozsądnie nadmiar
        wykorzystaj.Pozdrawiam Gosia
    • eemka Re: Nawał w piersiach 01.02.05, 19:26
      mam to juz za sobą.
      liscie z białej kapusty sciągają temperaturę wspaniała ulga. okładaj miękimi
      czesciami lisci do stnika. a przed kazdym karmieniem przez około 1 tygodnia
      sciągaj po parę mililitrów . wtedy dziecku łatwiej jest sie przyssać i lepiej
      opróżnia piers. pamiętaj ze oprózniamy piersi na zmianę a nie jednoczesnie

      KUP KAPUSTĘ I RÓB OKŁADY

      POWODZENIA
      • anetahu Re: Nawał w piersiach 01.02.05, 20:03
        popieram - okłady z kapusty najlepsze gdy jest nawał pokarmu.
        Ja odciągałam pokarm i tym odciągniętym karmiłam dziecko i tak było przez 6
        miesięcy, potem pokarm zaczął zanikać.
    • lideczka_27 post o nawale pokarmu - rady wg Wisłockiej 01.02.05, 21:44
      dla mnie były zbawienne - wybór należy do Ciebie smile

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23334&w=19718497&a=19767684

      pozdrawiam
      lidka
    • anek.anek Re: Nawał w piersiach 01.02.05, 22:34
      stosowałam i masaż (delikatnie!) i kapustę (naprawdę pomaga), odciągałam po
      odrobinie (eżeby nie pobudzać piersi do większej produkcji mleka) - nawet nie
      musiałam sięgać po laktator, po godzinie od ostatniego karmienia miałam
      taaaakie piersi, że wystarczyło tylko że ich dotknę a mleko samo leciało silnym
      strumieniem na jakieś dwa metry do przodu. Mąż miał ubaw, a ja cierpiałam.

      Niestety po kilku dniach itak skończyło się 41 stopniową gorączkąsad Za
      pozwoleniem lekarza brałam Ibuprom (na paracetamol, który jest bezpieczniejszy
      mam niestety uczulenie)Po jednym dniu i nocy gorączka minęła a kapusta
      zdziałała cuda.
    • justinewal Re: Nawał w piersiach 03.02.05, 14:23

      Wielkie dzięki za rady. Bardzo się przydały. Ale my kobitki to musimy się
      namęczyć !!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja