iizaa
25.02.05, 09:53
Moja córeczka ma podejrzenie nowotworu płuc. Ma 3 latka, jest taka maluka.
Jest całym moim zyciem, nią oddycham, ją uwielbiam, nie pamietam czasu ,
kiedy jej nie było, nie umiem bez niej żyć. Jestt śliczna, mądra, grzeczna,
nawet jako noworodek przesypiała noce. Do tej pory podjada cycusia. Mówi do
mnie mamusiu.
Boże jak ja się boję, od trzech dni chodzę nieprzytomna,i czekam, czekam, aż
mi ktoś w końcu pwie , że to nie To.
Umrę bez niej