mamitka
13.03.05, 00:17
Musze z siebie wyrzucic bo z męzem nie gadam i nie mam sie nawet z kim
podzielic tym co mnie cisnie od środka... Mój tata został dziś oszukany - a
moze inaczej: dał sie oszukać. W taki głupi, naiwny, śmieszny i idiotyczny
sposób. Rany jak mi go żal!!! Był gdzieś w jakims hiperze i na parkingu
zaczepił go jakis gościu że ma pewne rzeczy do sprzedania bardzo okazyjnie -
i pokazał mu kamere że tanio bo za 500 zł, cyfrowa itp. Mój ojciec nigdy nie
kupuje od takich ludzi, nigdy nikomu nie ufa itp. Ale zawsze chciał miec
kamerę!! No i jak zobaczył że kamera, za 500 zł to się tak strasznie napalił
i nawet nie ogladnał co to takiego. Ale wiecie go najgorsze? Że pomyślał że
my tez nie mamy i że się pewnie ucieszymy i kupił dwie!!! (Aż sie teraz
poryczałam

() Poleciał do bankomatu wypłacił prawie cała wypłate - ten
cholerny 1000 zł i zapłacił tym oszustom. Jak przyjechał do domu to okazało
sie ze to żadna kamera tylko jakis aparat fotograficzny z magnetofonem który
wygląda jak kamera.... Boże. Żebyście widzieli mojego tatę... Był tak
strasznie zdenerwowany że normalnie bałam się że dostanie zawału! NIe może
sobie wybaczyc że zachował się jak totalny idiota. Wyobrażam sobie co czuje,
jakie poniżenie, wściekłośc i nie moge mu pomóc! A najgorsze że chciał
dobrze- chciał dla nas.... i tak sie teraz wkopał finansowo. Czuje się jakby
troche winna... Nie moge zasnąć tak mnie męczy ta sprawa. Oczywiście zaraz
pojechał tam szukac tych gości - ale skąd! - jak wiatru w polu... Najgorsze
słowa cisną mi się na usta na określenie tych bydlaków! A z drugiej strony
wiem że tata zachował się bardzo naiwnie - jak nigdy - to do niego
niepodobne. Cięzko mi z tym nie wiem jak mu pomóc - oczywiście z nim
rozmawiałam, pocieszałam - mówiłam że tak widać miało być, że zdrowie
najważniejsze i żeby się nie denerwował i olał. Ale wiem jak mnie to męczy a
co dopiero jego... Fatalny dzien.........