Prosba od redakcji Dziecka

31.03.05, 15:26
Dzieci mają dziwne wyobrażenia o świecie. Dwuletni synek naszej koleżankinie
chciał chodzić po trawie, bo myślał, że nastąpi na krasnoludki, które w niej
mieszkają. Inny trzylatek bał się, że słońce zachodzące nad morzem utopi się
i już nigdy go nie zobaczy. Czy wasze dzieci też mają takie pomysły? Czekamy
na wasze opowieści. Chcielibyśmy opublikować je w numerze czerwcowym naszego
pisma.
    • polaola Re: Prosba od redakcji Dziecka 31.03.05, 15:36
      Moj znajomy opowiadal mi ze jako dziecko myslal iz nie wszystkie liscie opadaja
      z drzewa jesienia. Byl przekonany ze czesc lisci chowa sie spowrotem do galazek
      gdzie przeczekuje zime i ponownie "wyskakuje" na wiosne.
      Bardzo mi sie ta teoria podoba ....
    • aari Re: Prosba od redakcji Dziecka 31.03.05, 15:38
      Mój Krzyś ( 3,5 roku ) kiedy po długiej przerwie w lutym spadł śnieg uważał, że
      zaraz znów będą Święta Bożego Narodzenia i całymi wieczorami wyczekiwał św.
      Mikołaja i domagał się Choinki. Dla Niego śnieg = Boże Narodzenie.
    • lajlah Re: Prosba od redakcji Dziecka 31.03.05, 15:48
      A mój synek( 5 lat) nie rozumiał jak ptaki mogą latać poruszając skrzydłami,
      przecież on machał rękoma i nie uniósł się w powietrze. W końcu stwierdził, że
      muszą miec zamontowany jakiś silniczek tak jak odrzutowce.
      • tereska121 Re: Prosba od redakcji Dziecka 01.04.05, 12:34
        Moja córcia mająca wtedy 3 latka
        ucieszyła sie na widok cioci która odwiedziła nas ze swoim nowo narodzonym
        synkiem. Kiedy siostra wzieła sie do karmienia swojego maluszka
        zapytaliśmy małą:
        " Michalinko a co ciocia teraz robi" ?
        na to dziecko odpowiada ze łzami w oczach:
        " dzidziuś zjada mi ciocię"
        pozdrowienia
        mama 5-letniej Michalinki
    • czaroffnica24 Re: Prosba od redakcji Dziecka 31.03.05, 15:58
      Siostrzeniec (dziś juz dziesięcioletni kawaler) był przekonany, że ludzie mają
      w głowach bateryjki i jak człowiek jest zmęczony to musi je podładować, czyli
      według niego - pójść spać.

      Wszystkie niewytłumaczalne zjawiska tłumaczył sobie "no tak... znowu kosmici".
      I śmiechu było co niemiara, bo kiedyś sąsiadka spytała dlaczego nie idzie na
      spacerek w wózku (skradziono nam), a on z powagą w głosie odpowiedział "kosmici
      mi ukradli". Kosmici odpowiadali także za deszcz, śnieg, tęcze, pieniądze
      wyciągane ze ściany, bajki na video.
    • grenta Re: Prosba od redakcji Dziecka 31.03.05, 19:54
      Ja jako dziecko mysłałam że zwierzęta pociągowe jeżdżą pociągami i wiecznie
      zastanawiałam się gdzie i po co one tak jeżdżą?? smile))
    • koleandra Re: Prosba od redakcji Dziecka 31.03.05, 20:06
      Ja jak byłam mała to byłam pewna, że w radiu mieszkają takie maleńkie ludziki
      co tam spiewają i gadają. A jak się pokręcało, żeby wziąść głośniej to im się
      taka szpilka w tyłek wbijała i oni głośniej śpiewali i mówili przez to. Potem
      radio się zepsuło... i brat rozkręcił je żeby naprawić... a tam nie było tych
      ludzików sad a tak strasznie chciałam je zobaczyć...
      • wegatka Re: Prosba od redakcji Dziecka 31.03.05, 20:15
        Weronika oglądając ze mną stare, czarno-białe zdjęcia zapytała "to świat nie był
        jeszcze wtedy kolorowy?"
    • goelka Re: Prosba od redakcji Dziecka 31.03.05, 20:30
      Moja prawie trzyletnia Ola długo nie mogła się pogodzić z zapadającą nocą.
      Niedawno na wieczornym spacerze patrząc na zachodzące słońce stwierdziła, że
      słoneczko idzie spać pod różówą kołderką. Od tego czasu zauważa tylko mrok na
      dworze ale nie płacze.
    • xena_music Re: Prosba od redakcji Dziecka 31.03.05, 21:22
      Maja ma 2 lata i 3 m-ce, nie pozwala mi prać w pralce(takiej starej, ładowanej
      od góry, podobnej do frani, bo uważa że jej ubranka pralka zje, a rurką
      wypluje, po za tym wszystkie zwierzeta powinny rozumiec co Maja do nich mówi i
      jej słuchać, tak jak ona rodziców, czyli jak woła do ptaszka skaczącego po
      drugiej stronie KAKA OĆ, to ptaszek powinien do niej przylecieć. do tego mama
      jest od kochania a tata od krzyczenia(tata czesciej na nią krzyczy, a mama
      rozpiesciła)
      Niedawno zmarła moja babcia-Majki prababcia, zmarła w szpitalu i majeczce
      tłumaczyliśmy wcześniej że babcia jest w szpitalu bo jest chora, teraz maja
      wchodzac do pokoju gdzie mieszkała babcia pokazuje na łózko , tłumaczy że
      babcia śpi, ale nie tutaj, poszła sobie do lekarza i pokazuje że babcię boli
      gardło , (każda choroba u niej to znaczy boli gardło i kaszel), a moj tata
      który zmarł jak miałam 10 lat(ale czesto opowiadam jej o dziadku, był muzykiem)
      to dla majeczki poprostu ktoś z obrazka, kogo się kocha i ten ktoś śpiewa na
      zdjęciu, gra, i trzeba przed zdjeciem tym tańczyć...
      Nie wiem czy rozumiecie co chę powiedziec, bo pisze dośc chaotycznie dzissmile))))
      • skrzynka3 Re: Prosba od redakcji Dziecka 31.03.05, 21:37
        Moja dwuletnia Zosia kiedy zobaczyla pierwszy snieg w tym roku byla przekonana
        ze to Dziadzia tak "nabrudzil w ogrodku", kiedy wyszlysmy na spacer nie
        spodobalo Jej sie ze snieg przylepia sie do butow no i ze okazal sie zimny i
        mokry.Najwieksze zdumienie czekalo Ja jednak za furtka przy domu sasiadow
        stanela zdziwiona i rozkaldajac raczki i pokazujac na ogrod i dom sasiadow nie
        mogla sie nadziwic "I tu dziadzia posipal i tu... wszedzie sipal??? Po cio tyle
        sipal??" Na nic przydalo sie pokazywanie jak snieg pada z gory z chmurek -i tak
        Dziadzia zostal winny...Skrzynka
    • atrytka Re: Prosba od redakcji Dziecka 01.04.05, 00:50
      na lato u moich rodziców jest dużo rodzinki z dziećmi i gdy przychodzi wieczór
      każdy potrzebując skorzystać z łazienki w której także znajduje się toaleta,
      zajmował sobie kolejkę....pewnego wieczorka mój pięcioletni syn zajął ten
      przybytek,natomiast jego kuzynka chciała tylko umyć zęby,więc grzecznie
      zapukała...a tam oddzywa się się głos;zajęte-teraz ja tu rządzę!!!!i nikt nie
      wchodzi!!!!więc teraz się śmiejemy nie ma to jak władca toalety!!!!
      • mijaczek Re: Prosba od redakcji Dziecka 01.04.05, 01:01
        Kiedy bylam mala dziewczynka myslalam, ze morze jest slone, powniewaz jakis
        statek wiazacy transport soli zatonal...
        Do tego jeszcze bylam swiecie przekonana, ze Jezus i Bog sa Polakami...
        No coz...
    • mamadwojga Re: Prosba od redakcji Dziecka 01.04.05, 10:22
      Moja 6-letnia córka, Misia, kiedy jej opowiadałam o "dawnych czasach" kiedy to
      w telewizji były tylko dwa programy spytała czy na pilocie od telewizora były
      tylko dwa guziczki smile Ot technika smile

      Kiedy szłam z Misią (wtedy czteroletnią) po raz pierwszy do kina na poranek z
      bajkami, kupiłam jej po drodze loda. Misia się oczywiście upaprała po czym
      poprosiła: "Mamusiu, wytrzyj mi buzię bo się ze mnie KIN będzie śmiał." No i
      prawidłowo, w końcu szłyśmy do KINA, nie?
      • wegatka Re: Prosba od redakcji Dziecka 01.04.05, 10:53
        Weronika, gdy miała ok. 3 lat, twierdziła, że gdy ona będzie już dorosła to ja
        wtedy będę malutka, i będę jej córeczką.
        Młodsza Agatka (3,5 roku) oznajmiła mi niedawno to samo smile
    • talusia Re: Prosba od redakcji Dziecka 01.04.05, 10:49
      jako mała dziwczynka dorosłam już do "ograniczonego uświadomienia" czyli skąd
      się biorą dzieci, mama wiedząc, że przeczytam wszystko co drukowane, podsunęła
      mi dwie książeczki ( na poziomie ), wszystkiego się dowiedziałam, ale sam akt
      seksualny widocznie był tam albo pominiety albo na tyle delikatnie opisany, że
      kilka następnych lat byłam przekonana, że plemniczki przy pomocy swoich ogonków
      (wyobrrażałam sobie, że są wielkości kijanki) wędrują po kołdrze
      teraz już wiem, że jest inaczej i wolę tę inną formę wędrówki
    • makowapanienka2 Re: Prosba od redakcji Dziecka 01.04.05, 10:53
      W przedszkolu u synka mojej koleżanki siostra na religii opowiadała o aniele
      stóżu że zawsze jest przy nas itp. Potem przez około miesiąc dziecko żyło w
      strachu i nerwowo spoglądało za siebie bo nie chciał żeby ktoś ciągle za nim
      chodził.
      • makowapanienka2 Re: Prosba od redakcji Dziecka 02.04.05, 00:11
        Przypomniało mi się też że jak byłam mała to oglądałam bajke ,,Zaczarowany
        ołówek" i sttrasznie chciałam taki mieć, martwiło mnie tylko to że nie umiałam
        tak ładnie rysować jak ten chłopiec.
    • mamadasia5 Re: Prosba od redakcji Dziecka 01.04.05, 10:54
      Gdy ja byłam mała, to też myślałam o tym, że wszędzie są takie małe,
      niewidoczne krasnoludki i gdy sobie o tym przypominałam to wciąż chodziłam na
      palcach i bałam sie gdzekolwiek usiąść, żeby przypadkiem zadnego krasnala nie
      przydusić. A jeśli chodzi o to skąd sie biorą dzieci, to uważałam, że każda
      dziewczyna rodząc się ma mały brzuch a w nim małe dziecko, a z czasem dziecko
      sie powiększa i brzuch sie powiększa i jest dzidzia. Aha i myślałam że
      Świnoujście to miejsce, gdzie jest takie wąskie przejście, przez które
      przechodzą świnie. To tyle. Po za tym jak pierwszy raz usłyszałam tę nazwę to
      śmiałam sie może pół godziny.
    • iwles Re: Prosba od redakcji Dziecka 01.04.05, 11:43
      Byliśmy nad morzem i po brzegu spacerowały łabędzie. Mój siostrzeniec (6-letni)
      oglądał je z daleka i nie wierzył, że są żywe. Jako dziecko techniki
      stwierdził, że są na pewno sztuczne i komputerowo sterowane.

      -*-*-*-*-*-*-*-*-*

      8-letni synek mojej koleżanki spytał ją, ile lat jest młodsza od taty. Kiedy
      usłyszał, że 9 - odpowiedział: O, to moja żona dopiero za rok się urodzi.
      • ewa2233 Re: Prosba od redakcji Dziecka 01.04.05, 11:53
        Przed pójściem pierwszym razem do kina, zapytałam syna (około 4 letniego) jak
        sobie kino wyobraża.
        Powiedział, że to taka okrągła sala bez drzwi.
        Wchodzi się do niej od góry po drabinie.
        Każdy siada przed swoim telewizorkiem i ogląda film.
        ------------------------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • ageman Re: Prosba od redakcji Dziecka 01.04.05, 12:08
      Moja wówczas 3,5 letnia córka dostała od babci kolorowe drewniane pisanki, z
      których mielismy zrobić świąteczną dekorację. Moja córka stwierdziła, że
      przecież z jajeczek wychodzą kurczaczki i z tych na pewno też wyjdą - kolorowe -
      tylko trzeba się opiekować jajkami, żeby im ciepło było. Do świąt był jeszcze
      tydzień, ona włożyła te pisanki do koszyczka, otuliła lalkową kołderką i
      codziennie sprawdzała, jak się mają jajka i czy jakiś kurczak się nie wykluł.
      Mieliśmy dobrą zabawę obserwując ją, trochę tłumaczyliśmy, że z drewnianych
      jajek nic się nie wykluje, ale ona święcie wierzyła, że tak. Więc kupiliśmy
      kolorowe kurczaczki i nocą wymieniliśmy w koszyku jajka na kurczęta. A w
      wielkanocny poranek dobiegł nas z pokojku radosny okrzyk córki: "Wykluły się !
      Wykluły! I wszystkie kolorowe!"

      Pozdrowienia
      Aga
      • silvik Re: Prosba od redakcji Dziecka 01.04.05, 12:33
        Będąc małą dziewczynką "dowiedziałam się",że nie należy jest wiśni i czereśni z
        pestkami bo ...w brzuszku urośnie drzewosmile))Oj długo w to wierzyłam.I gdy ktoś
        nie wypluwał pestki to reagowałam bardzo żywiołowowink))
        • laskosia Re: Prosba od redakcji Dziecka 01.04.05, 12:33
          Moja Iga 3,3m-ce oglądała jesienią nasze ślubne zdjęcia, byli wszyscy których
          zna- brakowało tylko jej- z prostej przyczyny nie było jej wtedy na świecie-
          Iga była zawiedziona, zresztą do tej pory jak widzi te zdjęcia to prawie
          płacze - nie może nam podarować, że jej "nie wzięliśmy ze sobą, że została w
          domu" na nic tłumaczenia, że jeszcze wtedy nie było jej na świecie…

          Jechaliśmy kiedyś na długi weekend do Lęborka - pytamy Igę - cieszysz się
          Iguniu, że jedziemy do Lęborka ? Na co Iga - no cieszę się "baldzo", ale mamo
          ja go nie znam - jaki to jest ten Lemborek?

          Iga pyta mamo a zadzwonisz do Pani Krysi (naszej znajomej) ?
          Mówię, za chwilę Iguniu…. i zajęta przygotowywaniem obiadu pozostaje w kuchni-
          Iga pobiegła do telefonu i ….dzwoni, nagle krzyczy- mamo chodź szybko , Pani
          Krysia mówi, że "nie ma takiego numeru !!!!

          Iga ma mnóstwo zaskakujących pomysłów ostatnio na spacerze opowiadała mi cały
          scenariusz jak to będzie jak ona pojedzie do "od przedszkola do Opola"-
          pojedzie a pan poda jej mikrofon, zapyta jak się nazywasz i skąd do nas
          przyjechałaś, wtedy ona poda pełny adres, potem zapyta z kim przyjechała ?wtedy
          ona powie, że z rodzicami i rodziną i wymienia całą rodzinę smile) byłam w szoku -
          wszystko ma zaplanowane

          Program o którym wspomniałam nazywa " w od przedszkolu do Opolu" i ostatnio
          jest na etapie wierszyka o "Grzesiu przezwiesiu" dla nie wtajemniczonych chodzi
          o wierszyk Idzie Grześ przez wieś...

          Kasia
    • lyla1 Re: Prosba od redakcji Dziecka 01.04.05, 12:51
      Nie tylko dzieci mają wybujałą wyobraźnię. Ja sama ( kobieta 34 letnia),czasem
      przechodząc przez ulicę zastanawiam się co by było gdyby nagle nadjechał
      samochód widmo?
    • zona_mi Re: Prosba od redakcji Dziecka 01.04.05, 17:29
      W wieku około trzech lat byłam święcie przekonana, że biustonosz mojej mamy, to
      czapeczki dla bliźniąt! Jakoś nie zastanawiało mnie, po co on nam w domu...smile

      Moja dwuletnia Martynka, stojąc na wiejskim podwórku, rozmawiała z tatusiem
      przez telefon komórkowy. Nagle zobaczyła kota.
      - O, tatusiu, kotek! Patrz!
      I skierowała aparat w stronę zwierzaka smile))

      Pozdrawiam
      Agnieszka
    • mufka51 Re: Prosba od redakcji Dziecka 01.04.05, 19:32
      Mój synek 4.5 roku Do niedawna myślał,że smok z Komodo jest smokiem z
      komodą.Cały czas się dopytywał gdzie on ma tą komodę.My nie wiedzielismy o co
      mu chodzi.Dziadek wreszcie rozszyfrował
    • mama007 Re: Prosba od redakcji Dziecka 01.04.05, 22:05
      co prawda moje dziecko jeszcze za male, ale ja jak bylam mala zupelnie nie
      rozumialam jak statek moze splonac.... wychodzilam z zalozenia, ze skoro
      wszedzie naokolo jest woda to powinno sie to po prostu ugasic ta woda....
      ot, logika smile
      pozdrawiam
      • sheenaz Re: Prosba od redakcji Dziecka 01.04.05, 22:13
        usmiałam się czytając Wasze opowieści!

        ja będąc małą dziewczynką byłam święcie przekonana, ze w telewizorze zamknięci
        są ludzie i to oni odgrywają wszystkie te sceny. zachodziłam od tyłu telewizor
        (stał na stoliku) i pukałam wołając: hej, hej, wyłaźcie, bo jeszcze was prąd
        kopnie!!!

        poza tym jak byłam mała to zawsze zastanawiałam się o czym myślą wszystkie
        zwierzątka, o czym rozmawiają i jak np. gotują sobie obiady...

        Jasiek ma dopiero siedem miesięcy, więc jeszcze nie słyszałam żadnych rewelacji
        od niego.
    • michmaja Re: Prosba od redakcji Dziecka 02.04.05, 00:33
      Uśmiałam się, choć dzień taki smutny.
      Moja siotra, wówczas kilkuletnia, wymyśliła sposób jak odzyskać
      (oddzielić)żółtko i cukier z kogla-mogla - wystarczy kręcić w drugą stronę.
    • mamafilipcia Re: Prosba od redakcji Dziecka 02.04.05, 21:06
      Jak byłam mała to zawsze jak byliśmy na wsi to pytałam dlaczego krowy nie noszą
      biustonoszy. A Filip do niedawna na listonosza mówił bistonosz i nie pomagały
      tłumaczenia, że tak nie jest. Pytał się też dlaczego jak się rodził to w
      brzuszku nie było dla Niego koleżanki, z która mógłby się bawić. Dzieci są the
      best.
      • natiz Re: Prosba od redakcji Dziecka 02.04.05, 21:25
        Jak byłam mała to myślałam, że wiatr powstaje wtedy gdy drzewa zaczynają machać
        gałęziami...
    • liberata Re: Prosba od redakcji Dziecka 03.04.05, 22:36
      W przedszkolu kolega powiedział mi, że jeśli nie przykryję porządnie pleców się
      kiedy kładę się spać, to diabeł będzie mnie bódł rogami. Przez kilka lat
      otulałam się szczelnie kołdrą w obawie przed tym diabłem, do dzisiaj śpię w
      kokonie.
      Moją siostrę (ok. 4 lat) tata straszył czarownicą. Ona, już nie taka głupia,
      powiedziała mu w złości: A właśnie że nie ma żadnej Baby Jagi! Ojciec na to:
      Nie ma, ja ci pokażę Babę Jagę! I wyprowadził ją na korytarz. A nasz sąsiad,
      tzw. Jachu Flacha miał zwyczaj spać na wycieraczce, bo żona go nie chciała
      wpuścić do domu pijanego. Wyglądał okropnie. Siostra już mając 20 lat nie
      wierzyła, że to był Jasiu, tak ta Baba Jaga jej się wbiła do głowy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja