Jak wyjasniec babci ze jest TYLKO babcia...:( ??

03.03.05, 15:54
Witam
Mam problem , ktory meczy mnie z dnia na dzien coraz bardziej . Jestem w tej
niemilej sytuacji , ze nie stac nas z mezem na wlasne mieszkanie i mieszkamy
na dwoch pietrach z moimi rodzicami. Moje stosunki z mama sa dobre , ale
odkad zaszlam w ciaze ( jestem w 39 tyg) zaczely sie pogarszac. Mysle , ze
wiele mam wie co mam na mysli - mianowicie przyszla babcia zachowuje sie tak
jakby to ona spodziewala sie dziecka , a ja jestem tylko cialem , ktore je
urodzi !! Wszystko planuje, caly czas kupuje cos dla dziecka ( ona wie
najlepiej co oczywiscie ) Zaczyna mnie powoli szlag trafiac . Fakt , ze to
oan finansowo nas ratuje, ale nie moze tego traktowac jak karty
przetargowej !! Teksty typu ( niby na zarty ): Wy mozecie sie wyprowadzic ale
dziecko zostanie , bo wy go nie utrzymacie.( kiedy rozwazalismy wyjazd za
granice do pracy ) . szczegolnie mojego meza traktuje chyba tylko jako dawce
nasienia ,a nie przyszlego ojca. On juz w ogole przestal przy niej wyrazac
swoje poglady na temat pielegnacji czy wychowania dzieck a, bo ona tylko
patrzy na niego z politowaniem i oczywiscie ona wie lepiej . Boje sie , ze po
urodzeniu bedzie sie zachowywac jakby dziecko bylo jej nie nasze.
Blagam Was o rade juz teraz ,poki nie jest za pozno - jak to zahamowac , ale
w cywilizowany sposob - nie chce tutaj sytuacji jak w patologicznym domu !!
Z gory dzieki ...
    • czajkax2 Re: Jak wyjasniec babci ze jest TYLKO babcia...: 03.03.05, 16:35
      Moge tylko poradzic grzeczną,acz stanowczą i zdecydowaną rozmowę. Wytlumacz
      mamie ze to wasze pierwsze dziecko i na pewno wielu rzeczy nie wiecie,ale jak
      będziecie potrzebowali pomocy czy rady to poprosicie. Wytlumacz mamie ze skoro
      cie wychowala to powinna wierzyc i wiedziec ze zrobila to na tyle dobrze ze
      dasz sobie rade.Powiedz ze pielęgnacja dziecka troszke sie zmienila od czasów
      kiedy ona byla mamą,ze pampersy to nie wymysl szatana,ze jest wiele dróg na
      wychowanie dziecka. Wasz sposób nie jest gorszy czy lepszy jest po prostu inny.
      Pozdrawiam i bądz stanowcza.Tylko konskewencja tu zadziala(przekonasz sie ze
      tak samo przy dziecku trzeba byc konsekwentnym bo wlezie na głowesmile))
    • mamaestery Re: Jak wyjasniec babci ze jest TYLKO babcia...: 03.03.05, 17:13
      nasuwa sie tylko jedno wyjscie a mianowicie- wasza przeprowadzka do wlasngo
      lokum...ale wiadomo ze ze wzgledow finansowych to wcale nie jest latwesad
      w takim badz razie musisicie trzymac sie z mezem razem -"blokowac" babciesmile i za
      kazdym razem jej uswiadamiac kto bedzie mial wychowywac to dziecko,ale z gory
      wiadomo ze to nie latwa sprawasadzwlaszcza jak cos jestescie winni mamie
      chociazby za pomoc w utrzymaniu(bo tak zrozumialam z postu)...
      nie zazdroszcze wam tego bo napewno sie poglebi po narodzinach dziecka ale za
      wszelka cene nie pozwol odsunac ojca od dziecka i zawsze go popieraj!
    • 18lipiec Wyprowadzka 03.03.05, 20:35
      Skoro stać was na dziecko, powinno was stać na wyprowadzke bo bedzie naprawde
      bardzo niezdrowo.
      • mik5 Re: Wyprowadzka 03.03.05, 20:54
        Hej Lipiec, co to za arytmetyka?
        Może nie stać ich na dziecko PLUS mieszkanie, a Dziecko już w drodze...
        • 18lipiec Re: Wyprowadzka 03.03.05, 20:58
          hmm to mają problem. Bez mieszkania nie decydowałabym się na dziecko.
    • janet3 Re: Jak wyjasniec babci ze jest TYLKO babcia...: 03.03.05, 20:56
      Iw po narodzinach problem się pogłębi bo niestety tak jestsadPrawie wszystkie
      babcie szaleją na punkcie wnuka i starają się wprowadzać swoje metody i uważają
      że one wiedzą wszystko lepiej.Babcie mojej córki mieszkały 500 km. dalej a
      jednak nawet telefonicznie próbowaly wpłynąć na to jak karmię dziecko,jak
      przewijam jak ubieram.Twoja sytuacja jest troszke trudniejsza bo mieszkacie
      niestety razem,,,,ale musisz być konsekwentna i od samego początku nauczyć
      babcię że to ty będziesz podejmować wszelkie decyzje,ty będziesz zajmować się
      wychowaniem dziecka i nikt inny.Porozmawiaj o tym z mamą bez zbędnych kłótni na
      spokojnie wytłumacz jej twój punkt widzenia musi w koncu zrozumieć kto jest kim
      a wierz mi że babciom ciężko jest to zrozumiećsmile))
    • panikara1 Re: Jak wyjasniec babci ze jest TYLKO babcia...: 03.03.05, 21:19
      ojej, nie zazdroszę. Ja mam obie babcie dochodzące co parę dni a i tak mnie to
      drażni - naprawdę wiem o co ci chodzi. Najlepiej byłoby rzeczywiście się
      wyprowadzić . Znasz swoją mame najlepiej i wiesz czy mozna to w spokojny sposób
      załatwić, ale bopję się, że będzie trudno. Z jej punktu widzenia, ona tylk
      pomoga i chce dpobrze. Trudno kogos w takiej suytuacji nie urazić. POowdzenia
      życzę
      • ledzeppelin3 Re: Jak wyjasniec babci ze jest TYLKO babcia...: 03.03.05, 21:29
        Po prostu. Powiedz mamie: To dziecko moje i mojego męża. NIE TWOJE. My
        decydujemy o jego wychowaniu. Bardzo Ci jestem wdzięczna za pomoc finansową,
        jednak to, że nam pomagasz, nie oznacza, że masz prawo decydować o naszym
        dziecku. Jeśli życzysz sobie czegoś w zamian za pomoc, nie będą to prawa do
        dziecka. Możemy natomiast zwrócić pieniądze, jak staniemy na nogi.
        Jeśli nie wyznaczysz granic, biedna będziesz i Ty, i dziecko.
        I zróbcie wszystko, żeby się uniezależnić finansowo.
        • kalina_p Re: Jak wyjasniec babci ze jest TYLKO babcia...: 03.03.05, 21:40
          zgadzam sie w zupełności. I jak najszybciej uciekać na swije, bo się nie
          zapowiada ciekawie. I mąż też będzie biedny, bo pewnie nawet poprzytulać
          dziecka mu mama Twoja nie pozwoli...
          Powaznie z nia porozmawiaj i juz, przed porodem, wyznacz granice.
          Powodzenia.
          • aszar.kari Re: Jak wyjasniec babci ze jest TYLKO babcia...: 03.03.05, 22:02
            To samo mozna powiedziec na wiele roznych sposobow smile Na stanowcze odsuwanie
            babci masz jeszcze duzo czasu. Ja bym zaczela "po dobroci", powiedzialabym
            szczerze i z uczciwym smutkiem, ze jest mi strasznie przykro gdy moja wlasna
            mama odbiera mnie i mojemu mezowi radosc ze spodziewania sie dziecka. I ze
            zaczynam sie obawiac, ze tak samo bedzie nam odbierac radosc z rodzicielstwa.
            Powiedzialabym Jej szczerze, ze bardzo doceniam i szanuje wszystko, co od Niej
            dostajemy zarowno materialnie jak i duchowo ale, ze mam tez poczucie, ze Ona
            nas POZBAWIA tego, co takie wazne w rodzicielstwie - samostanowienie, wlasne
            bledy, wlasne radosci itd. Powiedzialabym tez, ze jestem pewna, ze czyni to
            nieswiadomie i niechcacy (nawet jesli w duszy podejrzewam co innego) ale swoim
            zachowaniem sprawia, ze czujemy sie kompletnie niewazni, a szczegolnie przyszly
            tata dziecka i wrecz obawiamy sie, ze gdy dziecko sie urodzi sytuacja zrobi sie
            dla nas jeszcze bardziej przykra.
            Pogralabym troche na maminych uczuciach smile Ona przeciez zyje w przekonaniu, ze
            robi wszystko jak najlepiej - niech sie wiec Jej raczej zrobi przykro (i moze
            troche glupio) razem z Toba - zloscic sie na siebie jeszcze zdarzycie.
            Szczesliwego rozwiazania zycze (w kazdym kontekscie)
            Aszar
    • mifka Re: Jak wyjasniec babci ze jest TYLKO babcia...: 03.03.05, 22:00
      pewnie cie nie pociesze jak powiem, ze nam sie problemu nie udalo rozwiazac i w
      koncu sie wyprowadzilismy - najpierw do innej dzielnicy a potem do innego kraju.
      kiedy tesciowa wspomniala,zebym zostawila dziecko przed wyjazdem powiedzialam
      jej ,ze po pierwsze mnie obraza myslac,ze jestem taka wyrodna zeby komus swoje
      dzieci oddawac a po drugie zapytalam dlaczego akurat jej mialabym powierzyc
      opieke nad dzieckiem a nie na przyklad tej drugiej babci(wiecej do tematu nie
      wrocila). niestety byl placz i sytuacja okropna. cokolwiek nie powiesz mamie i
      nie wazne jak delikatnie zawsze bedzie sie czuc urazona. Argument, ze wraz z
      udostepnieniem wam mieszkania nie wykupila sobie praw do dziecka (bo to wszakze
      nie material handlowy) do mamy na pewno nie dotrze.
      w trakcie tych kilku koszmarnych miesiecy zauwazylam jednak pewna prawidlowosc-
      im twardziej stawialm sprawy tym bardziej tesciowa sie wycofywala. dochodzilo
      do sytuacji, w ktorych po prostu zabieralam dzieciaka do swojego pokoju i
      zamykalam drzwi za soba albo musialam wprost powiedziec "wyjdz prosze bo nam
      przeszkadzasz". to dla babci bardzo twardy orzech do zgryzienia ale chyba nie
      ma innego wyjscia jesli chcesz miec prawo do wychowywania wlasnego dzicka.
      mama na pewno lepiej zniesie tego typu akcje z twojej strony niz meza wiec to
      na twojej glowie bedzie walka o wasze prawa.
      nie pozwol mamie niczego planowac-im wiecej planow zrobi tym gorzej dla was
      wszystkich. przy kazdej okazji sprowadzaj ja grzecznie na ziemie slowami" to
      nasze dziecko -my zadecydujemy", jesli zaczyna dyskusje na temat najlepszego
      lozeczka powiedz jej,z e juz z mezem przedyskutowaliscie ten temat i nie ma o
      czym rozmawiac (nie zapomnij podziekowac za zainteresowanie). ogranicz czasowo
      wszelkie rozmowy z mama na temat dziecka, nie daj sie wciagnac w zadne wymiany
      zdan na ten temat. po jakims czasie mama zauwazy, ze zostaje wylaczona ze spraw
      wnuka i albo sama o to zapyta albo ty mozesz zaczac rzeczowa rozmowe tlumaczac
      swoje stanowisko. jesli poskutkuje -super a jak nie- nie masz wyjscia ostra
      walka albo wyprowadzka.
      nie udalo mi sie rozegrac sprawy pokojowo i wsrod moich znajomych zadna nie
      miala takiego szczecia. w moim przypadku wyprowadzka uratowala stosunki
      rodzinne choc nigdy juz nie powrocily one do stanu wczesniejszego. a znam
      przypadki, w ktorych corki nie rozmawiaja z wlasnymi mamai czy
      tesciowymi.okropnosc.
      jezeli tobie uda sie znalezc dobre rozwiazanie z tej sytuacji to gratulacje.
      wiem tylko, ze trudne przed toba zadanie i bardzo ci wpolczuje.
    • mmc2 Re: Jak wyjasniec babci ze jest TYLKO babcia...: 03.03.05, 22:03
      Jak przeczytalam Twojego posta to oczami wyobrazni zobaczylam siebie i moja mame
      (tez mieszkalysmy wtedy razem).
      Do mojej mamy nie docieraly zadne argumenty.
      Jak wychodzilam ze szpitala, doslownie wyrwala mala mojemu mezowi z rak
      tlumaczac ze jest taki zwyczaj ze to babcie przywoza dzieci ze szpitala do
      domu. O dziwo, ja tego zwyczaju nie znalam....smile)).

      Bardzo trudne sa takie rozmowy gdy ktos mowi ze chce dla Ciebie jak najlepiej.
      Przynajmniej moja mama zawsze mowila w takich sytuacjach ze chce nam pomoc i
      chce dla nas jak najlepiej, a ja niewdzieczna nie doceniam tegosad.
      Sytuacja poprawila sie dopiero jak sie wyprowadzilismy.

      Najlepsza rada staraj sie usamodzielnic.
    • jolaw74 Re: Jak wyjasniec babci ze jest TYLKO babcia...: 03.03.05, 23:05
      Moi znajomi mieli dokladnie taką samą sytuację.Babcia zastąpiła dziecku i
      babacie i mamę i tatę.Rodzice poddali sie i pozwolili się babci wykazac.
      Wiedzieli że byłaby to walka z wiatrakami.Tak więc stała się jej
      autorytetem.Pozwalała dziecku na wszystko bez względu czy podobało sie to
      rodzicom czy nie.W tej chwili babcia podupadła na zdrowiu i nie może dać
      dziecku tego co dawała wczesniej a i cierpliwości ma mniej to okazuje się że to
      oni są wszystkiemu winni,że dziecko zachowuje sie tak a nie inaczej, bo
      przecież to ich dziecko.Babcia na małą warczy bo nie ma siły a ta nie wie o co
      chodzi.Przecież kiedyś pozwalała.Błędne koło i dom wariatów.Nie pozwól babci
      być matką nawet jakby miała się obrazić i nie pomagać ci przy dziecku.Sama też
      dasz sobie radę.Mama Natalki i Kubusia.
    • aga-ka Re: Jak wyjasniec babci ze jest TYLKO babcia...: 04.03.05, 08:47
      Cześć iw. Dziewczyny napisały tu wiele mądrych rzeczy o konsekwencji i
      wyznaczaniu granic. Zgadzam się właściciwie ze wszystkim co przeczytałam.
      Musisz pamiętać że to wasze dziecko i wy macie prawo podejmować decyzje. NIe
      dajcie się tego prawa pozbawić.
      Chciałabym jednak zwrócić uwagę na pozycję twojego męża w waszej rodzinie. Z
      własnego doświadczenia wiem jak ważne jest aby mąż czuł się pełnowartościowym
      człowiekiem i ojcem. NIe możesz pozwolić żeby mama go lekceważyła czy
      wyśmiewała. Zamknie się w sobie i nie będziesz miała w nim żadnej podpory. A
      wiemy wszystkie że żeby rodzina dobrze funkcjonowała zarówno mama jak i tata
      muszą RAZEM wychowywać dziecko, ustalić jakiś wspólne zasady i tak dalej....
      Jeżeli mąż będzie notorycznie odsuwany od spraw dziecka w końcu przestanie
      walczyć o swoje prawo bycia ojcem i prawo do decydowania. Będzie ci wtedy
      bardzo ciężko bo zostaniesz sama. No będziesz miała jeszcze mamusię która
      wszystko wie najlepiej... sad( KOszmar! Walcz dziewczyno. Mama, tata i dziecko-
      taki jest model rodziny. Babcia nie może zastępować rodziców. MOże doradzać ale
      nie może decydować. NIe pozwólcie jej na to. I jeszcze raz cię uczulam. NIe
      pozwól mężowi wypaść z roli ojca. NIech czuje twoje poparcie.

      Ufff...chyba trochę chaotyczne to co napisałam ale mam nadzieję że rozumiesz o
      co mi chodzi. Pozdrawiam i życzę pomyślnego rozwiązania sprawysmile)
      • magdalena1811 Re: Jak wyjasniec babci ze jest TYLKO babcia...: 04.03.05, 09:24
        Przede wszystkim ja uważam że babcia nie jest TYLKO babcią, ale AŻ babcią. Nie
        wyobrażam sobie żebym ja mojej mamie próbowała coś takiego tłumaczyć. Cieszę
        się że ona kocha wnuka i chce poswięcać mu jaknajwięcej czasu, jeśli wtrąca się
        do wychowania, to też nic złego, ma więcej doświadczenia, napewno skorzystam z
        jej rad w tej sprawie, mnie przecież wychowała na dobrego człowieka, więc
        napewno zna sie na tym.
        • ledzeppelin3 Re: Jak wyjasniec babci ze jest TYLKO babcia...: 04.03.05, 10:24
          To masz szczęście. Sytuacja autorki wątku jest, nie wiem czy zauważyłaś,
          zupełnie inna.
    • lyla1 Re: Jak wyjasniec babci ze jest TYLKO babcia...: 04.03.05, 10:25
      Z moją mamą prowadziłam prawdziwą wojnę o to jak ma traktować mojego syna.Ona
      uważała, że jeśli jest u niej w domu to ma prawo zrobic z nim co chce.
      Niestety, mimo, ze był u niej w domu nadal był moim dzieckiem i to ja nadawałam
      ton. Wiele razy mama gniewała sie o to co jej powiedziałam, ale dla naszego
      dobra po prostu musiałam.Teraz po 2 latach trochę zrozumiała, dodam trochę , bo
      nie wszystko. Dzisiaj z premedytacją zostawiłam ją na cały dzień z moim cwanym
      synkiem. Ale teraz to on nadaje ton, a nie ona. Ciekawa jestem jak sobie z nim
      poradzi, bo to, że on sobie poradzi z nią jest oczywiste.
Pełna wersja