aneczka10
08.03.05, 07:07
Kochane kobietki, wszystkiego najlepszego. Ale założyłam ten wątek głównie w
celu zapytania jak to jest u Was. U mnie mąż odkąd jest mężem

nie zauważa
takiech dni jak dzień kobiet, dzień matki (żony) czy imieniny. Dobrze, mogłoby
tak być, niech sobie nie zauważa, nie musi. Ale jak tu wychować syna (3,5
roku) na gentelmena. Ja uważam, że mimo wszystko warto zachowywać taką świecką
tradycję, a wiadomo, przykład w takim wychowaniu jest najważniejszy. Nie wiem,
czy wypada mi mówić synkowi: "złóż mi życzenia"? Jakoś krępuje mnie to, choć
uważam, że tak trzeba. A co Wy myślicie, jak to robicie? W zeszłym roku
wybrnęłam tak, że na 8 marca pojechałam do swoich rodziców i tam to święto
zostało uszanowane

(moja córcia dostała pierwszego w swoim życiu kwiatka no
i mnie też się dostało. Gdy prosiłam męża aby zerwał bzy na naszej działce i
dał synkowi aby wręczył mi na dzień matki, mąż owszem, wykonał to, ale nie
powiedział potomkowi w jakim celu mi je wręcza;-( Ręce opadają....