dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady juz!

10.02.05, 11:42
zona kuzyna przyniosla mi spioszki,mowie,ze oddam,jak
tylko wykorzystam,bo nie planuje drugiego dziecka,na co ona,ze "jedno dziecko
to grzech". pyta sie,jak dlugo bede karmic-mowie,ze poł roku,bo wtedy wracam
do pracy (byla oburzona i spytala, czy nie czytalam w madrych ksiazkach(ona
nie musi czytac,bo wszystko sama wie) o naturalnym karmieniu,ze dzieci sa
inteligentniejsze i zdrwosze). w tym czasie synek łapał ja za cycki i
krzyczal "jak ty wygladasz"- ale juz nie chcialam byc zlosliwa,gdy
mowila,ze "kazdy chlopczyk tak ma" (tuli sie do piersi i chce,zeby byly
miękkie), a malzonek jej dodal,ze on tez. tak sie akurat sklada,ze moj
malzonek TAK nie ma!

na temat zasypiania dziecka w lozeczku nie chcialam nawet zaczynac rozmowy,bo
bym uslyszala,ze jestem potworem. oby jak najmniej takich gosci. a ja glupia
sie tym przejmuje i wpadam w doly. chyba nerwy juz puszczaja

    • mama_radka Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 10.02.05, 12:04
      Tymi radami nie a co się za bardzo przejmować. Bo można wprowadzić sie w
      depresję - nawet. Przykład trafiony z karmieniem piersią - też mi wszyscy przed
      ciążą, a nawet już po urodzeniu dziecka mówili, ze mam karmić piersia, że to
      najlepsze dla dziecka, tylko moja natura nie posłuchała - chciała inaczej -
      pokarmu zero, no kilka kropel - mimo przystawiania radka do piersi przez
      pierwszy miesiąc po odciągnięciu, w celu zobaczenia jak dużo mam mleczka -
      okazało sie, ze tyle co kot napłakał i co miałam głodzić Radka? Karmiłam
      butelką, i nie widze nic złego tym, a dziecko zdrowe, nic mu nie dolega i
      rozwija się prawidłowo, a nawet szybciej. Przepraszam, ze sie rozpisalam o
      karmieniu, ale temat na rzeczy - dużo na e-dziecku o tym.
      Tak naprawdę o Ty będziesz mamą i to Ty będizesz wiedziała co najlepsze dla
      Twojego dziecka.
      Nie przejmuj się.
      Pozdrawiam serdecznie
      • iwcia75 Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 10.02.05, 12:14
        mamo radka, wiele matek polek powie ci,ze to twoja wina,ze nie mialas pokarmu!
        juz nie raz to slyszalam i uslyszalam rowniez wczoraj od tej dziewczyny na
        temat jakiejs tam kolezanki- "taka fest baba,a pokarm jej zanikl, bo nie
        przystawiala". nasluchalam sie tez o roznych winach matek. zastanawiam sie
        tylko,czy ona nie widzi czy tez nie chce widziec zachowania swojego dziecka,
        ktore jest nieokrzesane. tutaj winy matki nie ma, w innych przypadkach- matka
        zawinila. ciekawe podejscie!
    • ania.silenter_exunruzanka Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 10.02.05, 12:09
      Widocznie żona kuzyna należy do jakże licznej grupy osób, które uwielbiają
      pouczać innych. Przyszła biedaczka jako ta mądrzejsza, doświadczona do Ciebie.
      Trzeba było powiedzieć, że liczba dzieci, którą planujesz to Twoja sprawa a
      banały o naturalnym karmieniu są Ci znane (tak jak większości kobiet).

      pozdrawiam
      • iwcia75 Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 10.02.05, 12:18
        aniu, smutne jest,ze nie ona jedyna to robi! wczesniej nie myslalam,ze to takie
        przykre,a jednak jest. zdziwilam sie, bo uwazam to za nietaktowane. dla mnie
        karmienie 3-letniego dziecka jest dziwne,ale nie zwracam nikomu na to uwagi,bo
        to nie moj interes.
        • ania.silenter_exunruzanka Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 10.02.05, 12:28
          iwcia75 napisała:

          > aniu, smutne jest,ze nie ona jedyna to robi! wczesniej nie myslalam,ze to
          takie
          >
          > przykre,a jednak jest. zdziwilam sie, bo uwazam to za nietaktowane. dla mnie
          > karmienie 3-letniego dziecka jest dziwne

          dla mnie też

          ,ale nie zwracam nikomu na to uwagi,bo
          > to nie moj interes.

          też nie zwracam

          miałam podobną sytuację w rodzinie, też jedna "Matka Polka" oburzyła się, że
          nie karmię piersią, mówiąc, że ona karmiła swojego syna do 3 roku życia.
          Kompletnie zignorowała fakt, że:
          1. bardzo chciałam karmić piersią,
          2. Ola była wcześniakiem karmionym pozajelitowo (kroplówką) dobry miesiąc,
          3. na skutek stresu związanego z przedwczesnym porodem i sepsą u Oleńki
          zupełnie straciłam pokarm.
          No, głupia jest po prostu i tyle.
          Nie denerwuj się głupimi komentarzami.Szkoda zdrowia.
          pozdrawiam
    • maxim31 Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 10.02.05, 12:14
      Ja na tego typu rady odpowiadam - to jest moja sprawa! A kiedy ktoś ma z tym
      problem, no to mówię że jest to jego problem - nie mój!Syna karmiłam butelką,
      córkę piersią ponad rok. I jedno i drugie rozwijało się znakomicie! Co do
      drugiego dziecka... Mam koleżankę, która nie posiadając własnych dzieci zawsze
      powtarzała, że chcę mieć parkę i 100% pewności , że tak będzie!. A no bo jedno
      dziecko to tak smutno itp. W końcu dziecko urodziła, więc po dwóch latach od
      narodzin pytam się , no i co będzie drugie? Na to ona "a daj ty mi święty
      spokój". Jak widać punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.Uważam, że osoby
      mówiące komuś tonem nakazująco-rozkazującym jak ma postępować są po prostu źle
      wychowane i pozbawione taktu.
    • mamusia_misia Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 10.02.05, 12:24
      Jeszcze sie nasluchasz dobrych rad od krewnych i zupelnie obcych ludzi. To jest
      nieodlaczny efekt uboczny posiadania dziecka. Poza tym wiele rzeczy i pogladow,
      ktore teraz wydaja Ci sie pewne, zmienisz sama. I to tez normalne. Ta zmiana,
      jaka nastepuje po urodzeniu dziecka, jest niesamowita i naprawde nie da sie jej
      do niczego porownac. Wpienialy mnie zawsze kolezanki, ktore mowily: "ciesz sie,
      ze jestes w ciazy, spij, odpoczywaj i co tam jeszcze, bo potem to...." A
      tydzien po urodzeniu juz sie musialam gryzc w jezyk, zeby sama tak nie mowic wink
      Ponadto mama karmila mnie 2 tygodnie, a jestem zdrowa i bardzo inteligiętna wink))
      Nie przejmuj sie i zdrowka smile
      • iwcia75 Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 10.02.05, 12:28
        mamusiu misia smile z tego,ze wiele pogladow mi sie zmieni, zdaje sobie sprawe!
        teraz mam jakies tam plany i wyobrazenia,ale ...najpierw to ja musze w koncu
        (do cholery) urodzic to dziecko! wtedy zobaczymy, ile planow uda mi
        zrealizowac, a ile pogladow bedzie musialo odejsc w zapomnienie!
        • mamusia_misia Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 10.02.05, 12:50
          Do cholery jest jak najbardziej odekwatnym okresleniem, uzywalam w 9 miesiacu
          rowniez, albo wrecz glownie, tych, po ktorych posty trafiaja do kosza smile
          Ale jest cos takiego, ze ludzie narzucaja w pewnie sposob swoje poglady, zeby
          siebie upewnic w swoich postanowieniach. Moze na przyklad Twoja krewna ma juz
          dosc karmienia, a nie wie, jak skonczyc i zazdrosci Ci albo czuje zal jakis, ze
          ona tez tak chciala, ale nie zrobila... Mnie na przyklad w jakis sposob drazni
          temat - zasypianie w lozeczku. Synek zasypia tylko u nas w lozku. O zasypianiu
          w lozeczku nie ma mowy. Musialabym sie zdecydowac na ktoras z metod, czyli na
          kilka dni placzow, ale nie moge i w pewnie sposob zadroszcze tym mamom, ktore
          sie przelamaly, nie wspominajac o tych, kotrych dzieci ot tak zasypiaja w
          lozeczku. I robie sie jakas taka broniaca tego zasypiania w lozku z nami, jakby
          to w ogole kogos obchodzilo smile
          • iwcia75 Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 10.02.05, 12:59
            mamo misia, doskonale Cie rozumiem z tym lozeczkiem! wiem, ile trzeba taktu w
            rozmowach na takie tematy, bo matki sa bardzo czule na punkcie swoich metod
            wychowawczych. o poczucie winy bardzo latwo w wychowaniu niemowlakow, z tego co
            zauwazam. dlatego tez jakiekoliwk narzucanie sie z radami uwazam za
            niegrzeczne. od tego sa poradniki dla rodzicow, z ktorych mozna sobie rady
            wziac. mzona tez wysluchac i popatrzec na to,jak wychowuja krewni, jakie
            poglady ma matka i skorzystac. to,ze ja sobie zalozylam,ze bede malucha uczyc
            od urodzenia(siet)zasypiania w lozeczku, nie znaczy,ze mi cokolwiek z tego
            wyjdzie. to jest jedynie moj bardzo ambitny plan (maz ma taki sam smile zycie
            pokaze
            • mamusia_misia Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 10.02.05, 13:08
              Powiem Ci: zrob to! Bo ja co mniej wiecej trzecie usypianie zaluje. Obecnie
              obrywam noga lub reka w oko juz regularnie podczas usypiania. W pokoju jest
              ciemno, wiec nie moge sie bronic wink))
              • iwcia75 Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 10.02.05, 13:27
                chcialabym. pewni moi krewni spia w czworke- dzieci 5i3lata. mowia,ze sa tym
                zachwyceni (coz kazdy rodzic jest inny), zasypianie malucha we wlasnym lozeczku
                krytykuja(choc nie tak natretnie), uwazaja to za pozbawione milosci. jakkolwiek
                by nie bylo-czy sa rzeczywiscie z tego zadowleni czy nie- dla mnie bylaby to
                bardzo niekomfortowa sytuacja. milcze jednak jak grob w tym temacie!
    • aleksandrynka Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 10.02.05, 12:29
      nie ma co ciągnąć takich gadek, jeśli ktoś nie potrafi uszanować zdania drugiej
      strony. Po pierwsze nie rozumiem, dlaczego ona swoje metody uznaje za
      najlepsze - są niby jakieś standardy, ale we własnym domu każdy je układa do
      siebie, a nie do "najlepszej idei". Jeśli jej dobrze karmić latami, to fajnie,
      ale Tobie nie musi, ludzie nie z metra cięci, każdy ma inaczej. A po drugie -
      nie ma co tak gdybać, dużo się może później zmienić! Możesz na przykład nie
      zechcieć wrócic do pracy, albo karmić jeszcze długo nocami, możesz nagle
      zapałać chęcią zrobienia jeszcze szóstki dzieci... Na pewno nie jej to oceniać!
      Po co od razu zarzekać się,ze będzie TAK i koniec? Oczywiście robi się jakieś
      plany, sama miałam ich tysiące, ale życie pewne sprawy weryfikuje.
      W każdym razie nie ma się co dołować, wykłócać, szkoda zdrowia. Koleżanka może
      ewentualnie podzielić się swoim doświadczeniem, porozmawiać, ale narzucanie
      czegokolwiek jest conajmniej nietaktowne i niegrzeczne. Dobre rady filtrować,
      narzucanie się stanowczo urywać.
    • anek.anek Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 10.02.05, 12:41
      Iwcia, rób to co Ci TWoja własna intuicja podpowie. Intuicja i chęci.
      Będziesz chciała karmić piersią przez 10 lat- karm, będziesz chciała przez pół
      roku - rób to przez pół roku, a może nie będziesz miała na to ochoty wo góle:
      karm butelką i mieszankami.
      Chcesz mieć jedno dziecko - miej jedno, chcesz mieć trójkę- proszę bardzo.
      Zwasze tylko pamiętaj o tym, żeby swoje i dziecka potrzeby stawiać w miarę na
      równo.
    • matkatina Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 10.02.05, 22:31
      A mnie się przypomina moja koleżanka, która będąc w ciąży zarzekała się, że
      nigdy spac nie będzie ze swym dzieckiem. Dzis spi juz z nim trzeci rok, a od
      roku ponad jeszcze z drugimsmile Życie weryfikuje wiele z naszych postanowień. Ja
      juz wtedy miałam 9 miesięczną córeczkę, ale przy tej rozmowie okiem nie
      mrugnęłam, bo pouczać jej nie chciałam, przecież i tak za moment dowiedzieć się
      miała, jak to naprawdę jest. Do dziś śmiejemy się z tej jej pewności siebie i z
      tego, co z tych jej niezlomnych zasad wyszło.
      • mayessa Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 10.02.05, 22:39
        Przypomina mi sie bratowa Misia.Gdy byla w ciazy to mówila, ze malego nie beda
        hustac w wózku do spania (tak jak robi to druga bratowa) i nie bedzie mial
        smoczka.I co... chi chi-maly ma 14 m-cy i nadal ma smoczek i nie buja sie go w
        wózku...tylko wozi, zeby zasnal-tyle z teorii , wymadrzania i poucznia kogos
      • iwcia75 Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 11.02.05, 09:47
        matkatina, ja pewnosci nie mam,ze mi sie uda cokolwiek(chocby urodzic!!!), ale
        mam pewnosc,ze bym chciala to czy tamto wprowadzic
    • marghe_72 Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 10.02.05, 22:39
      Iwcia..
      Ja zanim zaszłam w ciaze.. i w ciazy miałam móoostwo "mądrych" teorii.
      Po urodzeniu córki wszystko mi sie przewartosciowało.
      Zatem i Ty sie nie zarzekajsmile

      A rady kolezanki puszczaj mimo uszu. KAzde dziecko jest inne. I każda matkasmile
    • melka_x Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 11.02.05, 09:03
      Pisałam już przy innej okazji. Zapewniam Cię, że jakiegokolwiek w życiu wyboru
      nie dokonasz będzie źlewink)), zawsze znajdzie się jakaś pani Dobra Rada. Nie
      masz dzieci - źle, jesteś egoistką, najwyższy czas na dziecko, młodsza nie
      będziesz, jesteś w ciąży - a czy na pewno to dobry moment?, masz jedno dziecko -
      źle, wychowujesz egoistę, chcesz mieć więcej - też źle, czy po to kończyłaś
      studia, żeby się zagrzebać w pieluchach? Śpisz z dzieckiem - źle, dziecko
      trzeba przyzwaczajać do własnego łóżeczka, dziecko śpi w łózeczku - źle,
      dziecko przecież potrzebuje bliskości, wracasz do pracy - źle, jak można takie
      maleństwo zostawiać z opiekunką, jesteś karierowiczką, nie wracasz - źle, jak
      wiadomo kobietom siedzącym w domu odbija, kurczy się mózg i zamienia je w kury
      itd itd itd
      Iwcia na ludzkie gadanie trzeba się po prostu uodpornić, czego Ci serdecznie
      życzę
      • iwcia75 Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 11.02.05, 09:49
        malko, jakze trafne jest to,co napisalas!
        • meg241 Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 11.02.05, 10:05
          Zgadzam sie z Melka. U mnie jest akurat zupełnie odwrotnie niz u Ciebie. Synek
          ma 9 miesiecy a ja nadal karmie piersia choc wszyscy doradzaja zebym juz
          przestała bo niewyspana ciagle jestem itp., my chcemy miec duzo dziec moze 3
          moze nawet 5 - wszyscy sie pukaja w głowe i mowia ze chyba oszalałam, ze sie
          zakopie w pieluchach, mały spi z nami w łózku, wszyscy oczywiscie doradzaja by
          jak najszybciej go przeniesc do łózeczka.
          Tak jak mowi Melka, nigdy wszystkim nie dogodzisz. a to przeciez moja sprawa ze
          jestem niewyspana, moze ja chce sie zakopac w pieluchy, a moze wynajme nianie
          albo znajde jeszcze inne wyjscie. Co to kogo obchodzi??

          Nie daj sie i olewaj takie dobre rady.

          Magda
          • iwcia75 Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 11.02.05, 10:13
            jak tu ktos napisal "nie jestesmy z metra cięci". kazda z nas jest inna i
            inaczej bedzie wychowywac. lepiej wiec ugryzc sie w jezyk niz wypalic ze
            swoja "dobra rada"
    • linkaa3 Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 11.02.05, 12:41
      Jak ja Cie rozumiem. Melka napisala sama prawde, kazda nasza decyzja bedzie
      skrytykowana, dlatego kieruj sie swoim instynktem i uwagi puszczaj mimo uszu.

      Mnie najbardziej wkurzaly pytania, kiedy drugie, szczegolnie od bezdzietnych :p

      Ponadto mialam wrazenie, ze wiele osob chcialo sie na mnie dowartosciowac,
      porownujac moje i swoje metody, a to przeciez MOJE dziecko i nie jest z metra,
      podobnie jak i jego rodzice.

      Teraz staram sie powtarzac kolezankom, ktore debiutuja w roli mamy, ze to ich
      dziecko i one mu krzywdy nie zrobia, niech zaufaja sobie i dziecku. A rad
      udzielam jak zapytaja.
      • aleksandrynka Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 11.02.05, 13:43
        moje powiedzonko się spodobało smile

        Co do pytania kiedy drugie - nie zapomnę, jak wyszliśmy na jeden z naszych
        pierwszych spacerów, mały miał ok 2 tygodnie i spotkana sąsiadka od razu
        wypaliła - no to kiedy drugie?
        I niech mi ktoś wytłumaczy, o co tu chodzi? To miało być śmieszne? A może taka
        mała złośliwość (widzisz, jak to jest? Jak poród boli i noce nieprzespane...)?
        Pozdrawiam!
    • wera_k Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 11.02.05, 21:52
      skąd my to znamy, swieżo upieczone mamy, i nagle wszyscy wiedzą lepiej... ja
      już przestałam reagować. Jak ktoś zaczyna , to robię uważna minkę i myślę np. w
      co by tu się jutro ubrać .... itp
    • matkatina Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 11.02.05, 22:00
      Ależ Iwcia, to bardzo dobrze, że sobie cos planujesz i coś chcesz w życie
      wcielić. Ja tylko chciałam powiedzieć, że nie zawsze jest tak, jak to sobie
      wymysliliśmy. A "dobre rady" mozna puszczac mimo uszu. A niekiedy nawet trzeba.
    • triss_merigold6 Re: dziecka jeszcze nie ma, ale za to dobre rady 11.02.05, 23:06
      Iwcia nie dogodzisz wszystkim ciociom Dobra Rada. Kieruj się intuicją i własnym
      rozsądkiem po prostu.
      Aha, czasem bywa tak, że udaje się zgodnie z wcześniejszym planem.smile Na razie
      tak mam z synkiem. (odpukac na wszelki wypadek).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja