grenta
18.02.05, 13:26
Piszę ten post, ponieważ jetem zdenerwowana coraz większą bezczelnością
lekarzy odbierających porody. Mianowicie moja koleżanka przez całą ciążę
chodziła do prywatnego gabinetu, umówiła się z lekarzem na odbiór porodu za,
według mnie,niebagatelną kwotę 1500 zł i nie było by w tym nic szczególnego
(jak chce niech płaci) gdyby nie to, że gdy zaczął się poród to ona nie
musiała specjalnie wzywać tego lekarza, gdyż był akurat na dyżurze. Może ja
nie wiem jakie są relacje, ale uważam, że to szczyt chamstwa, że wziął od
niej te pieniądze. Przecież za ten dyżur będzie miał zapłacone w pensji.
Oczywiście koleżanka mówiła jak to się nią wspaniale zajął, jaki był
delikatny itp. itd, a we mnie się wszystko gotowało i zapytałam ją tyko czy
pomyślała o innych pacjentkach, które w tym czasie ten pan doktor
zaniedbywał. Oczywiście jak kogoś nie stać to niech zdycha gdzieś w kącie, a
szanowny p. doktor nawet nie raczy zapytać jak sie pani czuje.