patsik
24.02.05, 11:47
własnie dzwoniłam do mojej siostry. Ona i synek czują siędobrze. Jest pewien
problem: przywożą go do niej nakarmionego butelką!!!! Luuudzie!!! W którym my
roku żyjemy??? Ona zdrowa, dziecko zdrowe, poród bez komplikacji - dlaczego
oni to robią??? No przecież jak rodziłam 8 lat temu (fakt, w innym szpitalu),
to nawet nie było mowy o butelkach...Może coś się zmieniło? może ja zacofana
jestem? No cóż, niech sobie będę, ale jadę do szpitala zbadać sprawę...Dla
mnie to chore - tyle się mówi o przydatności pierwszego karmienia...o
dobroczynnych właściwościach siary...a oni mu jakąś sztuczną mieszankę
pakują, nawet nie dająć szansy matce. Mam ochotę wrzeszczeć i tupać.