jak powiedzieć małej, że ma dwóch tatusiów?

21.03.05, 16:13
Odeszłam od męża gdy mała miała rok. Wkródce po rozwodzie odnowiłam znajomość
z człowiekiem,który teraz jest dla mojej córki "tatą". Tworzymy "rodzinę" od
około trzech lat. Całkiem niedawno córka ogladając zdjęcia ze swojego chrztu
(na nich jest jej ojciec) zaczęła dopytywać się kto tu stoi, bo przecież
oprócz jedenj osoby znała ze zdjęcia wszystkich. Dodam , że ojciec nie
kontaktuje się z nami, być może dla niektórych byłaby to zaleta, ale
poczułam, że w tej sytuacji nie bardzo wiem jak zareagować. Oczywiście w
pierwszym odruchu chciałam powiedzic , że jakiś wujek, jednak ugryzłam się w
język. W zasadzie nie odpowiedziałam jej konkretnie, ale przecież to pytanie
wróci, ponadto niewyobrażam sobie, abym mogła ją okłamać. Jak jej wszystko
opowiedzieć aby nie sprawić przykrości? Strasznie mi ciężko macie jakiś
pomysł?
    • magdalenki1 Re: jak powiedzieć małej, że ma dwóch tatusiów? 21.03.05, 16:27
      dobrz Cię rozumiem, tez mam córkę z poprzedniego zwiazku, ale miała juz 2,5
      roku kiedy rozpadła się mój zawiązek więć w jej pamięci sa jakieś slady,
      obrazy.. Na mojego obecnego partnera od dawna mówi tato i tak też o nim mysli,
      ale sa dni, kiedy wracamy troszkę myslami do tamtych czasów, głónie przy
      oglądaniu fotografii...rozmawiam z nią o tym, ale nie wiele pamięta, mówimy o
      tym człowieku po imieniu, ale mówimi, a może napiszę Ci na priva inne mamy
      może to nudzić
      pozdrawiam
    • burza4 Re: jak powiedzieć małej, że ma dwóch tatusiów? 21.03.05, 16:44
      Myslę, że jest to najlepszy moment na wyjaśnienie sprawy, że tamten pan to
      tata. Mała wcześniej czy później się dowie prawdy, im później tym większy
      będzie miała zamęt w głowie. Wbrew naszym obawom małe dzieci przyjmują takie
      komunikaty bardziej naturalnie. Trzeba po prostu powiedzieć to w formie
      zrozumiałej dla malucha, że ten pan na zdjęciu to tata, tylko nie mieszka z
      wami, że ludzie czasem się rozstają i czasem budują rodzinę na nowo. Że
      najważniejsze są uczucia którymi ludzie się darzą w rodzinie i tak że twój mąż
      stał się dla niej ojcem i to on ją kocha, że z nim tworzycie rodzinę. Nie jest
      to prosta rozmowa ale nie ma co jej odkładać na potem.
    • anet22 Re: jak powiedzieć małej, że ma dwóch tatusiów? 21.03.05, 18:24
      A może dobrym sposobem byłoby rozróżnienie dwóch osób? Niech Twój mąż, który z
      Wami mieszka i jest dla małej Rodzicem, pozostanie TATĄ, a Twój poprzedni
      partner niech zostanie nazwany OJCEM? I tylko w ten sposób spróbowac by go
      określać? Może to pomoże coreczce oswoić się z nowymi informacjami? Reszta
      opowieści niech pozostanie taka sama...
      Nie jestem doświadczona w tym temacie, tak mi się tylko nasunęło, więc
      napisałam...
      Pozdrawiam
      Anet
    • 18lipiec Że co ? DWÓCH tatusiów? 21.03.05, 18:46
      Chcesz namieszać dziecku w głowie.
      Tatuś jest jeden, drugi co najwyżej może być wujkiem.
      • magdalenki1 Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 21.03.05, 18:51
        a który według Ciebie ma być tata, a który wujkiem, to ciekawe (nie cierpie
        okreslenia wujek, na ojczyma, wszystko lepsze od wujka); a czasem w życiu tak
        bywa, ze ma się dwóch ojców, bo ten biologiczny, czy się chce, czy nie, choćby
        z nazwy zawsze pozostanie ojcem 9nawet jesli ma dziecko w dupie przez całe
        zycie), a ten przyszyty, nowy, czy jak kto woli, jeśli uda mu się i nawiąże z
        dzieckiem więź emocjonalną, jeśli je kocha wychowujei sie o nie troszczy, to
        co, nie jest tata (moze wujkiem), a jeśli ktos adoptuje dziecko, to ilu to
        dziecko ma ojców i który jest prawdziwszy?
        nie rozumiem zdziweinia.
        • 18lipiec Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 21.03.05, 18:53
          Hmm, jednak mała ma tatę. Istnieje, jest gdzieś, chociażby na fotkach.
          Nie mieszałabym dziecku w głowie, ten ze zdjęcia to byłby tata, a ten pan co
          mieszka to hmmm no nie wiem, moze po imieniu.
          Nie można mówić dziecku że ma 2 tatusiów.Bez przesady.
          • magdalenki1 Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 21.03.05, 19:02
            strasznie mnie wku..a 9przepraszam) jak ktos nie ma pojęcia o czym, ale pisze.
            moje dziecko samo zaczęło móić tata do mojego obecnego partnera, bo nie zna i
            nie pamieta ojca biologicznego, który zreszta okazał sie totalnym złamasem,
            więc co według Ciebie powinnam powiedzieć 3 letniej dziewczynce, kochanie nie
            mów tak to nie jest Twój tatuś, ale zaraz Ci pokaże tatusia na zdjęciu o to ten
            pan, ale ma cię w dupie, i nidgy więcej go nie zobaczysz. to kim według Ciebie
            jest ojciec? zrobił i tyle go widzieli, to juz wystarczy zeby zsługiwać na
            miano ojva, nikt nie wciska dziecku, ze ma dwóch ojców na raz i nie o to
            pytała, nie byłaś nigdy w podobnej sytuacji, więc nie masz bladego pojęcia o
            czym piszesz 9jak zwykle zresztą)
            • 18lipiec Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 21.03.05, 19:09
              Nie, nie o to chodzi czy wiem o czym pisze czy nie.
              Chodzi o to ze NIE MOŻNA mieć 2 tatusiów!!!!!!!!!!!!!
              ALbo jeden albo drugi i tyle!
              • magdalenki1 Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 21.03.05, 19:20
                nie pisz mi z teorii, tego co juz powiedziałas, odpowiedz na moje konkretne
                pytanie, jeśli jesteś takim znawcą tematu, taki urok zycia, że nie wszystko
                jest czrne, albo białe, jest wiele odcieni bieli, pytam więc, kto jest tym
                jedynym tatą, ten co zrobił, czy ten co wychowywał, kochał przytulał i siedział
                w nocy, gdy dziecko chore i budził się z nim rano i brał na kolana i mówił, ze
                kocha, no kto?jeśli tata tylko jeden. Pewnie, ze gnoi, którzy porzucają swoje
                dzieci, nie powinno się nazywać ojcami, ale w sensie biologicznym nimi sa i
                tylko o tym tu mowa, a sądzę, że pytanie "dwóch tatusów" nyło postawione w
                przenośni
                • inia25 Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 21.03.05, 19:27
                  ja chyba bym rozsiazala sprawe jak proponuje anet22. Rozroznic ojciec i tata.
                  Tata jest kochany, przytula bawi sie itp. A ojciec to chlodne okreslenie
                  czlowieka, ktory "zrobil" dziecko
                • 18lipiec Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 22.03.05, 08:09
                  Jak dla mnie tatą tego dziecka moze być nawet Aleksander Kwaśniewski.Chodziło
                  mi o to że to brak logiki mieć 2 tatusiów!!!!!!!
              • gosia1_edziecko Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 22.03.05, 12:16
                18lipiec napisała:

                > Nie, nie o to chodzi czy wiem o czym pisze czy nie.
                > Chodzi o to ze NIE MOŻNA mieć 2 tatusiów!!!!!!!!!!!!!
                > ALbo jeden albo drugi i tyle!



                Mozna lipiec, mozna. smile Moj maz przysposobil moja corke ponad 10 lat temu.
                Wiec jest ojcem dla Niej (z czego Ona jest dumna, bardzo Go kocha). Jak sie
                domyslasz, ma tez ojca biologicznego - nie widziala Go ponad 12 lat, zobaczyla
                we wrzesniu ubieglego roku. Nie pamietala Go w ogole, wlasciwie dopiero
                poznala. O calej tej sytuacji miala swiadomosc od poczatku. No i ma teraz dwoch
                ojcow, choc rozumiem o co Ci chodzi - biologicznie dwoch ich miec nie mozna,
                natomiast fizycznie posiadac - jak najbardziej. smile Nie czepiaj sie takich
                drobiazgow.

                Pozdr.
              • milka_milka do Lipiec! 22.03.05, 16:47
                Oto mój ulubiony ekspert od wszystkiego! Rozumiem, że poza dogłębną wiedza w
                dziedzinie pieluch, antykoncepcji i wychowania dzieci teraz bierzesz się za
                komplikacje małżeńskie. Otóż nie mówimy tu o ojcu biologicznym lecz
                emocjonalnym, tym który wstaje w nocy, pociesza w nieszczęściu i przytula.
                Itak się skałada, że to jest bardzej tata niż ten, który "machnął" dziecko i
                wypiął się totalnie, ale niestety nie przestał być dawcą genów - i tylko w
                tym sensie jest ojcem. A niby dlaczego dziecko nie może do przyszywanego ojca
                mówić "Tato", jeśli jest bardziej prawdziwy niż ten pierwszy?
            • l.e.a Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 21.03.05, 19:11
              trudna sytuacja i zycze Ci aby Ci sie ją udało rozwiązać. Moja kuzynka, była w
              wieku Twojej córeczki, kiedy w jej zyciu pojawił się 2 partner mamy. Bardzo
              pokochał moja kuzynkę, wychował ją i dał opiekę i wsparcie. Kuzynka Dopiero po
              20 latach spotkała się z ojcem biologicznym i mówi o nim własnie ojciec, a o
              tym co ją wychował mówi kochany tatuś.
          • gepart_czester Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 21.03.05, 19:34
            ale przeciez niedawno sama pisalas, ze matke swojego chlopaka nazywasz
            tesciowa... Teraz wysuwasz teze, ze tate ma sie jednego. Widze tu pewna
            niekonsekwencje.
            • fk4i4 Krótko i na temat. 21.03.05, 22:08
              Tak należy rozmawiać z takimi maluchami. Sami wiemy, że są w stanie skupić się
              na wypowiedź dwóch, trzech zdań i to jasnym językiem. Czasami nam się wydaje,
              że to takie duże, mądre dzieci, ale...
              Maluchowi, który pyta o to skąd się biorą dzieci, nie trzeba opowiadać o
              szczegółach anatomicznych, zazwyczaj starczy powiedzieć, że rodzice się kochali
              i stąd, i o dziwo.. dziecku to wystarcza, nie przekazujmy dzieciom informacji
              które je przerastają, bo to tylko stres dla nas i dla nich, gdy będą w stanie
              zrozumieć więcej to pogłebią temat, ale małymi kroczkami, my wyjaśnimy co
              trzeba, a one pojmą prawdę.
              Analogicznie, wydaje mi się, że wystarczy, gdy powiesz, że to był Twój tatuś
              jak byłaś bardzo malutka, a teraz macie tego i go bardzo kochacie, a on Was i
              KONIEC!!! bez wywodów i analizy, dla takiego malucha, zbyt dużym obciążeniem
              mogą być wyjaśnienia Waszych relacji i przeszłości, to pewnie nawet dla Ciebie
              jest zbyt trudne, traktujmy dzieci jak DZIECI!

              oj rozpisałam się, domorosły psycholog, jeśli w którymś momencie moja
              wypowiedź uraziła Cię, to nie było to moim celem

              pozdrawiam ewa
              • zona_mi Re: Krótko i na temat. 21.03.05, 22:24
                Myślę, że Gosiaczek się nie obrazi, bo to jest racja zupełna, co piszesz.
                Z własnego doświadczenia wiem, że jeśli dziecku wrzuci się za dużo na raz, to
                może tego nie udźwignąć.
                > wystarczy, gdy powiesz, że to był Twój tatuś
                > jak byłaś bardzo malutka, a teraz macie tego i go bardzo kochacie, a on Was i
                > KONIEC!!! bez wywodów i analizy
                dokładnie tak!
                Gdy mała podrośnie, sama zapyta o następne rzeczy, dziecku wystarczy odpowiadać
                na pytania, które zadaje. Ale mówić o tym, bo o wiele gorzej byłoby, gdyby
                dowiedziała się nagle a niespodziewanie, gdy już będzie starsza i będzie to
                mogło nią wstrząsnąć. Równie źle byłoby, gdyby powiedział jej to np.
                jakiś "życzliwy", a nie mama.
                Pozdrawiam
            • 18lipiec Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 22.03.05, 08:10
              No a jak inaczej? Jak sie ma jednego faceta to ma się jedną tesciową,tak samo
              jak ma sie jednego ojca.Gdzie tu niekonsekwencja?
              • bobasia1 Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 22.03.05, 08:19
                To trudna sytuacja dla matki i dziecka. Myślę, że intuicja dobrze podpowiada
                niektórym mamom; sama też chyba próbowałabym jakoś "terminologicznie" rozróżnić
                obu panów - to jednak znacznie porządkuje świat, w którym się dziecko obraca. A
                może warto poradzić się psychologa....Pozdrawiam.
                • dyrgosia Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 22.03.05, 08:53
                  Po pierwsze nie widzę nic niestosownego w pojeciu dwóch tatusiów, w końcu to
                  matka jest tylko jedna.... ale poważnie znam problem i u nas to wyglada tak ,że
                  ojciec (znaczy biologiczny) to ojciec, syn wie, że ma ojca, który odszedł i
                  czasem się z nim kontaktuje i ma też tatę, który go wychowuje i kocha. Nie mamy
                  z tym problemu, syn obecnie ma 16 lat, ale dwóch ojców ma od dzieciństwa.
                  U mojej koleżanki córka ma tatę Leszka i tatę Zbyszka i też nie ma problemu...
                  Chodzi tylko o to zeby dziecko miało jasność sytuacji, bo kłamstwo (wujkowie)
                  bywa zgubne w skutkach....
              • magdalenki1 Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 22.03.05, 09:07
                ty lipiec tak pieknie i logicznie potrafisz obracać kota ogonem i to co przed
                chwila było takie nie logiczne, nagle jest jasne - jeden tatuś eureka!!! już
                wiadomo który, totalna iluminacja, bo kupie bzdetów i niekonsekwencji,
                poroponuje abys zaczęła się zastanawiać zanim coś napiszesz ze 3 razy, zeby
                potem nie robić z siebie wariata.
                • 18lipiec Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 22.03.05, 09:19
                  magdalenki1 napisała:

                  > ty lipiec tak pieknie i logicznie potrafisz obracać kota ogonem i to co przed
                  > chwila było takie nie logiczne, nagle jest jasne - jeden tatuś eureka!!! już
                  > wiadomo który, totalna iluminacja, bo kupie bzdetów i niekonsekwencji,
                  > poroponuje abys zaczęła się zastanawiać zanim coś napiszesz ze 3 razy, zeby
                  > potem nie robić z siebie wariata.

                  Ale o co Ci chodzi? COś Ci się stalo?
                  • magdalenki1 Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 22.03.05, 09:29
                    tak stało mi się , mam alergię na głupotę, a największą alergię ne głupotę,
                    która tak wysoko mirzy, ze juz nic więcej poza własnym nosem nie widzi.
                    zmieniasz zadanie jak Ci pasuje, a to znaczy, ze nie masz swojego zdania, ale
                    mądrzysz się na każdy temat, gdzie nie wejdę - dobre rady lipca, w stylu o co
                    ja słyszę?!!! takaś mądra, ze aż nie mozna wyjść z podziwu weź dziewczyno
                    poświęć trochę wolnego czasu (a na pewno masz dużo) zbirz do kupy swoje
                    wypowiedzi wydrukuj i postudiuj sobie, nic się kupy nie trzyma, aby tylko
                    popyszczeć
                    • 18lipiec Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 22.03.05, 09:36
                      Ejjj spokojnie....nie denerwuj sie tak, to tylko wirtualny świat.Wyłączasz
                      komputer i wszystko znika...bum!
                      • magdalenki1 Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 22.03.05, 09:39
                        dokładnie tak jest w Twoim wypadku i to mnie tak wkurza, niektórzy traktuja
                        pewne wązne dla nich sprawy na serio, a ty pewnie masz wirtualnego chłopaka i
                        tęściową wirtualna, bo inaczej to im współczuję pozdrawiam i kończę bezpłodną
                        dyskusjie
                        wesołych świąt
                        • 18lipiec Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 22.03.05, 09:43
                          magdalenki1 napisała:

                          > dokładnie tak jest w Twoim wypadku i to mnie tak wkurza, niektórzy traktuja
                          > pewne wązne dla nich sprawy na serio, a ty pewnie masz wirtualnego chłopaka i
                          > tęściową wirtualna, bo inaczej to im współczuję pozdrawiam i kończę bezpłodną
                          > dyskusjie
                          > wesołych świąt

                          Jezuu jaka zawzięta. Naprawdę uspokój się.Idę do wirtualnego chłopaka bo
                          wirtualna teściowa ma za kilka dni urodziny i trzeba jej kupić jakiś wirtualny
                          prezent.
                          • melka_x Re: Że co ? DWÓCH tatusiów? 22.03.05, 14:35
                            Owszem sa sytuacje kiedy dziecko wie, ze ma dwoch ojcow i nie ma to nic
                            wspolnego z brakiem logiki. Tak zyja dzieci, ktore wiedza, ze sa adoptowane.
                            Maja swiadomosc, ze ojciec biologiczny i ich tata to dwie rozne osoby. Jako ze
                            byly maz autorki postu dzieckiem sie nie interesuje i nawet w szczatkowy sposob
                            nie pelni roli ojca (ktora pelni kto inny), analogia jest uzasadniona.
              • gepart_czester niekonsekwencja 22.03.05, 16:36
                jest taka, ze matke niemeza nazywasz tesciowa, a czepiasz sie, ze czlowiek,
                kotry wychowuje dziecko jest nazywany przez nie tatusiem -
                z jednej strony uwazasz, ze masz tesciowa, choc formalnie nie masz a z drugiej
                czepiasz sie tego, ze dziecko ma 2 tatusiow -
                wnioskuje, ze jestes wyrozumiala tylko dla siebie i odpowiednio podciagasz pod
                siebie interpretacje tych zdarzen zyciowych, ktore akurat tobie odpowiadaja
                • 18lipiec Re: niekonsekwencja 22.03.05, 19:33
                  Nie zrozumiałaś mnie.
                  Ja nie mam nic do tego że on nie jest ojcem biologicznie,czyli jakby
                  formalnie.Tylko że nie można mieć 1 tatusiów, nieważne który zrobił.Rozumiesz?
                  • gepart_czester Re: niekonsekwencja 22.03.05, 20:42
                    zrozumialam, tylko dalej uwazam, ze jestes niekonsekwentna
                    poniewaz twierdzisz, ze dziecko nie moze miec 2 tatusiow, to dla czego ty
                    mozesz miec tesciowa?
                    formalnie dziecko na jednego ojca bilogicznego a ty nie masz tesciowej - wiec
                    dla czego jednym wolno a drugim nie?
                    • 18lipiec Re: niekonsekwencja 22.03.05, 20:58
                      gepart_czester napisała:

                      > zrozumialam, tylko dalej uwazam, ze jestes niekonsekwentna
                      > poniewaz twierdzisz, ze dziecko nie moze miec 2 tatusiow,

                      - bo do zrobienia dziecka jest potrzebny tylko jeden mężczyzna.


                      to dla czego ty
                      > mozesz miec tesciowa?

                      No nie wiem czy moge czy nie moge.MAM i tyle.


                      > formalnie dziecko na jednego ojca bilogicznego a ty nie masz tesciowej - wiec
                      > dla czego jednym wolno a drugim nie?
    • szyszunia75 Re: jak powiedzieć małej, że ma dwóch tatusiów? 22.03.05, 09:21
      Myślę, że ten pomysł z rozróżnieniem „tata„ i „ojciec” jest bardzo dobry i
      popieram proste wyjaśnienia, odpowiedzi na konkretne pytania, co pozwala
      dawkować trudną wiedzę. Takie rozróżnienie może całkiem dobrze funkcjonować
      przez długie lata. Mój mąż mówi na swojego tatę„ojciec” (kiepski mają kontakt i
      mało tam uczuć), a na swojego teścia, mojego tatę, z którym jest w świetnej
      komitywie - tata. Moja mama miała matke biologiczną, która ją zastawiła swojej
      szwagierce, gdy moja mama miała 2 lata. Przez całe życie moja mama rozróżniała:
      matka (ta biologiczna) i mamusia (faktycznie ciocia, która ją wychowywała jak
      własne dziecko). Życie pisze dziwne scenariusze i każdą sytuację trzeba
      dopasować do sytuacji, dlatego nie ma moim zdaniem takich stwierdzeń: nie można
      mieć dwóch tatusiów. Otóż można. Pozdrawiam ciepło!
      • gosiaczek1970 Re: jak powiedzieć małej, ..... do wszystkich 22.03.05, 14:34
        Kochane
        Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi. Nie wiedziałam nawet, ze rozgorzeje taka
        dyskusja na ten temat. Dziekuję anet22 ,rozróżnienie "Tata" i "Ojciec" to jest
        pomysł. Myślę, że macie rację, że dzieciom należy mówić takie rzeczy prosto i
        tak aby zrozumiały.
        Magdalenki1 bardzo Ci dziekuję za ciepłe słowa, jesteś niesamowita, broniąc
        swoich przekonań.
        Wszystkim Wam bardzo dziękuję, wiem, że przynajmniej nie jestem sama i że
        czasami ktoś moje posty przeczyta, podpowie i pomoże
        Pozdrawiam Was serdecznie
        Gosia
    • melka_x Re: jak powiedzieć małej, że ma dwóch tatusiów? 22.03.05, 14:25
      Trudna sprawa. Nie mam takiego doswiadczenia, moge wiec tylko powiedziec, co
      wydaje mi sie, ze zrobilabym na Twoim miejscu. Skoro ojciec sie nie interesuje
      w zaden sposob dzieckiem, to z coreczka staralabym sie porozmawiac podobnie jak
      sie rozmawia z dziecmi adoptowanymi. Na miare mozliwosci dziecka postaralabym
      sie wyjasnic, ze czasem tata (mama) nie sa nimi w sensie biologicznym. Tu jest
      oczywiscie dodatkowa trudnosc, bo ile w przypadku matki stosunkowo latwo jest
      opowiedziec dziecku, ze zeby byc mama nie trzeba urodzic i ze nie kazda
      kobieta, ktora urodzila moze zostac mama, o tyle w przypadku ojca jest to
      troche bardziej skomplikowane. Coreczka ma kolo 4 lat, tak? Wydaje mi sie, ze
      poczekalabym na jej pytanie 'skad sie biora dzieci?' i od zaplodnienia i roli
      mezczyzny przeszla do Waszej sytuacji (jeden splodzil i jest biologicznym
      ojcem, drugi kocha i wychowuje, wiec jest tata). Powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja