teściowa wtrąca się wrrrrrr !!!

28.03.05, 21:34
Prosze was o szczere opinie na ten temat, choc wiem ze dla niektorych z was
moze wydac sie to smieszne, mnie to irytuje wrecz. Chodzi o to, ze mam tego
pecha i mieszkamy narazie z tesciami. Jestem 3 tygodnie po porodzie pierwszej
córci, ale wprawe i wiedze na temat dzieci mam dosc duza. Ona poucza mnie na
kazdy temat, wrecz dogryza rzeczami typy ze:
- glodze dziecko (ktore 20 minut temu wypilo z butli 90 mil mleka)
- ze nadal wygladam jakbym byla w ciazy, bo jem za duzo chleba (az dwie
kromki)
- wrecz nakazuje mi robic wszystko tak jak ona pielegnowala swoje dzieci 27
lat temu (to sa juz nieaktualne rzeczy, a polozna wrecz ich zabrania)
- rozbudza moja mala, bo ona chce ja podotykac akórat teraz, przy czym wlazi
do "niby" naszego pokoju wrrrrr
- no i najgorsze co poprostu doprowadza mnie do szalu, bez pytania zabiera
moja mala, bo przeciez nie moze caly czas siedziec z matka, czyli ze mna.

Zreszta nie chce mi sie tego wszystkiego przytaczac. Mam zamiar powiedziec
jej w delikatny sposob, ze sama bym chciala sie zajac moim dzieckiem. No
chyba ze macie inne rady o ktore bardzo prosze bo normalnie mna trzesie na
sam widok gdy zbliza sie do naszego pokoju. Jeszcze dwa miesiace i pojdziemy
na swoje, ale jak to przetrzymac?? Zaczynam wierzyc ze ja naprawde jestem zla
matka, czy tam jakas przewrazliwiona. Sama nie wiem.
    • jakw Re: teściowa wtrąca się wrrrrrr !!! 28.03.05, 21:48
      Jeszcze dwa miesiace i pojdziemy
      > na swoje, ale jak to przetrzymac??
      Tak jak w wojsku: kup centymetr krawiecki, skróć do odpowiedniej długości i
      codziennie odcinaj 1 cm...
      • jakw Re: teściowa wtrąca się wrrrrrr !!! 28.03.05, 21:59
        Z teściową możesz oczywiście spróbować porozmawiać - ale tylko na spokojnie.
        Skoro Cię trzęsie na jej widok, to może pogadaj najpierw z mężem i niech on
        rozmawia ze swoją mamą. Teściowa zapewne nie zdaje sobie wcale sprawy, że tak
        Cię potwornie wkurza (w końcu ona porusza się cały czas po własnym mieszkaniu/domu).
        • piekielna24 Re: teściowa wtrąca się wrrrrrr !!! 29.03.05, 16:50
          Wielklie dzieki za wasze odpowiedzi na moj problem. Postanowilam ze porozmawiam
          z nia i to jeszcze dzisiaj. Nie wiem tylko czy bedzie to delikatna rozmowa, czy
          tez wyloze kawe na ławe. Brak sił sad
    • renata28 Re: teściowa wtrąca się wrrrrrr !!! 28.03.05, 23:49
      Musisz być zdecydowana i jasno, a przede wszystkim jak najszybciej ustalić
      zasady. Inaczej wejdzie ci na głowę, wiem z autopsji. Gdyby mnie ktoś bez
      pytania zabierał dziecko, to by mu się dostało albo właził bez pukania.
      Powodzenia
      • moniaweg Re: teściowa wtrąca się wrrrrrr !!! 29.03.05, 07:10
        Sprawa jest delikatna, bo to jednak dom tesciowej, nie Twoj sad
        Nie wiem jaki mialas do tej pory relacje z tesciowa? Jesli dobre, to mysle ze
        szczera rozmowa powinna pomoc. Jesli jest innaczej, to zeby nie "dorzucac oliwy
        do ognia" sprobuj odcinac te centymetry smile
        I nie przejmuj sie - dzidzia jest najwazniejsza smile
    • izia30 Re: teściowa wtrąca się wrrrrrr !!! 29.03.05, 12:12
      jeżeli za dwa mce sie wyprowadzasz to masz dwa wyjścia:
      1. zavronic tesciowej w łażenia do waszego pokoju bez pukania, zabierania
      dziecka od matki czyli od ciebie bez twojej zgody, jeżeli ci nie zależy na
      wielkiej miłosci, to przetłumacz jej że jest aż babcią albo tylko babcią, i
      zależy to tylko od jej postepowania (notabene pewnie i tak sie skonczy wojną bo
      ona będzie ci siedizała na głowie nawet jak się przeprowadzisz,)
      2. na spokojnie wytłumacz na czym rzecz polega, mając u boku męża i teścia,
      czyli przy świadkach
      i jest 3cie rozwiązanie, zagryż zeby i przeczekaj
      • malpazuza Re: teściowa wtrąca się wrrrrrr !!! 29.03.05, 18:34
        a ja na twoim miejscu poprorosila bym o ta rozmowę meza bylam w podobnej
        sytuacji chociaz nie mieszkalismy razem moja tesciowa robila mi naloty porafila
        wladowac sie do domu bez pytania i pukania mnie nie sluchała ale raz maz
        powiedzila jej dobitnie o co chodzi i jak na razie jest spokój jestescie u niej
        i w meża domu nie rób tego co ona czyli nie szarogęś sie nie na swoim terenie
        inaczej bedzie robila to rowniez w waszym nowym mieszkaniu moja tescoiwa nawet
        grzebała mi w lodówce i sprawdzała czy kwiatki nie maja za sucho a mojej córki
        niegdy nie dostała a ma juz 16 miesiecy pamietaj ty jestes matką i to ty znasz
        swoje dzieckonajlepiej nikt inny a tym bardziej nadgorliwa z tego c o widzę
        teściowa pozdrawiam i trzymam kciuki buziaczki dla córci
      • lilalach Re: teściowa wtrąca się wrrrrrr !!! 29.03.05, 18:58
        Ja rowniez mieszkam z tesciową i mam wrazenie ze bóg mnie tym pokarał, poniewaz
        gorzej byc nie moze a raczej nie moglo. O zachowaniach mojej tesciowej moglabym
        napisac ksiązke, i widze ze to samo co u ciebie, wchodze nie pokoju kiedy tylko
        chce, rady z przed 30 lat itd. Ja mecze sie juz 1.5 roku i w efekcie skonczylo
        sie to wielką awanturą w wyniku czego nie odzywamy sie od sierpnia. Ale za to
        opinie to mi taką wyrobiła ze wstyd sie na osiedlu pokazac. Tak wiec nie ma
        skutecznej metody na tesciową bo ani dobrocią ani awanturą nic nie polepszysz.
    • balbina33 Re: teściowa wtrąca się wrrrrrr !!! 29.03.05, 18:39
      Doskonale Cię rozumiem bo sama mieszkam z teściową ( o zgrozo).
      Moja też wszystkie roumy pozjadała i wie wszystko najlepiej, niestety rozmowa
      mojego męża z teściową niewiele pomogła ( zaledwie na parę dni), ja tez
      próbuję jej delikatnie dać do zrozumienie, że chcielibyśmy mieć trochę
      prywatności, ale do niej to nie dociera.
      Czekam jak w końcu skończymy remont w swoim mieszkanku i się w końcu wyniesiemy.
    • quarum Re: teściowa wtrąca się wrrrrrr !!! 30.03.05, 09:43
      Ja broniłam swojego dziecka jak lwica-kiedy moj syn 8 m-c pokwekiwal w swoim
      lozeczkuzawsze sie tak zachowywał) nakarmiony przebrany.Nagle wpadła moja byla
      tesciowa i wydarla mi dziecko z lozeczka mowiac ze jest glodne ,zebym jej dala
      mleko a ona go nakarmi -wydarlam jej dziecko i jeszcze odemnie dostala po
      pazurach a dlaczego bo nie pozwole zeby jakas babaktora dziecko w chodziku
      wywalala za drzwi a dotego nieinformujac nikogo-suka
      • malpazuza Re: teściowa wtrąca się wrrrrrr !!! 30.03.05, 11:00
        Ja w ogóle proponuje założyć jakiś klub nienawidzących swoje teściowe żeby można
        było wrzucić z siebie wszystko to co sie do nich czuje bo przecież mężowi za
        dużo nie powiesz a niek ażda koleżanka ma taki problem.ja swojej nienawidzę jak
        bym mogła to bym ją w kiblu utopiła jak sie dowiedziała ze jestem w ciązy z jej
        synusiem to zrobila taka awanture zze mialam ochote wyskoczyc przez okno ani
        razu nie zpytala mnie w ciązy jak sie czuje a teraz ma pretensje ze nie dostaje
        wnuczki na spacery a niech spada suka pozrawiam
        • martynahpt Re:Do malpazuza 30.03.05, 11:12
          Jakbym siebie slyszala czytajac twoj post. Dobry masz pomysl z tym klubem
          odrazu sie zapisuje. Ja to taka lipe robie ze jak my do tej mojej tesciowej
          idziemy raz na jakis czas to wogole sie do niej nie odzywam, tylko siedze i
          trzymam dziecko zeby tylko ona sie za bardzo nie zblizyla do mojego synka a jak
          juz jej sie uda wziasc go na rece to szlag mnie trafia ni emoge tego scierpiec
          ze ona trzyma moje dziecko na rekach i jeszcze mowi do niego i tak to podkresla
          moj moj moj kochany,moje sloneczko , a sobie mysle ty suko on jest moj. Ona ta
          wredota tez przez cala ciaze nic mnie nie zapytala jak sie czuje i tearz tez
          ona mowi ja bym chetnie z nim na spacer poszla a ja udaje ze nie slysze. Duzo
          moglabym pisac. Szok, nie nawidze tej wrednej baby. Moja tez nie pojdzie z moim
          synkiem na spacer, juz ja tego dopilnuje.

          Pozdrawiam
          Marta mama Marcelka(04-11-2004)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21097075
          • malpazuza Re:Do malpazuza 30.03.05, 11:42
            Teraz to jakbym ja slyszła siebie moja tez za kazdym razem jak do nas przychodzi
            a jest to mniej wiecej raz na misiac bardzo głosno powtarza KOCHAM CIE MORDO bo
            jeszce chyba nigdy nie powiedzila do mojej corki po imieniu bo jej sie to imie
            nie podoba a ja uwazam ze imie anastazja jest cudowne w sam raz dla mojej
            księżniczki a i jeszce dodam jak bylam w ciazy to caly czas mi potarzala "jak ja
            bylam w ciazy to jedna dziewczyna umaral przy porodzie ciekawe jak jest teraz"
            i jak tu ja lubić i szanowac szmacisko papa buzka
            • lilalach [...] 30.03.05, 11:54
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • martynahpt [...] 30.03.05, 12:15
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • martynahpt [...] 30.03.05, 12:30
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • ligia76 [...] 01.04.05, 19:24
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • malaika7 Re: teściowa wtrąca się wrrrrrr !!! 30.03.05, 13:01
      Nie czytałam wszystkich postów, odpisuję od razu. Nie, nie jestes
      przewrażliwiona! Nasze teściowe i matki już tak mają, ze o naszych dzieciach
      mówią, że są ich. Co gorsza, chyba nawet tak myślą. Moja teściowa snuje plany
      na temat wakacji z moim dzieckiem, ale mnie ani razu o zdanie nie zapytała.
      Moja matka zaś mówi o nim "mój synek" i gdy chcę go wziąć na ręcę, gdy ona go
      trzyma nie chce mi go oddać, mówiąc, że jestem zazdrosna! O co? O własne
      dziecko? Absurd! To tylko mały przykład. I tak na okrągło. Zwykle w tego typu
      wątkach na forum pojawiają się rady typu "wytłumacz delikatnie
      teściowej....", "daj jej do zrozumienia...." itd. A ja ze swojego doświadczenia
      wiem, że to rzucanie grochem o ścianę, bo te baby za nic nie zrozumieją! Tak
      jakby bycie babcią ograniczało je umysłowo. Nie ma sensu się patyczkować ani
      rozmieniać na drobne. Powiedz wprost co myślisz, bądź stanowcza i uparta. To
      Twoje dziecko. Myślę sobie, że patrząc wstecz za kilka lat nie chciałabym
      zobaczyć samej siebie jako wystraszonej młodej mamy, która pozwala sobie na
      takie bezczelne zachowanie teściowej, matki czy babci, bądź "delikatnie daje im
      do zrozumienia" coś, czego one nawet nie chcą przyjąć do wiadomości. Teściowa
      to nie święta krowa. Korona jej z głowy nie spadnie jak zacznie się stosować do
      TWOICH wytycznych w kwestiach opieki nad TWOIM dzieckiem. Pozdrowienia!
      • mama_wojtusia2 Re: teściowa wtrąca się wrrrrrr !!! 30.03.05, 13:14
        Nie będę pisała nic o mojej teściowej, bo pewnie i tak was niczym nie
        zaskoczę smile
        Ale najbardziej w tym wszystkim szkoda mi moich dzieci, bo to jest ich
        babcia i one mają prawo spotykać się z babcią... I przez to, że ich babcie
        robią takie głupoty to cierpią nasze dzieci. Ja mam bardzo miłe wspomnienia
        z dziadkami. Chciałam teściowej przedstawić sprawę od tej strony, ale to jak
        rzucanie grochem o ścianę...
        No to tyle w wielkim skrócie.
        Pozdrawiam
        • balbina33 Re: teściowa wtrąca się wrrrrrr !!! 31.03.05, 17:53
          Jak ja kiedyś też będę taką teściową to proszę dobijcie mniewink.
          Ps. Moja do swojego wnuka też przez jakiśczas mówiła mój synku.
          Pozdrawiam
    • kasialu Re: teściowa wtrąca się wrrrrrr !!! 31.03.05, 22:23
      Wg mnie problem w tym, ze Wasi Mężowie nie zrobią z tym porządku. Moja Teściowa
      też probowała się wtrącać i to nie w wychowywanie tylko we wszystko. Mój Mąż
      kilka razy powiedział jej dobitnie co o tym myśli i się uspokoiła. Wiadomo, że
      my zawsze bedziemy tylko synowymi i nie wygramy, za to jak maż postawi na swoim
      i powie mamusi gdzie jej miejsce to zaraz kobieta zajarzy w czym problem.
      Moi teście za czasów kawalerskich mieli klucze od nas i sobie wpadali już po
      naszym ślubie i otwierali drzwi kiedy chcieli. Jedna moja ingerencja i mężuś
      ustawił rodziców jak trzeba. Jednak pukać ich nie nauczył do dzisiaj! Jak idą
      zamyka drzwi na 10 spustów i jak łapią za klamkę krzyczy A PUKAĆ TO WAS NIE
      NAUCZYLI??? Ale jakoś to do nich nie trafia więc zawsze zamykamy drzwi jak idą.

      Teraz jestem w ciąży i chcemy małemu dac na imię Franek i Tesciowa jest
      niepocieszona baaaardzo. Jak mój mąż to usłyszał powiedział tylko TERAZ TO JUŻ
      NA PEWNO BĘDZIE FRANEK! On stoi za mną murem i jak tylko mamunia zaczyna szalec
      pokazuje gdzie jej miejsce i fianł!
      • malpazuza Re: teściowa wtrąca się wrrrrrr !!! 01.04.05, 09:13
        Popieram ccie w 100% ja tez uwazam ze bardzo wiele zalezy od naszych męzżow
        którzy czasami sa po prostu dupami tak jak mój na poczatku wiele go wkurzało ale
        nic nie mowił bo nie chcial urazic swojej mamy ale miarka sie brzebrała
        powiedział jej dobitnie i teraz jest spokuj ale i tak nie moge jej na nowo
        zaufac mysle ze potrzebuje bardzo duzo czasu zeby zapomniec moze jeszcze kiedys
        bedzie dobrze najgorsze jest to ze caly czas czujemy jej oddech na ramieniu i
        nawet myslimy z mezem o tym zeby wyprowadzic sie do innego miasta.pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja