Nie jedzcie cielęciny.

07.02.05, 22:02
To jest jak z koniną nie moralne. W ogóle jedzenie dzieci innych ssaków jest
niemoralne. Nie wiem czy ktoś widział jak wygląda na wsi mordowanie takiego
cielaczka. Zabiera się go od mamy, ona przeczuwa, co będzie się działało,
więc żałośnie muszy, mały zaczyna się denerwować i kwiczy piszczy prosi o
litość. Niestety ludzie są nieubłagani zabijają malca obuchem w łeb prawie na
oczach jego matki, która wyje żałośnie. A później ci sami ludzie jedzą mięso
takiego cielaczka popijając mlekiem jego matki. Trudno to opowiedzieć, ale
jest to naprawdę straszne. Można jeść tyle różnych rzeczy, więc nie jedzcie
dzieci innych ssaków.
    • koleandra Re: Nie jedzcie cielęciny. 07.02.05, 22:13
      Ja widziałam. Cielakowi przed zabiciem lecą z oczu łzy.
      A ja i tak lubie mięso i nie patrzę czy to z cielaka czy z dorosłej krowy.
    • janet3 Re: Nie jedzcie cielęciny. 07.02.05, 22:14
      Wiesz mnie ogólnie ten temat bardzo boli i nie chodzi tylko o cielaczki ale
      generalnie o zwierzakisadtyle razy probowałam zostać wegetarianką ale tak
      brakuje mi mięcha po krótkim czasie że aż mi zle z tym że jestem taka słaba i
      żre to mięcho wrrrrrr.To co napisałaś to prawda i aż chce mi się wyć ale my
      ludzie nie mamy zbyt wiele skrupułów,wychowaliśmy się od dziecka na mięsie,a
      zwierzaki zabijane są taśmowo i często giną w okrutny sposóbsadŚwiat jest
      brutalny a my razem z nimsad
      • utalia Re: Nie jedzcie cielęciny. 08.02.05, 11:53
        co jak co nie mysmy ten swiat stworzyli. Bardzo lubie ogladac filmy
        przyrodnicze ale niejednokrotnie to istne horrory. Wszyscy koncentruja sie jak
        pozrec drugiego. Ale tez bym wolala aby swiat byl piekny a wszyscy byli dla
        siebie mili i sie usmiechali. Cielaczek placze.... ale swini doroslej tez zal
        odchodzic z tego swiata. Salata tez czuje! Nie myslcie sobie, ze wyrywany
        kalafior nie cierpi. Ale jakie jest wyjscie? Zamorzyc sie glodem siebie i
        wlasne dzieci? Utalia
    • aniask_mama Re: Nie jedzcie cielęciny. 08.02.05, 12:06
      Jestem wegetarianką od grubo ponad 10 lat i cieszę się, że nie mam udziału w
      niehumanitarnym tuczu i zabijaniu zwierząt (a sporo się o tym naczytałam i
      naoglądałam).
      Przy czym ortodoksyjna jakoś specjalnie nie jestem, nie zwalczam
      mięsożerców wink, ludzie od zawsze (no, niech będzie, że od prawie zawsze) jedli
      mięso i zabijali zwierzęta, mnie boli to, iż zwierzeta traktuje się gorzej niż
      ludzi uważając, że one nie cierpią. Jeśli musimy zabijać róbmy to w sposób
      mniej bolesny dla zwierząt - to NIC nie kosztuje.
    • anek.anek Re: Nie jedzcie cielęciny. 08.02.05, 12:20
      Nie rozumiem dlaczego "tak jak z koniną jest niemorlane"? A wołowina jestm
      oralna? albo "świnina"? a drób itd.
      Jestem mięsożercą - lubię mięcho pod każdą postacią (poza wędlinami, mój
      organizm sam sięgo czasem domagasmile
      Nie ma dla mnie óznicy czy to młoda świnia, czy cielak.
      Bardzo wązne jest jednak dla mnie, żeby zaspakając potrzeby takich ludzi jak
      ja, zostały zachowane podstawowe zasady szacunku dla innych gatunków.
      Znowelizowana ustawa mówiąca m.in. o uboju zwierząt, idzie bardzo do przodu pod
      tym wzgledem. Teoeretycznie np. nie wolno zabijać zwierząt na oczach innych
      zwierząt (choć urosło to dla mnie do paranoi, bo karpia w sklepie przed
      świętami nie mogli zabić, ale ty w domu już mogłaś to zrobić - nawet na oczach
      innych 5 karpi, które przytaskałaś żywe do domu, a brak wprawy mógł tylko
      spowodować większe cierpieni takiej rybysad(. Ustawa określa też inne warunki.
      Niestety w małych ubojniach prawo jest pewnie nadal łamane. Z tym należy
      walczyć.
      • naatii Re: Nie jedzcie cielęciny. 08.02.05, 15:12
        A ja jadam tylko drób. Wędlina też musi być z drobiu
        • asiaasia1 Re: Nie jedzcie cielęciny. 08.02.05, 15:17
          zgadzam się .
          nie jem mięsa - moja dzieci również .
          nigdy nie lubiłam mięsa .
          kiedy mama powiedziała mi z czego zrobiona jest szynka , prawie zwymiotowałam .
          do dziś mam odruch wymiotny , kiedy patrzę na mięso .
          a.
          • pola777 Re: Nie jedzcie cielęciny. 08.02.05, 15:27
            a smalczyk? roztopiona tkanka tluszczowa. No mniam.
            Sorry ale dla mnie ludzie ktorzy jedza miecho to sa ignoranci, maja w d...e to
            skad wzial sie ich kotlet. Ciekawe czy gdyby widzieli na wlasne oczy narodziny
            i smierc tej istoty, ich zycie i egzystencje sprowadzona przez czlowieka do
            bycia zywym zarciem, oraz to jak wyglada 'kotlet' po zarznieciu, upuszczeniu
            krwi, obdarciu ze skory, odcieciu glowy, uszu, odcieciu kopyt, wyjeciu
            wnetrznosci i pokrojeniu na kawalki, i wciaz ze smakiem zjedza swoje 'miesko' -
            ok. Ich sprawa.
            Swinstwem uwazam udawanie ze nic sie nie dzieje i zarciem kotleta i tlustych
            parowek majac tylek jak stodola . Normalnie mna rzuca jak widze biznesmena
            grubasa w restauracji jedzacego steka. Won na silownie.
      • janet3 Re: Nie jedzcie cielęciny. 08.02.05, 18:54
        anek.anek napisała:

        > Nie rozumiem dlaczego "tak jak z koniną jest niemorlane"? A wołowina jestm
        > oralna? albo "świnina"? a drób itd.
        > Jestem mięsożercą - lubię mięcho pod każdą postacią (poza wędlinami, mój
        > organizm sam sięgo czasem domagasmile
        > Nie ma dla mnie óznicy czy to młoda świnia, czy cielak.

        Wołowina oralna???? Wiesz co dla mnie nie jest to takie proste jak dla Ciebie a
        również jestem mięsożercą.Chciałabym byc tak gruboskurna jak ty to nie miałam
        bym tych dylematówcryingA propo tego tematu cielęta ostatnio rozmawiałam o tym z
        moim mężem i on stwierdził że po to są zwierzęta a również cielaczki,ja na to
        a co by było gdyby nagle pojawiła się inny gatunek silniejszy od nas i zaczoł
        pożerać nasze dzieci bo mają takie delikatne mięsko,,,,,,,,,,,,wtedy spuścił z
        tonusad
        • anek.anek Ups, przepraszam. 08.02.05, 20:25
          Przepraszam za literówki. Moralna, zagubione "m" przyczepiło się do
          poprzedzającego go "jest". Wyszło fatalnie, ale bynajmniej nie to było moim
          zamiarem.
    • miej_litosc Re: Nie jedzcie cielęciny. 08.02.05, 15:49
      Nie chodzi mi o nie jedzenie mięsa w ogóle. Rozumiem, że niektórzy nie mogą się
      bez tego obyć. Ale jedzenie innych gatunków tez powinno być moralne. Tak jak
      nie jamy kotów ani psów, bo są naszymi przyjaciółmi(przynajmniej w naszej
      kulturze) tak samo uważam, że jest nie na miejscu jedzenie dzieci ssaków, które
      jeszcze nie zdążyły się nacieszyć swoim życiem. Masze dzieci to również ssaki.
      Cielaczki tak, jaki i nasze dzieci piją mleczko mamy wierzgają i cieszą się
      życiem. Nie można być tak obojętnym żeby odbierać życie dzieciom. Czy to że
      należą do niższego gatunku niż my jest dla was usprawiedliwieniem, czy dlatego
      nie mają prawa nacieszyć się życiem. I nie rozumiem ludzi, którym zupełnie
      wszystko jedno, co jedzą byle by dobre i do brzucha to naprawdę skrajny egoizm.
      I nie oszukujcie się, że w ubojniach są humanitarne warunki, chyba tylko jak
      jest kontrola.
      • anek.anek Re: Nie jedzcie cielęciny. 08.02.05, 20:28
        hmmm, ja niestety jestem obojętna. Dziecko, nie dziecko to dla mnie zwierzak.
        Nie rusza mnie to czy gdzieś jedzą psy i koty, widziałam nie raz, nie dwa ubój
        maleńkich prosiaków (rodzina na wsi). Nie jest tak, że mi nie jest żal
        zwierząt - owszem jest mi żal, ale przy zachowaniu godnych warunków do życia
        smierci uważam za zupełnie naturalne to, że zwierzęta jemy.
    • 18lipiec Mnie też to wzrusza. Ale nawet jeśli przestane 08.02.05, 15:54
      jeść cielęcinę - to czy oni przestaną zabijać te zwierzęta? NIE.
      • miej_litosc Re: Mnie też to wzrusza. Ale nawet jeśli przestan 08.02.05, 16:00
        Brak popytu powoduje brak podaży, czyste prawa ekonomi. Jeśli przestaniemy jeść
        cielęcinę rolnicy będą musieli odchowywać te zwierzęta do wieku dorosłego tak
        jak w większości przypadków robi się w wypadku świń. Bardzo rzadko się w
        naszym kraju zjada prosięta, więc są odchowywane i sprzedawane dopiero w
        dojrzałym życiu.
        • driadea Re: Mnie też to wzrusza. Ale nawet jeśli przestan 08.02.05, 17:39
          I co, zabiją dopiero dorosle zwierzeta? a do tego czasu będą traktowane
          makabrycznie? Super perspektywa indifferent
          • miej_litosc Re: Mnie też to wzrusza. Ale nawet jeśli przestan 08.02.05, 22:53
            Zawsze życie jakikolwiek by ono nie było jest lepsze od śmierci. Zapytaj się
            więźniów obozów koncentracyjnych, co wolą życie w koszmarnych warunkach czy
            śmierć. Każda żywa istota wybierze życice choćby ono miało trwać tylko godzinne
            dłużej. Inną sprawą jest to ze prawo powinno chronić zwierzęta przed tylko
            konsumpcyjnym zapatrywaniem i hodowlą w okropnych warunkach. Także każdy z na
            może promować mięso z hodowli, w których dba się o zwierzęta. Wiem ze jest
            bieda i wielu musi oszczędzać, ale nie wszyscy, ci, których na to stać mogą
            promować hodowle kur, w których te ptaki mogą sobie pochodzić po trawce kupować
            jajka z kl. 1. Są może droższe, ale i zdrowsze. Każdy może zaprotestować
            przeciwko złemu traktowaniu zwierząt poprzez różne organizacje jak i wtedy, gdy
            jest świadkiem tego zdarzenia. Zwierzęta to nie kapusta to nie tylko jedzenie.
            Każdy, kto ma cokolwiek wspólnego ze zwierzętami wie, że tak samo czują i
            cierpią jak my i tak samo boją się śmierci.
    • sol_bianca Re: Nie jedzcie cielęciny. 08.02.05, 17:33
      Zabijanie to drobiazg w porównaniu z warunkami, w jakich cielęcina jest
      "produkowana", mam na myśli potworne warunki trzymania zwierząt przeznaczonych
      "na mięso", nawet nie chce mi się o tym pisać, taka to makabra. Szczególnie
      jeśli chodzi o wielkie fermy przemysłowe, a własnie z takich pochodzi większość
      mięsa na rynku. Bolesna śmierć to "nic" w porównaniu z koniecznością życia w
      takich warunkach, bez dostępu do normalnego pożywienia (cielęta sa karmione
      gotową papką), w malutkich boksach w których nawet nie mogą się obrócić... I to
      dotyczy wszystkich zwierząt, nie tylko cieląt, ale też np. kur itp. Mogę
      zrozumieć jeszcze sytuację chłopa, który trzyma zwierzęta w normalnych
      warunkach, mogą pobiegać po dworzu, młode cielaki chowają się przy matce, kury
      grzebią w obejściu itp., ale wielkie fermy to zgroza.
    • mama_lukaszka Re: Nie jedzcie cielęciny. 08.02.05, 21:31
      Wiem, że zabijanie innych zwierząt wydaje się straszne. Ja też miałam kiedyś
      opory przed jedzeniem mięsa. Zdarzyło mi się jednak kiedyś być tak głodną, że o
      mało nie zamordowałam kury własnoręcznie - wyręczył mnie chłop od którego ją
      kupowaliśmy, żeby ją właśnie humanitarnie pozbawić życia.
      Tak jest niestety ten świat urządzony, że ludzie jedzą mięso. Oczywiście można
      być wegetarianinem, ale jest trudno zadbać o właściwą dietę. Poza tym miałam
      okazję w Indiach porównać kilka nacji mieszkających razem i będących od wieków
      wegetarianami i takich, które jedzą mięso. "Mięsożerni" są więksi, zdrowsi i
      dłużej żyją - to wyniki badań miejscowych naukowców.

      pozdrawiam

      mama łukaszka i brzuszka
      • miej_litosc Re: Nie jedzcie cielęciny. 08.02.05, 22:09
        Nie chodzi o nie jedzenie mięsa, ale o pewne zasady, którymi powinni się
        kierować ludzie. Np., nie jedzenie kotów i psów, bo to nasi przyjaciele,
        których niejednokrotnie darzymy uczuciem. I nie jedzenie bardzo młodych
        niedojrzałych osobników żeby również one mogły zaznać trochę życia. Uważam za
        wysoce niemoralne jedzenie dzieci. (tak ja napisała dziewczyna wcześniej, co by
        było gdyby wyższa cywilizacja zaczęła zjadać nasze dzieci, z pewnością byłyby
        smaczniejsze od nas dorosłych.). Inną sprawą jest ze ludzie powinni zapewnić
        możliwie najbardziej humanitarne warunki zwierzęta, które idą do uboju.
    • marghe_72 Re: Nie jedzcie cielęciny. 08.02.05, 22:52
      krowa też jest dzieckiem innej krowy...

      Dajcie spokój albo wszystko albo nic.
      Bo mi to hipokryzją trąci az miło.

      Jakie nosicie buty?
      Wasze dzieci biegaja w robionych na drutach bucikach?
      • miej_litosc Re: Nie jedzcie cielęciny. 08.02.05, 22:58
        Dorosła krowa miała szanse pocieszyć się chwile światem. Buty moje dziecko nosi
        ze skóry świńskiej, i nie widzę nic złego w wykorzystywaniu skór zwierzątko po
        uboju. Skoro już taka świnia ma być zabita na mięso z szacunku dla niej powinno
        się wykorzystać wszelkie po nie pozostałości. Natomiast uważam za oburzające
        zabijanie zwierząt dla samych skór.
        • marghe_72 Re: Nie jedzcie cielęciny. 08.02.05, 23:02
          a taka swinka miała małe swiniatka.. i idzie na rzęź . NIe szkoda Ci jej i jej
          małych?
          Hipokryzja do kwadraru.

          Krowa sie zyciem nacieszyła..o mamo.. hehehhehehheh. Chocioaz nie wiem czy
          śmiac sie czy płakać!
          Prz
          • miej_litosc Re: Nie jedzcie cielęciny. 08.02.05, 23:10
            Nie chce mi się komentować, nie umiesz czytać czy porostu nie rozumiesz. Poproś
            kogoś żeby ci wytłumaczył bo nie chce mi się pisać setny raz tego samego.
    • miej_litosc Nie chodzi tu o nie jedzenie mięsa. 08.02.05, 23:08
      Jak już wcześniej pisałam w żaden sposób nie sprzeciwiam się jedzeniu mięsa
      przez ludzi ani wykorzystywaniu skór zwierząt po uboju. Więc proszę
      zwolenniczki jedzenia cielęciny nie przytaczać argumentów, że mięso jeść
      człowiek musi (musi nie musi nie o to chodzi). Cały czas apeluje o przyjęcie
      według mnie bardziej moralnych zasad w zjadaniu innych gatunków. Naprawdę nie
      umrzecie z głodu ani wasze dzieci jak przestaniecie zjadać cielaczki czy
      prosiaczki. Naprawdę nie możemy kierować się egoizmem i zjadać wszystkiego, bo
      nam tak pasuje i tak najwygodniej. Nie wiem czy większość z was spotkała się
      tylko z zwierzętami w postaci pokrojonych porcji w super markecie, że nie
      potraficie zrozumieć sytuacji. Prawdziwe zwierzęta inaczej wyglądają potrafią
      cierpieć. Dziwie się ze was to nie obchodzi, bo akurat lubicie cielęcinę.
      • marghe_72 Re: Nie chodzi tu o nie jedzenie mięsa. 08.02.05, 23:10
        Miej litość (nomen omen)..
        No comment.
        Wiecej dyskutowac nie zamierzam

        ps. Ja bym postulowała o bardziej humanitarne metody chowu i uboju..
Pełna wersja