30i
15.02.05, 21:51
Nie chce rozpisywać się na temat mojej sytuacji rodzinnej, czemu mieszkam z
teściami (w jednym domu, mamy wspólna łazienkę i korytarz a osobne kuchnie i
pokój) . Faktem jest, że Teściowa jest osobą, która lubi we wszystko się
wtrącać i kierować. Mąż zbywa ja milczeniem lub coś nieprzyjemnie jej
odburkując. Ja jestem bardziej taktowna, ale odbija się to na tym, że musze
tłumaczyć się gdzie wychodzę, o której wrócę, co gotuję na obiad, czy prałam
już firanki w tym tygodniu. Rzecz nie kończy się na pytaniach, ale i na
porządkach w „naszej części”, przykrywaniu szafek serwetami, obrusami, małymi
przemeblowaniami i wizytami o 5 rano bez pukania.
Ze swojej strony:
- mówię od razu (grzecznie) co mi przeszkadza, czego sobie nie życzę (bez
skutku, lub skutkuje najwyżej na 24 h,
- zamontowałam zamek w drzwiach do „naszej części”
- oddaję wszelkie obrusiki, serwetki, a meble i kwiatki przestawiam
zpowrotem na swoje miejsce.
Może jestem „za grzeczną”
Mam prośbę do dziewczyn, które mieszkają wspólnie z rodzicami lub teściami,
aby wypowiedziały się jak chronią swoja niezależność, prywatność. Wiem, że
najlepszym wyjściem jest mieszkanie w bezpiecznej odległości, ale na razie
muszę mieszkać tu więc czekam na rady z wspólnego życia wzięte. Dziękuję