ka12
31.03.05, 13:18
Jestem teraz na wychowawczym, ale podjęłam decyzję, że nie chce wracac do
szkoły (zawód nauczycielka), bo zaczęłam - pracując tam - tracić szacunek
do samej siebie. Szefowa kolezanki potrzebuje kogoś na pół etatu do biura
podróży. Znam języki, chcę spróbować. W mieście gdzie mieszkam mogę liczyć
tylko na siebie, bo rodziny tu nie mam. Znalazłam nianię, adaptowałam ją z
córką (15mc) około dwóch tygodni. Będę jej płacić 5 zł za godz., czyli 500 w
tygodniu. Niestety sama dostanę jakieś 450zł, więc do tego będę dokładać, a
nie zarabiac. Mimo wszystko chcę spróbować sił w nowej pracy, żeby
1. uciec ze szkoły
2. mieć wpisaną w CV pracę biurową itd, co później może się przydac
3.nie zwariować w domu
Rodzinka stuka się w czoło, co ja robię, że to moja fanaberia, że nianie
mordują dzieci itd. Mam tego dość do cholery. I tak mi jest ciężko. Swoją
drogą zazdroszczę mamom , które mają rodzinkę pod nosem, bo zawsze ktoś może
zając się dzieckiem. Ja nawet z wyskoczeniem do fryzjera mam kłopoty.
A Wy co myślicie? Rzucam się z motyką na słońce?