lucjja
10.02.05, 12:36
Wiem, wiem...
Niektóre z Was pomyślą pewnie, że jestem "stuknięta" ale ja po prostu jestem
chorobliwie zazdrosna o męża. Co jakiś czas opisuję tu problem który akurat
mnie dotyka i zawsze mogę spojrzeć na niego z innej strony. Pomagają mi w tym
Wasze opinie. Ostatnio bardzo pokłóciłam się z mężem, ale doszliśmy do
porozumienia i wszystko wróciło do normy. Jesteśmy ze sobą dziesięć lat. Mamy
dwójkę dzieci. Problem polega na tym, że ja jestem o niego bardzo zadrosna.
Nie wiem dlaczego tak się dzieje?? Nigdy nie dał mi ku temu nawet
najmniejszych powodów, a jednak... To uczucie pojawiło się we mnie dawno temu
i potęguje wraz z upływającym czasem. Jestem zazdrosna, że mąż przegląda
strony pornograficzne dla mężczyzn w internecie (czasami), zazdrosna o to, że
podobają mu się inne kobiety etc. Poza tym mam chyba zbyt bują wyobraźnię.
Teraz wyjechał na tydzień (wraca za kilka dni) i zabrał ze sobą laptopa.
ainstalował sobie gg i np. wczoraj siedział w necie do późna w nocy. Wiem,
pomyślicie, że jestem "stuknięta" ale to nie moja wina, że jakieś dziwne
głupoty przychodzą mi do głowy. Wyobrażam sobie niewiadomo co - że przegląda
strony z gołymi babkami, albo....
Dzięki, że wogóle ktoś zechciał to przeczytać, a będę wdzięczna jeżeli ktoś
zechce mi odpowiedzieć co o tym sądzi?? Może któraś z Was miała podobne
uczucia w niektórych sytuacjach i jakoś sobie z tym poradziła?? Z góry
dziękuję. Po prostu nie mam nikogo z kim mogłabym na ten temat porozmawiać, a
wiem, że tu zawsze znajdzie się ktoś kto zechce napisać choć dwa, trzy zdania.