wyjezdzam na 3 m-ce do Niemiec z roczniakiem....

16.02.05, 12:15
Moj maz zostal wyslany na 3 miesieczna delegacje do Niemiec. Bedzie tam mial
male mieszkanko, wiec chcemy jechac we trojke. Mam troche obaw, bo wiadomo,
ze to jednak lekka przeprowadzka z tego wyjdzie i stad moje pytanie, czy
macie jakies sugestie na co zwrocic uwage itd przed wyjazdem? Wiem, ze musimy
wykupic ubezpieczenie, zeby mozna bylo mlodego ewentualnie leczyc za granica.
Wiem, ze bede musiala sie tu obkupic w bebilon pepti itd smile Ale moze macie
jeszcze jakies wskazowki, rady...bede bardzo wdzieczna. Poki co zastanawiam
sie jak to wszystko bedzie wygladalo smile
    • mama.tadka Re: wyjezdzam na 3 m-ce do Niemiec z roczniakiem. 16.02.05, 15:31
      Jak jeździlam z dzieckiem do Francji (raz na miesiąc, raz na 2), to najbardziej
      brakowalo mi rożnych drobiazgów (no nie pamiętam już teraz: haczyki, nici,
      igly, "zlodziejka" do kontaktu, żarówki). Tzn. oczywiście wszystko można kupić,
      ale raczej jest drogo, no i tam zazwyczaj mają wszystko po kilka sztuk. A jak
      jedna sztuka, to w cenie i tak kilku sad A po co mi np. 6 żarówek???
      • 7malina Re: wyjezdzam na 3 m-ce do Niemiec z roczniakiem. 16.02.05, 15:36
        a ja sie dopisuje do tego wątku (żeby nie zaśmiecać),bo my jedziemy za m-c do
        Irlandii z "1,2 roczniakiem".Może i coś dla mnie się przyda??Jak to jest z tym
        ubezpieczeniem,czy jak tam tylko mąż pracuje to my jako rodzinka możemy iść do
        lekarza?? i jaką polisę wykupić TU - na życie??
    • agnieszka77 Re: wyjezdzam na 3 m-ce do Niemiec z roczniakiem. 16.02.05, 16:34
      Ja mieszkam w Niemczech od kilku miesięcy. Moje dziecko jest mlodsze, ma 6 mc-y
      a z rzeczy które kupuje w Polsce to koniecznie chrupki kukurydziane, bo tutaj
      nie mogę znaleźć. Ale twoje dziecko jest już starsze, wiec może chrupki nie są
      tak potrzebne jak u nas.
      pozdrawiam
    • aniasc Re: wyjezdzam na 3 m-ce do Niemiec z roczniakiem. 17.02.05, 10:37
      witaj margaretko smile
      ja bym z tym Bebilonem nie przesadzala smile bediesz ciagnela te wielkie puszki, a
      w Dojczlandii mozna spokojnie kupic mleko w podobnych cenach (np. Milupa
      kosztuje ok 5 euro). Smakiem tez sie specjalnie nei roznia. Natomiast sloiczki
      sa troche drozsze niz w Polsce, ale za to danka sa o wiele smaczniejsze.
      Co do ubezpieczenia: jezeli twoj maz bedzie mial ubezpieczenie oplacane przez
      instytucje zatrudniajaca go, to macie mozliwosc zglosic sie do firmy
      ubezpieczajacej i poprosic o ubezpieczenie rodzinne obejmujace was wszystkich.
      Koszty nie zmieniaja sie jezeli nie bedziesz pracowala. Naturalnie na poczatek
      lepiej miec papier z polskiej kasy chorych czy czegos tam.
      No i meldunek: twopj maz pewnie ebdzie musial sie zamledowac, bo zwykle tego
      wymaga sie tutaj od ludzi, wiec tez spokojnie mzoesz to zrobic, tym bardziej, ze
      to nic nie kosztuje.
      I to chyba tyle.
      Spakuj sobie poprostu ciuchy, kosmetyki i nie szalej z zakupami "na wszelki
      wypadek".
      A jakbys miala jakies pytania to pisz na gg 8158247
      • margarettka Re: wyjezdzam na 3 m-ce do Niemiec z roczniakiem. 17.02.05, 12:19
        Dzieki dziewczyny za odzew!
        Co do bebilonu pepti, to akurat jest to bardzo istotne, bo to preparat
        mlekozastepczy, ktory kupuje na recepte. Maly jest alergikiem i tylko to moze
        pic, tak wiec zadne kaszki mleczne ani mleka dla dzieci nie wchodza w gre.

        Raczej bede mu tam gotowac...mam nadzieje, ze nic mu nie bedzie od zmiany wody
        i warzyw na tamtejsze smile

        Moj maz bedzie ubezpieczony a nam trzeba wykupic ubezpieczenie turystyczne,
        wtedy bedziemy sie mogli tam leczyc w razie koniecznosci.

        Pozdrawiam i czekam na kolejne rady smile
    • gauni Re: wyjezdzam na 3 m-ce do Niemiec z roczniakiem. 17.02.05, 14:52
      Mieszkam w Niemczyznie na stale i moge Ci podpowiedziec jeszcze, ze pampersy sa
      w takiej samej cenie jak w Polsce (ale korzystaj z promocji) a mleko jak Ci sie
      skonczy to kupuj z oznaczeniem HA (hypoalergiczne) ... ja kupowalam BEBA HA.
      Woda ma tu troche inny sklad - nie czyscilam osadu z czajnika elektrycznego
      odkad tu jestem a to juz 3 i pol rokuwink. Radze tez (jezeli nie
      bedziecie "szastac" eurowink robic zakupy w hipermarketach ale raczej nic dla
      malego nie kupowac w Aldim i Lidlu - tam jest tanio ale w gazetach ostrzehaja o
      watpliwej jakosci produktow.
Pełna wersja