poród na kamińskiego-jakie wrażenia?

11.02.05, 23:12
bardzo proszę was emamy o wypowiedzi-zamierzam wybrać własnie ten szpital i
jestem bardzo ciekawa waszych doświadczeń z porodu w tym szpitalu.a
może ,któras z was miała robioną cesarkę?jacy lekarze i położne?
    • anek.anek Re: poród na kamińskiego-jakie wrażenia? 11.02.05, 23:15
      a w jakim mieście????
    • frania28 Re: poród na kamińskiego-jakie wrażenia? 11.02.05, 23:28
      frania28 napisała:

      > bardzo proszę was emamy o wypowiedzi-zamierzam wybrać własnie ten szpital i
      > jestem bardzo ciekawa waszych doświadczeń z porodu w tym szpitalu.a
      > może ,któras z was miała robioną cesarkę?jacy lekarze i położne?
      chodzi o wrocław
    • inguna2 Re: poród na kamińskiego-jakie wrażenia? 12.02.05, 12:06
      rodzilam 6 lat temu wlasnie tam i wrazenia mieszane.Lekarka bardzo
      niesympatyczna,wrzeszczala na wszystkich ale polozne fajne.Po porodzie masz
      dziecko wciaz przy sobie.Nikt mi niczego nie pokazal jesli chodzi o pielegnacje
      i karmienie.Potem rodzilam na klinikach i chociaz szpital wyglada nieciekawia
      bylo super.Wspaniali lekarze,polozne naprawde doskonala opieka pomimo,ze
      niemialam "swoich"ludzi w srodku i nic nie placilam.Fachowa opieka nad
      noworodkiem.Naprawde polecam bardziej niz Kaminskiego.Jesli jakies pytania to
      pisz
      • anulka.p Re: poród na kamińskiego-jakie wrażenia? 12.02.05, 14:49
        Ja rodziłam na Kamieńskiego w zeszłym roku. Wrażenia troszkę odmienne, ale
        tylko troszkę. Lekarze ok., miałam cc, i wszystko bylo dobrze. Natomiast już
        później, na noworodkach - pielęgniarki i położne, bardzo niesympatyczne ( z
        malymi wyjątkami), niechetnie pomagające, jeśli już to z musu, a niektóre
        naprawdę niegrzeczne. To mnie szokowało, bo leżałam tam też wcześniej ,
        korytarz obok, na patologii ciązy, i pielęgniarki były po prostu świetne.
        Biedne, całkiem zielone mamy, wolały już prosić o radę mamy bardziej
        doświadczone, niż nadęte panie ze szpitala.
    • mamadwojga Re: poród na kamińskiego-jakie wrażenia? 12.02.05, 15:57
      Ja miałam na Kamieńskiego dwie cesarki. Było normalnie. Ani jakoś super ani
      jakoś źle. Za każdym razem personel był bardzo uprzejmy, nikomu za nic nie
      płaciłam dodatkowo.
      Szybko dostaje się dziecko do sali, nawet po cesarce. Wnętrze szpitala takie
      sobie, łazienki znośne. Jak na Polskie warunki naprawdę nie było źle.
      Nie ma się czego specjalnie obawiać.
      Pozdrawiam
      • anulka.p Re: poród na kamińskiego-jakie wrażenia? 12.02.05, 16:10
        Tam był remont w zeszłym roku, i akurat wnętrze, sale są bardzo ok. Ladne
        kolorki, itd. Jest też za specjalną opłatą pokój z kanapą, gdzie możesz sobie
        przebywac z mężem i dzieciątkiem.
    • sm30 Re: poród na kamińskiego-jakie wrażenia? 12.02.05, 20:12
      Mam podobne wrażenie jak moje przedmówczyni. Rodziłam 4 m temu. Poród choć
      ciężki pod względem opieki wspominam b. dobrze. Byłam w tym czasie jedyna
      rodzącą więc położne mogły skupić się tylko na mnie. B.miłe, troskliwe, pomocne
      ( jakbym zapłaciła to myślałabym, że to dlatego). Same proponowały prysznic,
      kroplówkę, oksytocynę dostałam 2 x. Nie mogę nic zarzucić. Myślę, że zależy to
      nie od szpitala tylko na osobe jaką się trafi. Sa osoby miłe nie zależnie od
      tego czy im sie zapłaci czy nie, a są i takie co tylko za pieniądze wykrzeszą z
      siebie trochę ciepła. Coć miałam poród rodzinny, to na salkach zwykłych są
      tylko po 2 łóżka więc nie ma wrażenia "hurtowych" nieintymnych porodów.
      Sale są 2-osobowe ( nie licząc maluchów ), skromne, ale b.schludne, czyste
      i ciepłe. I tu kończą się pozytywy.
      Jak pisały moje poprzedniczki, dzieckiem trzeba się zajmować od razu
      samodzielnie, nikt nie przewija, nie podaje mamie do łóżka ( a zgramolić się ze
      szpitalnego łóżka po portodzie i wziąść malucha to nie lada wyczyn ). Personel
      ogranicza się do rutynowych obchodów, zabierania dziecka do kąpieli lub
      naświetlań jesli tego wymaga. Dla mnie rozdmuchana propaganda, że teraz jest
      lepiej, bo maluch od razu jest z mamą to jedno wielkie oszustwo. Uważam, że
      wymyślili to, bo szpitali nie stać na wystarczającą ilość personelu. Maluch i
      tak nie wie, że jest z mamą, bo leży w osobnym łóżeczku ( spanie z noworodkiem
      jest wielce ryzykowne, bo można przysnąć i przydusić ), a wymęczona i obolała
      mama nie ma możliwości na regenerację sił. Moja mama gdy rodziła mnie w starym
      systemie mówiła, że nie chciała wychodzić ze szpitala, bo ona była całkowicie
      obsłuzona w szpitalu a w domu zaczynało się normalne życie. Ja natomiast nie
      mogłam się doczekać aż wrócę do domu, bo i tak musiałam być na nogach od
      początku, tylko że w domu to przynajmniej mam warunki do przewinięcia,
      wyparzenia butelki itp
      Mam pretensje jeszcze do szpitala za brak informacji. Jestem osobą
      przewidująca i zapobiegliwą i przed porodem specjalnie 2 x pojechałam do
      szpitala dowiedzieć się co trzeba z soba mieć. Była wywieszona lista : ubranka
      dla malucha + duże podpaski dla mamy - koniec.
      Na miejscu okazało się, że szpital nie dysponuje żadnymi podstawowymi
      środkami, nawet limitowali legninę do podścielenia łóżka. Mam szczęście, że
      rodzina mieszka blisko i parę razy dziennie kursowała, żeby mi coś dowieźć (
      parę razy, bo nie od razu wiadomo że potrzebne jeszcze to i tamto ). Obojetnie
      gdzie będziesz rodzić radzę ci z soba wziąść :
      mąkę ziemniaczaną ( noworodki często mają tzw. rumień - puderki firmowe od
      pierwszych dni się nie nadają ), pieluchy dla malucha, smoszek, dla ciebie
      laktator, kapturki chroniące piersi przy karmieniu, maść BEPANTEN na pękające
      brodawki, środki przeciwbulowe np. ibuprom, czopki- po porodzie straszne
      zatwardzenie, wodę mineralną na poród, najlepiej taką ze "smokiem"- pić się
      chce jak na pustyni, jak jeszcze coś sobie przypomnę to dopiszę. O jedzeniu nie
      piszę, bo z głodu nie dadzą umrzeć, a jak ktoś chce więcej czy lepiej to jasne
      że sobie przyniesie.
      I niczym się nie martw, piszę tylko byś nie była zaskoczona. Trzymam
      kciukismile
    • frania28 Re: poród na kamińskiego-jakie wrażenia? 12.02.05, 23:35
      dzięki ale trochę się zestresowałam-faktycznie zgadzam się ,ze to chyba kwestia
      ludzi na jakich się trafia-ale jak tu trafic na dobrych?
Pełna wersja