brendastar
11.03.05, 14:34
Przeczytałam i aż mną zatrzęsło. Trudno mnie zirytować i wyprowadzić z
równowagi ale autorce się udało. To ma być "zachęta" do rodzenia dzieci?
Nagonka na ludzi, którzy świadomie decydują się na jedno dziecko albo nie chą
mieć ich wcale? Jak można w taki sposób wyładowywać na innych swoje
frustracje? Nie życzę sobie żeby ktoś oceniał moją postawę życiową, fakt
posłania dziecko do prywatnego przedszkola (choćby kosztowało i 5,000 to co
komu do tego?), traumę nieprzespanych nocy, bólu w czasie porodu. Do cholery
jasnej! Jak tak można!
Może w końcu nie każdy chce wyglądać po trójce dzieci jak autorka artykułu.
Niech sobie rodzi tyle dzieci ile chce, wychowuje je jak chce ale niech nie
uzurpuje sobie prawa do oceniania innych.
Artykuł jest bardzo stronniczy i po raz kolejny przekonuję się, że oprócz
zgrabnego menu dla maluchów i płytek z bajkami nie ma dla mnie miejsca wśród
czytelników, bo OŚMIELIŁAM się zdecydować na jedno dziecko i do tego wykupić
wakacje za granicą.