joasiiik25
01.03.05, 20:19
ostatniej nocy bylam zmuszona dzwonic pod 997 (ok 3 w nocy) spowodu bojki
grupy chlopakow.
dzwonie dzwonie i co..... po 5 min darowalam sobie bo nikt nie odbieral,
sprobowalam ponownie: odebral dyzurny przyjal moje zgloszenie twierdzac,ze
juz patrol w drodze.
i co? nie przyjechali
rano okazalo sie ,ze tuz pod nosem mieszkancow pobili chlopaka do
nieprzytomnosci i zostawili, rano jakis przechodzien wezwal karetke.
moj telefon nie pomogl a szkoda....
policja boi sie nocnych wyjazdow?