Czy niania moze korzystac z telefonu?

02.04.05, 12:05
Dziewczyny,czy pozwalacie waszym nianiom telefonowac z waszych aparatow. Ja
tez kwestii z niania nie obmawialam, a wczoraj pierwszy dzien jak byla z corka
caly dzien sama i juz widzialam ze w ostatnich zapanietamych polaczeniach
pojawily sie jakies trzy dla mnie nieznane numery + jeden komorkowy. Niestety
nie mam funkcji sprawdzenia czasu polaczen. Nie bardzo wiem co zrobic bo nie
chce zeby niania czula sie szpiegowana i zeby to pozniej nie odbilo sie na
corce. A z drugiej strony to wkurza mnie ze mi o tym nie powiedziala. Ja
przeciez rozumiem ze jak caly dzien siedzi u mnie (9:30-18:00) to czasami
bedzie musiala gdzies zadzwonic zeby cos zalatwic czy cos sie dowiedziec- ona
przeciez tez ma swoje zycie.
Poradzcie co w takim przypadku zrobic
Ela
    • lola211 Re: Czy niania moze korzystac z telefonu? 02.04.05, 12:18
      Moja mama pracuje jako opiekunka juz w ktorejs z rzedu rodzinie i zawsze miala
      dostep do telefonu.Przebywa z dzieckiem od 8 do 17, musi czasem zadzwonic do
      przychodni, urzedu, do mnie w waznej sprawie, na komorki na pewno nie
      dzwoni.Nie spowiada sie pracodawcom, ze wykonala telefon, bo byloby to
      cokolwiek smieszne.
      Grunt, zeby nie byla to osoba, ktora dzwoni bez opamietania, bo i takie sie
      zdarzaja.Sprawdz ja jeszcze, jesli dziennie bedzie po kilka rozmow to pozostaje
      zwrocenie jej uwagi.
    • black_currant Re: Czy niania moze korzystac z telefonu? 02.04.05, 12:27
      Pozwalam.
      ---------------------------------------
      Ania - podwójna mama październikowa smile
      Emilka (1.10.2001)
      Grześ (18.10.2004)
    • agacz2905 Re: Czy niania moze korzystac z telefonu? 02.04.05, 13:00
      Przecież wszystko jest kwestią umowy.
      A.
      • utalia Re: Czy niania moze korzystac z telefonu? 02.04.05, 13:34
        Nie no zupelnie sie nie zgadzam z poprzedniczkami. Waidomo jakie teraz telefony
        sa drogie i nie jest to takie oczywiste. Owszem moze od czasu do czasu
        zadzwonic w sprawie nie cierpiacej zwloki ale nie przesadzajmy aby zalatwiala
        wszystkie swoje sprawy przez twoj telefon. A juz z pewnoscia nie powinno byc
        mowy o pogaduchach ze znajomymi. Musisz top jakos ustalic bo wysokosc rachunku
        moze cie zdziwoc
        • nicol.lublin Re: Czy niania moze korzystac z telefonu? 02.04.05, 14:41
          a nie łatwiej byłoby to po prostu uzgodnić?
    • anusia151 Re: Czy niania moze korzystac z telefonu? 02.04.05, 15:18
      Ja z moja opiekunką o tym w ogóle nie rozmawiałam.Ma nr telefonu do mnie i w
      razie czego ma dzwonić.Gdybym ja opiekowała się czyimś dzieckiem,to dzwoniłabym
      tylko w naprawde niecierpiących zwłoki sprawach,a potem powiedziałabym o tym
      gospodarzom i zaoferowała zwrócenie kosztów połączenia.Inną sprawą jest czy
      gospodarz wziąłby te pieniążki.
      • gagunia Re: Czy niania moze korzystac z telefonu? 02.04.05, 15:28
        zgadzam sie z anusia.
        powiedz kobiecie, ze twoj telefon ma opcje zapamietywania nr, zaskoczyly cie 3
        nieznane numery w zwiazku z czym chcialabys ustalic kwestie dzwonienia. mysle,
        ze nawet jak nalezy do gadatliwych to bedzie sie bala, ze telefon ja zdradzi smile
        chyba, ze potrafi skasowac.
    • czaroffnica24 Re: Czy niania moze korzystac z telefonu? 02.04.05, 15:47
      Zamów sobie wykaz połączeń telefonicznych <5 zł za miesiąc> i rozliczaj się z
      nią za wykonane przez nią rozmowy. Te, co do których masz pewność, np wykonane
      między 9 a 16, a was nie było w domu czy też zapisuj po przyjściu do domu
      numery pod które ona dzwoniła.
      Nie możesz pozwolić na to, żeby korzystała pod twoją nieobecność z aparatu
      telefonicznego. Nie siedzi u was 24h na dobę, żeby nie mogła niczego załatwić.
      Z resztą są też komórki, nie wierze, że nie ma swojej.
      Jeśli już koniecznie musi gdzies zadzwonić <umówić dziecko, męża, mame, babcię
      do lekarza> to niech cię o tym poinformuje.
      • lola211 Re: Czy niania moze korzystac z telefonu? 02.04.05, 17:22
        Tia, jak siedzi od 9.30 do 18 + czas na dojazd do pracy to kiedy niby ma
        dzwonic do urzedu czy lekarza? Dzwonilyscie kiedys do przychodni albo zusu na
        przyklad? Czasem trzeba poswiecic na to godzine, bo dodzwonic sie nie mozna.Z
        komórki - wolne zarty.
        Jesli bedzie to raptem kilka rozmów w miesiacu to szczytem byloby domagac sie
        zwrotu kilku zloty.Natomiast na prywatne pogaduszki pozwalac nie mozna.
        W pracy oczywiscie zadna z Was nie wykorzystuje sluzbowego telefonu do
        prywatnych rozmów?
        • czaroffnica24 Re: Czy niania moze korzystac z telefonu? 02.04.05, 17:35
          Nie pamiętam kiedy musiałam coś tak ważnego załatwić, że wykręciłam dwa
          stacjonarne + na komórkę, zrobiłam tu o kogoś w domu i jeszcze o tym
          niepoinformowałam.
          Ja jakoś siedzę tyle w pracy plus łącznie godzinny dojazd, nie mam możliwości
          dzwonienia z pracy i jakoś żyję, mój świat nie runął, wszystkie sprawy mam
          załatwiane na bieżąco.
          • lola211 Re: Czy niania moze korzystac z telefonu? 02.04.05, 17:48
            Zdradz tajemnice, jak to robisz? Do lakarza, do urzedu kiedy dzwonisz?
    • atlantis75 Re: Czy niania moze korzystac z telefonu? 02.04.05, 19:13
      Tylko ze swojej komórki. No, chyba że dzwoni do Ciebie w bardzo ważnej sprawie
      dotyczącej dziecka, domu itd. I tego się trzeba trzymać. Porozmawiaj z nią,
      czego oczekujesz względem korzystania z Twojego telefonu. Zamów bilingi w
      telekomunikacji. I tego się trzymaj. Kiedys dostałam 600 zł rachunek za tel.
      Mieszkałam jeszcze na stancji (byłam odpowiedzialna za mieszkanie), a sumkę
      wydzwoniła lokatorka, na tydzien przed wyprowadzką. Częśc sumy wyrwałam jej z
      gardła, 200 zł musiałam dopłacić... Jedynie jasne reguły pozwalają uniknąć
      takich sytuacji.
    • pitahaya1 Re: Czy niania moze korzystac z telefonu? 02.04.05, 19:25
      Miałam kilka niań, nigdy nie poruszałam tematu telefonu. Zemściło się to
      dwukrotnie: jedna z nich miała narzeczonego w Niemczech (rachunek wyniósł
      kilkakrotność pensji, dziewczyna zrezygnowała z pracy a następnego dnia
      wyjechała z kraju), druga "wpadła" gdy przez półtorej godziny nie mogłam
      dodzwonić się do domu (podobno mąż do niej dzwonił, może i mąż, ale: AŻ TYLE
      CZASU WISIEĆ PRZY TELEFONIE!!!, a dziecko?, rachunek potwierdził moje obawy).

      Moim zdaniem trzeba jasno powiedzieć: dostajemy bilingi, może pani dzwonić w
      sytuacjach wyjątkowych i alarmowych, pozostałe "rozmowy" będą rozliczane i
      koszt odejmowany od pensji.
Pełna wersja