nnika5
03.02.05, 09:21
witajcie,
zaczynam juz byc na skraju wytrzymalosci psychicznej. moja mala ma prawie 15 miesiecy i od jakichs 3 tygodni jej zupelnie odbilo. zaczelam dla niej istniec TYLKO ja. pojdzie jeszcze czasem na rece do taty, czy pobawi sie z nim, z dziadkami tez, ale co chwila mnie szuka. ogolnie oprocz tych momentow kiedy jest dla mnie laskawa i zauwaza innych czlonkow rodziny jest strasznie....gdy jestesmy same (czyli od rana do ok 17) mala mi NAPRAWDE NIC NIE DAJE ZROBIC. sadzam ja na podlodze z zabawkami i ide do kuchni zrobic sniadanie, zaraz przychodzi i drze sie w nieboglosy, szarpie za nogawki i uspokaja sie dopiero jak ja wezme na rece.CALY DZIEN musze ja nosic, prowadzac, siedziec z nia i sie bawic. CALY DZIEN!!!!!!! nie mam dla siebie naprawde ANI MINUTY!! nie chce spedzc sama ani chwili (nawet gdy mnie widzi w kuchni).nie wiem dlaczego tak sie dzieje. ale zaczelo sie z dnia na dzien. jak jest z tata a mnie nie widzi to tez zaczyna plakac i mnie wolac. nie wiem co sie stalo i nie wiem jak temu zaradzic. maz oczywiscie twierdzi ze przesadzam bo nie ma go wiec nie widzi...