wiolao
17.03.05, 10:07
Niestety po tym jak moja coreczka skonczyla roczek zglosilam sie do pracy i
juz nie znaleziono dla mnie miejsca. Poszukiwalam przez kilka miesięcy
intensywnie pracy i największym osiągnięciem bylo zaproszenie na rozmowę
kwalifikacyjną. A potem... to juz tylko dramat. Gdzy dowiadywano się, że mam
malutkie dziecko pytano tylko o to, jak sobie wyobrażam pracę i wychowywanie
córki. Mimo moich zapewnień, że córka będzie miała zapewnioną opiekę,
patrzono na mnie z powątpiewaniem.Kiedy wychodziłam z tych rozmów, miałam
wrażenie że merytorycznie jest wszystko ok. I liczyłam na kolejne spotkania,
ale niestety... Nie otrzymałam już kolejnego zaproszenia.Mimo, że
kwalifikacje ok, języki, doświadczenie pasowało,w trakcie rozmowy się
uśmiechali i potakiwali, atmosfera sympatyczna, wydawało się, że pasuje...to
nic z tego.Coś im nie odpowiadało... Wiadomo co. Marzę o podjęciu pracy. Oni
nawet nie wiedzą jakim oddanym pracownikiem może być młoda matka.I to taka,
która do momentu zajścia w ciążę prowadziła bardzo intensywne życie zawodowe.
Może macie podobne doświadczenia, chętnie poczytam...może się czegoś od Was
nauczę.